DZIŚ JEST:   01   KWIETNIA   2020 r.

Św. Hugona, biskupa
 
 
 
 

Tomasz A. Żak: Deklaracje i wiara

Tomasz A. Żak: Deklaracje i wiara
źródło: pixabay.com

Jedni mówią, że wiara jest sprawą prywatną, a inni, że obowiązkiem wierzącego jest swą duchowość niejako „upubliczniać”. Mamy więc takich wierzących, którzy klękają nawet w kościołach, gdzie z tabernakulum ołtarza głównego wyeksmitowano Najświętszy Sakrament i takich, którzy wygodnie siedzą w ławkach pomimo, że obok kapłan udziela Komunii świętej. Czy to jest ten wyróżnik pomiędzy katolikiem „przedsoborowym” a „otwartym”? Szczerze pisząc – nie wiem. Wiem natomiast, że nasza wiara, jak i dwa tysiące lat temu, jest – chce ktoś czy nie – częścią polityki.

 

W ramach nieustającej wojny z katolikami oddzielono Kościół od państwa, czyli oddzielono nas wszystkich, to znaczy wszystkich deklarujących się, jako osoby wierzące od wszystkiego, co robimy w dzień powszedni i od święta. Myśmy, jako Kościół, to oddzielenie zaakceptowali. Tym łatwiej, że operację tę przeprowadzano już w czasach tzw. demokracji, która pozwala obciążać każdym złem statystyczną większość. Piłat miał zdecydowanie trudniej. Zadziwiająca jest ta zgoda deklarujących wiarę w Królestwo Boże na to, aby odwieczne prawa ich Króla stały się drugorzędne w stosunku do wciąż zmieniających się decyzji takich czy siakich parlamentów. Zastanawia anachronizm takiej postawy, bo jakiekolwiek demokratyczne wybory stoją przecież w rażącej sprzeczności z wiarą katolicką. Kiedy tzw. głos ludu staje się dla nas wyznacznikiem praw i zasad, wedle których żyjemy, to wcześniej czy później wybiera się Barabasza. 

 

Wedle następcy św. Piotra, papieża Leona XIII, opisana powyżej postawa to efekt „zgubnej i opłakanej żądzy nowości”, która już nie raz sprowadziła człowieka na manowce. Namiestnik Chrystusa mówi więc o tej żądzy tak: „(…) zwichrzywszy najprzód religię chrześcijańską, wnet naturalnym biegiem do filozofii przeszła, a od filozofii wszystkie warstwy państwa ogarnęła. (…) Z tych zasad najgłówniejszą jest ta, że wszyscy ludzie jak z natury są do siebie podobni, tak i w życiu są równi, że każdy jest tak dalece niezawisły, iż żadnej zgoła nie podlega władzy, że wolno mu myśleć o wszystkim co chce i działać jak mu się podoba, a prawo rozkazywania innym nie przysługuje nikomu. Na podstawie tych doktryn społeczeństwo nie zna innej władzy, jeno wolę ludu (…). Pomija się milczeniem panowanie Boże i nie inaczej jak gdyby Boga wcale nie było”.  

 

Wielu, bardzo wielu deklarujących wiarę zapyta tutaj, jaki sens ma dzisiaj przywoływanie papieskiej encykliki „Immortale Dei” z odległego 1885 roku? Muszę zatem odesłać pytających do definicji Magisterium Kościoła, wedle której papieskie nauczanie prawd wiary, uroczyście głoszone ex cathedra (np. na soborze powszechnym lub poprzez encykliki), ma charakter autorytatywny, jako dogmat albo prawda moralna. I to bez względu na czas, w którym takowe nauczanie miało miejsce. No to teraz jeszcze jeden cytat z encykliki Leona XIII, odnoszący się do rządów tzw. demokracji: „W taki sposób, jak widać, państwo niczym innym jest, tylko tłumem, co sam sobie jest mistrzem i panem; a ponieważ lud poczytany jest za źródło wszystkich praw i wszelkiej władzy, wynika, że państwo nie poczuwa się do żadnych względem Boga obowiązków i żadnej religii publicznie nie wyznaje”.

                                    

W czasach gęstych od różnych przedwyborczych deklaracji, przypomniałem sobie Deklarację Wiary i Sumienia polskich nauczycieli sprzed kilku lat. Sygnowana była przez nauczycieli wyznania rzymsko-katolickiego. Oczywiście, że natychmiast tej inicjatywie przypisano intencje wywołania wojny religijnej w polskiej szkole. Środowisko gazety z ulicy Czerskiej podobnie stygmatyzowało ówczesną deklaracja lekarzy, do której nagłośnienia przyczyniła się sprawa prof. Chazana… Wielu takie reakcje wiadomej gazety traktuje jako znak jakości dla owych inicjatyw; tak na zasadach kontry – to, co się nie podoba naszemu wrogowi, musi być dobre. Może teraz czas na ludzi teatru na przykład, może policjanci, a może księża… A ja pytam siebie (i Ciebie Szanowny Czytelniku), czy takie deklaracje zmieniły lub może zmienią coś w praktyce funkcjonowania naszego państwa? Bo jeżeli nie, a wszystko na to wskazuje, to może lepiej swe deklaracje wyrażać przy tych obrzydliwych urnach wyborczych? Tutaj przynajmniej mamy jakąś szansę na faktyczną zmianę, a nie tylko na cierpienia moralne w dobrym towarzystwie.

 

I jeszcze jedna refleksja dotycząca deklarowania się. Wygląda to tak, że wszyscy podpisujący jakby zapomnieli, że oni już takie deklaracje „podpisali” i to w sposób wyjątkowo uroczysty, bo w ramach Sakramentów świętych, do których przystępuje każdy wierzący. Już Sakrament Chrztu, zgodnie z katechizmem Kościoła katolickiego jednoznacznie nas ukierunkowuje bez potrzeby dodatkowych „papierów” zaopatrzonych w nasz autograf: „Człowiek ochrzczony obowiązany jest wyznawać wiarę Chrystusową w Kościele Katolickim i zachowywać przykazania Chrystusa i Kościoła Katolickiego”.  A dla umocnienia osoby wierzącej mamy Sakrament Bierzmowania, który zgodnie z katechizmem jest „ustanowiony przez Jezusa Chrystusa dla udzielenia osobnej łaski i darów Ducha Świętego, dzięki którym bierzmowany zyskuje siłę do wyznawania wiary słowem i uczynkiem, jako doskonały żołnierz Chrystusa”. Wszystko jasne.

 

Sakramenty specjalne, że tak je nazwę, takie jak Małżeństwo czy Kapłaństwo, dodatkowo to ukierunkowują na osoby do tych sakramentów przystępujące. A każdy żołnierz Chrystusa ma jeszcze codziennie możliwość umacniania swej wiary poprzez Sakrament Pokuty i Sakrament Eucharystii. Tymczasem my dzisiaj coś deklarujemy, podpisujemy różne list poparcia i jakoś nie pamiętamy, że wszystko, co ważne już przysięgaliśmy samemu Bogu w Trójcy Jedynemu. Cała reszta może być (i powinna!) jedynie wyrazem tego w co wierzymy.

 

Tomasz A. Żak


DATA: 2020-02-21 07:01
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
8
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Czy mam być żonaty wyłącznie wówczas, gdy jestem w domu? Jak wyjeżdżam w delegację to wolno mi zapomnieć o żonie? Wcale nie muszę rozgłaszać dookoła, że jestem żonaty, a jednak powinienem się zachować stosownie do tego stanu. Z wiarą/religią powinno być podobnie. Jak ktoś chce, niech głosi wszędzie swoją wiarę. Jak ktoś nie chce, niech nie głosi. Ale postępować zgodnie z wiarą trzeba zawsze, a nie tylko w kościele, czy od święta.
1 miesiąc temu / Tomasz Primke
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.