DZIŚ JEST:   27   PAŹDZIERNIKA   2020 r.

Św. Frumencjusza z Aksum
Św. Sabiny, męczennicy
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 33  >   HISTORIA

Andrzej Solak

Tyrolska "Wandea"


Dzień 20 lutego 1810 roku w Mantui zapowiadał się pochmurnie. Jednak tuż przed godziną jedenastą słońce przedarło się przez pierzastą powłokę. Złociste promienie padły na twarz czterdziestodwuletniego mężczyzny stojącego plecami do fortecznego muru. Opodal słychać było suche szczeknięcia rozkazów. Dwunastu żołnierzy, każdy z karabinem w ręku, formowało dwuszereg plutonu egzekucyjnego. Mimo to skazaniec emanował spokojem. Zacisnął tylko dłonie na drewnianym krzyżu wręczonym mu na ostatnią drogę przez kapłana. Krucyfiks ozdobiony był bukietem zasuszonych białych szarotek, podanym mu kiedyś przez kraty przez drobną dziecięcą rączkę.



Andreas Hofer urodzony w Sandhof koło Sankt Leonhard in Passeier (San Leonardo in Passiria) w południowym Tyrolu prowadził odziedziczoną po rodzicach oberżę i dorabiał trochę, handlując bydłem. Zapamiętano go jako mężczyznę słusznego wzrostu i potężnej postury, z długą czarną brodą (dzięki której zdobędzie przydomek Generała Brodacza), paradującego w nieodłącznym czarnym kapeluszu z przypiętym do ronda wizerunkiem Madonny. Jego przywódcze zdolności szybko doceniła lokalna społeczność, powierzając mu reprezentowanie doliny Passeier w tyrolskim Landtagu. Niezwykle pobożny, a przy tym jowialny i dobroduszny, pełen radości życia, zdobył sławę jako człowiek z różańcem i butelką. Był nieodrodnym dzieckiem Tyrolu – górzystej krainy ludzi pogodnych i skorych do zabaw, a zarazem głęboko religijnych – „świętej ziemi” pełnej kościołów, kaplic i przydrożnych krzyży, której naturalny rytm dnia wyznaczały modlitwy i bicie kościelnych dzwonów.

Rodacy Hofera byli wiernymi poddanymi cesarstwa Habsburgów, cieszącymi się przywilejami nadanymi im jeszcze w roku 1511. Ponad władzę cesarza przedkładali tylko jedno – majestat Boski. Skutecznie oparli się oświeceniowemu nowinkarstwu Józefa II (1780–1790), który próbował zakazać kultu Najświętszego Serca Jezusa, procesji i pielgrzymek. Wkrótce jednak mieli się zmierzyć ze znacznie groźniejszym wrogiem.

Od zachodu nadciągały pomruki burzy. Europa płonęła, podpalona przez rewolucjonistów z Paryża. Bogobojni Tyrolczycy z niedowierzaniem słuchali doniesień o bestialstwie burzycieli starego porządku. Wierzyli szczerze, że ­rewolucyjny kataklizm to dzieło Antychrysta...

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

 

Dusze małe zajmują się w modlitwie tylko swoimi ciasnymi, osobistymi interesami. Inne wciągają w obręb modlitwy swoich krewnych, przyjaciół, wspólne interesy rodzinne. To już nieco więcej. To, że modlimy się za siebie, to sprawa potrzeby, ale żeby modlić się za innych, do tego trzeba mieć serce otwarte, pełne miłości.

 
 

1793 – powstańcy wandejscy (Wielka Armia Katolicka i Królewska) w bitwie pod Entrames pokonali wojska Republiki Francuskiej. Armia katolicka dowodzona przez młodego markiza Henryka de Rochejacquelin, ruszyła w kierunku Paryża. W pobliżu Majenny doszło do zwycięskiej bitwy z podwładnymi gen. Franciszka Józefa Westermanna.

 

Furia mentalnych faszystów spod znaku czerwonego  pioruna w kształcie hitlerowskiej „runy sieg” skierowała się przeciw Kościołowi. Od niedzieli ze wszystkich stron kraju spływają informacje o napadanych, profanowanych lub dewastowanych świątyniach. Także od niedzieli rozpoczęła się spontaniczna akcja pilnowania świątyń. Czas rozszerzyć działania obronne na wszystkie parafie!

 

Liturgie bożonarodzeniowe papieża Franciszka w Watykanie będą w tym roku sprawowane bez udziału wiernych – podaje agencja CNA. Oficjalnie przyczyną jest kryzys związany z pandemią koronawirusa.

 

Grupa młodych osób, głównie ze środowisk narodowych oraz warszawscy kibice obronili kościół na stołecznym Placu Trzech Krzyży przed agresją lewicowej tłuszczy. Policja, która podczas niedawnej demonstracji „covidosceptyków” wykazała się energiczną interwencją i zdecydowaniem, wobec napastliwego tłumu prezentowała ogromną powściągliwość.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.