DZIŚ JEST:   14   LISTOPADA   2018 r.

Św. Józefa Pignatellego
Św. Hipacego, biskupa
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 65  >   TEMAT NUMERU: Kimkolwiek jesteś, sodomito!

Wobec ohydy spustoszenia

Wobec ohydy spustoszenia

Gdy ujrzycie „ohydę spustoszenia”, o której mówi prorok Daniel, zalegającą miejsce święte – kto czyta, niech rozumie – wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry! Kto będzie na dachu, niech nie schodzi, by zabrać rzeczy z domu. A kto będzie na polu, niech nie wraca, żeby wziąć swój płaszcz. Biada zaś brzemiennym i karmiącym w owe dni… (Mt 24, 15–19).

 

 

Mniej więcej od czasów Soboru Watykańskiego II w medialnym obiegu coraz częściej używa się określeń „konserwatyści” i „liberałowie” w odniesieniu najpierw do decyzji podejmowanych na soborze, a zwłaszcza w odniesieniu do tak zwanej odnowy posoborowej, gdy wiał bliżej nieokreślonej proweniencji „duch soboru”. Takie przenoszenie określeń ilustrujących podziały polityczne i ideologiczne na materię dotyczącą eklezjologii, czy szerzej teologii, było od początku ułomne, ale służyło – dla celów propagandowych – jako poręczne narzędzie w etykietowaniu przede wszystkim tych, którzy zostali naznaczeni przez zdominowany przez środowiska liberalno‑lewicowe świat medialny jako wrogowie postępu i współczesności.

 

Odwołując się do definicji postępu autorstwa Gilberta K. Chestertona, wedle której postęp polega na znalezieniu miejsca, gdzie należy się zatrzymać, można powiedzieć, że ci inkryminowani na medialnych areopagach wrogowie postępu byli jego największymi zwolennikami, bo wiedzieli, gdzie i kiedy zatrzymać się i trwali na mocnym gruncie odwiecznej Tradycji oraz niezmiennego od wieków Magisterium. Czy „konserwatystami” byli Apostołowie, męczennicy – od czasów rzymskich katakumb po piekło kolejnych rewolucji (od Wandei po gułag i niemieckie obozy zagłady)? Czy „konserwatystami” było dwudziestu jeden Koptów zamordowanych przez zbirów z tak zwanego Państwa Islamskiego nad brzegiem Morza Śródziemnego, bo nie chcieli się wyrzec Chrystusa? Czy „konserwatystką” jest szlachetna i dzielna Mary Wagner, która odsiaduje kolejny wyrok za podejmowanie niewerbalnych prób (wręczanie róży) odwiedzenia matek od mordowania własnych nienarodzonych dzieci?

 

Prawdziwy podział: wiara na serio i wiara na niby

 

Nie chodzi o to, że samo słowo „konserwatysta” czy „konserwatyzm” jest czymś, czego należy się wstydzić. Chodzi o to, że jest nieadekwatne. Rzeczywista linia podziału przebiega dzisiaj w Kościele nie między „konserwatystami” a „liberałami”, ale między tymi, którzy wierzą na serio i tymi, którzy wierzą tylko na niby. Bardzo wyraźnie wyciągnął tę różnicę na światło dzienne pontyfikat papieża Franciszka. Szczególnie mocno ujawniła się ona przy okazji wstrząsającego Kościołem (niestety po raz kolejny w tym stuleciu) skandalu związanego z ujawnieniem destrukcyjnej dla wiary i moralności działalności mafii lawendowej umiejscowionej na najwyższych szczeblach kościelnej hierarchii.

Do światowej opinii publicznej dotarły nie tylko ustalenia amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości (poczynając od pensylwańskiej wielkiej ławy przysięgłych) o homoseksualnych drapieżnikach grasujących w różnych amerykańskich seminariach duchownych i kuriach biskupich, ale również wstrząsający w swojej treści raport – świadectwo byłego nuncjusza apostolskiego w USA (w latach 2011–2016) arcybiskupa Viganò, który wskazuje na uwikłanie najwyżej postawionych osób w Kościele – nie wyłączając samego papieża Franciszka – w tuszowanie działań homoseksualnej mafii za oceanem (i pewnie nie tylko tam).

 

Ludzie wierzący na serio, kierowani naturalnym odruchem – śmiem twierdzić: natchnieniem Ducha Świętego – zareagowali na tę bezprecedensową w dziejach Kościoła kryzysową sytuację odwołaniem się do sprawdzonych środków zaradczych: postu i modlitwy. Sam Zbawiciel powiedział swoim uczniom, że jest taki rodzaj demonów, których egzorcyzmowanie powinno być poprzedzone wytężonym postem i modlitwą, czyli oczyszczeniem ciała i ducha. Za tą ewangeliczną radą postąpili biskupi (na przykład biskup Paprocki z USA), którzy swoje wezwanie do weryfikacji faktów podawanych przez arcybiskupa Viganò wzmocnili osobistym świadectwem umartwienia.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
3
 
 
 

 

Mówiąc o Matce Bożej często podkreślamy Jej słodycz, czułość i wrażliwość. Nie możemy jednak zapominać o Jej innych, wielkich cechach: jest potężna, jest wojownicza, jest hetmanką. Warto o tym pamiętać, bo nie mamy już przecież pięciu lat! Krystian Kratiuk zaprasza na program „Ja, katolik”.

 
 

Zaślepienie rządzących nienawiścią do chrześcijaństwa sprawia, że akceptują oni wszystko, w tym również islam, jako środek wyeliminowania z życia indywidualnego i społecznego wiary w Chrystusa, by w ten sposób usunąć fakty religijne do lamusa i stworzyć nowe laickie społeczeństwo pozbawione tradycji, patriotyzmu, własnych korzeni. Zapominają przy tym, że człowiek jest istotą duchową. Tę pustkę wykorzystują muzułmanie – mówi dr Reynald Secher, historyk i politolog w rozmowie z PCh24.pl

 

Szwajcarska Partia Ludowa poszła śladem niemieckiej antyimigranckiej Alternative für Deutschland (AfD) i apeluje o przeprowadzenie referendum w sprawie ratyfikacji paktu z Marrakeszu, przygotowanego przez Organizację Narodów Zjednoczonych. Niedawno w krytykę paktu włączyła się znaczna część centroprawicowej FDP (Freisinnig-Demokratische Partei).

 

Izraelski portal ynetnews.com wskazuje, że „mimo kontrowersyjnego polskiego prawa o Holokauście, stosunki między państwem żydowskim a Polską są coraz ściślejsze”. Najbardziej poczytne medium kraju podaje, że od 2002 roku 28,7 tys. Izraelczyków otrzymało polski paszport, a 10,8 tys. Izraelczyków otrzymało go w latach 2015-2017.

 

Kościół stanął obecnie wobec bezprecedensowego kryzysu związanego z serią pedofilskich i homoseksualnych skandali wśród duchowieństwa. Właściwa reakcja ludzi Kościoła, w tym zaangażowanych świeckich, będzie miała kluczowe znaczenie dla ujawnienia skali zła, ustanowienia właściwej opieki nad jego ofiarami oraz dla stworzenia wiarygodnego systemu prewencji.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.