DZIŚ JEST:   09   GRUDNIA   2019 r.

Św. Jana Diego
Św. Leokadii, męczennicy
 
 
 
 

Uległość katolików wobec Chińskiego Smoka? Pius XII przed tym przestrzegał!

Uległość katolików wobec Chińskiego Smoka? Pius XII przed tym przestrzegał!
Zdjęcie ilustracyjne. Fotograf: ALY SONG / Archiwum: Reuters / FORUM

7 października 1954 Ojciec Święty Pius XII opublikował encyklikę Ad Sinarum Gentem – O Ponadnarodowości Kościoła. Dokument stanowił papieską odpowiedź na niesłabnące prześladowania Kościoła w Chinach. Papież odrzucił oskarżenia, jakoby Kościół godził w tamtejszą kulturę i wzywał katolików z Państwa Środka do wytrwania w jedności z Rzymem. To nauczanie papieskie pozostaje aktualne w świetle zawartego przez Watykan za pontyfikatu papieża Franciszka porozumienia watykańsko-chińskiego – aktualne jak nigdy dotąd.


Pius XII w encyklice Ad sinarum gentem wezwał do szacunku wobec osiągnięć, cywilizacyjnego splendoru oraz dorobku literackiego Państwa Środka. Podkreślił zarazem, że naturalne cnoty Chińczyków uległy udoskonaleniu za sprawą Ewangelii. Wezwał też do posłuszeństwa zarówno władzom świeckim, jak i duchownym, jednak podkreślił, że wierność Stwórcy musi znaleźć się na pierwszym miejscu. Boga należy słuchać bardziej niż ludzi! Analogicznie nauczał w sprawie zwyczajów dalekowschodniego państwa. Czy Kościół działający w Chinach powinien się do nich dostosować? Tak – jeśli tylko są możliwe do pogodzenia z prawem Bożym i naturalnym. Nie – jeśli przeciwko nim wykraczają.


Ojciec Święty nie żywi wątpliwości, że „ludzie sprawujący władzę świecką nie mogą atakować praw i konstytucji kościelnej hierarchii”, gdyż kłóciłoby się to z Wolą Bożą. Przy tych słowach powołał się papież na dokumenty Soboru Trydenckiego i Soboru Watykańskiego I. Jednocześnie autor encykliki skrytykował dążenia Chińczyków do ustanowienia własnego Kościoła narodowego i pochwalił hierarchów wiernych Watykanowi.


Biskup Rzymu podkreślił, że nie istnieje możliwość stworzenia specjalnego chińskiego Kościoła narodowego, gdyż Wspólnota katolicka cechuje się uniwersalnością. Czy jednak w postulowaniu jedności z Watykanem nie chodzi o politykę bądź inne doczesne interesy? Nie – gdyż stawką jest sama wiara!


Warto pamiętać, że uniwersalność (powszechność) to jedno z czterech znamion Wspólnoty katolickiej. Mówimy wszak „wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół”. Dążenia do nadania temu ostatniemu jakiegoś szczególnie narodowego charakteru kłócą się z uniwersalnością. Często wyrastają z narodowej dumy. Pius XII szanuje narodowe odrębności, jednak podkreśla, że Kościół, jako instytucja przekraczająca doczesność wykracza ponad najwspanialsze nawet przejawy ludzkiej cywilizacji.


Krytyk mógłby próbować wiązać niechęć Piusa XII do układania się z Chińczykami z rzekomą papieską pychą czy interesownością. Twierdzenie takie byłoby na pierwszy rzut oka sensowne, jednak przy bliższym spojrzeniu okazałoby się absurdem. Wszak katolikom byłoby łatwiej dogadać się jakoś z chińskimi władzami podzielić sfery wpływów i nie musieć znosić prześladowań.


Kościół jednak uczynić tego nie może – podkreślił Pius XII – gdyż ogranicza go jego święta nauka. Konszachty z Chińczykami, rezygnacja z uniwersalizmu w imię stworzenia czegoś w rodzaju „Kościoła narodowego” polepszyłyby zapewne doczesny los chińskich duchownych i świeckich oraz poprawiły reputację Piusa XII w oczach Chińczyków, jednocześnie jednak oznaczałyby poniżenie katolickiej Prawdy przed chińskim Czerwonym Smokiem. Per analogiam pierwsi chrześcijanie odmawiając zapalenia kadzidła przed posążkiem Cezara, nie kierowali się pychą, lecz troską o Boże nakazy. Prościej byłoby im zgodzić się na uznanie Chrystusa za jedno z wielu bóstw, jednak wiedzieli, że dopuściliby się wówczas bluźnierstwa. Wskutek swej niezłomnej postawy ponieśli cierpienia i śmierć, jednak pomagało im przeświadczenie, że cierpią tylko tymczasowo – bo w wymiarze doczesnym – a czeka ich szczęśliwa wieczność.


Porozumienie z Chinami
W świetle stanowiska Piusa XII – podobnie jak zresztą „Listu do katolików w Chinach” Benedykta XVI (z 2007 roku) – podpisane 22 września 2018 roku „prowizoryczne porozumienie” watykańsko-chińskie budzi tym większe wątpliwości. Nie znamy tu szczegółowej treści z racji niejawnego charakteru ugody. Jak jednak podał jezuicki magazyn „America”, oznacza ona zgodę na udział chińskich władz w wyborze biskupów, przy czym papież – zgodnie ze swymi zapewnieniami – zachowa swe ostatnie słowo. Porozumienie zakładać ma też przyjęcie do wspólnoty katolickiej siedmiu biskupów wyświęconych bez zgody Watykanu.


Umowę watykańsko-chińską niejednokrotnie krytykował emerytowany arcybiskup Hongkongu kardynał Józef Zen, a także kardynał Leo Raymond Burke. W opinii tego drugiego doszło wręcz „zdrady męczenników i wyznawców”. Amerykański purpurat skrytykował przekazanie części władzy dotyczącej mianowania biskupów w ręce chińskie – podkreślił, że tego typu zaszczytu nie doznaliby przedstawiciele władzy świeckiej w innych krajach.


Współczesne Państwo Środka a Pius XII
Warto podkreślić, że mowa o pierwszym chińsko-watykańskim porozumieniu odkąd komuniści objęli władzę w Państwie Środka (co wydarzyło się w 1949 roku). Encyklika Piusa XII powstała w 1954 roku, a Chiny od tej pory znacząco się zmieniły. Czy nie oznacza to zatem, że słowa Piusa XII są już nieaktualne?


Cóż – niewątpliwie w ostatnich dekadach Chiny dokonały liberalizacji gospodarczej i podziwu godnego wzrostu gospodarczego. Dzięki niezwykłej pracowitości i dyscyplinie osiągnęły pozycję drugiej co do wielkości gospodarki światowej. Z uwagi na dopuszczenie prywatnej przedsiębiorczości trudno mówić o Chinach jako o państwie ortodoksyjnie komunistycznym.


Z drugiej jednak strony Chińczycy wciąż starają się przyznać do myśli Karola Marksa. W maju 2018 roku prezydent Chin Xi Jinping przewodniczył dwutygodniowej sesji upamiętniającej Karola Marksa. Uczestniczyli w niej obowiązkowo najwyżsi urzędnicy państwowi. Dla szerszej publiczności zaprezentowano złożony z pięciu epizodów show edukacyjny. W przemówieniu z 4 maja w Wielkiej Hali Ludu Xi Jinping bronił prawdziwości marksizmu. Obiecywał jednocześnie dostosować go do chińskiej rzeczywistości. Nie dziwi więc, że główny chiński ideolog Wang Huning określił myśl Xi Jinpinga mianem marksizmu XXI wieku. Co więcej, Chińczycy sfinansowali pomnik Karola Marksa w Trewirze, miejscu urodzenia „Manifestu Komunistycznego” – podawał CNN.


„Marksizm-Xi Jinpingizm” różni się jednak od siermiężnej „komuny” znanej z PRL. Wykorzystuje bowiem najnowsze technologie do kontroli obywateli i modyfikacji ich zachowania. Chiński system oceniania ludzi zostanie wprowadzony ostatecznie w 2020 roku, jednak w znacznej mierze działa już teraz. Służy kontrolowaniu postawy obywateli i ich wydajności. „System ten jest pierwszym odkrytym modelem powszechnej inwigilacji i analizy big data” – zauważa Joachim Snoch [komputerswiat.pl]. Chodzi w nim o zbieranie danych dotyczących aktywności Chińczyków w internecie, płacenia podatków, spłaty kart kredytowych, a także przestrzegania przepisów czy działalności dobroczynnej. Analiza wielkich zbiorów danych służy rozdzielaniu kija i marchewki. Kredyt lub jego odmowa; bilet lotniczy lub jego brak et cetera – coraz więcej spraw zależy od punktacji w kredycie społecznym.


Niewesoła – co szczególnie istotne w dyskusji nad porozumieniem – jest także sytuacja chińskich chrześcijan. Świadczy o tym choćby ranking sporządzony przez organizację Open Doors. Chiny znajdują się na 27. miejscu wśród krajów najbardziej prześladujących chrześcijan. Oznacza to wzrost o – bagatela – 16 pozycji w porównaniu z poprzednim rokiem! Pogorszenie oceny Państwa Środka to „[…] jeden z największych skoków Chin w badaniach; jest on odzwierciedleniem rosnącej liczby incydentów i zwiększenia presji odczuwanej przez wszystkie kościoły, niezależnie od tego, czy są one powiązane z rządem, czy nie” – czytamy na Opendoors.pl.


Porozumienie chińsko-watykańskie budzi więc wątpliwości z powodu nauczania papieskiego – zwłaszcza Piusa XII i Benedykta XVI. Co więcej, mowa tu o nauczaniu wciąż aktualnym; tym bardziej że chińska rzeczywistość nie zmieniła się na tyle, by uznawać Chiny za normalne praworządne państwo. Wiele wskazuje na to, że Chiński Smok – podobnie jak smok z Janowej Apokalipsy – zamierza pożreć Dziecię Niewiasty. Jednak w ostatecznym rozrachunku i jeden i drugi poniosą sromotną klęskę.

 

 

Marcin Jendrzejczak

 

 

 


DATA: 2019-10-08 07:12
AUTOR: MARCIN JENDRZEJCZAK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
13
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Zwróćcie uwagę że dzisiaj używa się tylko nauczania Jana Pawła II a o innych, wcześniejszych papieżachod Piusa XII, Piusa XI itd. się zapomina? Czyżby się mylili? Odpowiedźcie sobie sami na to pytanie.
2 miesiące temu / .
 
Ale jak w średniowieczu, królowie wybierali biskupów, A Stolica Apostolska tylko ich zatwoerdzała to was tak nie boli... bo przrciez to wspaniałe średniowiecze....
2 miesiące temu / Tom
 
A obiecywał, że ustąpi z papiestwa, witalny staruszek.
2 miesiące temu / panda
 
Ugoda niejawna czyli... spisek?
2 miesiące temu / ?
 
Dobrze że pastor chojecki walczy z komuną Chin, przyznał że miał TW Zygmunta w rodzinie. Ale on jest inny.
2 miesiące temu / noom
 
Szatan nie mógłby zabierać Chrystusa i ofiarowywać mu królestw gdyby nie miał realnego wpływu na władze tychże. Chyba nic nowego przez tysiąclecia - pomijając oczywiście postęp techniczny ale moralność władzy to nic nowego.
2 miesiące temu / Jot
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.