DZIŚ JEST:   24   SIERPNIA   2019 r.

Św. Bartłomieja Apostoła
Św. Emilii de Vialar
 
 
 
 

Ukrywający się abp Vigano zapewnia: chcę tylko, aby prawda wyszła na jaw [NOWY WYWIAD]

Ukrywający się abp Vigano zapewnia: chcę tylko, aby prawda wyszła na jaw [NOWY WYWIAD]
fot. Forum

Zabrałem głos, gdyż obecnie, bardziej niż kiedykolwiek, zepsucie rozszerzyło się do najwyższych poziomów hierarchii w Kościele - mówi abp. Vigano. Hierarcha udzielił wywiadu dziennikarzowi Aldo Marii Vallii.

 

Poniższy wywiad to zapis rozmowy, jaką z arcybiskupem Carlo Maria Vigano, obecnie słynnym na świecie z powodu swojego wstrząsającego świadectwa, przeprowadził Aldo Maria Valli, dziennikarz, z którym Vigano pierwotnie planował opublikowanie swoich zarzutów wobec papieża Franciszka i kilku wysoko postawionych watykańskich kardynałów.

 

Jak się ksiądz arcybiskup miewa?

Dzięki Bogu bardzo dobrze, czując wielki spokój i pokój w moim sumieniu – to nagroda, jaką daje prawda. Światło zawsze pokonuje ciemność. Nie może być stłumione, szczególnie w przypadku tych, którzy mają wiarę. A więc mam dużo wiary i nadziei co do Kościoła.

 

Jak ksiądz arcybiskup ocenia różne reakcje na publikację waszych wspomnień?

Jak pan wie, reakcje są sprzeczne. Są tacy, którzy nie potrafią przestać szukać miejsc, by zaczerpnąć truciznę, przy pomocy której mogliby zniszczyć moją wiarygodność. Ktoś nawet napisał, że byłem dwukrotnie hospitalizowany wraz z przymusowym leczeniem z powodu stosowania narkotyków. Są tacy, którzy wyobrażają sobie spiski, intrygi polityczne, intrygi wszelkiego rodzaju itd., ale jest też sporo artykułów wyrażających uznanie i miałem okazję zobaczyć wiadomości od księży i wiernych, którzy mi dziękują, ponieważ moje świadectwo okazało się dla nich iskrą nowej nadziei dla Kościoła.

 

Jak odpowie ksiądz arcybiskup tym, którzy w tej chwili podnoszą zarzuty, że musiała księdzem motywować osobista uraza do papieża i że to z tego powodu zdecydował się ksiądz arcybiskup rozpowszechnić swoje wspomnienia?

Być może dlatego, że jestem naiwny i mam zwyczaj zawsze myśleć dobrze o ludziach – ale nade wszystko uznaję, że w rzeczywistości jest to dar, który dał mi Pan – nigdy nie żywiłem uczuć zemsty czy urazy w ciągu wszystkich tych lat, kiedy byłem wystawiany na próbę z powodu tak wielu oszczerstw i fałszów wypowiadanych na mój temat.

 

Jak napisałem na początku mojego świadectwa, zawsze wierzyłem w to, że hierarchia Kościoła powinna znaleźć w sobie środki konieczne dla uzdrowienia całego tego zepsucia. Napisałem to także w swoim liście do trzech kardynałów, którzy zostali wydelegowani przez papieża Benedykta do zbadania sprawy Vatileaks, listu, który towarzyszył raportowi, jaki im dałem. „Wielu z Was – napisałem – wiedziało, ale zachowywaliście milczenie. Przynajmniej teraz, kiedy otrzymaliście to zadanie od Benedykta, miejcie odwagę donieść wiernie o tym, co Wam wyjawiono o tak wielu przypadkach zepsucia”.

 

Dlaczego ksiądz arcybiskup zdecydował się opublikować i upowszechnić swoje świadectwo?

Zabrałem głos, gdyż obecnie, bardziej niż kiedykolwiek, zepsucie rozszerzyło się do najwyższych poziomów hierarchii w Kościele. Pytam dziennikarzy: dlaczego nie pytacie się, co się stało ze zbiorem dokumentów, które – jak wszyscy widzieliśmy – zostały dostarczone papieżowi Franciszkowi do Castel Gandolfo od papieża Benedykta? Czy to wszystko było nieprzydatne? Wystarczyłoby przeczytać mój raport i zapis, jaki został sporządzony z mojego zeznania pod przysięgą przed trzema kardynałami, którym powierzono zbadanie sprawy Vatileaks (Julian Herranz, Jozef Tomko i Salvator De Giorgi), by zacząć oczyszczanie w Kurii. Jednak wie pan, co kardynał Herranz mi powiedział, kiedy zadzwoniłem do niego z Waszyngtonu, zaniepokojony tym, że tak wiele czasu upłynęło od chwili wyznaczenia komisji dochodzeniowej przez papieża Benedykta, a nikt się ze mną nie skontaktował? Rozmawialiśmy i powiedziałem mu: „Czy nie sądzisz, że może ja również mam coś do powiedzenia, jeśli chodzi o moje listy, które zostały opublikowane bez mojej zgody?” Odpowiedział: „Ach, jeśli naprawdę chcesz”.

 

Jak ksiądz arcybiskup odpowiedziałby tym, którzy mówią, że jest ksiądz „wroną” czy jedną z „wron” z początków sprawy Vatileaks?

Ja jestem wroną? Jak pan zauważył w przypadku mojego świadectwa, zazwyczaj robię różne rzeczy w świetle dnia! W tamtym czasie byłem w Waszyngtonie i zdecydowanie miałem inne sprawy, o których musiałem myśleć. Z drugiej strony zawsze moim zwyczajem było kompletne pogrążenie się w swojej nowej misji. Tak było, gdy zostałem posłany do Nigerii: nie czytałem już wiadomości z Włoch – do tego stopnia, że po sześciu latach, kiedy zostałem ponownie wezwany do pracy w Sekretariacie Stanu przez św. Jana Pawła II, potrzebowałem kilku miesięcy, by się przekierunkować, mimo że już pracowałem wcześniej w Sekretariacie Stanu przez 11 lat od roku 1978 do 1989.

 

Jak ksiądz arcybiskup odpowiedziałby tym, którzy utrzymują, że został ksiądz wyrzucony z Gubernatoratu i że to z tego powodu żywi ksiądz uczucia urazy i zemsty?

Jak już powiedziałem, uraza i zemsta nie są uczuciami, które bym żywił. Mój opór przeciwko opuszczeniu mojego stanowiska w Gubernatoracie był motywowany głębokim poczuciem niesprawiedliwości decyzji, o której wiedziałem, że nie odpowiada woli papieża Benedykta, o czym on sam mi powiedział. Aby mnie wyrzucić, kardynał Bertone popełnił serię poważnych nadużyć posiadanej władzy: rozwiązał pierwszą komisję trzech kardynałów, których papież Benedykt wyznaczył, by zbadali poważne oskarżenia dotyczące nadużyć popełnionych przez monsinior Paolo Nicoliniego, jakie wysunąłem ja, jako sekretarz generalny, oraz wice-sekretarz generalny ks. biskup Giorgio Corbellini; w miejsce tej komisji kardynalskiej stworzył on komisję dyscyplinarną, zmieniając poprzez jej ukonstytuowanie instytucjonalną komisję Gubernatoratu; jeszcze przed utworzeniem tej komisji wezwał mnie, by powiedzieć mi, że Ojciec Święty mianował mnie nuncjuszem Waszyngtonu. Pomimo faktu, że komisja dyscyplinarna zdecydowała się 16 lipca 2011 roku zdymisjonować monsinior Paolo Nicoliniego, grubiańsko unieważnił tę decyzję i zapobiegł jej opublikowaniu. Robiąc tak, przeszkodził mi w kontynuowaniu pracy uzdrowienia korupcji w zarządzaniu Gubernatoratem.

 

Jak ksiądz arcybiskup odpowiedziałby tym, którzy mówią o księdza „fiksacji” na punkcie zostania kardynałem i którzy utrzymują, że ksiądz atakuje teraz papieża, ponieważ nie otrzymał tego zaszczytu?

Mogę potwierdzić z całą szczerością przed Bogiem, że odrzuciłem sposobność zostania kardynałem. Po moim pierwszym liście do kardynała Bertone, który wysłałem papieżowi Benedyktowi, by uczynił to, co uważa za najlepsze, papież Benedykt wezwał mnie i przyjął mnie na audiencji 4 kwietnia 2011 roku i od razu odezwał się do mnie w tych słowach: „Sądzę, że zadanie, dzięki któremu ksiądz biskup będzie mógł najlepiej służyć Stolicy Apostolskiej, to przewodniczący Prefektury ds. Ekonomicznych w miejsce kardynała Velasio De Paolisa”. Podziękowałem papieżowi za zaufanie, jakie mi okazał i dodałem: „Ojcze Święty, dlaczego nie poczekasz sześciu miesięcy albo roku? Ponieważ, jeśli mnie awansujesz właśnie teraz, zespół, który mi zaufał i pracował nad uzdrowieniem sytuacji w Gubernatoracie, zostanie od razu rozproszony i będzie prześladowany” (jak w rzeczywistości się stało).

 

Dodałem także kolejny argument. Wziąwszy pod uwagę, że kardynał De Paolis dopiero niedawno został powołany do zajęcia się delikatną sytuacją wśród Legionistów Chrystusa (kardynał De Paolis konsultował się ze mną, nim przyjął to zadanie), powiedziałem papieżowi, że byłoby lepiej, gdyby wciąż zajmował instytucjonalne stanowisko, które będzie dawać mu większą władzę jako osobie, a w ten sposób jego działaniom wobec Legionistów. Pod koniec audiencji papież Benedykt powiedział mi ponownie: „Ja jednakże zachowam opinię, że stanowisko, na którym najlepiej ksiądz arcybiskup może służyć Stolicy Świętej, to przewodniczący Prefektury ds. Ekonomicznych”. Kardynał Re może potwierdzić tę historię. Zatem dla dobra Kościoła zrzekłem się możliwości zostania kardynałem.

 

Jak odpowiedziałby ksiądz arcybiskup tym, którzy wciągają rodzinę księdza w tę sprawę, mówiąc o „sadze” pod sztandarem dużych ekonomicznych korzyści?

20 marca 2013 roku moje rodzeństwo przygotowało oświadczenie dla prasy, którego publikacji się sprzeciwiałem, aby uniknąć wciągania całej rodziny. Ponieważ powtarza się oskarżenie mojego brata Lorenzo – a mianowicie, że okłamałem papieża Benedykta, pisząc do niego z prośbą o urlop, by zaopiekować się moim chorym bratem – zdecydowałem się ogłosić ten komunikat publicznie. Jeśli się go przeczyta, staje się jasne, że czułem poważną odpowiedzialność moralną, by zaopiekować się moim bratem i go chronić.

 

(Jeśli ktoś jest zainteresowany zgłębieniem tej ostatniej sprawy, może przeczytać tutaj tekst komunikatu, który został zredagowany w marcu 2013 roku przez kilka osób z rodzeństwa Vigano w jego obronie).

 

Źródło: aldomariavalli.it/ OnePeterFive.com

Tłum. z j. ang.: Jan J. Franczak

 

 

 


DATA: 2018-08-30 16:17
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
14
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Każdego dnia dochodzą nowe wiadomości. Życie pisze prawdziwy >kryminał< jak w filmie o mafii >Ojciec Chrzestny
11 miesięcy temu / iskierka
 
Niech Bog blogoslawi abp Carlo Maria Vigano, ktory odwaxyl sie rzucic wyzwanie homoseksualnej osmiornicy w Watykanie i w USA! Papiez Franciszek nie moze milczec! Zadamy koscielnego sledztwa!
11 miesięcy temu / Slawomir Tomasz Roch
 
Skoro abp Vigano musi się ukrywać, to mamy do czynienia nie tyle z lobby homoseksualnym, ale z mafią.
11 miesięcy temu / Rene
 
Papiezu Franciszku zadam koscielnego sledztwa w sprawach, ktore ujawnil opinii swiatowej abp Carlo Maria Vigano! Zarowno caly List -Swiadectwo, jak i ten wywiad sa madre, spojne i godne zaufania dlatego oficjalne sledztwo jest bez dwoch zdan konieczne! Z Panem Bogiem
11 miesięcy temu / Slawomir Tomasz Roch
 
Ks. Jacek Bałemba SDB ? (twitter: SacHyacinthus): "Nie da się a priori wykluczyć hipotezy: Stopniowe rozmontowywanie wyrazistych konturów ortodoksyjnej katolickiej doktryny było przygotowywaniem gruntu a przynajmniej ułatwianiem drogi do aberracji w zakresie moralności." "I trzeba mieć - coram Deo - przynajmniej tyle uczciwości metodologicznej, by apologię nurtów demoralizująco-heretyzujących nie nazywać obroną Kościoła."
11 miesięcy temu / Leaf427
 
Apb musi sie ukrywac za prawde! juz samo to jest az za bardzo wymowne.
11 miesięcy temu / Nick
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.