DZIŚ JEST:   19   PAŹDZIERNIKA   2020 r.

Św. Jana de Brébeufa
Św. Pawła od Krzyża
Bł. Jerzego Popiełuszki
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 27  >   ŚWIAT Z INNEJ STRONY

Izabella Parowicz

W kraju królowej Saby


Dlaczego wybierasz się akurat do Etiopii? Czy naprawdę chcesz patrzeć na te biedne, zagłodzone dzieci z dużymi brzuszkami i olbrzymimi oczami? Takie pytania zadawano mi przed wyprawą do kraju, który chciałam zobaczyć z zupełnie odmiennych powodów. Pragnęłam zobaczyć jedyny kraj na Czarnym Lądzie, który – jeśli nie liczyć kilkuletniej okupacji włoskiej na przełomie lat trzydziestych i czterdziestych ubiegłego stulecia – nigdy nie został formalnie skolonizowany; kraj, który może się pochwalić niezwykle bogatą historią; kraj, który stworzył własną chrześcijańską cywilizację; kraj ludzi o niespotykanej urodzie fizycznej, posiadających własny alfabet, a nawet własny kalendarz.

Izabella Parowicz


Podróż do Etiopii odmłodzi cię o siedem lat – ten turystyczny slogan reklamowy wcale nie jest obiecanką cacanką. Etiopia bowiem zignorowała gregoriańską reformę kalendarza i stosuje własną rachubę lat opartą na kalendarzu aleksandryjskim lub koptyjskim, wywodzącym się z kolei z kalendarza egipskiego. Etiopski rok składa się z dwunastu trzydziestodniowych miesięcy oraz miesiąca trzynastego, który ma dni… pięć (a w roku przestępnym sześć). Kalendarz etiopski jest zatem opóźniony względem gregoriańskiego o siedem lat i kilka miesięcy, co stanowi niewyczerpane źródło emocji dla osób przybywających do Etiopii. Zwiedzając ten kraj w styczniu i lutym AD 2012, przenieśliśmy się w czasie do piątego miesiąca roku 2004, co potwierdzały rachunki wystawiane w hostelach i restauracjach. Pewnego dnia przy śniadaniu zaczęliśmy podejrzewać obsługę baru o podanie nam dżemu przeterminowanego o kilka lat, zanim sobie uświadomiliśmy, że daty ważności na słoikach podano według kalendarza etiopskiego...

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

 

Na skutek spadku liczby zakażeń koronawirusem premier Australii Daniel Andrews zmniejsza restrykcje dotyczących wspólnych zgromadzeń. Restauracje, biblioteki i puby mogą wznowić swoją działalność w znacznie szerszym zakresie niż kościoły.

 
 

Inicjatywa „Stop Komunii Świętej na rękę!” Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. ks. Piotra Skargi jest szeroko komentowana nie tylko w Polsce. O akcji informują także zagraniczne media, a konserwatywni internauci wyrażają aprobatę - i nierzadko zazdrość, że w Polsce skarb Eucharystii jest wciąż w tak wielkiej cenie, inaczej niż bywa to często w krajach zachodnich.

 

 

W jednym z kościołów Bawarii dwaj mężczyźni w asyście księdza symulowali ślub. Inny niemiecki kapłan zadeklarował, że jest gotów błogosławić homozwiązki i nie obawia się żadnej sankcji. Nic dziwnego, bo jego biskup miejsca zadeklarował niedawno, że popiera taki krok.

 

 

„Przestańcie chodzić do Kościoła” – taki tytuł można przeczytać na pierwszej stronie poniedziałkowego wydania „Super Expressu”. Gazeta sugeruje, że wzywają do tego… polscy biskupi.

 

Kilkudziesięciu polskich lekarzy zaapelowało do Konferencji Episkopatu Polski o odejścia od Komunii na rękę. Ta promowana dziś praktyka, która ma rzekomo chronić wiernych przed zakażeniem Covid-19, jest w ich ocenie - z medycznego punktu widzenia - bardzo niebezpieczna. Gdy idzie o zdrowie, najlepiej jest przyjmować Komunię świętą do ust – i to na kolanach – przekonują medycy.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.