DZIŚ JEST:   12   LISTOPADA   2019 r.

Św. Jozafata Kuncewicza, męczennika
 
 
 
 

Trzy upadki Chrystusa i piękno samozaparcia

Trzy upadki Chrystusa i piękno samozaparcia

Wśród zapisów wydarzeń ze Starego i Nowego Testamentu nie ma żadnego zdania, które znalazłoby się tam przypadkowo i nic by nie oznaczało. Spróbujmy więc zastanowić się, dlaczego nasz Pan Jezus Chrystus podczas swej Drogi Krzyżowej upadł trzykrotnie. Dlaczego właśnie trzy razy?

 

Przecież to nie jest tak, że Chrystus upadł niczym, dajmy na to, hydraulik niosący jakąś ciężką rurę – przypadkowo. Bo raz potknął się o kamień, drugi raz bo był zmęczony i trzeci raz, bo był leniwy. Upadki Chrystusa nie są takie – nie ma w nich przypadku, również w ich liczbie.

 

Ponieważ nasz Pan upadł trzykrotnie, liczba ta musi korespondować ze wzniosłymi refleksjami na temat męki, cierpienia, a nawet samej tej liczby. Nie jestem egzegetą, ale jako człowiek posługujący się rozumem, staram się pojąć tajemnicę tych upadków.

 

Zmęczenie uzasadnione i nieuzasadnione

Oczywiście istnieją dwie formy zmęczenia. Jedna z nich jest nieuzasadniona – i jej nasz Pan nie doświadczył. Poczucie umęczenia Chrystusa było jak najbardziej zasadne.

 

Otóż nieuzasadnione zmęczenie występuje wówczas, gdy człowiek nie kocha Boga i dźwiga swój ciężar nieświadomie. Wówczas mamy do czynienia ze zmęczeniem z lenistwa. Na przykład człowiek, który przyzwyczajony jest do spania dwanaście godzin dziennie, budzi się zmęczony i cały dzień spędza zmęczony, ponieważ jest leniwy. Takie umęczenie nigdy więc nie było udziałem Chrystusa, gdyż był On doskonały.

 

Pierwszy stopień:

Powszechne doświadczenie uczy nas, że istnieje również zmęczenie człowieka aktywnego. Ma ono trzy stopnie intensywności, niejako trzy stopnie wysiłku i odporności człowieka. Można więc wyobrazić sobie, że owe trzy stopnie odnoszą się do upadków naszego Pana.

 

Pierwszy stopień zmęczenia występuje gdy człowiek nosi ciężar aż do wyczerpania całej energii i upada pod wpływem tegoż ciężaru. Sam ów upadek powoduje, że człowiek odzyskuje część sił i motywacji, mobilizując się do dalszego wysiłku. Stara się kontrolować swe ciało i wydobyć wszystkie ukryte w nim siły. Choć nie jest przyzwyczajony do wykorzystywania tych właśnie pokładów energii na co dzień, zmusza się do tego i próbuje iść naprzód.

 

Podczas takiego pierwszego upadku człowiek tłumaczy sobie: „To jest strasznie trudne. Nie mogę tego zrobić, nie dam rady! Ale to jest bardzo ważne, chcę podnieść ten ciężar i podjąć ten wysiłek mimo trudności. Chcę dokonać aktu poświęcenia i zrealizować cel”. Zastanawia się przy tym: „Jeśli naprawdę zagłębie się głęboko w siebie, odnajdę może nową odwagę i siłę potrzebne by kontynuować?”.

 

To swoista mobilizacja duszy – dusza czyni wysiłek i pcha człowieka dalej, aż do następnego upadku wynikającego z kolejnego stopnia zmęczenia.

 

Drugi stopień:

Dusza używa wszystkiego co możliwe i znów upada

W drugim stopniu zmęczenia dusza reflektuje się: „zmobilizowałem już wszystkie siły, zrobiłem wszystko co mogłem. Mimo to znów upadłem pod tym ciężarem. Teraz jestem wyczerpany jeszcze bardziej niż przy pierwszym upadku. Jednak już zdobyłem się na więcej niż sądziłem, że jestem w stanie, i nadal chcę iść naprzód. Nie chcę się poddawać”. Pojawia się pokusa zaniechania zdania, człowiek myśli wówczas: „choć moja misja jest szlachetna i warta zachodu, waga mojego ciężaru wzrosła”. Nie ma już więcej sił, więc modli się do Matki Bożej, mówiąc: „Moja Matko, widzisz, że nie mogę dalej iść”. Albo pomożesz mi bardziej niż do tej pory, albo nie uda mi się dojść tam, gdzie powinienem”.

 

Raz jeszcze próbuje iść dalej, czując że jego modlitwa została wysłuchana. Oprócz energii o której posiadaniu wiedział, odnajduje w sobie nową siłę, jakby nadprzyrodzoną, a ta pozwala mu trwać. Powstaje drugi raz i jeszcze trochę kroczy, wspierany już bardziej przez Aniołów, niż własne ludzkie siły. Uświadamia sobie, że ma jeszcze jakąś energię, mimo iż czuł, że nie jest w stanie już dalej iść.

 

Trzeci stopień:

Totalne wyczerpanie

Znów upada. Jest wrakiem, nie ma już żadnej zdolności by opierać się ciężarowi. Mimo tego nie ulega. Musi mieć nadzieję wbrew wszelkiej nadziei: „Mam siłę jedynie by stać, ale mimo tego postaram się powrócić do celu i zrobić choćby jeden krok. Poza tym celem wszystko pozostaje wyłącznie ślepą ufnością i całkowitym wyczerpaniem. Pójdę dalej”.

 

Wraca na nogi i idzie. Daje coś z głębi samego siebie, wykorzystuje pokłady o których istnieniu nie wiedział. Jest skupiony na swym zadaniu, umyka mu to jak ciężko oddycha, bo wie że poświęca się dla ważnego celu.

 

Na tym etapie swej Drogi Krzyżowej Chrystus osiąga ideał – akt miłości. Chwilę potem, osamotniony, zostaje przybity do krzyża.

 

Podsumowanie trzech stopni

Są to trzy stopnie zmęczenia, które odpowiadają trzem etapom ludzkiego poświęcenia. W pierwszym etapie wydobywa się energię, którą się zna. Prosi się o Łaskę Bożą.

 

W drugim etapie poświęca się energię, z istnienia której nie zdajemy sobie sprawy i z większym naciskiem prosi się Matkę Bożą o wysłanie specjalnej pomocy, ponieważ wątpi się we własne siły.

W trzeciej fazie znów daje się z siebie znacznie więcej niż myśli się, że mamy. Znajduje się nowa umiejętność poświęcenia i wysiłku. Posuwa się w zupełnej ciemności, bardziej przez cud i absolutną wiarę niż przez jakiekolwiek naturalne środki. Niemniej jednak nadal idzie się naprzód. Wreszcie, wypełnia swoją misję prawdziwie cudownym działaniem.  

 

Kiedy Dusza daje wszystko co potrafi, przyciąga dusze

Człowiek podnoszący się po kolejnym upadku w coraz większym stopniu emanuje pięknem samozaparcia. Zwiększa to jego zdolność do przyciągania innych, ponieważ ludzie czują wrodzony wstręt do egoizmu i uciekają przed nim. Chcemy podążać za tymi, którzy sami sobie zaprzeczają. Tak więc tylko człowiek, który osiągnął ten ostateczny punkt samozaparcia i dał z siebie wszystko, jest gotowy przyciągnąć dusze.

 

Dlatego też nasz Pan, po trzykrotnym upadku, gotów był pokazać się wszystkim ludziom z wysokości krzyża. Mimo, iż został złupiony ze wszystkiego.

 

Niewytłumaczalna wzniosłość Ukrzyżowania ma przecież miejsce już po złożeniu ofiary. Wszak nasz Pan przeniósł już krzyż przez całą drogę na Kalwarię i dopiero po tej drodze pozwolił się ukrzyżować. Jego cierpienie wzrasta aż do momentu ogłoszenia przez Niego „Consummatum est” – „Dokonało się!”. Jednak wraz z Ukrzyżowaniem przestaje przenosić krzyż. Od chwili przybicia do niego to krzyż nosi Go.

 

Istnieją takie etapy życia duchowego człowieka, na których musi on nosić swój krzyż. Co więcej, niekiedy nasz Pan wzywa człowieka nie tylko do zaakceptowania tego, co go spotkało, ale także do szukania tego, co straszne, tragiczne i apokaliptyczne oraz do podążania w tym właśnie kierunku. Tylko po odważnym przyjęciu tego wezwania człowiek gotów jest iść tam, gdzie Pan pragnie. Potem jest gotowy być przybitym do Krzyża i zjednoczenia się z Chrystusem.

 

 

Plinio Correa de Oliveira

 

  


DATA: 2018-03-29 07:32
AUTOR: PLINIO CORRÊA DE OLIVEIRA
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
8
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Nie znalazłem nigdzie w NT zapisu o 3 upadkach Jezusa proszę o podanie wersetu który to opisuje.
4 miesiące temu / Robert
 
Proszę podać werset biblijny zezwalający na podważanie Tradycji.
ponad 1 rok temu / do watpiacy
 
Cejrowski na filmie reportażu Droga Krzyżowa interpretuje przyczyny każdego z upadków. Polecam!
ponad 1 rok temu / PK
 
proszę podać werset biblijny o upadku Chrystusa trzy razy
ponad 1 rok temu / watpiacy
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.