DZIŚ JEST:   20   LUTY   2020 r.

Św. Franciszka i Hiacynty Marto
Św. Zenobiusza
 
 
 
 

Wolne miasta i Jarosław Kaczyński

Wolne miasta i Jarosław Kaczyński

Nie będę ukrywał, że inspiracją dla mojego tekstu jest artykuł Edwina Bendyka, opublikowany w jednym z czerwcowych numerów tygodnika „Polityka”, zatytułowany „Wolne miasta". Tak, wiem bardzo dobrze, że lewicowe media produkują codziennie multum temu podobnych toksycznych propagitek i brakłoby dni, tygodni i miesięcy, aby każdą z nich komentować, ukazując ich hipokryzję, głupotę i nienawiść do kraju, w którym to ma miejsce. Ale czasami czytać hadko i zdzierżyć trudno, a więc napisałem com napisał.    

Ostatni lans, jaki zafundowali sobie prezydenci niektórych dużych miast naszego kraju w kontekście przyjmowania tzw. uchodźców, zadziwia dezynwolturą i lekceważeniem polskiej racji stanu, dla której etniczno-religijna multikulturacja jest śmiertelnym zagrożeniem. A to właśnie poprzez swą deklarację zaprezentowali kadencyjni przecież samorządowcy i zrobili to wbrew jednoznacznie negatywnej opinii swych rodaków. Prezydenci Białegostoku, Bydgoszczy, Krakowa, Gdańska, Wrocławia, Warszawy, Lublina, Rzeszowa, Łodzi, Szczecina i Poznania chcą u siebie osiedlać ludzi z Afryki i Bliskiego Wschodu, ale nie w swoich domach i mieszkaniach. Ich postepowanie tym bardziej zadziwia, że wielu z nich uwikłanych jest w histeryczną polityczną opozycyjność, a niektórzy dodatkowo unurzani w afery odsyłające nas do kodeksu karnego. 

 

Wcale nie mniejszą szkodę czyni Polsce „nominowanie” przez lewackie środowiska niektórych miast i gmin Rzeczypospolitej do kategorii „twierdz wolności sztuki”, co jest sednem przywołanego na wstępie artykułu. Otóż lewactwo chce zakładać bazy swej kulturowej brzydoty w polskich miastach i gminach. To nominowanie jest po pierwsze żałośnie głupie, a po drugie, nie jest prawdą przywołanie wskazywanych w artykule miast, jako miejsc, w których sztuka jest naprawdę wolna. I jakoś tak zupełnie mnie nie zaskakuje, że te dwie kwalifikacje – chęć przyjmowania „uchodźców” i pretendowanie do bycia „oazą wolności”, w większości przypadków się ze sobą pokrywają. 

 

Kiedy państwo, zamiast promować w interesie obywateli i poprzez swoje instytucje kultury dobro, piękno i prawdę, a tym samym czynić sztukę wolną od dewiacji i antypolonizmu, pozwoliło, a wręcz finansowało te właśnie obrazoburcze i antynarodowe tendencje w galeriach i teatrach, to w efekcie w III RP rak wynaturzeń się rozwinął i mamy to, co mamy. Dzisiaj, po bardzo długim okresie wegetacji w przeróżnych katakumbach, oczy polskich artystów i ludzi kultury z nadzieją kierują się w stronę rządu i jego kluczowych w tym kontekście dla przyszłości Polski ministerstw – Edukacji Narodowej, Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz… Finansów. W tym samym czasie lewacka artystyczna kamaryla próbuje się okopać w samorządach, o czym właśnie bardzo otwarcie pisze pan Bendyk w „Polityce”. Nic dziwnego, że tam, bo samorządy w większości wciąż jeszcze są w rękach tych towarzystw, które Polskę traktowały, jako ten sienkiewiczowski „postaw czerwonego sukna”, darty ile wlezie. A kiedy nie darli, to indoktrynowali nowocześnie, unijnie i na potęgę, no i w duchu cywilizacji śmierci.

     

Dzisiaj, wietrząc porażkę swego planu odpolaczenia Polaków, instruują i cynicznie podpuszczają władze miast i gmin, krzycząc, że te muszą zdać sobie sprawę, że to na nich dziś spoczywa odpowiedzialność za kulturę w Polsce. Oczywiście, chodzi o ich kulturą, a w zasadzie antykulturę, co doskonale definiuje się w działalności autora cytowanego powyżej zdania-krzyku, Pawła Łysaka, dyrektora warszawskiego Teatru Powszechnego, gdzie wystawiono bolszewicką w swych przesłaniach „Klątwę”, a wcześniej dyrektora teatru w Bydgoszczy, gdzie zrealizowano równie paskudną i bluźnierczą „Naszą przemoc i waszą przemoc”.

 

To, że tego typu pseudosztuka, te komunistyczne sceniczne ulepki reżysera Frljića, mają dzisiaj jednoznaczny znak antyjakości, zawdzięczamy mobilizacji społecznej ludzi wierzących, narodowców i państwowców. Obok wicepremiera Glińskiego, na wysokości zadania stanęły w tym przypadku też służby państwowe, np. prokuratura, ale też polskie media. Żal, że działania te wciąż mają wymiar sporadyczny i akcyjny, co pozwala współczesnym polskojęzycznym czekistom kultury ukrywać się właśnie w tych przywoływanych gminach i miastach i wysysać ich budżety, a dzieje się to przy nieświadomości podatników tych samorządów; nieświadomości, co do natury i konsekwencji działalności takich „artystów”.

 

Niejako równolegle, w tych lewackich samorządowych „dziuplach” w najlepsze trwa cenzura i administracyjne dławienie wolności słowa. Nie ma tam miejsca na twórczość odwołującą się do patriotyzmu czy do wiary w Boga. Wszelka działalność artystyczna odbiegająca od lewackiego mainstreamu może mieć tam tylko charakter undergroundowy. I to, mój Boże, wciąż się dzieje w wolnej Ojczyźnie! Doświadczam tego osobiście i dowodnie choćby w rodzimym dla mojego Teatru Nie Teraz mieście Tarnowie. A nie jest to jedyny taki zespół i jedyne takie miasto w Polsce. A kiedy już gdzieś jest szansa na jakąś zmianę, to wówczas rozpętuje się histeria wspierana skrajnie lewicowymi bojówkami, tak, jak to miało miejsce w Teatrze Polskim we Wrocławiu.  

 

Problemem kultury nie jest jednak taka czy inna decyzja wyborców, dająca władzę prezydentowi takiej czy innej proweniencji politycznej. Problemem prawdziwym jest lewackie zideologizowanie wielu spośród tych ludzi, którzy są przekonani, że dysponując demokratycznym mandatem, mogą wspierać tylko to, co im się osobiście podoba i to bez względu na to, czy służy to Polsce, czy nie. I – w sumie – kierując się niechęcią (żeby nie napisać – nienawiścią) do obecnie rządzącego PIS-u, wspierają publicznym groszem tylko tych, którzy myślą i działają podobnie do nich. W związku z czym inni nie mają prawa gościć w podległych im publicznych instytucjach.

 

Tak więc, chciał czy nie chciał, mamy „spór o wolność kultury”, jak bardzo celnie nazwał to prezes PiS, Jarosław Kaczyński, 1 lipca na konwencji Zjednoczonej Prawicy. I wyartykułował to, czego wciąż nie mogą zrozumieć ci, którzy chcą za pieniądze polskiego podatnika realizować tutaj obcą, często wrogą Polsce i jej tradycjom politykę kulturalną. Do niedawno robili tak korzystając z całkowitego wsparcia rządowego, a teraz chcą to kontynuować za pieniądze samorządów. Premier Kaczyński: Trzeba odróżnić sferę wolności, która jest pełna, od sfery mecenatu państwowego. W tej sferze my chcemy zabiegać o wspólnotę, o jej konsolidację, bo to jest nasz cel. Wyłowiłem w wypowiedzi pana Jarosława jeszcze jedno niezwykłe zdanie, które niejako pieczętować mogłoby wszelką aktywność polskich instytucji na rzecz kultury: Piękno jest częścią wspólnoty… No właśnie.

 

 

Tomasz A. Żak



 

 

 

 

 


DATA: 2017-07-20 13:26
AUTOR: TOMASZ A. ŻAK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Inspiracje,inspiracje; temat nieodgadniony, temat niedookreślony, nie znają one granic, nie znają one stanic, gdzie przyjdzie inspiracjom położyć głowę ? Tak chciałbym odnieść się do asumptu napisania artykułu przez Tomasza Antoniego Żaka. Zadziwiająca i niecodzienna sytuacja, inspiracją był artykuł zamieszczony w tygodniku "Polityka" - bardzo odległym ideowo i pod względem wyznawanych zasad - od Polonia Christiana. Z tego wniosek, że umysł twórcy (boć nie tylko publicysty,Tomasz Antoni Żak jest przede wszystkim twórcą a dopiero później publicystą) wszędzie dostrzeże to coś, co da asumpt do ekstrapolacji, do porównania bądź alegorycznego odniesienia do innych zagadnień, mających wprawdzie wspólny odnośnik pod nazwą "Wolne miasta" ale nic ponad to.Jest to ciekawy przyczynek do konstatacji,że myśl ludzka jest nieujarzmiona i z błędnej przesłanki,potrafi na zasadzie a rebours,zbudować coś dobrego, coś pożytecznego.Tomasz Antoni Żak jest tegoż egzemplifikacją.
ponad 2 lata temu / druh Ryszard
 
Co do meritum artykułu, to nie mam uwag. Jedno zauważyłem - drobnostka - ów apel, deklaracja "o współdziałaniu w obszarze migracji", podpisali prezydenci 12 miast polskich a nie jak enumeratywnie wyliczył Tomasz Antoni Żak,11 miast. Na tej chlubnej "liście", zabrakło miasta Katowice. Czy najbliższe wybory samorządowe, odsuną od władzy szkodników społecznych ? Oto jest pytanie ! W związku z tym, czy ordynacja wyborcza zapewni kontrolę nad tymi, którzy liczą głosy i zatwierdzają wyniki ? Pamiętajmy o tym, co stwierdził onegdaj tow. Stalin, Nie ważne kto jak głosuje, ważne kto liczy głosy. Oby nie powtórzyły się "cuda nad urną" z ostatnich wyborów samorządowych.
ponad 2 lata temu / druh Ryszard
 
Przykre, że moje ukochane miasto Wrocław, staje się miejscem antychrześcijańskim, antypolskim, antykulturalnym i antyoświatowym. Miasto tonie w długach, trwoniąc tak potrzebne pieniądze na wątpliwej jakości "kulturę" kosztem zaniedbań w infrastrukturze i oświacie. Prezydent chce przyjmować uchodźców i Żydów,do czego wielokrotnie zachęcał, a nie dba o to, aby polskie dzieci uczyły się w godnych warunkach. Do czego zmierza moje miasto?
ponad 2 lata temu / tert
 
Dyrektorzy ośrodków kultury, teatrów, muzeów, galerii itp otrzymujących dotacje z państwa lub od samorządów powinni być wybierani w wyborach samorządowych co 4 lata. A jak by nie zechcieli, to powinni oddać dotacje.
ponad 2 lata temu / 9876
 
Gliński i prokuratura stanęły na wysokości zadania ?! To jakiś absurd ! Wprost przeciwnie ! Śledztwo się kuriozalnie ślimaczy a przestępcy nadal bezkarnie grasują i obrażają Pana Boga i katolików !Zupełnie inne tempo było w przypadku działań rzekomo antysemickich - błyskawiczna kara więzienia dla Rybaka za happeningowe spalenie kukły żydowskiego hochsztaplera i bluźniercy, sponsora antypolskości i antykatolicyzmu a także dyskryminacyjne zarzuty wobec Jacka Międlara za prawdę o Żydach i Ukraińcach . Rządy neobolszewii są więc kontynuowane w praktyce !
ponad 2 lata temu / oburzony
 
Niech włodarze prowadzą kampanię wyborczą pod hasłami zorganizowania islamskich gett w centrach miast i kopulowaniu z figurami na scenach teatrów . Efekt miejmy nadzieję murowany .
ponad 2 lata temu / mk
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.