DZIŚ JEST:   24   LISTOPADA   2020 r.

Św. Andrzeja Tran An Dung i towarzyszy
 
 
 
 

USA: przygotowania do niepokojów po wyborach. Narasta polaryzacja nastrojów społecznych

USA: przygotowania do niepokojów po wyborach. Narasta polaryzacja nastrojów społecznych
Fot. Reuters / Forum
#USA    #WYBORY    #TRUMP    #BIDEN    #POLARYZACJA    #NIEZADOWOLENIE

Na tydzień przed kluczowymi wyborami prezydenckimi w Stanach Zjednoczonych narastają obawy przed przemocą i niepokojami. Powszechnie mówi się o potencjalnych sporach wyborczych, które tylko nasilą napięcie polityczne.

 

Obserwatorzy sceny politycznej nie mają wątpliwości, że ​​rosnąca nieufność co do uczciwości wyborów zaowocuje gwałtowną reakcją strony przegranej. Prezydent Donald Trump wielokrotnie podnosił argument, że wybory mogą być „sfałszowane”, a na poparcie obaw przedstawił szereg zniszczonych kart do głosowania na niego, co miało miejsce w trakcie głosowania wcześniejszego.

 

Część Amerykanów oddała już swój głos m.in. za pośrednictwem poczty. - Istnieje podwyższony poziom nieufności i istnieje znaczące przekonanie, szczególnie wśród zwolenników Trumpa, że ​​on wygra, a sondaże są błędne – zwrócił uwagę Patrick Murray, dyrektor Instytutu Opinii Publicznej na Uniwersytecie Monmouth. Murray obawia się, że jeśli Trump przegra, to będzie chciał za wszelką cenę podważyć wyniki wyborów.

 

Nie tylko zwolennicy obecnego prezydenta mają obawy. Podejrzliwi są także co do potencjalnej nieczystej gry przeciwnicy Trumpa, opowiadający się za kandydatem Demokratów, Joe Bidenem.

 

Ponad trzy czwarte zdecydowanych zwolenników Trumpa - 78 procent - stwierdziło, że jest bardzo prawdopodobne, iż sztab Bidena będzie próbował oszukiwać. Z kolei aż 91 proc. zwolenników Bidena uznało, że to ekipa obecnego prezydenta będzie próbowała fałszerstw.  

Zdaniem Murraya, tak wielkiej nieufności nie było nigdy wcześniej w historii. Spodziewa się więc gwałtownej reakcji po wyborach 3 listopada br.

 

Sondaż YouGov opublikowany na początku października wykazał, że obawa nasilenia niepokojów jest powszechna wśród większości wyborców. Prawie 56 procent społeczeństwa spodziewa się wzrostu przemocy po elekcji.

 

Urzędnicy lokalni i stanowi już przygotowują się na potencjalny chaos po 3 listopada, przeprowadzając międzyagencyjne ćwiczenia, jak reagować na różne scenariusze.

 

Lewicowa burmistrz Chicago Lori Lightfoot (D) oznajmiła, że podlegli jej pracownicy odbyli już „ćwiczenia w związku z wszystkimi zagrożeniami.” - Biorąc pod uwagę to, czego doświadczyliśmy wiosną i latem, nie możemy zakładać, że to, co się wydarzy… będzie spokojne – mówiła Lightfoot podczas telekonferencji we wtorek. - Przygotowujemy się na najgorsze – dodała.

 

Komisarz policji Baltimore, Michael Harrison mówił z kolei, że organy ścigania „planują, ćwiczą, tworzą protokoły w celu rozmieszczenia zasobów przed, w dniu wyborów, a nawet po nich”.

 

Harrison zapewnił, że jego i inne wydziały policji są gotowe reagować na doniesienia o nękaniu lub zastraszaniu wyborców, a także, by „łagodzić napięcia podczas wyborów”.

 

Ameryka w przededniu elekcji jest mocno spolaryzowana. Rok 2020 pełen jest napięć spowodowanych a to „pandemią koronawirusa,” a to zawirowaniami gospodarczymi i niepokojami rasowymi celowo podsycanymi przez lewicowych radykałów. Amerykanie są mocno podzieleni politycznie.

 

W niedzielę w Nowym Jorku wybuchły potyczki między zwolennikami Trumpa a kontrprotestującymi, co doprowadziło do aresztowań i wzmożonych napięć wokół wyścigu prezydenckiego.

 

Do niepewności związanej z wyborami dodaje się ewentualne opóźnienie liczenia głosów, co może spowodować, że wyścig prezydencki będzie nie rozstrzygnięty przez kilka dni lub nawet dłużej.

 

W kraju postanowiono rozszerzyć opcję wczesnego głosowania w związku z pandemią. Jednak każdy stan ma inne terminy na otrzymywanie, przetwarzanie i liczenie głosów, co oznacza, że ​​wynik wyborów może nie być znany w noc wyborczą.

 

Vanita Gupta, przewodniczący i dyrektor generalny Konferencji Przywództwa Praw Obywatelskich i Człowieka podkreślił, że biorąc pod uwagę możliwe opóźnienia w wynikach wyborów i skrajnie spolaryzowany klimat polityczny, na urzędnikach spoczywać będzie obowiązek informowania wyborców o przebiegu elekcji.

 

Na zamieszanie po wyborach w USA przygotowuje się premier Kanady Justin Trudeau. Kanadyjczycy obawiają się widma niepokojów, zakłóceń w handlu, a nawet przemocy.

 

Thomas Juneau, profesor stosunków międzynarodowych i studiów nad bezpieczeństwem na Uniwersytecie w Ottawie wskazuje, że Kanadyjczycy muszą przemyśleć wiele scenariuszy. Dodał, że kwestionowane wybory lub druga kadencja Trumpa, w której zaczyna podejmować decyzje niekorzystne dla Kanady, wyglądają na prawdopodobne.

 

Trump i Biden przedstawiają odmienne wizje roli USA w świecie. Zarówno USA, jak i Kanada mają najdłuższą granicę i wysoce zintegrowane gospodarki. Dla Kanadyjczyków USA są największym i najważniejszym partnerem handlowym. - W kanadyjskim rządzie nie ma ani jednego departamentu, który nie poświęca znacznej części swoich zasobów i czasu na zarządzanie relacjami z USA. Ludzie w kanadyjskim rządzie codziennie myślą o tym związku – wskazuje profesor.

 

Premier Justin Trudeau, który powstrzymywał się przed jawną krytyką Trumpa, wyraził ostrożny optymizm co do nadchodzących wyborów i bagatelizuje obawy przed przemocą lub zakłóceniami. - Myślę, że z pewnością wszyscy liczymy na płynną zmianę lub wyraźny wynik wyborów, jak wiele osób na całym świecie - powiedział na początku tego miesiąca. – Jednak mogą wystąpić pewne zakłócenia i musimy być przygotowani na wszelkie wyniki, i myślę, że tego właśnie Kanadyjczycy oczekiwaliby od swojego rządu i na pewno się nad tym zastanawiamy – dodał.

 

Każde zakłócenie może okazać się katastrofalne dla Kanady ze względu na sieć powiązań handlowych. Prezydent Trump - nie licząc się ze zdaniem premiera Trudeau, nazywając go „dwulicowym” - nałożył cła na aluminium i stal, a także wymusił przeformułowanie umowy o wolnym handlu na kontynencie (NAFTA).

 

Administracja Trumpa nie stanęła również w obronie Kanady podczas dyplomatycznych awantur z Chinami, Rosją i Arabią Saudyjską.

 

Kanadyjczycy obawiają się, że druga kadencja Donalda Trumpa będzie skrajną wersją tego, co widzieli w pierwszej. Jednak niski poziom relacji między obu krajami nie jest czymś nowym.

 

W przeszłości premierzy i prezydenci często spierali się ze sobą. Kanada np. nie przyłączyła się do inwazji USA na Irak. Chłodne relacje miały miejsce choćby w czasach rządów ojca obecnego premiera, Pierre’a Trudeau, który był u władzy przez 15 lat od lat 60. do 80.

 

Najnowszy sondaż pokazuje, że jedynie 29 proc. mieszkańców dobrze ocenia swojego południowego sąsiada. 66 proc. Kanadyjczyków najchętniej w Białym Domu widziałoby Joe Bidena. Ale cokolwiek wydarzy się 3 listopada, spory o handel i cła prawdopodobnie będą się utrzymywać.

 

Media głównego nurtu sugerują, że Ameryka staje przed „epickim wyborem”, którego wynik będzie miał globalne konsekwencje dla demokracji, postępu i solidarności na całe lata. „Guardian” pisze, że tak naprawdę waży się kwestia więzi transatlantyckich, stosunki supermocarstw i kryzys klimatyczny, dostęp do aborcji, opieki zdrowotnej, równość płci i sprawiedliwość rasowa. To co wydarzy się 3 listopada w USA zadecyduje o losie kobiet, mniejszości i osób o niższych dochodach.

 

Według ankiety przeprowadzonej przez fundację Bertelsmann Stiftung, wyborcy europejscy zdecydowanie preferują kandydata Demokratów Joe Bidena, który otrzymałby około 45 proc. głosów. Około 38 proc. obywateli Unii Europejskiej nie zagłosowałoby na żadnego z kandydatów.

 

Polska okazała się być jedynym krajem, w którym Trump wyprzedził Bidena, z wynikiem 38 proc. głosów w porównaniu do 30 proc. jego rywala.

 

Źródło: thehill.com, guardian.com, foreigner.fi

AS


DATA: 2020-10-28 12:45
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
2
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Biden dla wielu jest lepszym kandydatem właśnie dlatego że jest lub będzie słabym, uleglym politykiem. Sprowadzi amerykę z pierwszego miejsca na inne. UE liczy cały czas na swoje superpanstwo że przescignie poprostu wszystkich innych.
25 dni temu / w
 
Poparcie Trudeau oznacza wspieranie wszelkich zmian obyczajowych czyli rewolucji która za Trumpa tłumiona wybuchła w sposób bardzo radykalny. Ale to nie dziwne bo ten kto dalej poszedł w te rewolucje może liczyć na zajęcie uprzywilejowanego miejsca nawet przed ameryka.
25 dni temu / w
 
@Ula: stałoby się tak gdyby kandydat demokratów czytaj:lewaków- Biden wygrał wybory i przejął władzę
26 dni temu / jank
 
Przepowiednia o Ameryce jest taka że z niej będą uciekać nawet w lupinie od orzecha
26 dni temu / ula
 
wszędzie jest realizowany ten sam scenariusz, globalny komunizm. Łatwiej będzie wprowadzał go Biden, więc pewnie wygra. Co do zamieszek to wojna domowa w USA jest pewna jak Amen w pacierzu. Co bardziej zapobiegliwi to nie kupowali akcji fabryk broni, tylko uciekli z tego tonącego okrętu.
26 dni temu / Pejot
 
Najbardziej przezorni kupili już dawno temu akcje przedsiębiorstw produkujących broń i amunicję. Dziś na giełdzie akcje te szybują wysoko, a w amerykańskich sklepach z bronią brak towaru i trzeba się zapisywać na listy kolejkowe!
26 dni temu / gość
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.