DZIŚ JEST:   20   STYCZNIA   2019 r.

II Niedziela zwykła
Św. Sebastiana, męczennika
Św. Fabiana, papieża, męczennika
 
 
 
 

Tuż po niemieckiej agresji na Polskę, swój cios zadał Związek Sowiecki

Tuż po niemieckiej agresji na Polskę, swój cios zadał Związek Sowiecki
Fot. Marcin Austyn

To była zaplanowana zbrodnia, której ofiarą padło miliony Polaków. Ginęli w katowniach Gestapo, w niemieckich obozach koncentracyjnych, albo trafiali w głąb ZSRS na „nieludzką ziemię”. W Krakowie, w 76. rocznicę agresji Związku Sowieckiego na Polskę, uczczono ofiary niemieckiego i sowieckiego totalitaryzmu.

 

- My, Sybiracy pamiętamy przede wszystkim te wschodnie represje, które nas dotknęły osobiście. W Krakowie jest ponad 600 osób, które przeżyły represje sowieckie w formie więzienia w łagrach lub deportacji – mówiła Aleksandra Szemioth, prezes krakowskiego oddziału Związku Sybiraków, która na wygnaniu spędziła 6 lat.

 

Jak zaznaczyła, po raz pierwszy od 1989 roku, Dzień Sybiraka obchodzony był wspólnie przez wszystkie organizacje, a swój mocny udział w obchodach zaznaczyła młodzież szkolna. To ważne dla Sybiraków, bo ich zadaniem jest przekazywanie tej dramatycznej część historii Polski dalszym pokoleniom.  - Przez lata Polski ludowej był to temat zakazany. Teraz staramy się tę pamięć utrwalić, zachować, a przede wszystkim udokumentować ten ponury czas, jaki nas spotkał – dodała.

 

Podczas uroczystości dr Maciej Korkuć, naczelnik krakowskiego Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej przypomniał, że Polacy w 1939 roku stanęli jako naród zjednoczony w obronie wolności i niepodległości do walki, którą z sojusznikami mogliśmy wygrać, ale zostaliśmy sami. Jak dodał, te doświadczenia wymagają refleksji, a pamięć o zbrodniach nie może przeminąć w narodach, które są spadkobiercami reżimów totalitarnych.

 

- Musimy przypominać ich spadkobiercom, że zbrodnie niemieckie, zbrodnie sowieckie nie będą zapomniane, że zbrodnie totalitarnych reżimów będą pamiętane przez cywilizowany świat – mówił.  W ocenie dr Korkucia,  Polacy obecnie powinni walcząc o tę pamięć pytać, czy nasi sojusznicy wyciągają wnioski z tego doświadczenia 1939 roku.

 

- Powinniśmy pytać, czy w edukacji francuskiej i brytyjskiej istnieją wyrzuty sumienia za niezrealizowany sojusz, za niezrealizowane zobowiązania, które spowodowały, że ta wojna zakończyła się gehenną nie tylko dla Polski, ale dla wielu innych narodów i znacznej części świata – powiedział.  Jak dodał, jako Polacy dobrze wypełnili swoje zadanie i dziś możemy być dumni z postawy naszych przodków, bo jest to dziedzictwo, które pozwala nam mówić, że „Polak, to brzmi dumnie”.

 

Motywem tegorocznych obchodów „Dnia Sybiraka” w Krakowie była bohaterska obrona Lwowa. W losach tego trzeciego co do wielkości miasta II Rzeczpospolitej, a zarazem jednego z najważniejszych centrów polskiej kultury, sztuki i nauki, skupia się tragizm polskiego Września. Obrońcy Lwowa w naszej pamięci pozostaną bohaterami, którzy stawiali opór obu najeźdźcom.

 

Jednym z nim jest kpt Włodzimierz Wolny, który jako 18-latek ze Związku Strzeleckiego w Krakowie na ochotnika wyruszył do obrony Lwowa. We czwartek wspominał dramatyczne walki z Niemcami o Cmentarz Janowski.  - To był już trzeci atak na Niemców, którzy zajęli cmentarz. Chciałbym, by nigdy, żadne z was nie doczekało tego, co myśmy przeszli. To był atak na bagnety, to była straszna rzecz. Pamiętam to jak dziś, to zostało do końca mojego życia – mówił ze wzruszeniem w głosie.

 

Kpt. Wolny wspominał również z jakimi nadziejami Obrońcy Lwowa wypatrywali się ku wschodowi, skąd zamiast pomocy, nadszedł wróg. - Rosja wbiła nam nóż w plecy. A myśmy się tak cieszyli, że oni idą nam z odsieczą. Okazało się, że przyszli, ale naszych oficerów i policję, urzędników zaczęli rozstrzeliwać. To nie byli przyjaciele – mówił.

 

Po agresji Niemiec na Polskę 1 września 1939 roku działania wojenne szybko dotarły do Lwowa. Od pierwszych dni wojny miasto było nękane nalotami Luftwaffe, a już 12 września u bram stanęły oddziały Wehrmachtu. W nocy z 18 na 19 września Lwów „z marszu” próbowała zająć Armia Czerwona.  - Ludność cywilna kopała rowy przeciwlotnicze, budowała barykady, przyjęła do swoich domów tysiące uchodźców z zajętej przez Niemców Polski, wspomagała wojsko i rannych w szpitalach – przypomniała IPN.

 

Ostatecznie, zgodnie z ustaleniami paktu Ribbentrop–Mołotow, Niemcy ewakuowali się na zachód, a strona polska zawarła z sowietami porozumienie. Padły gwarancje bezpieczeństwa dla mieszkańców, ale nie tylko. Obiecano możliwość ewakuacji oraz zachowania własności. Wojskowi mieli po rozbrojeniu wyruszyć w kierunku Rumunii. Zobowiązań nie dotrzymano.

 

- Około 1200 oficerów Sowieci wyprowadzili do Winnik, a następnie pognali pieszo dniem i nocą do Krasnego, gdzie załadowali ich do wagonów i przewieźli do obozów jenieckich, głównie do Starobielska. 19 oficerów rozstrzelano jeszcze we Lwowie, podobnie jak opuszczających miasto policjantów – wskazał IPN.

 

Po decyzji sowieckich władz z 5 marca 1940 roku NKWD dokończyła dzieła zniszczenia Jeńcy ze Starobielska, podobnie jak oficerowie przetrzymywani w Kozielsku i Ostaszkowie zostali zamordowani. Ofiarą obu terrorów padło miliony Polaków. Nasi rodacy byli katowani i mordowani przez Gestapo, jak i NKWD. Trafiali  zarówno do niemieckich obozów koncentracyjnych jak i byli deportowani w głąb ZSRS do łagrów jak i na zsyłkę. Nieprzypadkowo 17 września stał się dniem pamięci o ich cierpieniu.


Początkowo upamiętnienia ofiar terroru komunistycznego pielęgnował Związek Sybiraków. Rangę tego dnia podniosła uchwała Sejmu z 27 września 2013 roku o ustanowieniu na 17 września obchodów Dnia Sybiraka. "Sejm Rzeczypospolitej Polskiej upamiętnia tych, którzy tam zginęli, tych, którym udało się powrócić do Ojczyzny, tych, którzy osiedli w różnych częściach świata, oraz tych, którzy pozostali w miejscu swego zesłania, gdzie kultywowali polskość" - napisano w uchwale przyjętej przez aklamację.


Nasza pamięć o ofiarach Syberii sięga XVII wieku. To wtedy na Syberię zesłana została ok. 10 tysięczna grupa uczestników konfederacji barskiej. W kolejneych wiekach na nieludzką ziemię trafiali uczestnicy zrywów niepodległościowych – postania kościuszkowskiego, listopadowego oraz styczniowego – w sumie prawie 100 tys. osób. Na przełomie XIX i XX wieku na Syberię trafiali działacze podziemia niepodległościowego, zaś po 17 września 1939 roku rozpoczęły się masowe deportacje polskich obywateli. W tym okresie na Syberię i do Kazachstanu wywiezionych zostało ok. 1,5 mln Polaków.

 

Marcin Austyn




DATA: 2015-09-17 18:42
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

No przecież musieli nas napaść, żebyśmy potem mogli spokojnie świętować Dzień Zwycięstwa. Ach, ci dzielni wyzwoliciele. A potem tylko dzięki nim, dzięki ich niezmierzonej łasce i mądrości mogliśmy się odbudować (sami przecież nie mieliśmy odpowiedniej kadry - kto zgadnie, dlaczego?). Logika działania na zasadzie: zabiję sąsiada, żeby wychowywać jego dzieci - no, bo przecież zostały bez ojca i same sobie nie poradzą. No i żeby chwaliły mnie po śmierci, jaki to ten wujek dobry, że się nami zaopiekował, a my byliśmy za mali, żeby pamiętać, jak tata zginął... Nic tam się nie bójta, są tacy, którzy pamiętają i pamiętać będą.
ponad 3 lata temu / czarnowidz
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.