DZIŚ JEST:   16   LUTY   2019 r.

Św. Daniela i towarzyszy
św. Faustyna z Brescii
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 36  >   TEMAT NUMERU: W STULECIE WIELKIEJ WOJNY

Upadek monarchii utorował drogę totalitaryzmom

Upadek monarchii utorował drogę totalitaryzmom

Kres monarchii Habsburgów stworzył przesłanki do zwycięstwa narodowego socjalizmu i bolszewizmu, które na gruzach Austro-Węgier przystąpiły do walki o wpływy w Europie Środkowej, spychając narody tego regionu do roli statystów bądź ofiar. Taki rozwój sytuacji bez unicestwienia monarchii habsburskiej byłby niemożliwy – mówi profesor Roman Kochnowski, politolog, niemcoznawca z Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie, w rozmowie z Mateuszem Ziomberem.

 

Monarchia austro‑węgierska była ewenementem na politycznej mapie Europy początków XX wieku. Jaką pozycję to wielonarodowościowe mocarstwo rządzone przez katolicką dynastię zajmowało w relacjach z Rosją i Francją?

Poczynając od wojny krymskiej, stosunki z Rosją były w fatalnym stanie. Monarchia habsburska zajęła wtedy stanowisko życzliwej neutralności wobec Londynu i Paryża – tego w Petersburgu nie zapomniano. Potem było już tylko gorzej: walka o wpływy na Bałkanach, wspieranie ruchów odśrodkowych u rywala, często w łonie tego samego narodu, na przykład Ukraińców.

 

Co do relacji z Francją – władze III Republiki widziały w Austro‑Węgrzech satelitę Berlina, chociaż… po dziś dzień mgłą tajemnicy owiane są kontakty następcy tronu, jedynego syna Franciszka Józefa – arcyksięcia Rudolfa – z francuskimi politykami. Wysuwa się wręcz sugestie, że w jego po dziś dzień nie do końca wyjaśnionej, rzekomo samobójczej śmierci maczał palce niemiecki wywiad.

 

Zagrażające Austro‑Węgrom tendencje odśrodkowe dodatkowo wzmacniali ich polityczni rywale. Czy Wiedeń powinien był prewencyjnie zaatakować Serbię i Włochy?

Sugestie takie wysuwał szef sztabu generalnego generał Franz Conrad von Hoetzendorf, zarówno podczas kryzysu bośniackiego w roku 1908, jak i w roku 1912, gdy Włochy zaatakowały Turcję. Szanse na powodzenie przedsięwzięcia były duże: w roku 1908 Rosja – sojusznik Belgradu – nie podniosła się jeszcze w pełni po klęsce w wojnie japońskiej, nie byłaby więc w stanie wesprzeć Serbów. W roku 1912 Włochów szarpiących dogorywające imperium osmańskie powszechnie postrzegano jako polityczne hieny – im również nikt by nie pomógł. Zagrożenie ze strony tych państw mogło więc z całą pewnością zostać odsunięte w czasie.

 

Dlaczego cesarz odrzucał propozycje interwencji?

Sędziwy monarcha uprawiał politykę po rycersku. Nie wyobrażał sobie, by można było zaatakować sąsiada – a w dodatku sojusznika – czyli Włochy, bez wyraźnego powodu. Poza tym, od czasu klęsk w roku 1859 i 1866, w wojnach przeciwko Francji i Włochom oraz Prusom, był zdecydowanie przeciwny jakimkolwiek gwałtownym posunięciom w polityce zagranicznej. Powiedział to zresztą wprost szefowi sztabu generalnego w roku 1912.

 

Franciszek Józef patronował „partii pokojowej”. Czy było to błędem? Czy można rysować paralele między nim a Ludwikiem XVI?

W żadnym wypadku! W przeciwieństwie do niezdecydowanego króla Francji, Franciszek Józef w roku 1849, w obliczu węgierskiej rebelii, kierował się znaną maksymą: Gegen Demokraten helfen nur Soldaten (co w wolnym tłumaczeniu na język polski brzmi: Przeciw demokratom ufajcie żołdakom). Władcy Austrii i Prus, pomni doświadczeń roku 1789 i wszystkiego, co nastąpiło później, nie działali kunktatorsko. Ponadto, nieszczęsny Ludwik XVI nie miał swego Radetzky’ego czy Windischgraetza. Natomiast, gdy idzie o politykę zagraniczną Franciszek Józef faktycznie kierował się daleko idącym umiarem.

 

Po zamachu w Sarajewie Serbowie przyjęli niemal wszystkie żądania Wiednia. Dlaczego zatem wybuchła wojna?

Nieprzyjęcie serbskiej odpowiedzi było błędem. Gdyby zadecydowano inaczej, można by mówić o tryumfie Wiednia. Notabene niemiecki sojusznik, cesarz Wilhelm II, uznał w pierwszej chwili, że odpowiedź Belgradu oznacza sukces austro‑węgierskiej dyplomacji. Wystarczyło tylko żądać od Serbów ścisłego wypełniania przyjętych zobowiązań, a ich rola „Piemontu południowych Słowian” byłaby skończona. Paradoksalnie, gdyby arcyksiążę Franciszek Ferdynand przeżył zamach sarajewski, zapewne wzywałby do umiarkowania. Uważał, że wojna przeciw Serbii doprowadzi do eskalacji konfliktu, a w konsekwencji do rewolucji, która obali trony zarówno w Petersburgu, jak i w Wiedniu. Ale następca tronu nie żył, a krewki szef sztabu generalnego tym razem umiejętnie wykorzystał okazję. Zresztą nie tylko generał Conrad von Hoetzendorf był zdania, że krótka, zwycięska wojenka wyjdzie monarchii na dobre.

 

Klęskom militarnym w trakcie Wielkiej Wojny towarzyszył rozkład instytucji politycznych. Czy monarchia austro‑węgierska była skazana na klęskę, dlatego że walczyła na dwóch frontach?

Problem leżał nie tylko w wojnie na dwa fronty, bo to oczywiste, że gdyby Niemcy w 1914 roku zdobyły Paryż i rzuciły Francję na kolana, monarchia habsburska by przetrwała, aczkolwiek jako klientka Berlina w Europie zdominowanej przez II Rzeszę Niemiecką. Monarchię rozłożyły klęski wojenne, które ośmieliły ruchy narodowe dążące do zerwania z Wiedniem. Rządy kliki wojskowej – zwłaszcza w strefie przyfrontowej – oznaczały bezwzględną dyktaturę soldateski, bez oglądania się na prawo. Sędziwy monarcha nie potrafił już, niestety, nad tym zapanować, a gdy po 20 listopada 1916 roku zastąpił go cesarz Karol I, na zatrzymanie procesu dekompozycji monarchii było już po prostu za późno.

 

Śmierć cesarza Franciszka Józefa przyniosła koniec pewnej epoki. Jakie były ówczesne nastroje społeczne? Przywiązanie do osoby cesarza i samej monarchii wydawało się dalej żywe…

Młody Pan – jak z dużą dozą ironii niektórzy członkowie kamaryli dworskiej nazywali cesarza Karola I, w przeciwieństwie do Starszego Pana, jak mówiono z szacunkiem o Franciszku Józefie – nie posiadał tego autorytetu, co zmarły sędziwy monarcha. Jak zauważyło wielu współczesnych, 20 listopada 1916 roku skończyła się pewna epoka. Wraz z Franciszkiem Józefem do krypty w wiedeńskim kościele Kapucynów złożono de facto także i samą monarchię. Co więcej, mimo najlepszych chęci cesarz Karol I nie uniknął błędów dodatkowo pogrążających państwo Habsburgów. Po zawarciu pokoju brzeskiego od habsburskiego tronu odstąpili w zdecydowanej większości Polacy rozczarowani polityką Wiednia. Proklamacja Karola I Do mych wiernych austriackich ludów z 16 października 1918 roku, proponująca przebudowę państwa w duchu federalistycznym, nie mogła już niczego zmienić.

 

Katolicka monarchia w sercu Europy musiała być solą w oku ówczesnej lewicy, zwłaszcza republikańskiej Francji.

Nie ukrywał tego francuski premier Georges Clemenceau, który jeszcze przed końcem pierwszego światowego konfliktu głosił, że Austrią będzie to, co pozostanie po zaspokojeniu terytorialnych roszczeń jej przeciwników. I nie tylko przeciwników, ale także promowanych przez Paryż wewnętrznych wrogów monarchii: polityków czeskich, chorwackich, serbskich oraz włoskich. Byli oni tylko przejściowymi, taktycznymi sojusznikami Francuzów.

 

W Paryżu bolszewicki pucz uważano za epizod. Liczono na rychłą normalizację w Rosji i jej powrót do roli strategicznego sojusznika Paryża na wschodzie. Nie ulega wątpliwości, że sojusz ten zostałby odtworzony kosztem państw sukcesyjnych monarchii habsburskiej, w tym także dopiero co odrodzonej Polski. Ponadto, dla ateistycznych, a co najmniej indyferentnych religijnie polityków francuskich obalenie ostatniej wielkiej katolickiej monarchii w Europie wpisywało się w ich wizję ładu pokojowego po wojennym kataklizmie.

 

Nie ulega natomiast wątpliwości, że klęska republikańskiej Francji w pierwszej wojnie światowej przetrąciłaby kręgosłup europejskiej radykalnej lewicy, zwłaszcza tej w wydaniu demoliberalnym. Europa zapewne uniknęłaby dzięki temu różnego rodzaju szaleństw ciągnących się po dziś dzień.

 

Utworzone państwa narodowe z systemami parlamentarnymi okazały się niezwykle podatne na wiele problemów gospodarczych, społecznych i politycznych. Czy możemy powiedzieć, że kres monarchii Habsburgów zapowiadał zwycięstwo narodowego socjalizmu i bolszewizmu?

Niestety, stwarzał ku temu przesłanki, za co odpowiadają przede wszystkim politycy zwycięskiej ententy, zwłaszcza francuscy. Na gruzach Austro‑Węgier do walki o wpływy w Europie Środkowej przystąpić miały dwa totalitaryzmy: niemiecki nazizm i rosyjski bolszewizm. Narodom tego regionu przypadła rola statystów bądź ofiar. Taki rozwój sytuacji bez unicestwienia monarchii habsburskiej byłby niemożliwy.

 

 

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Mateusz Ziomber

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

No, chyba PRZEDE WSZYSTKIM utorował tę drogę upadek caratu, prawda? Po upadku Habsburgów była republika sowiecka na Węgrzech, po upadku Hohenzollernów była republika sowiecka w Bawarii, ale nie ostały się długo - w przeciwieństwie do tego, co zaistniało po upadku Romanowów.
ponad 4 lata temu / belfer
 
Gdyby nie biurokracja i chęć regulowania wszystkich i wszystkiego, może rządziliby do dzisiaj.
ponad 4 lata temu / BCB
 
Austro - Wengry też były krajm katolickim.
ponad 4 lata temu / Wolan98
 
Odrodzenie się państwa polskiego było jedynie aktem sprawiedliwości, ponieważ nie ma bardziej patriotycznego narodu od narodu polskiego, a w dziejach nie było większej niesprawiedliwości od rozbiorów Polski. Wrogowie Polski ? Rosjanie i Prusacy ? są również wrogami Ententy, a Ententa nie ma bezpieczniejszej forpoczty na Wschodzie aniżeli rzeczywiście nadzwyczajnych polskich żołnierzy. Z katolickiej perspektywy, również nie ma bardziej wierzącego narodu od narodu polskiego i żaden naród w ostatnim czasie tyle nie wycierpiał dla swojej wiary, co Polacy.
ponad 4 lata temu / Z kogo to cytat? :)
 
No właśnie. Trudno w sposób pełny postrzegać stosunki pod zaborem austriackim ignorując ten aspekt. Podstawowego czynnika upadku I RP szukałbym w stosunkach wewnętrznych, otoczenie międzynarodowe to kwestia drugorzędna. Może lepiej by było, gdyby Austriacy zajęli więcej terytorium Polski - a taką ocenę można wyprowadzić obserwują rosyjską i pruską politykę w tej epoce.
ponad 4 lata temu / Mlody
 
I RP. To oczywiste: niebo dla szlachty, raj dla żydów, piekło dla chłopów. Czemu Pan Bóg miałby się tym cieszyć? Pouczał na ten temat już ks. Skarga.
ponad 4 lata temu / No znowu takie pytanie?
 
 

1665 – zmarł Stefan Czarniecki, wybitny polski dowódca wojskowy, doskonały kawalerzysta, mistrz "wojny szarpanej" (ur. 1599). Podczas potopu szwedzkiego jako jeden z niewielu nie odstąpił Jana Kazimierza. Bronił Krakowa, a po kapitulacji udał się do przebywającego na Śląsku monarchy. Po wyparciu Szwedów i Siedmiogrodzian z Rzeczypospolitej został wysłany do Danii, gdzie jego oddziały wsławiły się zdobyciem Koldyngi i przeprawą na wyspę Alsen.

 
 

Manifest Wiary kardynała Müllera – co oznacza dla Kościoła? Jakie przepowiednie są z nim związane? Kto uważa, że powtarzanie katechizmowych prawd jest działaniem podobnym do buntu Lutra? – o tym wszystkim w kolejnym odcinku programu „Ja, katolik”, na który zaprasza Krystian Kratiuk.

 

Rząd przygotował specjalną ofertę dla Polaków, którzy zdecydują się na powrót z emigracji. O planach opowiadała minister Jadwiga Emilewicz. Wśród rozwiązań znalazły się m.in. zachęty podatkowe.  

 

 

Bezpieczeństwo, edukacja antydyskryminacyjna i antyprzemocowa w szkole, wolność artystyczna, hostel interwencyjny – oto elementy deklaracji na rzecz LGBT+ jaką zamierza w poniedziałek podpisać prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

 

Francuskie Zgromadzenie Narodowe przyjęło poprawkę likwidującą w kwestionariuszach szkolnych zapisy „ojciec” i „matka”. Będą one zastąpione przez „rodzic 1” i „rodzic 2”.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.