DZIŚ JEST:   23   LUTY   2019 r.

Św. Polikarpa, biskupa
Bł. Wincentego Frelichowskiego
Bł. Izabeli, królewny
 
 
 
 

Tych głosów nie dało się policzyć inaczej. Ale to jeszcze nie koniec

Tych głosów nie dało się policzyć inaczej. Ale to jeszcze nie koniec
REUTERS / FORUM

To nie było referendum, którego wyników można by przypilnować nad urną, wszak w kraju o tak ugruntowanej demokracji chwyty stosowane na wschodzie Europy nie przejdą. Ale w Europie Zachodniej załatwia się takie rzeczy inaczej – nie ma przecież takiego referendum, którego nie można powtórzyć!


„Boję się efektu domina”, „To trudny dzień dla Europy”, „Tragedia”, „Triumf antyeuropejskich agentów Putina” – to pierwsze komentarze na Brexit euroentuzjastycznie nastawionych polityków. Tych samych, oderwanych od rzeczywistości pół-inteligentów, którzy przez lata zatracali się w swej utopii tak bardzo, że nie dostrzegali najbardziej oczywistych problemów obywateli Unii Europejskiej. Część spośród eurokratów to oczywiście ludzie po prostu źli, słudzy światowej rewolucji, pragnący budowy nowego ateistyczno-ekologicznego porządku, ale inna ich część to pożyteczni idioci tak zamroczeni euro-ideologią, że zupełnie ślepi na to, co dzieje się w ich własnych krajach.


Mimo ogromnej skali euro-propagandy we Francji w kolejnych wyborach co trzeci obywatel zagłosował na Front Narodowy. Holendrzy odrzucili traktat stowarzyszeniowy Ukrainy z Unią Europejską (głosując nie tyle przeciw samemu rozszerzeniu, co przeciw Unii w ogóle) miażdżącą ilością głosów. Na Węgrzech od lat rządzi Victor Orban, a w Austrii dopiero cuda nad urną sprawiły, że w fotelu prezydenta nie zasiada eurosceptyk, przy którym brytyjscy prawicowcy jawią się jako umiarkowani eurorealiści. Na rekordowe poparcie wskazują sondaże dla lekko sceptycznej wobec brukselskiej biurokracji partii rządzącej w Polsce – mimo tego Donald Tusk, Angela Merkel i Francois Hollande przez lata robili dobrą minę do złej gry, nie widząc (lub udając że nie widzą), że coś się w Europie zmienia.


I nie będą tego dostrzegać także teraz – jeżeli krwawe jatki urządzane przez muzułmańskich imigrantów w Belgii sprawiają, że eurokraci przestrzegają przed zakazem aborcji w Polsce, a odpowiedzią na masowe protesty obywateli sprzeciwiających się ideologii gender jest jej instytucjonalizowanie i finansowanie, oznacza to, że alienacja władz Unii od poglądów jej obywateli osiąga już poziom wręcz absurdalny.


Brytyjczycy dostrzegli to już dawno. Ich brawurowy sprzeciw wobec brukselskiego bata może stać się punktem przełomowym w historii Europy – dziś już nikt nie będzie w stanie wmówić najbardziej nawet euroentuzjastycznemu Polakowi czy Chorwatowi, że członkostwo w Unii Europejskiej to oczywistość i dziejowa konieczność. Brytyjczycy otwierają drzwi, którymi socjalistyczne struktury UE opuścić mogą też inne narody – potrzeba jedynie odwagi i determinacji, jaką wykazali się Wyspiarze.


W Polsce nie istnieje dziś realny sprzeciw wobec Unii Europejskiej – partia rządząca sama siebie nazywa „pro-europejską”, jej politycy zabiegali o pozostanie Brytyjczyków w Unii, a entuzjazm pro-unijny w narodzie od lat karmionym propagandą sprawia, że siła ruchów antyunijnych jest żałośnie znikoma. Ale to zmieni się dzięki brytyjskiemu przykładowi. W Wielkiej Brytanii pamięta się bowiem, że zarówno swoboda podróżowania, swoboda podejmowania pracy w innym kraju i osobista wolność jednostki nie są wynalazkiem Unii Europejskiej, nie zostały stworzone w XXI wieku! Zanim świat opętało socjalistyczne szaleństwo Europejczycy cieszyli się bowiem wszystkim tym, za co dobroduszni euroentuzjaści najbardziej kochają Brukselę. Dlatego jeżeli Polacy chcą mieszkać i pracować na Wyspach – niech mieszkają i pracują! Nikogo przecież nie dziwi exodus setek tysięcy naszych rodaków z III RP – w naszym nieszczęśliwym kraju rzeczywiście wielu z nich nie miało czego szukać, a głównym winnym tego stanu rzeczy była klasa polityczna. Ta sama kasta, która dziś zachwala korzyści z pozostawania w Unii.


Eurosceptycy w Wielkiej Brytanii nie mogą jednak jeszcze popadać w hurra-entuzjazm. Pamiętajmy bowiem, że Unia, mimo używania przez jej rządców demokratycznej nowomowy, jest tworem skrajnie antywolnościowym, i nie lubi godzić się z decyzjami podejmowanymi w drodze demokratycznej, jeśli tylko są one niezgodne z planem Brukseli. Wszyscy pamiętamy przecież referendum w sprawie „konstytucji europejskiej” we Francji i Holandii – obywatele tych państw dokument ów odrzucili, więc eurokraci… zmienili jego tytuł i ponownie poddali pod głosowanie, tym razem już „udane”. Gdy Irlandczycy odrzucali Traktat Lizboński, referendum powtarzano do skutku.


Jak będzie z Brytyjczykami? Czy tak trudno wyobrazić sobie, że Angela Merkel złoży za chwilę Davidowi Cameronowi propozycję, z której wynikać będą ogromne korzyści materialne dla Brytyjczyków, pójdzie też na inne ustępstwa, po czym zapowie, że w związku ze zmianą sytuacji trzeba zagłosować jeszcze raz? To przecież dokładnie sprawdzony wzorzec.


Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk w swym pierwszym wystąpieniu po ogłoszeniu oficjalnych wyników referendum przypomniał maksymę: „co nas nie zabije, to nas wzmocni”. To nieopatrzna wypowiedź – to referendum przecież Unii Europejskiej w żaden sposób nie wzmocni. Chyba, że Donald Tusk (wtajemniczony przez Angelę Merkel lub innych swych mocodawców) już dziś wie więcej niż my i Brytyjczycy.


Krystian Kratiuk





DATA: 2016-06-28 08:22
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

pięknie, niech upada ten Babilon
ponad 2 lata temu / Leaf427
 
to co wypisuje prasa propagandowa, to jest szok. Takiego ujadania jeszcze nie widziałem, czy to jest głos rozpaczy...?
ponad 2 lata temu / bjs
 
Pragnę dożyc dnia, w którym zostaną osadzeni i straceni wszyscy świadomi zdrajcy PL.
ponad 2 lata temu / emittt
 
*****
ponad 2 lata temu / Lks
 
Gdyby nie obłąkana "polityka" p. Merkel to by nikt nie kiwnął palcem w sprawie Brexitu zapewne.
ponad 2 lata temu / ma
 
Początek końca wszetecznicy brukselskiej! Na pohybel lewacko-masońskiej sitwie, Europa powstanie z kolan i odrodzi się!
ponad 2 lata temu / John Galt
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.