DZIŚ JEST:   19   LISTOPADA   2018 r.

Św. Mechtyldy z Helfty
Bł. Salomei, księżnej
 
 
 
 

Viktor Orban. Autokrata czy nierozumiany prowokator? Pyta amerykańska rozgłośnia rządowa VoA

Viktor Orban. Autokrata czy nierozumiany prowokator? Pyta amerykańska rozgłośnia rządowa VoA
Fot.REUTERS/Heinz-Peter Bader/FORUM

„Voice of America”, rozgłośnia należąca do rządu w Waszyngtonie, na swojej stronie internetowej opublikowała artykuł zatytułowany „Orbán: autokrata czy raczej nierozumiany prowokator”. W tekście VoA wskazuje, że węgierski przywódca jest „wymagającym intelektualistą” lubiącym prowokować lewicę i jak Margaret Thatcher rzucił wyzwanie liberalnej myśli.

 

„Orbán – wojowniczy przywódca Węgier, polityk, który stał się pariasem dla europejskiej lewicy - chce nowych nadzwyczajnych uprawnień dla rządu, co pozwoli mu na wprowadzenie państwa terroru, poprzez ograniczenie komunikacji medialnej, zawieszenie prawa do zgromadzeń, zamknięcie granic i ustanowienie godziny policyjnej na 60 dni” – czytamy na wstępie artykułu, zamieszczonym na portalu VoA.

 

Portal wspomina, że węgierska opozycja - w tym były minister socjalistycznego rządu Lajos Bokros, organizator protestów - ostrzegła tłum manifestantów zgromadzonych w niedzielę pod budynkiem parlamentu przed „planem, który ma położyć kres demokracji raz na zawsze”.

 

Protesty antyrządowe na stałe wpisały się w węgierski krajobraz. „Odbywają się one niemal w każdy weekend w Budapeszcie, jak w Londynie w latach osiemdziesiątych u schyłku rządów premier Margaret Thatcher, polityk, która niczym obecny przywódca Węgier była zdeterminowana, aby wstrząsnąć i rzucić wyzwanie liberalnym przekonaniom” – przypomina VoA.

 

Portal pisze o obawach węgierskiej i europejskiej lewicy, kwestionującej proponowane zmiany, nad którymi debata ma się odbyć w przyszłym miesiącu w zdominowanym przez Fidesz parlamencie. Lewica to w tej chwili jedyny przeciwnik Orbána. Rozgłośnia dodaje, że węgierski przywódca może liczyć na wsparcie europejskiej prawicy i „centro-populistów”, którzy chwalą jego twardą postawę antyimigrancką i przyklaskują jego „butnej postawie” względem Brukseli.

 

VoA przypomina także, że od reelekcji w 2010 roku, krytycy Orbána potępiają go za „demontaż demokratycznych mechanizmów kontroli i równowagi”. Węgierski polityk jest określany zarówno na Węgrzech, jak i w innych krajach europejskich mianem „autokraty” i „ksenofoba”, a nawet nazywa się go „węgierskim Mussolinim”.

 

„Politico” – amerykańsko-europejski serwis informacyjny - nazwał go „kolejnym dyktatorem Europy”. Jednak – jak pisze VoA - obrońcy Orbana twierdzą, że media i politycy europejscy używają podwójnych standardów, oceniając polityków. Mówią, że „państwo terroru”, które zdaniem lewicy, węgierski premier chce wprowadzić, tak naprawdę nie różni się od pakietu środków bezpieczeństwa przedsięwziętych przez socjalistycznego prezydenta Francji, François’a Hollande’a. On również zabiega o zmianę konstytucji w tym zakresie, jednak w przeciwieństwie do Orbána, Hollande nie jest porównywany z autorytarnym przywódcą Rosji, Władimirem Putinem ani z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem.

 

Przeciwnicy Orbána wskazują na szereg innych działań węgierskiego przywódcy, które miałyby świadczyć o tym, że jest autokratą. Mówią o sposobie przyznawania kontraktów rządowych dla „swoich ludzi”, o stworzeniu „mediów rządowych”, pogardzie dla organizacji pozarządowych i zablokowaniu strumienia zagranicznych funduszy dla nich, zwłaszcza funduszy unijnych i węgiersko-amerykańskiego miliardera pochodzenia żydowskiego, George’a Sorosa. Przypominają o „niewdzięczności” Orbána, który studiował na Uniwersytecie w Oksfordzie dzięki dotacji Sorosa.

 

Węgierski polityk odpowiada także za przyjęcie prawa, które przewiduje wysokie grzywny (równowartość około 900 tys. dol.) dla mediów za publikację „niezrównoważonych serwisów informacyjnych” lub materiałów obrażających „moralność publiczną”. Co prawda, jego przeciwnicy przyznają, że do tej pory nie zastosowano nowego prawa, ale sama presja polityczna i ekonomiczna jest tak wielka, iż wielu po prostu obawia się pisać rzeczy, godzące w rząd.

 

Według Tamasa Bodoky’ego, redaktora naczelnego lewicowego portalu informacyjnego atlatszo.hu, Orbán nie musi z tego powodu korzystać z niechlubnej ustawy. - To nie jest konieczne, ponieważ czysta przewaga ekonomiczna mediów prorządowych wystarczy, aby osiągnąć stan, w którym przeciętni Węgrzy – wskutek propagandy rządowej akceptują poczynania władz – tłumaczy. Dodaje on, że sojusznicy Orbana są właścicielami większości tytułów prasowych.

 

- Istnieje ogromna różnica między tym, co się dzieje na Węgrzech, a tym, co mamy w Turcji i Rosji, gdzie można trafić do więzienia, jeśli opublikuje się krytyczne historie. Można zostać pobitym, być torturowanym lub zastrzelonym. Nic podobnego nie ma miejsca na Węgrzech. Istnieje jednak silna presja polityczna i gospodarcza, a także oczerniające kampanie, ale nikt tu nikogo nie będzie bił – tłumaczył Bodoky, który nie ma wątpliwości, iż u Orbána widać wyraźnie tendencje autokratyczne.

 

VoA przypomina, że rządząca partia Fidesz powstała pod koniec lat 80. jako niewielki wolnościowy ruch studencki i w 2008 r., dzięki Orbánowi, przekształciła się w konserwatywną partię populistyczną, która „nawet odwraca się od gospodarki rynkowej” i „prześladuje nawet niektórych polityków prawicowych”.

 

„Przesłanie Orbána jest jasne: suwerenność narodowa jest zagrożona przez globalizację, a państwa narodowe i ich tradycyjne kultury oraz styl życia są osłabiane przez bankierów i eurokratów” – czytamy na portalu amerykańskiej rozgłośni.

 

Gerald Frost, analityk Danube Institute, centroprawicowego think tanku z Budapesztu mówi, że Orbán jest intelektualistą, który „uwielbia debaty i delektuje się wywoływaniem kontrowersji”.

 

Dodaje, że epitety, którymi określa go opozycja wynikają z faktu podzielenia i głębokich animozji na scenie politycznej, pozostałych na Węgrzech po epoce komunizmu. - Istnieją nierozwiązane konflikty. Nie było prawdziwego pojednania. Nikt nie został ukarany za jakiekolwiek komunistyczne działania – wyjaśnia. - Orbán jest nieustraszonym wojownikiem, politykiem o dużej zręczności, który prawdziwie rozumie człowieka z ulicy – kontynuuje Frost. Dodaje, że węgierki przywódca uwielbia testować cierpliwość Brukseli.

 

Zrobił to m.in. we wrześniu ubiegłego roku, gdy zdecydował się na budowę 175-kilometrowego ogrodzenia ze stali i drutu wzdłuż granicy z Serbią. Od tego czasu wielokrotnie pogardliwie wypowiadał się o nieudolnych działaniach UE, mających przywrócić porządek z związku z kryzysem imigracyjnym.

 

Prowokacyjne zachowanie względem Brukseli częściowo wyjaśnia bezpardonowe ataki na niego - twierdzi John O'Sullivan, były doradca Margaret Thatcher i założyciel Danube Institute. - On jest sceptyczny wobec idei o wymiarze ponadnarodowego i globalnego zarządzania, które leżą u podstaw samej Unii Europejskiej – podkreśla O'Sullivan. Wedle Brytyjczyka węgierski przywódca to „wymagający intelektualista”, którego „nudzi trzymanie się tej samej linii politycznej dzień po dniu”. Dodaje, że Orban „chce odkrywać nowe horyzonty” i jest gotów podjąć ryzyko z tym związane. Lubi spontaniczność i prowokowanie debat, przez co wpada w kłopoty.

 

O’Sullivan stwierdził, że gdy w ub. roku na wiecu młodych zwolenników, węgierski przywódca ogłosił, że trzeba zrezygnować z liberalnej demokracji na rzecz demokracji nieliberalnej, wiedział, iż to zdanie będzie mu wypominane do śmierci.

 

Źródło: voanews.com

Agnieszka Stelmach

 

 

 


DATA: 2016-02-01 13:50
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

To droga do wykluczenia z Unii Europejskiej, do jej oslabiania. Rosja na to liczy.
ponad 2 lata temu / pytanie
 
Nie bardzo rozumiem dlaczego porządni katolicy mają brać przykład z lutrów i ich beneficjentów(kard.Dziwisz:-)
ponad 2 lata temu / secessio
 
Mieszko, Chrobry, Łokietek, Jagiełło wszyscy oni mieli bardzo podobne problemy do przezwyciężenia by wprowadzać cywilizujące zasady chrześcijaństwa na swe pogańskie społeczeństwo lub np. jednocząc rozbite królestwo w przypadku Łokietka a żaden z nich nie był zbyt lubiany przez ówczesne społeczeństwo. Dzisiaj z dumą szanujemy ich jako wielki poczet i dobrze że się tak stało. Czasami kiedy społeczeństwo i elity rządzące są w stanie korupcji i demoralizacji potrzeba jest dyscypliny i trochę przymusu, każdy poważny i mołosierny ojciec to wie. Socjal-demokraci i im podobni liberałowie z umysłami zdemoralizowanymi przez socjalistyczną gnozę zawsze i wszędzie będą wyć i ujadać jak hieny.
ponad 2 lata temu / Krzysiek
 
JE Orban bardzo przypomina Mussoliniego: jest konserwatystą, zwolennikiem ścisłego sterowanie gospodarką przez państwo i niejako "wodzem" bez którego Węgry sobie nie poradzą (przynajmniej w rozumieniu jego zwolenników na Węgrzech i za granicą). Czy to dobrze? Trochę tak, bo prowadzi politykę narodową (na której ludzie powoli korzystają) a trochę źle, bo lepszy jest kapitalizm.
ponad 2 lata temu / TFilip
 
Wygląda czasem na laboranta tajnego laboratorium.
ponad 2 lata temu / Leo
 
Masz rację !!! Dlatego taka nagonka na Węgry. Inne państwa łamią zasady demokracji i przepisy unijne i cisza. Właśnie byłe państwa bloku wschodniego, to 5 gatunek ludzi. To chłopcy do bicia i wyzysku. Mam nadzieję, że się to zmieni i to na lepsze.
ponad 2 lata temu / Predator
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.