DZIŚ JEST:   17   WRZEŚNIA   2019 r.

Św. Roberta Bellarmina, biskupa
Św. Hildegardy z Bingen
Św. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 29  >   KORZENIE POLSKOŚCI

Jacek Hoga

Urodzeni w siodle


Gdy Pan Bóg konia stworzył, przyprowadził go przed ludzi, żeby zaś jego dzieło chwalili. A na brzegu stał Niemiec, jako to się oni wszędy wcisną. Pokazuje tedy Pan Bóg konia i pyta się Niemca: co to jest? A Niemiec na to: Pferd! – Co? – powiada Stwórca – to ty na moje dzieło „pfe” mówisz? A nie będziesz ty za to, plucho, na tym stworzeniu jeździł – a jeśli będziesz, to kiepsko. To rzekłszy, Polakowi konia darował. Oto dlaczego polska jazda najlepsza.

Henryk Sienkiewicz, Ogniem i mieczem

Jacek Hoga

Trudno wskazać dokładnie początek wizji jeźdźca jako synonimu rodzimego żołnierza polskiego, aczkolwiek bezsprzecznie stwierdzić można, iż pierwsi nasi władcy przykładali do jazdy sporą wagę. Już w czasach Mieszka I znamy zapisy o znacznej ilości pancernych, utrzymywanych na koszt władcy. Był to okres bezsprzecznego panowania jazdy na polach bitew, więc decyzja inwestowania w ten typ broni była ze wszech miar słuszna. Co więcej, wkrótce polska jazda stała się „marką” rozpoznawaną na całym kontynencie. Niezwykła przy tym okazała się jej trwałość, bo wspomniana na poczesnym miejscu w opisie państwa pierwszego władcy Polski dotrwała aż do połowy dwudziestego stulecia. Już samo to stanowi wystarczającą przesłankę do bliższego przyjrzenia się temu fenomenowi.

Od Mieszka do Jagiełły

Cóż wiemy o opisanych przez Ibrahima ibn Jakuba pancernych Mieszka I? Pozornie niewiele, jednak analizując okruchy dostępnej nam wiedzy, możemy uchylić rąbka tajemnicy. Wiemy, że było ich około trzech tysięcy, że byli doskonale wyposażeni i pozostawali na bezpośrednim żołdzie u swego władcy. Zbrojni w kolczugi, tarcze i hełmy nie musieli się obawiać przypadkowych ciosów nieprzyjaciela. Ich odwaga, choć z pewnością niemała, pozostawała roztropna, co można stwierdzić na podstawie uwagi, jaką przywiązywali do uzbrojenia ochronnego.
Współczesny im podróżnik oceniał wartość jednego z owych wojowników w bitwie jako równą dziesięciu innym wojownikom – musieli więc cieszyć się opinią nadzwyczaj skutecznych. Walcząc konno, byli w stanie narzucić przeciwnikowi własne warunki starcia. Z włócznią, mieczem i toporem przy boku mogli czuć się panami pola bitwy, wybierając między zasięgiem, elastycznością, a siłą w sposobie walki.
Wyobrażamy ich sobie zazwyczaj jako rycerzy, wszak późniejsi o kilkadziesiąt lat krzyżowcy wyglądali podobnie, jednak to skojarzenie, choć z pozoru trafne, nie oddaje mimo wszystko ich ducha. Brakowało im bowiem jednego z materialnych fundamentów, które wykształciły charakter chrześcijańskiego rycerza, a mianowicie: niezależności finansowej. Mieszko czy Chrobry to dla nich nie primus inter pares, ale suweren, od którego byli całkowicie uzależnieni finansowo. Choć pewnie bardziej karni, to jednak z pewnością mniej byli zdolni do poświęceń i właściwej postawy moralnej względem wrogów i ludności cywilnej.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

 

1939 – Związek Sowiecki napadł na Polskę. O godz. 3.00 nad ranem zastępca ministra spraw zagranicznych ZSRS Włodzimierz Potiemkin odczytał ambasadorowi polskiemu w Moskwie Wacławowi Grzybowskiemu notę informującą o upadku państwa polskiego i konieczności wzięcia przez ZSRS pod ochronę ludności Zachodniej Ukrainy i Białorusi. W tym czasie  jednostki Armii Czerwonej zaczęły przekraczać na całej długości granicę Polski, łamiąc w ten sposób pakt o nieagresji.

 
 

Po decyzji prezydenta Lublina, który nakazał organizatorom Marszu Równości LGBT zmianę miejsca rozpoczęcia demonstracji, mają oni z tym duży problem. Liczne kontrmanifestacje zajęły już praktycznie wszystkie place, na których mogliby się zgromadzić propagatorzy normalizowania dewiacji. Chcą więc oni zlekceważyć decyzję prezydenta i rozpocząć paradę na placu, na którym trwać będzie pokaz sprzętu wojskowego.

 

Australijczycy zapowiedzieli kontynuację zeszłorocznej akcji „Różaniec bez granic” – „OzRosary#53”. 13 października będą modlić się o ochronę ich kraju i jego mieszkańców oraz o świętość życia i małżeństwa. Celem inicjatywy jest także oddanie Australii Niepokalanemu Sercu Maryi.

 

Podczas sobotniego Marszu dla Życia w Zurychu zwolennicy swobody zabijania dzieci poczętych  dążyli do rozbicia manifestacji obrońców życia. Policja zabezpieczająca marsz została obrzucona butelkami, kamieniami i petardami. W wielu miejscach płonęły śmietniki. Zaatakowani też zostali przybyli na miejsce strażacy.

 

Wskutek szerzenia się tzw. imprez „chemsex” dla homoseksualistów, podczas których ich uczestnicy narkotyzują się i współżyją z wieloma partnerami na raz, w zastraszającym tempie rośnie liczba osób zarażonych wirusem HIV i innymi chorobami przenoszonymi drogą płciową w Europie – alarmują lekarze.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.