DZIŚ JEST:   26   MARCA   2019 r.

Św. Dyzmasa (Dobrego Łotra)
Św. Małgorzaty Clitherow
 
 
 
 

Wiwat, o Krzyżu! Biada poganie! Pieśni wypraw krzyżowych

Wiwat, o Krzyżu! Biada poganie! Pieśni wypraw krzyżowych
FOT.Photo by Dror Garti/Flash90/FORUM

Kiedy chcesz iść przez obce kraje, gdy do Jakuba grobu się udajesz, wystarczy para butów, jakaś miska, z napojem flaszka i to wszystko – tymi słowami rozpoczyna się prosta, staroniemiecka pieśń, która w dwudziestu pięciu zwrotkach opisuje trudy pielgrzymowania do Santiago de Compostela – jednego z trzech najważniejszych ośrodków pątniczych średniowiecza, na równi z Rzymem i Ziemią Świętą. Do Ziemi Świętej pielgrzymowano inaczej – nie wystarczyła para butów, miska i napój. Tam potrzeba było dobrze naostrzonego miecza, ciężkiej zbroi i wytrzymałego konia.

 

Jednak wszystkie pielgrzymki łączyła muzyka, a konkretnie: pieśni tworzone i śpiewane po to, by dodawać otuchy pątnikom, urozmaicać wielomiesięczną, wyczerpującą podróż i wreszcie; aby się modlić – bo kto śpiewa, ten się dwakroć modli.

 

Pieśń o Rolandzie

Pątniczy szlak do Santiago de Compostela prowadził przez wąwóz Roncevaux w Pirenejach – miejsce, które okryło się sławą podczas wyprawy Karola Wielkiego do Hiszpanii przeciw Saracenom w roku 778. Podobno zakonnicy zapłacili wędrownym śpiewakom (jongleurs), aby napisali pieśń o pamiętnej bitwie i przybliżyli ją pielgrzymom zdążającym do grobu świętego Jakuba.

Tak prawdopodobnie powstała Pieśń o Rolandzie. To pełen symboliki bohaterski chanson o heroicznej śmierci dowódcy tylnej straży wojsk Karola Wielkiego, który nie chciał zadąć w róg, by nie zhańbić się wezwaniem posiłków, gdy straż wpadła w zasadzkę. Pieśń o Rolandzie ustanowiła wzorzec śpiewania o bohaterskich rycerzach chrześcijańskich walczących z poganami – w tym przypadku z muzułmanami.

 

Mamy niewiele informacji o jej wykonywaniu, nie znamy melodii, akompaniamentu, a nawet jej autora. Jeśli faktycznie napisał ją jeden z tak zwanych jongleurs, to wykonanie bardziej przypominało recytację, w której śpiewak sam tworzył akompaniament „na poczekaniu”, przygrywając sobie na lekkim instrumencie strunowym. W tym sensie Pieśń o Rolandzie nie była marszową piosenką, śpiewaną przez wszystkich – jej wykonanie przypominało współczesne słuchowisko – śpiewak recytował, a zgromadzeni wokół niego słuchacze wyobrażali sobie kolejne sceny walki o wąwóz Roncevaux – podstępny atak muzułmanów, wzruszającą śmierć Rolanda, odsiecz Karola Wielkiego i ostateczne zwycięstwo.

 

Pieśń o Palestynie

Inaczej rzecz ma się z Pieśnią o Palestynie, późniejszą o przynajmniej sto pięćdziesiąt lat. Autor Palästinalied, Walther von der Vogelweide, w przeciwieństwie do autora Pieśni o Rolandzie, był znany już w swoich czasach. Można powiedzieć, że był gwiazdą – jednym z najsłynniejszych minnesingerów, czyli niemieckim śpiewakiem, poetą, bardem.

 

W pięknie ilustrowanej księdze Codex Manesse, przechowywanej na uniwersytecie w Heidelbergu, znajduje się jego portret z mieczem u boku. Był prawdopodobnie ubogim rycerzem bez ziemi, który podróżował od zamku do zamku i śpiewał w zamian za gościnę. Wiemy, że wziął udział w piątej krucjacie, a po powrocie otrzymał w darze wieś w Bawarii, gdzie doczekał końca swoich dni.

Vogelweide napisał Palästinalied podczas wyprawy krzyżowej, między rokiem 1217 a 1221. W Codex Manesse zachował się jej pełen zapis – tekst i melodia. To niezwykły skarb, biorąc pod uwagę, że przeważającą liczbę tego typu utworów przekazywano tylko drogą ustną. Skoro ktoś zdecydował się tak dokładnie zapisać Palästinalied, musiało to oznaczać, że była bardzo popularna i często śpiewana – miała walor użytkowy, w przeciwieństwie do Pieśni o Rolandzie.

 

Pieśń sławi Jerozolimę jako ziemię pełną cudów i bogactw – piękną i naznaczoną obecnością Chrystusa:

 

W końcu moje życie zyskało sens

Odkąd me grzeszne oczy ujrzały

Świętą Ziemię i jej zielone łąki

Tak sławione przez wielu.

To ofiarował mi sam Bóg:

Zobaczyć kraj, świętą darń,

Przez którą jako człowiek szedł. (tłum. krajwspanialy.pl)

 

Ta myśl wydaje się niezwykle aktualna – to samo przecież mówią współcześni pielgrzymi odwiedzający Ziemię Świętą, podkreślając uczucie błogosławieństwa towarzyszącego miejscu życia Jezusa. Pieśń kończy się gromkim wezwaniem do boju – tym, czego potrzebowali utrudzeni marszem rycerze:

 

Biada grzesznikom w tej godzinie!

Chrześcijanie, poganie, żydzi (…)

Każdy wojnę toczy:

a tylko nasza jest sprawiedliwa.

On nam da władzę nad tą ziemią. (tłum. j.w.)

 

Opuszczam ciebie, skoro żąda Bóg

4 marca 1189 roku z Anglii i Francji wyruszyła trzecia wyprawa krzyżowa pod dowództwem Filipa II Augusta i Ryszarda Lwie Serce. Jej celem była Akra – miasto oblegane przez resztki wojsk chrześcijańskich pod dowództwem Gwidona de Lusignan. Dwie poprzednie krucjaty przyniosły zdobycie Jerozolimy, ale i klęskę pod Damaszkiem; mnóstwo ofiar, ale i heroicznych czynów. Te wydarzenia miały także swoich cichych bohaterów – kobiety. To one pod nieobecność małżonków musiały przejmować ich obowiązki. Nabyły wówczas prawa do zarządzania majątkiem, zwierzchności nad lennikami, do dziedziczenia i szczególnej opieki Kościoła, który karał ekskomuniką próby nastawania na ich cześć.

 

Nie zmienia to faktu, że los opuszczonych kobiet był nie do pozazdroszczenia. Także mężowie, rozdarci między papieskim wezwaniem a miłością do ukochanej, przeżywali rozpacz w chwili wyruszenia do Ziemi Świętej. O tym traktuje pieśń uczestnika trzeciej krucjaty, francuskiego rycerza Conona de Béthune, zwanego Silnym: Ahi, Amors, com dure de partie. O autorze wiemy niewiele – zachowało się zaledwie jedenaście jego kompozycji, choć z pewnością napisał więcej. Musiał także odznaczać się na polu bitwy, gdyż po zdobyciu Konstantynopola w 1204 roku został regentem Cesarstwa Łacińskiego.

 

Pieśń Ahi, Amors… jest niezwykle kunsztowna. Jej tłumaczenia oraz muzycznego opracowania podjął się Jacek Kowalski ze swoim Klubem Świętego Ludwika:

 

Z miłości w sercu boli rana sroga,

Lecz idę – Bogu wszak nie powiem: nie! –

Do Syrii! a gdy tam wspomogę Boga,

Z pewnością także Bóg wspomoże mnie.

Słuchajże więc, rycerstwa wszelki stan,

Wielcy i mali, dworni i wy, prości:

Idziecie dziś dobywać raju bram,

Honoru oraz waszych dam miłości! (tłum. Jacek Kowalski)

 

Rycerze dobrej opieki

W roku 2003, ponad dziewięć wieków po pierwszej krucjacie, ukazała się książka autorstwa Jacka Kowalskiego zatytułowana Niezbędnik krzyżowca. Do książki dołączono płytę (o tytule Rycerze dobrej opieki), na której znalazł się między innymi utwór Conona de Béthune (pod tytułem Pożegnanie). To właśnie pieśni są tytułowym „niezbędnikiem”. Jest to unikatowa próba podróży w głąb świata wypraw krzyżowych muzycznym szlakiem. Jacek Kowalski nakreślił sylwetki krzyżowców, których dzieł można posłuchać także w języku polskim, w tłumaczeniu autora.

 

Zachowało się niewiele muzycznych pamiątek po krucjatach i nie potrafimy precyzyjnie odtworzyć ani sposobu ich śpiewania, ani ich melodii. A jednak dają one na tyle soczysty, pełen kolorów i emocji obraz zbrojnych pielgrzymek, że można w ich tekstach odnaleźć nastrój dawnych wieków i – co udowadnia Kowalski – z powodzeniem go przekazać. Dzielą nas setki lat, od kiedy papież Urban II zakrzyknął na synodzie w Clermont słynne: Deus vult! (Bóg tak chce!), jednak dzięki pieśniom historia wypraw krzyżowych staje się żywa i wciąż prowokuje burzliwe dyskusje.

 

MC

 

Kiedyś wiedzieliśmy, jak odpowiadać na ataki islamu

 


DATA: 2019-01-23 08:36
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
10
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Deus vult!
1 miesiąc temu / krisbac
 
nn- Powielasz antychrześcijanskie brednie rewolucji francuskiej a potem bolszewickiej o "strasznych krucjatach" przeciw "miłujacym pokój" muzułmanom. gdyby nie wyprawy krzyzowe biłbyś może dzisiaj pokłony w stronę Mekki albo służył jako podnózek Mułły- zajeliby nie tylko półwysep Iberyjski ale całą Europę. Lewactwo w swojej naiwności ochoczo da się wyrżnąć ,tak na złość "katolom"
2 miesiące temu / lex
 
Przecież wyprawy krzyżowe nie przyniosły żadnych korzyści Kościołowi.Ani nie powiększył swej dominacji nad Islamem,ani też nie powiększył obszarów państw religii katolickiej.Raczej Islam zaczął dominować na terenach Europejskich.O mało,a byłby wyeliminował Kościół z jego terenu wpływu.Kościół poniósł ogromna straty materialne i ludzkie prowadząc wyprawy krzyżowe na tereny panowania Islamu.Dopiero misjonarstwo katolickie na obszary;Afryki,Azji oraz dwu Ameryk poparte siłą militarną państw imperialistycznych zwiększyło zasób wpływu Kościoła na Świecie.Bo w Europie mimo wielkich inkwizycji Kościół zaprzestał dyktować swoją nadrzędność nad władzą cywilną w państwach europejskich oraz znaczący wpływ na przemiany ewolucji cywilizacyjnej społeczeństw europejskich.
2 miesiące temu / nn
 
Seignor, sachiés qui or ne s'en ira En cele terre ou Deus fu mors et vis Et qui la crois d'outremer ne prendra A paines mais ira en paradis. Qui a en soi pitié ne remembrance Au haut Seignor doit querre sa venjance Et delivrer sa terre et son pa?s. Wiedzcie, panowie, kto nie ruszy dziś Tam, gdzie Bóg poniósł śmierć i z martwych wstał, Kogo zamorski nie ozdobi krzyż, Tego zapewne też ominie Raj. Czyja więc litość w kim jest nieuboga, Niechaj rusza, ażeby pomścić Boga, Oswobodzić jego ojczysty kraj.
2 miesiące temu / JSK
 
c.d. Aby poczuć pielgrzymkowy klimat Ziemi Świętej tamtych czasów, gorąco polecam posłuchać pieśni "Crucem Sanctam Subiit", hymnu... templariuszy :) Podobno wojska muzułmańskie, nawet znacznie liczebniejsze, słysząc ją z oddali, a nie widząc przeciwnika, wolały pierzchnąć niż stanąć w szranki z najlepszymi wojownikami średniowiecza.
2 miesiące temu / Marcin Wawrzyniak
 
"Pieśń o Rolandzie ustanowiła wzorzec śpiewania o bohaterskich rycerzach chrześcijańskich walczących z poganami ? w tym przypadku z muzułmanami" - w tym przypadku byli to Baskowie, nie muzułmanie :) W wąwozie Roncevaux do dziś stoi kamień upamiętniający tę bitwę. Odwiedziny tego miejsca w trakcie przeprawy przez Pireneje, to przeżycie wręcz mistyczne.
2 miesiące temu / Marcin Wawrzyniak
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.