DZIŚ JEST:   26   MAJA   2019 r.

VI Niedziela Wielkanocy
Św. Filipa Neri
 
 
 
 

Watykanista: dlaczego Watykan nie mówi o „cudzołóstwie” i „homoseksualizmie”?

Watykanista: dlaczego Watykan nie mówi o „cudzołóstwie” i „homoseksualizmie”?
Fot. Rafal Pastwa / Foto Gość / FORUM

„To fakt, a nie opinia. Słowa cudzołóstwo i homoseksualizm zniknęły z Magisterium Kościoła, tego najwyższego, które odnosi się do rzymskiego pontifeksa” - pisze znany watykanista Sandro Magister. Jak wskazuje, to świadoma strategia służąca konkretnym celom.

 

„Co do pierwszego z tych słów [scil. cudzołóstwo], to rzecz jest już znana. Zniknęło całkowicie wówczas, gdy jego użycie byłoby najbardziej naturalne, a zatem na dwóch synodach o rodzinie i tuż po nich, gdy papież Franciszek zebrał ustalenia w adhortacji Amoris laetitia” - wskazuje watykanista w artykule, który opublikował na swoim blogu „Settimo Cielo” na łamach „L’Espresso”.

 

„Zniknięcie drugiego [scil. homoseksualizm] jest z kolei nieco świeższe. I znowu doszło do niego właśnie w chwili, w której – zdawałoby się – nie sposób go nie wypowiedzieć: podczas odbywającego się w dniach 21-24 lutego szczytu w Watykanie na temat nadużyć seksualnych popełnianych przez księży i biskupów, niemal wszystkich na młodych i bardzo młodych osobach tej samej płci” - dodaje.

 

Magister przywołuje tu myśl o. Giulio Meiattiniego OSB, profesora teologii z Papieskiego Ateneum św. Anzelma w Rzymie. Według Meiattiniego ci, którzy chcą zmarginalizować lub usunąć jakąś prawdę, zwykle nie zaprzeczają jej wprost; starają się ją raczej przemilczeć, zamknąć w starej piwnicy, tak, by po pewnym czasie została zapomniana i utracona, jakby nigdy nie istniała…

 

Watykanista cytuje następnie obszerne passusy wstępu, jaki o. Meiattini napisał do książki Aldo Maria Vallego pod tytułem „Amoris laetitia? Sakramenty zredukowane do moralności”, której drugie wydanie ukazało się niedawno we Włoszech.

 

Benedyktyn wskazuje tam, że słowo „cudzołóstwo” nie znalazło się w żadnym dokumencie obu synodów o rodzinie, jest też nieobecne w adhortacji apostolskiej Amoris laetitia. Co więcej, teksty te nie cytują nawet tych zdań Ewangelii, które mówią o cudzołożnikach, za wyjątkiem Mt 19,8-9, z którego to wszakże usunięto passus mówiący o zdradzieckich małżonkach wprost.

 

Zamiast o cudzołóstwie mówi się już raczej o „kruchości” związków…

 

„Zniknięcie drugiego słowa [scil. „homoseksualizm”] z nauczania Kościoła, wskazuje o. Meiattini, następowało bardziej stopniowo. Najpierw była zmiana znaczenia i później osądu, wreszcie jego całkowite porzucenie” - czytamy na blogu Sandro Magistra. Autor wskazuje tu na słynną Relatio post disceptationem synodu roku 2014, w której zaproponowano całkowitą zmianę postrzegania homoseksualizmu. Taka zmiana nie przebiła się; Amoris laetitia okazała się w ocenie fenomenu skłonności i związków jednopłciowych bardziej trzeźwa. Pisząc jednak o tym tak wprost, dokonano w 2014 roku pewnego przełomu.

 

Następnie, referuje Magister, w roku 2018 w Instrumentum laboris przed synodem o młodzieży pojawił się zupełnie niekatolicki akronim „LGBT”. Ostatecznie w dokumencie finalnym akronimu tego nie użyto, a o homoseksualizmu padło tylko jego w gruncie rzeczy poprawne sformułowanie. Problem jednak nie w tym, co powiedziano, ale co przemilczano, zauważa cytowany przez Magistra o. Meiattini.

 

„Mowa jest o szacunku dla osób homoseksualnych, o inicjatywach duszpasterskich na rzecz ich integracji. Jest jasne, że nikt nie chce dyskryminować tych osób i okazywać im braku szacunku. Co jest jednak uderzające, to nie to, co powiedziano, ale raczej milczenie. Milczenie o wspólnej doktrynie wszystkich czasów, zgodnie z którą skłonności homoseksualne są nieuporządkowane, a uleganie im jest grzechem” - pisze benedyktyn, dodając, że takie zamilczanie otwiera drogę do zapomnienia…

 

Magister wskazuje, że ten proces zamilczania homoseksualizm miał swój finał na szczycie o nadużyciach seksualnych w lutym tego roku. Słowo „homoseksualizm” w ogóle na nim nie padło, a odpowiadający za przygotowanie zgromadzenia kard. Blase Cupich i bp Charles Scicluna pytani o ten problem odpowiadali, że „homoseksualizm nie ma nic wspólnego z nadużyciami wobec nieletnich” - choć, pisze Magister, dowody wskazują na coś zupełnie przeciwnego.

Według o. Meiattiniego ta strategia milczenia o cudzołóstwie i homoseksualizmie jest w pełni świadoma.

 

„Jeżeli tak zwane nieregularne (jak nazywa je Amoris laetitia) związki między mężczyzną a kobietą nie są już nazywane cudzołóstwem, ale przeciwnie, nie oznaczają nawet prawdziwej nieregularności, ale jedynie kruchość czy niedoskonałość z poszanowaniem ewangelicznego ideału małżeńskiego (znowu trzymając się języka używanego przez Amoris laetitia), to w ten sposób pada pierwsza przeszkoda do akceptacji korzystania z seksualności poza małżeństwem, przynajmniej jako rzeczy, której nie można potępić. Gdy dodamy do tego duszpasterskie podejście laissez-faire (jak udzielanie duszpasterskich funkcji otwarcie praktykującym homoseksualizm parom itd.), to droga do cichego i faktycznego uznania homoseksualnych par poza małżeństwem zostaje co najmniej częściowo otwarta” - pisze benedyktyn.

 

„W ten sposób można lepiej zrozumieć słowa kardynała Waltera Kaspera wypowiedziane na marginesie publikacji Amoris laetitia: że będzie to jedynie pierwsza z całej serii epokowych zmian w historii Kościoła” - zaznacza o. Meiattini.

 

Źródło: magister.blogautore.espresso.repubblica.it

Pach


DATA: 2019-03-22 10:27
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
11
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

do Mirrro. Homoseksualizm jest problemem tych osób, niejednokrotnie bardzo dużym, ponieważ muszą z tym żyć i walczyć. Sodomia następuje dopiero, gdy zaczynają grzeszyć. Jest wielu homoseksualistów, ale nie wszyscy żyją w chorych związkach. Należy rozróżnić problem człowieka od grzechu. Natomiast propagowanie tego typu zachowań i wymuszanie tego typu zachowań na innych, powinno być karane.
2 miesiące temu / taki 1
 
Dlaczego Jezus Chrystus przyszedł do prostych ludzi? Zamiast czytać bezpośrednio co Jezus powiedział lepiej przecież wymyślać swoje mądrości. Ewangelia Marka mówi cudach, których Jezus dokonał, Mateusza i Łukasza głównie co powiedzial, a Jana kim Jest. Pismo Święte wyraźni o seksualności i homoseksualizmie.
2 miesiące temu / Sec
 
Homoseksualizm jest pojęciem raczej medycznym, a właściwym językiem kościoła to chyba powinno być sodomia. Przejęcie ich języka jest chyba celowe.
2 miesiące temu / Mirrro
 
Coraz poważniejsze staje się pytane" czy Chrystus znajdzie wiarę gdy powtórnie przyjdzie? Apokalipsa?
2 miesiące temu / wierzęcy
 
Warto też zauważyć, że z języka naszych Pasterzy znikają takie np. słowa jak "grzech", "łaska uświęcająca", czy "piekło".
2 miesiące temu / Ryszard Kubaszk
 
Słowo "cudzołóstwo" zniknęło na długo przed ostatnim synodem o rodzinie z 2015 roku. O ile się nie mylę to tego słowa nie używała już adhortacja Familiaris Consortio z 1981 roku - zamiast słowa "cudzołóstwo" jest tam mowa o "naruszeniu znaku Przymierza i wierności" przez rozwodników w nowych związkach. Zatem już 38 lat temu zadbano, by zakamuflować grzech cudzołóstwa i od tamtej pory związki cudzołożne zaczęto nazywać "małżeństwami niesakramentalnymi" .Wspomnieć należy, że od FC zaczęto tworzyć dla cudzołożników specjalne duszpasterstwa, specjalne rekolekcje, itp.Wszystko oprócz wezwania do nawrócenia. Tak więc nie można całej winy za likwidację cudzołóstwa zrzucać na Franciszka i AL.
2 miesiące temu / tradycja
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 
string(5) "67033"

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.