DZIŚ JEST:   21   STYCZNIA   2019 r.

Dzień Babci
Św. Agnieszki, męczennicy
Św. Epifaniusza
 
 
 
 

Trzy groźne herezje! Promują je nawet „katolickie” media

Trzy groźne herezje! Promują je nawet „katolickie” media
źródło: Freepik.com
#HEREZJA    #KOŚCIÓŁ    #WIARA    #NAUKA    #NAUCZANIE    #RELIGIA    #ZBAWIENIE    #PIEKŁO    #GRZECH    #DOBRO    #MARYJA

Choć słowo „herezja” już dawno zostało wykreślone ze słownika postępowego katolika jako zbyt przaśne, kołtuńskie czy niedzisiejsze, to rzeczywistość jest taka, że gdzie nie spojrzeć tam czyhają na nas „mądrości”, które poważnie mogą zaszkodzić naszej wierze, co w konsekwencji może niezwykle negatywnie odbić się na sprawie najważniejszej i ostatecznej: naszym zbawieniu.

 

Czasy wielkich herezjarchów, takich jak Ariusz, Marcin Luter czy Jan Kalwin mamy już za sobą. Myliłby się jednak ten, kto myślałby, że oznacza to koniec herezji. Tych niestety przybywa z dnia na dzień i można zaryzykować stwierdzenie, że są jeszcze bardziej niebezpieczne. Skutecznie bowiem udają część katolickiego depozytu wiary i legitymują się poparciem znanych i często wpływowych katolików, a przez to wdzierają się podstępnie do dusz Ludu Bożego pozostawiając za sobą niewyobrażalne duchowe zniszczenia. Dlatego przygotowaliśmy krótkie omówienie trzech herezji, które w ostatnim czasie cieszą się rosnącą popularnością.

 

Najważniejsze jest być „dobrym człowiekiem”

To jedna z najpopularniejszych herezji obecnych czasów. Jeszcze do niedawna służyła jako koło ratunkowe ludzi niewierzących, którzy w ten sposób starali się wytłumaczyć swoją niewiarę i równocześnie nie odbierać sobie szansy na życie wieczne. Problemem jest jednak fakt, iż słowa te stały się pieśnią na ustach wielu katolików (w tym wpływowych hierarchów i teologów), którzy powodowani fałszywym miłosierdziem utwierdzają w tej herezji ludzi, którzy nie zdecydowali się zawierzyć swojego życia Chrystusowi lub porzucili wiarę.

 

Abstrahując od definicji „dobra” (lub szerzej: „dobrego człowieka”) należy z całą stanowczością przypominać, że zbawienie jest tylko w Jezusie Chrystusie, a do Niego prowadzą Kościół i Sakramenty. Już pierwsi chrześcijanie mieli świadomość, że „extra Ecclesiam nulla salus”.

 

Katechizm Kościoła Katolickiego (846) poucza: „Sobór święty opierając się na Piśmie świętym i Tradycji, uczy, że ten pielgrzymujący Kościół konieczny jest do zbawienia. Chrystus bowiem jest jedynym Pośrednikiem i drogą zbawienia, On, co staje się dla nas obecny w Ciele swoim, którym jest Kościół; On to właśnie podkreślając wyraźnie konieczność wiary i chrztu, potwierdził równocześnie konieczność Kościoła, do którego ludzie dostają się przez chrzest jak przez bramę. Nie mogliby więc zostać zbawieni ludzie, którzy wiedząc, że Kościół założony został przez Boga za pośrednictwem Chrystusa jako konieczny, mimo to nie chcieliby bądź przystąpić do niego, bądź też w nim wytrwać.”

 

Piekło nie istnieje / jest puste

Przekonanie (często zamaskowane fałszywą „nadzieją”), iż piekło jest puste to hipertrofia herezji omówionej powyżej. Coraz częściej myśl tę (nazwaną apokatastazą i ostatecznie potępioną przez Kościół) głoszą wpływowi teolodzy i katoliccy publicyści. Sprowadzając Pana Boga do roli dobrotliwego dziadka nie tylko bluźnią przeciwko Jego majestatowi, ale również rozzuchwalają grzeszników.

 

Piekło istnieje i nie jest puste. Mówił o tym Pan Jezus wspominając o miejscu, w którym „będzie płacz i zgrzytanie zębów” (Mt 24, 51); Matka Boża w Fatimie pokazała piekło Trzem Pastuszkom; a Kościół bez wątpienia potwierdza jego istnienie: „Nauczanie Kościoła stwierdza istnienie piekła i jego wieczność. Dusze tych, którzy umierają w stanie grzechu śmiertelnego, bezpośrednio po śmierci idą do piekła, gdzie cierpią męki, ogień wieczny. Zasadnicza kara piekła polega na wiecznym oddzieleniu od Boga; wyłącznie w Bogu człowiek może mieć życie i szczęście, dla których został stworzony i których pragnie” (Katechizm Kościoła Katolickiego 1035).

 

Maryja była „zwykłą dziewczyną”

Coraz częściej nomenklaturalnie katolickie media biorą udział w niezdrowych wyścigach na podanie jak największej liczby „argumentów” za tym, iż Matka Boża była zupełnie „zwyczajną dziewczyną z sąsiedztwa” i sugerują, by w taki właśnie sposób ją traktować. Trudno jednoznacznie rozeznać ich motywacje, lecz jedno nie pozostawia złudzeń: taki obraz często oparty jest na manipulacji, godzi w cześć Maryi, prowadzi do wielu nadużyć (nie tak dawno polski jezuicki portal rozprawiał m.in. o… sferze intelektualnej życia Matki Jezusa Chrystusa…) i jest oczywistym zgniłym owocem protestanckiej pseudoteologii maryjnej.

 

Matka Naszego Pana jest Perłą w Koronie Bożego Stworzenia. Jako jedyna była godna wydać na świat Zbawiciela. Na skutek swojej decyzji o współpracy z łaską Bożą nie została tknięta grzechem.

 

To czyni ją niezwykłą, cudowną i godną odbierania czci, jak pisał o tym Ojciec Święty Pius XII w encyklice Ad Caeli Reginam: „Maryja, choć tylko w pewnej mierze i tylko analogicznie – jednakże jako Matka Chrystusa – Boga, jako wspólniczka w dziele Boskiego Odkupiciela, w Jego zapasach z wrogami, jak i w zwycięstwie nad nimi – uczestniczy również w królewskiej godności. Z tego bowiem zjednoczenia z Chrystusem Królem, taki osiąga blask i dostojeństwo, że przewyższa nim wielkość wszechrzeczy stworzonych; z tego zjednoczenia z Chrystusem wywodzi się Jej władza królewska, na mocy której może Ona szafować skarbami królestwa Boskiego Zbawcy; z tego wreszcie zjednoczenia z Chrystusem wypływa nieprzebrana skuteczność Jej matczynego pośrednictwa u Syna i Ojca. Nie ma więc wątpliwości, że Najświętsza Maryja Panna góruje swą godnością nad wszystkimi stworzeniami i po Synu Swoim dzierży prym nad wszystkim”.

 

 

Józef Olender

 

 


DATA: 2019-01-10 12:29
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
49
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Niezgorszy artykuł.
2 dni temu / Leo
 
Nie. Nie moją intencję. Moją intencją jest obrona Kościoła Katolickiego przed atakami jego wrogów. Za to ten ciąg zdarzeń dobrze opisuje Pani intencję. Szukanie za wszelką cenę sposobności by dowalić Kościołowi. Gdy okazuje się że Hoess i Charamsa jednak pasują do przykładu z listonoszem, to wyszukuje Pani kolejny przykład zła ze strony osób będących formalnie katolikami. Tak jakby, odnosząc do przykładu z listonoszem, prawdziwym celem było wykazanie że poczta jest źródłem zła. Tak jakby celem było udowodnienie że napastowanie przez księdza wynikało z istoty Kościoła. W zaślepieniu nie pozwalającym dostrzec pierwotnego źródła zła. Tego źródła które Pani woli o ile Hoess miałby być w niebie. Żeby było jasne. Księża którzy popełniają grzech napastowania innych, popełniają jednocześnie przestępstwo wobec prawa świeckiego. I według tego prawa też powinni być ukarani. Jeśli ktoś z hierarchów Kościoła zatajał to przestępstwo, też powinien według tego prawa być ukara
4 dni temu / @ Hanka
 
@Hanka. Czy ten ciąg zdarzeń dobrze opisuje Pana intencję? John Cornwell, młody Irlandczyk z katolickiej rodziny, którego matka widziała przy ołtarzu Chrystusowym, wstąpił do seminarium. Tam niestety stał się ofiarą napastowania ze strony księdza. Doznał silnego urazu do KK, odbierając zło doznane od duchownego jako od instytucji Kościoła jako takiej. Wystąpił z seminarium oraz z KK i zajął się publikacją książek wymierzonych w Kościół. Najgłośniejsza to "Papież Hitlera" o Piusie XII, gdzie autor powoływał się na szereg dokumentów watykańskich jako obciążających papieża. Po 20 latach apostazji Irlandczyk odzyskał równowagę duchową, pojednał się z Kościołem i przyznał, że wiele materiałów zamieszczonych w książce przedstawił nierzetelnie. Tu jest problem: zło czynione przez księdza w Irlandii nie było skutkiem jego bycia księdzem katolickim, niestety u ofiary nastąpiła generalizacja i uznanie, że KK to siedlisko zła. Zło w Kościele to w ogóle trudny, zawiły temat.
4 dni temu / Hanka
 
Przykład z listonoszem jest dobry. Tylko Pani go nie zrozumiała. Zresztą, jak widać nie tylko Pani. Nie pisałem o kradzieży listów/pieniędzy przez listonosza. To zło faktycznie miałoby związek z jego pracą zawodową i pocztę można by współwinić. Np. jeśli zaniedbała kontrolę wewnętrzną. Pisałem o morderstwie żony przez listonosza. To nie jest związane z zawodem listonosza. I właśnie dlatego nie można by obarczać poczty współodpowiedzialnością za ten czyn. Podobnie, jeśli suspendowany ksiądz Charamsa przyznał się do wielokrotnego, świadomego i dobrowolnego dokonywania czynów homoseksualnych, te czyny nie wynikały z jego święceń kapłańskich. Czyli nie można za nie obarczać współodpowiedzialnością Kościoła. Podobnie, jeśli Hoess formalnie jako katolik świadomie i dobrowolnie nadzorował maszynę uśmiercania milionów ludzi, czyn ten nijak nie wynikał z jego katolicyzmu. Czyli za to też nie można obarczać współodpowiedzialnością Kościoła. Nota bene, Pana Boga też.
5 dni temu / @ Hanka
 
@AsAm. Przykład z listonoszem nie jest dobry, bo zły listonosz nie morduje ani dlatego, że jest listonoszem, ani mimo tego, że jest listonoszem. Bo poczta ani nie zachęca do złego czynu ani przed nim nie przestrzega, robi to prawo państwowe. Natomiast poczta ma przestrzegać każdego prawa, i jeśli jej pracownik go nie przestrzega, np. łamiąc regulamin kradnie listy albo pieniądze, to poczta ponosi odpowiedzialność za swego pracownika, który źle wywiązuje się z obowiązków w zakresie, jakie mu powierzyła ta instytucja. Tak samo szkoła nie odpowiada za pijanego nauczyciela na drodze, ale odpowiada za jego pijaństwo podczas lekcji.
5 dni temu / Hanka
 
Znowu pokazujesz skutki tego co nazwałem wcześniej kulturą bezmyślności. Pan Jezus asystuje Kościołowi Katolickiemu. Nie księżom w momencie gdy ci popełniają grzech. Pro forma powtórzę mój przykład z listonoszem. Człowiek pracujący jako listonosz morduje żonę. Czy jest mordercą bo jest listonoszem, czy pomimo tego że jest listonoszem? Czy Poczta ponosi współwinę za to morderstwo? Pro forma, czyli bez nadziei że ten przykład zrozumiesz.
5 dni temu / @ AsAm
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.