DZIŚ JEST:   16   LIPCA   2019 r.

NMP Szkaplerznej z Góry Karmel
Św. Marii Magdaleny Postel
 
 
 
 

Walka z plastikowymi słomkami? „Brzmi szlachetnie, ale może pogorszyć sprawę”

Walka z plastikowymi słomkami? „Brzmi szlachetnie, ale może pogorszyć sprawę”
Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay.com

Od kilku lat na świecie, a od kilkunastu miesięcy w Polsce coraz modniejsze staje się wręcz manifestacyjne niekorzystanie z plastikowych słomek, zwykle dodawanych do chłodnych napojów. Nad odgórnym zakazem pracują nawet eurokraci. Adam Minter na łamach portalu Bloomberg rozważa problem, a refleksja publicysty zasmuci aktywistów, którzy naiwnie myśleli, że dzięki rezygnacji ze słomek można realnie pomóc cierpiącym zwierzętom.

 

Alternatywą dla plastikowych słomek – i nie tylko – mogłyby być produkty wykonane z papieru, nanocelulozy (pozyskiwanej z drzew), zbóż (otręby) bądź nawet odmian grzybów (kombucha). Materiały te mają jednak w porównaniu z plastikiem wiele wad, a materiał, którzy obecnie nie cieszy się dobrą prasą, posiada wiele pożądanych właściwości. Mimo tego Komisja Europejska uważa, że odejście od plastiku oznacza oszczędność równą miliardom euro oraz mniejszą emisję CO2.

 

Czy jednak ruch przeciwko plastikowym słomkom w jakikolwiek sposób pomoże dbać o środowisko naturalne? Można mieć co do tego poważne wątpliwości. Co więcej, amerykański publicysta Adam Minter (Bloomberg) uważa, że kampanie tego typu mogą odwrócić uwagę od skuteczniejszych form działania.

 

Jak podaje forsal.pl w oparciu o tekst Mintera, ruch antysłomkowy powstał w roku 2015 na fali społecznych emocji wywołanych opublikowanym w sieci materiałem z żółwiem morskim ze słomką w nosie. Wtedy też powstały kampanie, a aktywiści zaczęli zwracać uwagę na rosnącą ilość plastiku w oceanach. Zaczęto mówić także o Wielkiej Pacyficznej Plamie Śmieci, czyli utworzonym przez prądy oceaniczne na Oceanie Spokojnym skupisku plastikowych odpadów.

 

Aktywiści antysłomkowi uważają, że jednorazowe plastikowe słomki oraz mieszadła mają wielki wpływ na zanieczyszczanie oceanu. „Jednak to założenie opiera się na wątpliwych danych. Działacze i media często podają, że Amerykanie używają na przykład 500 milionów plastikowych słomek dziennie, co brzmi strasznie. Ale źródłem tej liczby okazała się ankieta przeprowadzona przez dziewięciolatka. Z kolei dwóch australijskich naukowców szacuje, że na światowych liniach brzegowych znajduje się nawet 8,3 miliarda plastikowych słomek. Jednak nawet jeśli wszystkie te słomki zostały nagle wyrzucone do morza, odpowiadałyby za około 0,03 proc. z 8 milionów ton metrycznych tworzyw sztucznych – jak szacują badacze” – podaje Adam Minter cytowany przez forsal.pl.

 

„Innymi słowy, rezygnacja z plastikowej słomki w kolejnym drinku może wydawać się chwalebna, ale nie będzie miała większego znaczenia” – pisze cytowany na forsal.pl publicysta. „Wszystko brzmi bardzo szlachetnie, ale w rzeczywistości może pogorszyć sprawę” – dodaje wskazując na prawdziwe źródło problemu zanieczyszczenia oceanów: „Wykorzystując próbki powierzchniowe i badania lotnicze, grupa [Ocean Cleanup] ustaliła, że co najmniej 46 proc. plastiku w Plamie Śmieci pochodzi z jednego produktu – sieci rybackich. Inne narzędzia połowowe stanowią sporą część Plamy”.

 

Problem jest skomplikowany, ale już od lat 90. XX wieku panuje zgoda co do metod walki z zanieczyszczaniem oceanów przez sieci – prowadzi się ją poprzez oznaczenia komercyjnych narzędzi połowowych, a firma lub osoba, która je nabyła, może zostać ukarana za ewentualne porzucenie. Niestety sytuacja w krajach rozwijających się wygląda gorzej. Z przywołanego przez publicystę Bloomberga przykładu Indonezji wynika, że tamtejsi rybacy nie mają motywacji, „aby sprowadzać cudzą sieć do punktu sprzedaży – chyba że zarabiają na tym”.

 

Zdaniem Adama Mintera energia aktywistów antysłomkowych mogłaby pomóc właśnie w tej kwestii. „Kampania, która miałaby na celu wywarcie presji na firmy zajmujące się połowem owoców morza, by zaczęły znakować narzędzia i pomogły biedniejszym regionom płacić za sprzęt, mogłaby mieć jeszcze większy wpływ. Odpowiedzialni konsumenci i działacze w bogatych krajach mogliby tu odegrać kluczową rolę. Oczywiście, jest to trudniejsze niż modny anty-słomkowy aktywizm. Ale w przeciwieństwie do niego ma faktyczne znaczenie” – pisze publicysta.

 

 

Źródło: forsal.pl / tech.wp.pl / tvn24.pl

MWł

 

 


DATA: 2019-01-23 10:46
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
3
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

@kid. Po co? Jeśli są to po coś. Przez słomkę pija się wody mineralne, powinno się pić, jeśli już kto musi, tzw. "odrdzewiacze" do śrub (cola, pepsi) i wiele innych napojów o nieodpowiednim odczynie pH dla zębów. Słomka sprawia, że płyn w zasadzie nie omywa zębów trafiając wprost do przełyku. Pytanie "Po co komu słomki?" jest tak samo inteligentne jak dywagacje na temat "Po co komu spłuczka w kiblu?". Przecie zawsze można przepchać "klocka" kijem.
5 miesięcy temu / agricola
 
@wiem: Dziękuję za praktyczny przykład zastosowania słomek, ale w ten sposób ogłupia się ludzi. Teraz wszystko robi się idiotoodporne, ludzie przestają myśleć, mózg - jak niećwiczony mięsień - flaczeje. Od małego byłam uczona, żeby oglądać drożdżówkę przed odgryzieniem kęsa i patrzeć do kubka przed piciem soku. Paranoja, żeby dzisiaj człowiek bez techniki sobie nie poradził.
5 miesięcy temu / kid
 
E,tam.A ja doskonale pamiętam jak w latach 70-tych można było pić przez słomki całkowicie ekologiczne,wykonane z naturalnego tworzywa i zupełnie nie szkodliwe dla nikogo.Były to słomki,jak sama nazwa wskazuje,wykonane ze słomy odpowiednio pociętej.Komu to przeszkadzało,to ja nie wiem.Może by tak te unijne urzędniki powróciły do przedpotopowego patentu?Było by niedrogo i z korzyścią dla ekologicznego środowiska.
5 miesięcy temu / oranżada
 
@kid: Słomka potrzebna jest po to żeby osa nie uzadlila Cię w gardło.
5 miesięcy temu / wiem
 
Słuchałem swego czasu audycji na ten temat w BBC. Spory procent zanieczyszczeń pochodzi z przemysłu odzieżowego - szczególnie mikrowłókna nylonowe. Ale postępactwo nie podniesie ręki na bożka MODY i nie nakaże lemingom kupowania jednej pary spodni zamiast dziesięciu.
5 miesięcy temu / Leaf427
 
Temat, jak widzę, jest drugi raz wałkowany na PCh24. Nigdzie jednak nie widzę odpowiedzi na podstawowe pytanie: PO CO LUDZIOM SŁOMKI? Czy nie można tak po prostu zwyczajnie się napić, ze szklanki lub po prostu z gwinta? Czy wszystko musi być tak bułkę przez bibułkę?
5 miesięcy temu / kid
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.