DZIŚ JEST:   21   KWIETNIA   2019 r.

Zmartwychwstanie Pańskie
Św. Anzelma, Doktora Kościoła
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 56  >   POLSKA

Roman Motoła

Ukraińska fala

#GOSPODARKA    #WIARA    #UKRAINA    #PRACA

Bezprecedensowy pod względem skali napływ do Polski Ukraińców poszukujących spokojnego życia i lepszej pracy stawia przed naszym państwem poważne wyzwania. Czy jesteśmy w stanie im sprostać? Czy w ogóle zdajemy sobie z nich sprawę?

 

Statystyki dotyczące cudzoziemców ubiegających się o pracę w naszym kraju, i faktycznie tu zatrudnianych, od trzech lat pną się wzwyż w zawrotnym tempie. Według danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, ubiegły rok był kolejnym rekordowym, zaś w styczniu i lutym obecnego roku gwałtowna tendencja została utrzymana. 127 tysięcy zezwoleń na pracę wydanych obcokrajowcom w roku 2016 oznacza niemal dwukrotny wzrost w stosunku do roku poprzedniego. Przedsiębiorstwa i instytucje w Polsce wydały też o ponad dwie trzecie więcej oświadczeń o zamiarze zatrudnienia cudzoziemca (aż 1,3 miliona!).

 

Ministerstwo Pracy podkreśla, iż większość branż obecnych na rynku wykazuje potrzebę zatrudnienia nowych osób. Największe braki dotyczą budownictwa, transportu i przetwórstwa przemysłowego. To właśnie w tych gałęziach gospodarki najczęściej znajdują źródło zarobkowania przybysze z innych krajów.

 

Notowania uwzględniające dwa pierwsze miesiące 2017 roku wskazują, że już 84 procent spośród imigrantów otrzymujących pozwolenie na pracę oraz 96 procent korzystających z oświadczeń pracodawców stanowią Ukraińcy. Na każdych trzech obcokrajowców ubezpieczonych na terenie Polski aż dwóch to przedstawiciele tej nacji.

Obserwowany od 2014 roku gwałtowny wzrost liczby obywateli Ukrainy na polskim rynku pracy wynika z pojawiania się grupy migrantów, których do wyjazdu nakłoniła pogarszająca się sytuacja ekonomiczna, jak też konflikt zbrojny na wschodzie kraju – czytamy w ubiegłorocznym raporcie Narodowego Banku Polskiego. Ten sam dokument wskazuje, że Ukraińcy zazwyczaj przyjeżdżają do Polski w celach zarobkowych na krótko i często do niej powracają. Przeciętny imigrant z tego kraju gościł u nas dziewięciokrotnie.

 

Mężczyzna, trzydziestotrzyletni, bezdzietny, wykształcony. Do tego pracowity: pracuje na budowie 54 godziny tygodniowo. Ma małe wymagania, wystarczy mu 2,1 tys. złotych na rękę – taki jest statystyczny obraz Ukraińca zatrudnionego w polskiej firmie. Cichego bohatera naszej gospodarki. Tak pisze portal Forbes.pl o imigrantach ekonomicznych z sąsiedniego kraju. Najczęściej nie wykonują oni prac odpowiadających ich kwalifikacjom. Aż siedemdziesiąt procent trudni się prostymi zajęciami, niewymagającymi szczególnych umiejętności. Zarabiają na życie przede wszystkim w gospodarstwach domowych (37,6 procent), budownictwie i usługach remontowo‑wykończeniowych (niemal co czwarty) oraz rolnictwie (prawie co piąty). Tylko w roku 2015 Ukraińcy pracujący u nas krótkookresowo zarobili osiem miliardów złotych, z czego pięć wysłali bądź zawieźli do swojego kraju. Przeciętnie przebywało ich w tym okresie na terenie Polski pół miliona.

 

Czyżby same plusy?

Autor wspomnianego artykułu z Forbes.pl, Krzysztof Domaradzki, przytacza dane mające świadczyć, jakim dobrodziejstwem jest dla nas przyjazd obywateli Ukrainy. Obecnie bowiem co dwanaście miesięcy maleje w naszym kraju o 50 tysięcy liczba chętnych do pracy. W kolejnych dekadach będzie ponoć pod tym względem coraz gorzej. Komisja Europejska szacuje, iż już za osiem lat dynamika tego spadku podwoi się, w roku 2044 ma być trzykrotnie większa niż dzisiaj. Związek Przedsiębiorców i Pracodawców przewiduje zaś, że do zachowania obecnego tempa wzrostu gospodarczego nasz kraj powinien w ciągu najbliższych dwóch dekad przyjąć z zewnątrz jeszcze około pięciu milionów osób.

 

Pomimo, że liczba pracowników z Ukrainy w Polsce w ubiegłym roku przekroczyła rekordowy poziom 1,3 mln, to prawie połowa pracodawców poszukiwała Ukraińców. Powód? Nie było możliwości zatrudnienia Polaków – napisał portal Forsal.pl, powołując się na ankietę firmy Work Service przeprowadzoną na początku roku pośród trzystu przedsiębiorstw. Okazało się, że niemal 40 procent firm zajmujących się sprzedażą i usługami przyjęło Ukraińców. „Dziennik Gazeta Prawna” przekonywał, powołując się na dane ZUS, że opłacane przez imigrantów składki pomagają polskiemu systemowi ubezpieczeń społecznych wyjść obronną ręką z obniżki wieku emerytalnego.

Analitycy Narodowego Banku Polskiego uważają, że olbrzymi napływ do Polski „krótkoterminowych” pracowników zza granicy (głównie z Ukrainy) wpływa na przyhamowanie wzrostu płac. Ten, w sytuacji tak dużych braków osób chętnych do podjęcia zatrudnienia, powinien być znacznie bardziej okazały niż 3,7 procent zanotowane w czwartym kwartale 2016 roku. Pracodawcy z pewnością są zadowoleni, ale czy nie jest to czynnik sprzyjający wyjazdom Polaków na emigrację?

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
 

Na Sri Lance w mieście Dehiwala, na południe od największego miasta Kolombo doszło do kolejnej, siódmej eksplozji, w której zginęły co najmniej dwie osób. Z koleiósma eksplozja miała miejsce na przedmieściach największego miasta - Kolombo. Według najnowszych informacji w wybuchach zginęło ponad 180 osób, a 500 zostało rannych. Według miejscowej policji wśród ofiar znajduje się co najmniej 35 obcokrajowców.

 
 

Według lokalnych mediów, już na początku kwietnia służby Sri Lanki miały informację o możliwych zamach samobójczych w kościołach w tym kraju. Odpowiedzialnymi za ataki miało być m.in. radykalne muzułmańskie ugrupowanie NTJ.

 

 „Prawdopodobnie co najmniej dwie z sześciu eksplozji, do jakich doszło w wielkanocny poranek na Sri Lance były dziełem zamachowców samobójców”, poinformowała agencja AP.

 

„Co najmniej 180 sób zginęło, a prawie 500 zostało rannych w sześciu eksplozjach, do których doszło w niedzielę wielkanocną na Sri Lance”, informuje TVP INFO. Do wybuchów doszło w trzech kościołach i trzech hotelach.

 

W historii świata tylko przed jednym grobem zatoczono kamień oraz ustawiono przed nim na straży żołnierzy, aby zapobiec powstaniu złożonego w nim martwego człowieka: był to grób Chrystusa, wieczorem, w piątek zwany wielkim. Jakież widowisko mogłoby być bardziej absurdalne niż uzbrojeni żołnierze mający oko na zwłoki? Ale wartowników ustawiono na wypadek, gdyby Martwy zaczął chodzić, Milczący przemówił, a przebite Serce zaczęło bić gwałtownie w rytm życia. Mówili, że jest martwy; wiedzieli, że jest martwy; mówili, że nie powstanie ponownie, a jednak obserwowali! 


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.