DZIŚ JEST:   20   PAŹDZIERNIKA   2018 r.

Św. Jana Kantego
Bł. Jakuba Kerna
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 35  >   RODZINA NA CELOWNIKU

Rozmowa z Piotrem Podleckim

Wojna przeciwko rodzinie toczy się na wielu polach


Z Piotrem Podleckim, katechetą, pracownikiem Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Krakowie, twórcą Akademii Obrońców Życia i Akademii Walki Duchowej, rozmawia Roman Motoła.

Bezduszni politycy i urzędnicy coraz bardziej zdecydowanie wyciągają ręce w stronę naszych dzieci, chcąc je stopniowo wręcz „upaństwowić”. W czym, Pana zdaniem, tkwi największe zagrożenie?

– Jestem mężem od dwudziestu trzech lat, mam siedmioro dzieci. Działam w Akademii Obrońców Życia – ruchu radykalnie stającego w obronie nauki Kościoła, prowadzącego też ewangelizacyjną działalność pro‑life. Mój najmłodszy syn ma dwa i pół roku, najstarsze córki studiują. Jeden z synów uczy się w liceum, pozostałe dzieci w szkole podstawowej. Moja żona jest nauczycielką w przedszkolu, od kilkunastu lat na nieustannym urlopie wychowawczym.

Od czasu, gdy do władzy doszła Platforma Obywatelska, państwo w ogóle nie prowadzi żadnej polityki prorodzinnej czy pronatalistycznej. Wcześniej też nie było jakoś szczególnie lepiej, ale przynajmniej widać było tendencje ku otoczeniu rodziny pewną opieką. W tej chwili jednak mamy do czynienia z działalnością wręcz dywersyjną, mającą na celu uderzenie w rodzinę. Jestem przekonany, że jest to planowane niszczenie rodziny. Być może niektórzy spośród ludzi, którzy się do tego przyczyniają, wierzą w proponowane przez siebie szaleństwo. W istocie jednak jest to proceder, którym powinna się zająć prokuratura.

Pierwszy podstawowy problem to wyrywanie dzieci z rodziny w postaci przymusu szkolnego i prób wprowadzenia przymusu przedszkolnego. Dziecko powinno być wychowywane w domu, w rodzinie. Wiadomo natomiast – bo zostało to już przetestowane przez lewackie środowiska na Zachodzie – że im wcześniej wyrwie się dziecko z domu, tym łatwiej jest je ukształtować na własną modłę, wbrew przekonaniom rodziców. Już w latach osiemdziesiątych minionego wieku w oficjalnych dokumentach masonerii, w czasopismach masońskich wydawanych jawnie we Francji przyznawano, że celem tej organizacji jest niszczenie rodziny. Gdy bowiem zniszczy się rodzinę, zmieni się cały system społeczny. Nie chodzi więc o zmodyfikowanie rodziny, ale o jej zupełne wyeliminowanie. To samo próbowali zrobić rewolucjoniści francuscy. Oni nie chcieli poprawiać świata, tylko go zniszczyć, by na jego zgliszczach stworzyć jakiś nowy, demoniczny byt. Do tego samego dążyli także bolszewicy.

Druga, moim zdaniem, ogromnie ważna sprawa to demoralizowanie uczniów w szkołach. Chodzi o wprowadzanie do programów ideologii gender, która jest próbą zniszczenia paradygmatu antropologicznego wywodzącego się z chrześcijaństwa i z kultury europejskiej. Promowanie i przyznawanie szczególnego miejsca w społeczeństwie ludziom, którzy chcą zmieniać swoją płeć i modyfikować wzorce moralne, jest odejściem od prawa naturalnego. W Polsce powinno się robić coś wręcz przeciwnego: wspierać kobiety, które chcą wychowywać dzieci w domu, a nie – jak w Rosji sowieckiej – proponować im miejsca pracy w fabryce i żłobek dla dziecka obok fabryki.

Następnym problemem jest bezpardonowe wkraczanie państwa w środowisko rodzinne. Jakiś czas temu jeden z wyższych rangą polityków w Polsce powiedział, że nie może być takiej sytuacji, iż państwo polskie kończy się na progu domu. Za taką wypowiedź ten człowiek nigdy już nie powinien zostać dopuszczony do władzy, ponieważ to jest założenie totalitarne. Oznacza ono w istocie, że państwo polskie pod pretekstem ochraniania rodziny próbuje robić to, co dzieje się w komunistycznej Korei Północnej. Widać to choćby na przykładzie „błękitnej karty”, która opiera się na założeniu, że rodzina z natury generuje patologie. Samo kreowanie takich skojarzeń jest inżynierią społeczną, medialną manipulacją. Ojciec, który głaszcze córkę po włosach, bierze ją na kolana, w domniemaniu jest niebezpieczny. Rodzina, w której stosowane są klasyczne, konserwatywne (czyli odwołujące się do odpowiedzialności) normy wychowania, znajduje się na celowniku państwa.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

 

Wątpliwości co do wyroku Naczelnego Sądu Administracyjne są poważne. Już samo uchylenie wcześniejszych decyzji, które stwierdzały, że wpisanie do aktu stanu cywilnego dwóch kobiet nie jest dopuszczalne, wydaje się być nieprawidłowe. Sam wniosek o transkrypcję nie powinien bowiem zawierać nazwisk dwóch kobiet, a dobro dziecka mogło być zagwarantowane w zupełnie inny sposób – mówi w rozmowie z portalem PCh24.pl dr Tymoteusz Zych, wiceprezes Instytutu Ordo Iuris.

 
 

W australijskim stanie Queensland zalegalizowano możliwość dokonywania aborcji na życzenie do 22. tygodnia ciąży. To dramatyczna zmiana w ochronie życia, ponieważ dotychczas przeprowadzenie aborcji było zagrożone karą więzienia do 7 lat dla kobiet oraz do 14 lat dla pracowników „klinik aborcyjnych”.

 

W stanie Iowa w USA doszło do niezwykłego, symbolicznego wydarzenia. Budynek należący kiedyś do proaborcyjnej Planned Parenthood, stał się teraz „centrum życia” i jest siedzibą organizacji pro life.

 

Młody imigrant z Libanu, kilkakrotnie skazywany za różne mniej lub bardziej poważne przestępstwa, został wypuszczony z aresztu. W zakładzie karnym mieszkający w berlińskiej dzielnicy Kreuzberg Omar A. miał przebywać jeszcze przez blisko półtora roku. Jednak z powodu apelacji od wyroku, Libańczykowi przyznano  tzw. status  osoby tolerowanej!

 

Prokurator generalny Stanów Zjednoczonych Jeff Sessions wskazał na największe aktualnie zagrożenia dla świata zachodniego. W obliczu mocno osłabionego Państwa Islamskiego i nieliczącej się Al-Kaidy, jego zdaniem zdecydowanie na pierwsze miejsce wysuwa się libańska organizacja Hezbollah (partia Allacha).


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.