DZIŚ JEST:   13   LISTOPADA   2019 r.

Świętych Braci Męczenników - Benedykta, Jana, Izaaka
 
 
 
 

Uczestnicy tajnej narady biskupów chcą, by synod zaakceptował związki homoseksualne

Uczestnicy tajnej narady biskupów chcą, by synod zaakceptował związki homoseksualne
fot. REUTERS/ Forum

W spotkaniu na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim udział wzięło około 50 osób, w tym biskupi, teologowie i przedstawiciele mediów. Biskupi uczestniczący w tajnej naradzie chcą przekonać ojców synodalnych do zaakceptowania związków osób tej samej płci! Przeczytaj analizę „National Catholic Register”.

 

W poniedziałek na Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie odbyło się jednodniowe spotkanie – otwarte wyłącznie dla wybranych osób – poświęcone promocji „innowacji duszpasterskich” na zaplanowanym na październik Synodzie Biskupów. Na zaproszenie przewodniczących konferencji episkopatów Niemiec, Szwajcarii i Francji – kardynała Reinharda Marxa, biskupa Markusa Büchela i arcybiskupa Georgesa Pontiera – w zebraniu udział wzięło 50 uczestników, w tym biskupi, teologowie i przedstawiciele mediów. Jednym z głównych tematów dyskutowanych za zamkniętymi drzwiami było to, jak Kościół mógłby lepiej podchodzić do stałych związków osób tej samej płci i – według pojawiających się doniesień – nikt nie sprzeciwił się uznaniu takich związków przez Kościół za ważne.

 

Uczestnicy mówili także o potrzebie „rozwinięcia” kościelnego nauczania w kwestii ludzkiej seksualności. Nie mówili jednak o teologii ciała nauczanej przez Jana Pawła II, a o rozwinięciu „teologii miłości”. Jeden szwajcarski prałat roztrząsał „znaczenie popędu seksualnego człowieka”, z kolei inny uczestnik spotkania, mówiąc o udzielaniu Komunii świętej rozwodnikom, pytał: „jak moglibyśmy im jej odmawiać? Jakby to miała być kara dla ludzi, którzy przeżyli porażkę i odnaleźli nowego partnera, z którym rozpoczynają nowe życie?”. Marco Ansaldo, reporter włoskiego dziennika „La Repubblica” uczestniczący w spotkaniu, stwierdził, że w ustach duchownego słowa te brzmiały „rewolucyjnie”.

 

Anne-Marie Pelletier, francuska biblistka i laureatka Nagrody im. Josepha Ratzingera pochwaliła dialog między teologami a biskupami oceniając go jako „prawdziwy znak czasów”. Według „La Stampy” Pelletier stwierdziła, że Kościół powinien wejść w „dynamikę wzajemnego słuchania” w której magisterium dalej kieruje sumieniami wiernych, ale – jak uważa biblistka – może to robić skutecznie tylko wtedy, kiedy jest ono „echem słów ochrzczonych”. Jak dodała, uczestnicy spotkania mieli podjąć „ryzyko nowości, w wierności Chrystusowi”. Autor artykułu z „La Stampy” przywołał także słowa uczestnika konferencji twierdzącego, że sytuacja w której synod zwyczajnie potwierdziłby to, co Kościół nauczał zawsze, byłaby „porażką”.

 

Plan odbycia takiej konferencji za zamkniętymi drzwiami, zrealizowany przez niemieckich biskupów pod przywództwem kardynała Marxa, powstał w styczniu w Marsylii – w trakcie spotkania przewodniczących trzech konferencji biskupów. Dzień studiów odbył się kilka dni po tym, jak Irlandczycy poparli w referendum „małżeństwa” osób tej samej płci. Równocześnie spotkanie odbyła Stała Rada Synodu. Część obserwatorów nie traktuje tej zbieżności w czasie jako przypadkowej. Rada przygotowuje instrumentum laboris, dokumenty robocze na październikową sesję synodu poświęconego rodzinie. Częścią tego dokumentu staną się odpowiedzi na ankietę skierowana do wiernych na całym świecie. Odpowiedzi te – zwłaszcza z Niemiec i Szwajcarii – zdecydowanie wspierają pomysł przystosowania Kościoła do zsekularyzowanego świata.

 

Nikt nie udzieli odpowiedzi na pytanie, dlaczego to całodniowe spotkanie było utrzymywane w tajemnicy. Zebranie to było tak tajne, że nie wiedzieli o nim nawet co ważniejsi jezuici pracujący na Uniwersytecie Gregoriańskim. „National Catholic Register (NCR)” dowiedział się o tym dzięki informacjom Jeana-Marie Guénois podanych na łamach „Le Figaro”. Kardynał Marx rozmawiając z NCR tuż po opuszczeniu spotkania podkreślał, że to spotkanie nie było utrzymywane w tajemnicy. Dopytywany o to, dlaczego więc nie było promowane w mediach, hierarcha się zdenerwował i odpowiedział, że do Rzymu przybył zupełnie „prywatnie” i ma do tego prawo. Purpurat, należący do dziewięcioosobowej komisji kardynałów doradzających papieżowi, jest znany jako szczególnie aktywny zwolennik zmiany stosunku Kościoła do osób homoseksualnych. W trakcie homilii wygłoszonej w święto Zesłania Ducha Świętego kardynał Marx wezwał do stworzenia w Kościele „kultury przyjaznej” wobec homoseksualistów, twierdząc, że „nie liczy się to co nas różni tylko to, co nas łączy”.

 

Kardynał Marx nie był jedynym uczestnikiem spotkania dążącym do radykalnej zmiany w życiu Kościoła. Głowa szwajcarskiego episkopatu, biskup Büchel z St. Gallen, otwarcie wspierał postulat kapłaństwa kobiet, mówiąc w 2011 roku powiedział, że Kościół powinien „modlić się, by Duch Święty uzdatnił nas abyśmy odczytywali znaki czasu”. Biskup Pontier, reprezentujący francuski episkopat, także jest znany z heterodoksyjnych poglądów.

 

Organizatorzy spotkania nie chcieli ujawnić listy gości, ale „National Catholic Register” i tak do niej dotarł. Znajduje się na niej jezuita, o. Hans Langendörfer, będący sekretarzem generalnym konferencji episkopatu Niemiec – jedna z czołowych postaci stojących za ostatnią reformą kościelnego prawa pracy umożliwiającą parom homoseksualnym i rozwodnikom pracę w kościelnych instytucjach.

 

Do grona ekspertów należał także teolog moralny o. Eberhard Schockenhoff. Wierni z Niemiec są w sposób szczególny zaniepokojeni jego rosnącym znaczeniem – duchowny jest uważany za głównego architekta wyzwań rzucanych nauczaniu Kościoła przez niemieckich biskupów, a w domyśle – także w trakcie ostatniej sesji synodu biskupów. Należy on do grona wpływowych krytyków „Humanae Vitae”, wspiera także homoseksualnych duchownych. Uważa się, że o. Schockenhoff będzie głównym doradcą niemieckich biskupów na zbliżającym się synodzie. W 2010 r. udzielił wywiadu w którym chwalił trwałość i solidarność okazywaną w związkach homoseksualnych jako „cenną etycznie”. Z naciskiem twierdził, że każda ocena „aktów homoseksualnych” musi uwzględniać to, że wierni „coraz bardziej odchodzą od kościelnego nauczania w zakresie moralności seksualnej”, które postrzegają jako „nierealistyczne i wrogie”. Papież i biskupi powinni „potraktować tę sprawę poważnie i nie odrzucać jej jako kwestii rozwiązłości” – mówił o. Schockenhoff. Odnotowane zostały także jego stwierdzenie, że teologia moralna musi zostać „uwolniona od prawa naturalnego” i że sumienie powinno polegać na „życiowych doświadczeniach wiernych”.

 

W spotkaniu udział wziął także Marco Impagliazzo kierujący Wspólnotą św. Idziego; jezuita o. Andreas Batlogg, wykładający filozofię i teologię, będący także redaktorem naczelnym liberalnego periodyku „Stimmen der Zeit” (czerwcowy numer poświęcony został synodowi i związkom homoseksualnym); a także salezjanin Markus Graulich, podsekretarz Papieskiej Rady ds. Tekstów Prawnych – był jednym z nielicznych urzędników kurii rzymskiej uczestniczących w obradach. Niektórzy spośród obecnych – m.in. ks. Graulich – wzięli udział w ostatniej sesji synodu.

 

Odnotowano także liczny udział przedstawicieli mediów. Obecni byli dziennikarze z „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, niemieckich stacji ZDF i ARD, włoskiej „La Repubblici”, francuskiego dziennika „La Croix” i I-Media. Ich obecność była „uderzająca”, komentował jeden z obserwatorów przewidujący, że ci dziennikarze zostaną wykorzystani do promowania określonego programu w trakcie przedsynodalnej debaty.

 

Poniedziałkowe spotkanie było jedynie ostatnią próbą subtelnego pokierowania zbliżającym się synodem w kierunku, któremu sprzeciwia się wielu wiernych. Komunikat wydany 26 maja przez niemieckich biskupów głosi, że przedmiotem studium była „refleksja nad hermeneutyką biblijną” – stwierdzenie postrzegane jako kod odnoszący się rozumienia Biblii różniącego się od Tradycji – oraz potrzeba „refleksji nad teologią miłości”. Krytycy twierdzą, że to także myśl podkopująca nauczanie Kościoła. Zastępując teologię ciała „teologią miłości” tworzy się abstrakcyjną interpretację oddzielającą stosunek seksualny od prokreacji, zezwalając w ten sposób na różne formy związków pozamałżeńskich i homoseksualnych, opartych najzwyczajniej na emocjach, a nie na rzeczywistości biologicznej. W ten sposób traci się sprzed oczu – twierdza krytycy – katolicki pogląd na małżeństwo, które powinno być otwarte na prokreację.

 

Komunikat – w którym, co podejrzane, pomija się kwestię grzechu – kończy się słowami o tym, że „dalsza dyskusja o przyszłości małżeństwa i rodziny jest możliwa i konieczna”, będzie też „wzbogacana dalszą, intensywną refleksją teologiczną”. To także szyfr oznaczający chęć zmiany nauczania, tworzący wrażenie, że w tych kwestiach doktryna może ulec zmianie. Choć dla Kościoła Katolickiego to już zamknięta kwestia.

 

Edward Pentin, „National Catholic Register”. Publikacja za zgodą NCR.

 

Tłum. mat.



 


DATA: 2015-06-02 09:07
AUTOR: EDWARD PENTIN
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Czy nazwisko Marx to tylko zbieg okoliczności? Na szczęście jako wierni mamy być posłuszni Prawu Bożemu, a nie omylnym kardynałom (jako ludziom) i omylnemu człowiekowi P.O. papieża. Najwyższa pora zacieśniać szyki i szturmować Niebo modlitwą. Kto jeszcze się nie modli w intencji synodu - do dzieła!
ponad 4 lata temu / Piotr
 
Nawet metody działania mają masońskie...
ponad 4 lata temu / Santiago
 
Szatan już od dawna sieje zamęt w Kościele. Niestrudzenie dla niego pracuje masoneria kościelna - wilki w przebraniu baranków. Mamy Pismo Święte i tam wszystko jest. Mamy rozum i musimy kierować się roztropnością. Nic, co Pan Jezus powiedział, nie może zostać zmienione. Poza tym Jezus ubogacił swoją Osobą zaślubiny kobiety i mężczyzny w Kanie Galilejskiej, a nie związek dwóch panów lub dwóch pań. Trzeba słuchać bardziej Boga niż ludzi.
ponad 4 lata temu / M
 
Zdumiewa mnie takie zachowanie niektórych biskupów. Pismo Święte jest jedno i ostateczne. Nie można go interpretować i podług, jak przeczytałem "różnych doświadczeń wiernych". Do czego zmierza nasza wiara ? Dziwię się Papieżowi Franciszkowi, że pozwala na takie myślowe rozpasanie.Nie możemy, jako katolicy patrzeć na przejściowe mody. Wiele już było i minęło. Kościół katolicki trwa nadal. Takiemu myśleniu trzeba stanowczo powiedzieć NIE.
ponad 4 lata temu / Krzysztof K
 
Sytuacja jest poważna, bo trąci schizmą. Biskupi Marx, Pontier, Büchel występowali tam jako przewodniczący episkopatów N., Francji i Szwajcarii. Zaproszenia na to poufne spotkanie zostały wysłane właśnie ze str. przewodniczących episkopatów. Przewodniczący nie finansowali pobytu zaproszonych z własnej kieszeni, ale z pieniędzy kość. lokalnych. W spotkaniu wzięli udział działacze homosceny, jak np. o Andreas Batlogg, który według prasy, miał odprawiać msze dla homoseksualistów i błogosławić ich związki. Na spotkanie zaproszono dziennikarzy, żeby zapewnić wsparcie propagandowe. --- U nas pojawiają się podobne trendy. O. Prusak od dawna propaguje "otwarcie" na homoseksualizm. O. Kozacki otworzył łamy dominikańskiego czasopisma "W Drodze" dla homopropagandy, kiedy był redaktorem tego pisma. od niedawna prowincjał dominikanów, kard. Nycz otworzył drzwi kurii dla Pendergasta, aktywisty homoseksualnego i byłego zakonnika. Bp. Ryś prawdopodobnie się z nim spotkał.
ponad 4 lata temu / WNP
 
Są też bardzo pozytywne znaki, przewodniczący episkopatów Polski, Czech, Węgier, Słowacji, Chorwacji ... spotkali się w Zagrzebiu, żeby rozmawiać o synodzie i uzgodnić stanowiska. Poddano tam krytyce próby redefinicji małżeństwa i indoktrynacji genderyzmem. Niedawno biskupi niemieccy chcieli się spotkać z polskimi, żeby przedyskutować swoje stanowisko w sprawach etyki seksualnej i stosunku do homoseksualistów, i pewnie po to, żeby ich przeciągnąć na swoją stronę. Jednak polscy biskupi się na to spotkanie nie zgodzili. Naprawdę powinniśmy Bogu dziękować za naszych biskupów i się za nich modlić. Niestety na tym forum jest sporo podgryzania ich, zupełnie jak w przypadku "katolików otwartych (na zło) i GW. Trzeba modlitwy także dziękczynnej, wsparcia słowem i czynem.
ponad 4 lata temu / WNP
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.