DZIŚ JEST:   16   LIPCA   2018 r.

NMP Szkaplerznej z Góry Karmel
Św. Marii Magdaleny Postel
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 63  >   TEMAT NUMERU: Miej odwagę, wierz!

Wiara i odwaga. Lepiej umrzeć, niż zgrzeszyć

Wiara i odwaga. Lepiej umrzeć, niż zgrzeszyć

Wiara wymaga – bez względu na okoliczności. Naturalnie, wymaga także odwagi. Bez niej nie sposób udzielić odpowiedzi na powołanie, do którego wszyscy zostaliśmy wezwani. I jak zawsze, nie jest ona zasługą naszą, ale współpracy z Bożymi darami, które – jak zawsze – otrzymujemy za darmo.

 

Odwaga wiary dotyczy rzeczy wielkich i wydawałoby się – niemożliwych. Ale także tych zwykłych, codziennych, niezauważanych. Przypominają nam o tym święci: ci znani i ci nieznani, dający zarówno heroiczny przykład wiary, jak i codziennej dobroci, troski i ofiary. Potwierdzają oni prostą prawdę, że wystarczy żywa wiara, zaufanie Bogu i poddanie się Jego woli. On zatroszczy się o wszystko, czego nam potrzeba i doda tego, czego naprawdę nam brakuje.

 

Wiara wymaga odwagi, ale też jej udziela. To część powszechnego powołania: każdy z nas codziennie staje wobec wynikających zeń wyborów. Zatrzymując się na tej drodze, oddalamy się od Boga – to jedno z tych prawideł życia wewnętrznego, o których zawsze należy pamiętać. Kiedy On jest w centrum życia, napotykane problemy przestają już być takie zaskakujące, a zagrożenia tak wielkie. Odkrywamy, że robimy rzeczy, na które w innym przypadku najzwyczajniej brakowałoby nam odwagi. Krok po kroku jesteśmy prowadzeni po drodze, która nie jest łatwa (czasem wydaje się wręcz niemożliwa), ale konieczna. A Bóg umożliwia i ułatwia jej przebycie.

 

Wewnętrzna odwaga

Bóg pragnie naszego zbawienia i szczęścia. Dzięki Niemu jesteśmy też w stanie poznać samych siebie, nasz faktyczny stan: naszą małość, słabość i grzeszność. Jesteśmy – jak za świętym Augustynem przypomina nam katechizm – żebrakami. Nawrócenie zawsze wymaga odwagi, jego częścią jest autentyczne spojrzenie na czyny, myśli i wewnętrzne poruszenia, jak i na nasz dotychczasowy obraz samych siebie. A bywa i tak, że ten niszczeje wskutek dojścia do głosu sumienia powodującego dotkliwy, acz uzdrawiający dysonans.

 

Odwrócenie wzroku od tego, co zewnętrzne, i skupienie go na własnym stanie wewnętrznym, rozwikłanie przekonań i wyobrażeń gwarantujących (pozorny zresztą) komfort to zadanie, które jest stałą częścią tej drogi. Czasem wydaje się, że przekracza ona nasze siły, w innych przypadkach wymaga głębszej rewizji, uświadomienia sobie, że mimo autentycznej woli nie postąpiliśmy ani kroku naprzód. W końcu uznanie małości i grzeszności łączy się z wyznaniem wiary, nadziei i miłości, postanowieniem poprawy i zadośćuczynienia, a więc: z całkowitym zawierzeniem samego siebie i oddaniem Bogu. A to naprawdę niezwykle trudne.

 

To ciągle powtarzana lekcja pokory polegającej – jak tłumaczył ojciec Reginald Garrigou‑Lagrange OP – na uniżeniu się przed Bogiem oraz przed tym wszystkim, co Bożego jest w każdym stworzeniu. Bez Bożej łaski nie możemy postąpić naprzód, należymy bowiem do Boga, nie do samych siebie. To On objawia nam swoją dobroć i nami kieruje, zarówno poprzez swoje przykazania, jak i poprzez Opatrzność. Ten rodzaj wysiłku i pokory nie był znany światu pogańskiemu, z kolei świat postchrześcijański nim gardzi. Bóg powołuje nas do wielkości i świętości, a pierwszym prowadzącym do tego krokiem jest uznanie własnej małości i grzeszności.

 

Perspektywa wiary

Częścią powołania do świętości jest patrzenie przez pryzmat tego, co nadprzyrodzone, oddzielanie kwestii naprawdę istotnych od tych, które w istocie ważne nie są. To głupota dla świata, a równocześnie rzecz całkowicie obca kulturze wyrzekającej się chrześcijaństwa, traktującej religijność jako jeden z tych niewielu występków, których nie będzie tolerować.

 

Przyznawanie się do Chrystusa i naśladowanie Go (zob. Mt 10, 24–39) wymaga odwagi. Dotyczy to nie tylko krajów, w których Jego wyznawcy cierpią wskutek krwawych prześladowań. Dotyczy to także krajów historycznie katolickich, także Polski – i nie jest to przesadą. To wyzwanie w sytuacji, w której pobożność jest coraz częściej (a później już z zasady) oceniana jako dewocja, moralność jako zbiór pustych, szkodliwych i unieszczęśliwiających nakazów i zakazów, a spójność życia i przekonań jako niepokojący i obskurancki fanatyzm. Przypominają nam o tym niektóre media, a zdarza się czasem, że i doświadczenie.

 

Perspektywa wiary podpowiada, że lepiej umrzeć, niż zgrzeszyć; że spośród wszystkich rzeczy najważniejszy jest Bóg – dobro i zbawienie duszy. Nieustannie przypomina nam, że to On jest źródłem wszelkiego dobra, a Jego miłosierdzie jest równie niewyczerpane i doskonałe, co sprawiedliwość. Że prawdziwa miłość bliźniego sięga także nadprzyrodzonego celu jego życia, przejawiając się w rzeczach wielkich i zupełnie zwyczajnych, codziennych, niemal niezauważalnych. Przypomina nam w końcu, że zło i grzech należy nazywać po imieniu; że nasze powołanie polega na ciągłym wyborze.

 

I to także jest głupotą dla świata, który przekonuje, iż wiara jest czymś zbędnym, unieszczęśliwiającym i… wstydliwym. Tolerując wiarę, sprowadza on ją do niezrozumiałego dziwactwa, wyrazu naiwności bądź niedojrzałości, tolerowanego o tyle, o ile godzi się na taki status. Rzecz sprowadza się do dobrze znanego, ciągle powtarzającego się wyboru: z Chrystusem albo przeciwko Niemu. Ten wybór nie pozostawia miejsca na asekuracyjne, kompromisowe rozwiązanie.

 

Siła nadziei

W tę perspektywę wdziera się wiele zagrożeń. Jednym z nich jest… minimalizm. Trzymanie się wyłącznie tego, co absolutnie konieczne, rezygnacja z wewnętrznej walki i prawdziwej skali osobistego powołania: świętości. W życiu duchowym nie sposób stać w miejscu. Innym zagrożeniem jest niestałość, poddanie się kaprysom emocji i zmienności chwili, łączące się z kolejnymi: sentymentalizmem i religijnością interesowną. A stąd niedaleko do płytkiego i szkodliwego aktywizmu. Walka z tymi zagrożeniami, wyrwanie się spod ich władzy także wymaga odwagi.

To realne zagrożenie. I jak zawsze w takich przypadkach, towarzyszą mu znaki ostrzegawcze, które jednakowoż można zignorować. Wiara? Tak: pełna poruszeń, mniejszych i większych „cudów”, codziennych radości i słodyczy. Zmartwychwstanie? Tak, ale bez Ogrójca i Golgoty. Radykalizm? Tak, ale bez oczyszczenia, umartwienia zmysłów, bez wewnętrznej walki i ciemnej nocy duszy. Wierność? Na tyle, na ile pozwalają realia, w pewnych granicach. Pokusa takich kalkulacji przychodzi najczęściej. To naturalne, odpowiadają one powszednim lękom i dobrze znanym bożkom indywidualizmu, szczęścia i… niezmąconego spokoju.

 

Bóg nie oczekuje od nas sukcesów – oczekuje wysiłku, podjęcia próby, walki. Oczekuje oddania i zaufania, także wtedy, kiedy silnie odczuwamy porażkę, odrzucenie i samotność, kiedy wydaje się, że zwyciężają zło i niesprawiedliwość. To doświadczenie także wymaga niemożliwej odwagi. A tę daje sam Bóg. Zanim jednak nastąpi ten moment, zawsze otrzymujemy czas służący przygotowaniu, praktykowaniu cnót, uświęceniu i oczyszczeniu. Trzeba tylko dostrzec ten moment i – jak zawsze – zaufać.

 

 

Mateusz Ziomber

 

 

ARTYKUŁ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY W 63. NUMERZE MAGAZYNU POLONIA CHRISTIANA

 

 

  

   

 

 

 

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
9
 
 
 

Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

@JKK: Obraz powyżej to raczej mało udana kopia oryginału pt. >>Daniel w jaskini lwów
6 dni temu / Garfield
 
Co to za obraz? Czyjego autorstwa?
6 dni temu / JKK
 
 

Amerykański sąd w Phoenix skazał dwie artystki na więzienie i grzywnę za odmowę z przyczyn religijnych wykonania dzieła dla społeczności homoseksualnej. W czerwcu sąd apelacyjny podtrzymał wyrok. Artystki nie rezygnują jednak z obrony swych praw i odwołują się do Sądu Najwyższego Arizony.

 

 
 

Wśród migrantów przebywających w Niemczech odnotowano niepokojące zjawisko. Ponad połowa przeznaczonych do deportacji osób schodzi do podziemia i ukrywa się przed niemiecką policją. Funkcjonariusze są bezradni, a skala problemu rośnie.

 

Prezydent Donald Trump spotka się w Helsinkach z Władimirem Putinem. Rozmowa przywódców będzie toczyła się za zamkniętymi drzwiami. Mają dyskutować o sytuacji na Ukrainie i w Syrii. Z pewnością padnie też kwestia aneksji Krymu.

 

Paryż, Lyon, Nicea i Tulon w ogniu. We francuskich miastach doszło w niedzielę do zamieszek związanych z „radosnym świętowaniem” tryumfu reprezentacji „trójkolorowych” w piłkarskich Mistrzostwach Świata.

 

Na Słowacji trwają przygotowania do trzeciego „Narodowego Marszu dla Życia”, który ma zwrócić uwagę społeczeństwa na los nienarodzonych dzieci. Wyjście na ulice spodziewanych dziesiątek tysięcy ludzi ma być jednym z elementów walki o ochronę życia poczętego, o jaką zabiegają środowiska pro-life na Słowacji.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.