DZIŚ JEST:   14   LIPCA   2020 r.

Św. Kamila de Lellis
Bł. Hroznaty, męczennika
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 47  >   CYWILIZACJA

Rozmowa z Janem Talarem

W Polsce stosuje się niehumanitarne strategie medyczne


Śmierć mózgowa jest wtedy, kiedy pociąg przejedzie szyję i nie ma głowy. To jest absolutna śmierć mózgowa. Natomiast zdecydowana większość chorych w śpiączce ze strukturalnymi uszkodzeniami mózgu i pnia mózgu, po skutecznym leczeniu wróci do własnych domów, do rodzin, do pracy – zapewnia profesor Jan Talar w rozmowie z Łukaszem Karpielem.

 

 

Czy mógłby Pan Profesor rozwinąć myśl, którą kiedyś od Pana usłyszałem: „Człowiek, jeżeli żyje, to się liczy, a jak jest w śpiączce, to staje się mniej wartościowy”.

– Człowiek, jeżeli pracuje i jest aktywny, ma jakąś wartość; wystarczy, że nie pracuje, już ma wartość mniejszą. A ten, który leży, zwłaszcza w śpiączce mózgowej, często traktowany jest już nie jako pełnowartościowy człowiek, nie jako osoba z przyszłością, ale jako chory o mało pewnej przyszłości lub bez przyszłości. I tu należałoby poszukać praprzyczyny, dla której w świadomości pracowników służby zdrowia czy świadomości naukowców i intelektualistów często nie widzi się szansy i przyszłości na dalsze życie takich ludzi.

 

 

Zna Pan odpowiedź na to pytanie?

– Wielkie problemy mają zwykle skomplikowane podłoże. Jest to wynikiem grzechu pierworodnego, ale nie tego rozumianego na sposób religijny, tylko wielokrotnie powtarzanego medycznego grzechu pierworodnego. O ile w Raju zdarzył się on raz, o tyle w medycynie powtarza się po wielokroć. Pierwsze takie zdarzenie miało miejsce w roku 1906, kiedy uznano, że uszkodzony mózg nigdy się nie regeneruje, tylko najwyżej podlega degradacji. I to twierdzenie zostało wpojone tak głęboko w świadomość lekarzy i naukowców, że wiele czyniono i czyni się dalej, aby udowodnić, że to fakt. Miało to i ma nadal niewłaściwy wpływ na sposób leczenia chorych z uszkodzeniami mózgu i pnia mózgu.

A przecież już dwa tysiące lat temu Hipokrates powiedział, że nawet lekkiego urazu głowy nie powinno się lekceważyć, podobnie jak przy ciężkim urazie głowy nie powinno się tracić wszelkiej nadziei. Zatem, jeżeli ponad dwa tysiące lat temu coś w tej sprawie robiono – w naszej świadomości mało – to obecnie, kiedy mamy tak wielkie możliwości (rozwój intensywnej terapii, respiratory, podawanie leków podtrzymujących pracę serca), to wszystko tym bardziej powinno nas mobilizować do ratowania życia ludzkiego i zmiany ogólnie przyjętego punktu widzenia. Ale na całym świecie myśli się inaczej z często nieodwracalną szkodą dla chorych.

 

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
 

Andrzej Duda wygrał, ale mimo pięknych deklaracji nie będzie prezydentem wszystkich Polaków. To jednak nie kwestia złej woli – po prostu owo wyborcze hasło to najzwyklejszy slogan bez pokrycia, powtarzana przez wielu kandydatów utopia bez możliwości zrealizowania. Nie zmienia to jednak faktu, że i tak prezydent Duda ma okazję zapisać się w historii Ojczyzny zarówno jako nudny urzędnik podpisujący ustawy podsunięte mu przez własny obóz polityczny, jak i jako mąż stanu wyznaczający kierunki, w których podążać będzie nasza wspólnota narodowa. Teraz – w trakcie drugiej kadencji – wszystko leży w jego rękach.

 
 

W ostatnim czasie były szef MSZ Radosław Sikorski wdał się w dyskusję z Instytutem Ordo Iuris na Twitterze na temat stanu prawnego świątyni Hagia Sophia w Stambule. Chcąc zakpić z instytucji, europoseł popisał się jedynie brakiem elementarnej wiedzy historycznej i powielił niemal każdy antykatolicki mit wyrosły na przestrzeni wieków.

 

Nowem premierem Francji został Jean Castex, były polityk centroprawicy. W skład stworzonego przezeń rządu weszło kilku ministrów wywodzących się z tej formacji. Nie oznacza to jednak żadnego „prawicowego odchylenia” liberalnej władzy. Jest wręcz przeciwnie.

 

Druga kadencja wyborów prezydenckich różni się zasadniczo od pierwszej. Sprzyja uniezależnieniu się od centrów partyjnych i troski o słupki poparcia za wszelką cenę. Jeśli jakaś instytucja demokratycznego państwa przypomina monarchię, to jest to właśnie prezydentura drugiej kadencji.

 

Niemieccy moderniści poprosili papieża Franciszka o zwołanie Synodu Europejskiego, który miałby zająć się postulatami Drogi Synodalnej. W ten sposób chcieliby doprowadzić do całkowitego przekształcenia Kościoła. Czy Ojciec Święty odpowie na ich oczekiwanie? - zastanawia się red. Paweł Chmielewski.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.