DZIŚ JEST:   19   LISTOPADA   2019 r.

Św. Mechtyldy z Helfty
Bł. Salomei, księżnej
 
 
 
 

Upokorzenie przez obcięcie głowy. Esbecka nienawiść do Żołnierzy Wyklętych

Upokorzenie przez obcięcie głowy. Esbecka nienawiść do Żołnierzy Wyklętych

Odrąbanie głowy ojcu było celowym upokorzeniem i zbezczeszczeniem zwłok „Lalusia”. Jego śmierć im nie wystarczała – mówi dla portalu PCh24.pl Marek Franczak, syn sierż. Józefa Franczaka ps. „Laluś”, ostatniego Żołnierza Wyklętego.

 

Co stało się z ciałem sierż. Józefa Franczaka ps. „Laluś” po jego śmierci 21 października 1963 roku?

Ubecy powiedzieli, że oddadzą ciało po sekcji zwłok. W rzeczywistości pochowali je na cmentarzu komunalnym w nieoznaczonej mogile. Wcześniej odcięli ojcu głowę…


Jakie były okoliczności odnalezienia w tym roku głowy Pańskiego ojca?

Sytuacją niewątpliwie sprzyjającą poszukiwaniom była zmiana rektora Akademii Medycznej w Lublinie. Śledztwo w sprawie głowy mojego ojca prowadzone było przez prokuratora Instytutu Pamięci Narodowej już od 2007 roku. Jednak wówczas rektor uczelni odpisywał, że wszystkie „eksponaty” – jak to fachowo określił – zostały wywiezione na jakiś cmentarz i tam zakopane. Stwierdził zatem, że akademia nie jest w posiadaniu głowy „Lalusia”. Gdy doszło do zmiany władz uczelnianych okazało się, że poprzednia ekipa kłamała…, że głowa mojego ojca na Akademii Medycznej nadal jest.


Czy było konieczne przeprowadzenie badań DNA potwierdzających tożsamość czaszki?

Nie, nie było takiej potrzeby. W Poznaniu mieli zdjęcia przedśmiertne i pośmiertne „Lalusia” i metodą komputerową stopniowo nałożyli je na czaszkę ojca. Z niemal stuprocentową pewnością orzekli, że jest to głowa „Lalusia”. Poza tym zgadzał się opis uzębienia.


Jak zatem Pan myśli obecnie, w jakim celu odrąbano głowę Pańskiemu ojcu??

Zadaję sobie to samo pytanie. Otrzymałem taką odpowiedź, że prawdopodobnie odcięli głowę celem identyfikacji u dentysty, u którego ojciec się leczył, ale przecież dentysta nie stawia pieczątki na leczonych przez siebie zębach… UB – jak się dowiedziałem – zdegradowało jednego kapitana, który wyjmował przewijającym się przez urząd zwłokom złote zęby. Ja jednak upieram się przy swoim, że było to celowe upokorzenie i zbezczeszczenie zwłok „Lalusia” Jego śmierć im nie wystarczała. Zrobili to, ponieważ ukrywał się tyle lat, grał ubecji na nosie. Nie widzę innych racjonalnych powodów.


Kto zdradził Pańskiego ojca?

Niestety był to niedaleki członek rodziny – stryjeczny brat mojej mamy. Nazywał się Stanisław Mazur. Nie wiem, co komuniści na niego mieli, szczegółowo nie piszą, ale podjął się współpracy. Oficer SB zaproponował mu ją i obiecał wynagrodzenie finansowe, a Mazur nie odmówił. Z czasem przejął inicjatywę we współpracy z bezpieką. Stanisław Mazur w teczkach figurował jako tajny współpracownik „Michał”. Miał rodzinę, czworo dzieci, które były mniej więcej w moim wieku…


Jak wyglądały przygotowania do zdrady?

Te przygotowania i śmierć mojego ojca są dokładnie opisane w „Notatce informacyjnej” sporządzonej już po śmierci ojca w Lublinie 28 października 1963 roku przez oficera Wydziału III SB KW MO por. Kazimierza Mikołajczuka. Z dokumentu można się dowiedzieć o bardzo dużej roli Stanisława Mazura w odnalezieniu kryjówki mojego ojca. Mazur nawiązał kontakt z „Lalusiem”. Pierwsze podejście do schwytania Franczaka miało miejsce 19 października. Akcja nie powiodła się ze względu na awarię sprzętu podsłuchowego, w jaki wyposażony został Mazur. Ale Mazur zapamiętał numer rejestracyjny motocykla, którym przyjechał mój ojciec. SB udało się namierzyć właściciela motocykla – do Wacława Becia. Domyślono się, że w jego gospodarstwie ukrywa się „Laluś”.


Jak komuniści wynagrodzili Stanisława Mazura?

Za zdradę mojego ojca dostał pięć tysięcy złotych, równowartość mniej więcej półrocznej pensji robotnika…


21 października 1963 roku do Majdanu Kozic Górnych przyjechało 35 funkcjonariuszy ZOMO. Zaczęli otaczać gospodarstwo Wacława Becia.

Gdy ojciec wychodził z gospodarstwa Beciów, natknął się na milicjantów. Cofnął się do stodoły i wyszedł z grabiami na ramieniu. Udawał parobka idącego w pole. Ojca usiłował zatrzymać przewodnik psa, bo i psy sprowadzono, ale zaczął uciekać do stodoły. Po dwóch minutach wypadł z niej i zaczęła się strzelanina. Ludzie opowiadali, że kule świstały naokoło.


Pański ojciec postanowił walczyć do końca…

Mimo że z karabinów strzelało do niego kilku zomowców, kluczył po wsi i próbował odpierać atak. Ponoć jego granaty nie wybuchły, a pistolet się zacinał. Ubiegł około trzysta metrów i został śmiertelnie ranny. W protokole sekcji zwłok na schematycznym rysunku zaznaczone były ślady po kulach. Ojciec dostał serią w klatkę piersiową, w brzuch i nogę. Zmarł po kilku minutach.


Jak będą wyglądały czwartkowe uroczystości?

26 marca o godz. 10.00 w archikatedrze w Lublinie zostanie odprawiona uroczysta Msza święta pogrzebowa. Już pół godziny wcześniej będą się zbierać poczty sztandarowe. Po Mszy nastąpi przejazd do Piask, pochowanie szczątków ojca, salwa kompanii honorowej Wojska Polskiego.


Czy któryś z dygnitarzy państwowych pojawi się na tej uroczystości?

Trudno mi powiedzieć, pewnie nie.  Spodziewam się jednak wielu ludzi z całej Polski, więc patriotów na pewno nie zabraknie.


Na pewno jest to dla Pana bardzo wzruszająca uroczystość.

Oczywiście, że wzruszająca. Jestem jednak szczęśliwy, zawsze moim marzeniem było, żeby odnaleźć głowę i żeby te szczątki były razem, a nie poniewierały się po świecie. Byłem przekonany, że ta głowa jest, że nie została nigdzie zakopana. Przeczucie mnie nie myliło.




Dziękuję za rozmowę!


Rozmawiał Kajetan Rajski




DATA: 2015-03-30 08:24
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Do MARCUS: nie żyjmy w zakłamaniu, nie zawijajmy wszystko w złote, lukrowane papierki. Prawda często boli i dlatego od niej uciekamy.
ponad 4 lata temu / marekb54
 
@kserkses - Laluś, Lalek, Laleczka, Guściowa. To wszystko jego pseudonimy.
ponad 4 lata temu / Piotr
 
proszę Redakcję o zaprzestanie eksponowania zdjęc pośmiertnych tego Bohatera- ten człowiek ma swoją godność, żyje Jego rodzina- nie można epatować wiele dni w ten sposób -nie bedę dalej rozwijał innych argumentów ale wzywam do opamiętania.
ponad 4 lata temu / MARCUS
 
@kserkses - Z tego co wiem jest to jeden z kilku pseudonimów
ponad 4 lata temu / Iw
 
pseudonim Franczaka to LALEK, a nie LALUŚ!!!
ponad 4 lata temu / kserkses
 
jak mozna pokazywac takie zdjecie .to karygodne to profanacja zwlokwstyd mi zapana brak elementarnych zasad zycia
ponad 4 lata temu / ela
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.