DZIŚ JEST:   23   MAJA   2019 r.

Św. Leoncjusza, biskupa
 
 
 
 

Utopia, czyli życie poukładane

Utopia, czyli życie poukładane
Kubańskie więzienie zbudowane według idei Jeremy'ego Benthama. Fot. Mary Evans Picture Library/Forum

Dość powszechne jest traktowanie utopii jako czegoś niemożliwego do urzeczywistnienia – co zresztą usprawiedliwia etymologia tego słowa (ou-topos znaczy przecież „nigdzie”). Takie podejście jest jednakowoż błędne, bo nie ma takiego pomysłu obłąkanych reformatorów, którego tak czy inaczej nie zrealizowano.

 

Przykładów bez liku dostarcza zwłaszcza historia komunizmu, gdzie próbowano nawet (Czerwoni Khmerowie w Kambodży) urzeczywistnić najskrajniejszy wariant egalitaryzmu, znany z ideologii Sprzysiężenia Równych z okresu rewolucji francuskiej, a wyrażający się zasadą „każdemu tyle samo i to samo”. Piekielne kolumny Pol-Pota literalnie potraktowały także dewizę skleconego przez Sylvaina Maréchala Manifestu Plebejuszy: „Pragniemy rzeczywistej równości albo śmierci”. Co paryscy grafomani wymyślą, zawsze podchwycą jacyś „alterglobaliści” z Tiers-monde.

 

Myliłby się jednak ten, kto by sądził, że utopijne zakusy upadły wraz z „socjalizmem realnym”. Czymże innym, na przykład, zajmują się demolibertyńskie mass media, jeśli nie nieustannym powielaniem „kroniki nocy” w falansterze utopisty nad utopistami – Charlesa Fouriera, czyli odczytywanego rano sprawozdania z tego, kto z kim danej nocy spał? Podczas nocy, skądinąd niedługiej, bo trwającej od 22:00 do 3:00 nad ranem (w falansterze nikt nie miał prawa się zmęczyć, co też zapewniała „naukowa” organizacja pracy).


 Warto przypomnieć całodobowy rozkład dnia, drobiazgowo opracowany przez tego najbardziej szalonego z socjalistów. Godzina 3:00 – pobudka, mycie się i ogólne „pucowanie”. 4:00 – odczytywanie wspomnianej „kroniki nocy”, dla zaspokojenia „zdrowej” (zdaniem pomysłodawcy) ciekawości. 4:30 – pierwsze (lekkie) śniadanie, a po nim „parada przemysłu”. 5:00 – polowanie. 7:00 – łowienie ryb (jak widać Marks nawet i te szczegóły przyjemnego życia w komunizmie po prostu splagiatował). 8:00 – drugie (solidne) śniadanie. 9:00 – każdy dostaje do czytania gazetę. 10:00 – nabożeństwo, a po jego skończeniu podziwianie bażantów. 11:00 – praca w bibliotece. 13:00 – główny i wykwintny posiłek, przygotowany przez „gastrozofów”. 15:00 – pobyt w szklanych domach, pełnych egzotycznych roślin i stawów z pluskającymi się rybami. 16:00 – praca (ale bez przemęczania się i przy zastosowaniu zmienności wykonywanych zajęć, co wdzięcznie nazwano „motylkowaniem”). 18:00 – biesiada z szampanem, po czym odwiedzanie merynosów. 20:00 – sprawdzanie notowań giełdowych (dla liberałów jednak też coś przyjemnego). 21:00 – kolacja i tańce. 22:00 – zawiązywanie ad hoc związków partnerskich i udanie się do łóżek. Krótko mówiąc, życie poukładane jak narzędzia w torbie hydraulika.


Z pewnością nieprzypadkowe jest też to, jak wiele uwagi wszyscy reformatorzy społeczni poświęcają drobiazgowemu obmyśleniu systemu penitencjarnego w postulowanym idealnym społeczeństwie (Jeremy Bentham ze swoim sławnym Panopticonem nie jest tu wcale wyjątkiem). I również nie jest przypadkiem, że idzie to zazwyczaj w parze z ich humanitarną niechęcią do kary śmierci. Znamienne wreszcie co, ich zdaniem, stanowi najcięższą kategorię przestępstw. Taki na przykład Morelly (o którym poza tym, że napisał Kodeks natury, nic nie wiemy, nie znamy nawet jego imienia), na „śmierć cywilną” skazuje w paragrafie III, 2 Kodeksu tych „zbrodniarzy”, którzy próbowali złamać święte prawo zakazujące posiadania własności prywatnej; mieli oni przebywać dożywotnio w więzieniach wzniesionych... pośrodku cmentarzy. Trzeba przyznać, że sadystyczna wyobraźnia reformatorów jest bardzo wybujała.


I wreszcie, bodaj najbardziej złowroga sfera zainteresowań uszczęśliwiaczy ludzkości – czyli dzieci. Fourier wpadł na pomysł rozwiązania przy ich pomocy najmniej przyjemnej strony codziennej egzystencji, jaką są czynności asenizacyjne, dochodząc drogą obserwacji do przekonania, że to zajęcie w sam raz dla dzieci, ponieważ te lubią bawić się w nieczystościach. Ale i ten pomysł został dziś przelicytowany: gdy Janusz Palikot obdarował je w Dzień Dziecka prezerwatywami. Podobno „brały je garściami”. Dziadek Mróz, jak widać, nie umarł wraz z socjalizmem: odrodził się jako libertyński Dziadek Kondom.


Jacek Bartyzel

 



DATA: 2012-06-16 17:58
AUTOR: JACEK BARTYZEL
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 
string(4) "3483"

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.