DZIŚ JEST:   09   GRUDNIA   2018 r.

II Niedziela Adwentu
Św. Jana Diego
Św. Leokadii, męczennicy
 
 
 
 

Teologowie: Humanae vitae tylko w duchu ciągłości!

Teologowie: Humanae vitae tylko w duchu ciągłości!
Fot. Severinson/Pixabay

Wszelkie reinterpretacje muszą pozostawać w pełnej ciągłości doktrynalnej z kontrkulturowym przesłaniem Pawła VI – podkreślają teologowie komentujący próby „odczytania na nowo” encykliki Humanae Vitae pół wieku po jej ogłoszeniu.

 

Nad spekulacjami dotyczącymi między innymi ewentualnego dopuszczenia przez Stolicę Apostolską sztucznych środków zapobiegania poczęciu, zastanawia się na łamach National Catholic Register Edward Pentin, watykański korespondent portalu. Autor pisze na wstępie: „Opublikowana w 1968 r. Humanae Vitae potwierdziła zakaz stosowania antykoncepcji przez Kościół, zaakceptowała metody naturalnego planowania rodziny (NFP) i rozwinęła nauczanie Kościoła, dla podkreślenia dwóch istotnych znaczeń aktu małżeńskiego: jednoczącego i prokreacyjnego, nawzajem ze sobą nierozerwalnie związanych”.

 

Jak przypomina publicysta, opublikowanie dokumentu wywołało sensację. Był to bowiem okres rewolucji obyczajowej, której efektem okazało się zaakceptowanie przez większość świata kontroli urodzeń. Co więcej, dopuszczenie antykoncepcji rekomendowała papieżowi, po pięciu latach prac, powołana przezeń komisja. Paweł VI, uznał jednak, że sztuczne zapobieganie poczęciu dziecka jest „z gruntu niewłaściwe”.

 

Demokratyczne unieważnienie?

Pentin zauważa: „Wielu katolików, szczególnie zaangażowanych w ruchy obrony życia, od dawna uważa Humanae Vitae za dokument proroczy. Powołują się na fakt, że powszechna akceptacja kontroli urodzeń rozdzieliła jednoczące i prokreacyjne znaczenie aktów seksualnych, powodując ich trywializację. To z kolei przyniosło za sobą rozwiązłość, rozpowszechnienie aborcji i nadejście małżeństw tej samej płci, co nastąpiło w kontekście szybkiej normalizacji zachowań homoseksualnych w krajach zachodnich”.

 

Publicysta odnotował przykłady dowodzące „presji, by zrewidować lub ponownie zinterpretować dokument”: mianowanie otwartych przeciwników encykliki w skład Papieskiej Akademii Życia oraz tajnej komisji watykańskiej, której zadaniem było dokonanie historyczno-krytycznej oceny HV; papieskie pochwały wobec wybitnego przeciwnika Humanae Vitae, Bernarda Häringa, czy też prowadzoną na łamach dziennika włoskich biskupów „Avvenire” kampanię na rzecz złagodzenia nauczania dokumentu.

 

Redaktor naczelny gazety, Luciano Moia wypunktował aż 10 kwestii, które, jego zdaniem, powinny być poddane ponownej refleksji. Wyraził m.in. przekonanie, iż Paweł VI postanowił nie uznawać Humanae Vitae za nauczanie nieomylne. Zdaniem Moi, „zdecydowana większość” pośród współżyjących (90-95 procent), z różnych powodów odstąpiło od tzw. naturalnych metod planowania rodziny (w domyśle: stosuje sztuczną antykoncepcję). Redaktor Avvenire uważa także, iż ankiety przeprowadzone wśród wiernych w związku z dwoma ostatnimi Synodami o Rodzinie wykazały „coraz mniejsze etyczne znaczenie problemu antykoncepcji”.

 

Moia napisał, że sednem encykliki jest „nierozerwalny związek pomiędzy miłością małżeńską a płodnością”. Rozmówcy Edwarda Pentina kwestionują to ujęcie. „Encyklika nie mówi tutaj o miłości małżeńskiej, ale o aktach małżeńskich. Ma to kluczowe znaczenie – zaznaczył Stephan Kampowski, profesor antropologii filozoficznej na Papieskim Instytucie Teologicznym Jana Pawła II w Rzymie. Cytując 14. punkt Humanae Vitae, podkreślający „jednoczący i prokreacyjny wymiar, nieodłącznie związany z aktem małżeńskim” naukowiec zaznacza, że tego związku człowiek nie może z własnej inicjatywy zerwać.

 

Najpierw rzetelny wykład

Jak przypomina autor, szeroki sprzeciw wobec zapisów HV datuje się od samego momentu jej ogłoszenia. Już 25 lipca 1968 roku otwarcie wystąpiło w kontrze do niej wielu duchownych i naukowców, zaś większej części zawartej w dokumencie doktryny tak naprawdę nigdy nie nauczano.

Zapewne dlatego teologowie, do których zwrócił się o opinie Edward Pentin podkreślają, iż najbardziej pożądaną i akceptowalną zmianą w odniesieniu do encykliki stałoby się jej upowszechnienie, i to najpierw przede wszystkim pośród duchownych.

 

„Wielu biskupów, podobnie jak pozostałych kapłanów i innych osób w czasach Humanae Vitae oraz później być może nigdy nie przeczytało tekstu encykliki w całości, uważnie bądź też często nie rozumieją go” – powiedział portalowi NCR ojciec George Woodall, profesor teologii moralnej na Papieskim Uniwersytecie Regina Apostolorum Athenaeum w Rzymie.  Stąd, według rozmówcy portalu, trudno jest im odpierać ataki przeciwników encykliki.

 

Podobne zdanie wyraził wspomniany profesor Kampowski. Podkreśla on, że w miejscach i środowiskach, do których dotarł rzetelny wykład Humanae Vitate, dały się dostrzec obfite duchowe owoce encykliki. Z kolei na przykład Niemcy, kraj „pustych ławek” [w kościołach] jest zarazem miejscem, gdzie biskupi odrzucili jako jedni z pierwszych dokument Pawła VI.

 

Błąd etyczny, ogromna herezja

Z kolei ksiądz Woodall zwrócił uwagę na błąd w tłumaczeniach encykliki, która nie potępia jedynie „sztucznej” antykoncepcji, ale także wszelkie inne działania, które mogą utrudnić prokreację. W opinii duchownego, od użytego w przekładzie słowa „sztuczna” bardziej poprawne byłoby sformułowanie „celowa”.

 

Profesor Josef Seifert, wskazuje natomiast, jak w sposób dopuszczalny i dobry wyjaśnić, co kryje się pod zawartym w Humanae Vitae zapisem o „hojnym otwarciu na nowe życie”. Otóż normalna postawa rodzicielska powinna oznaczać „całkowite pozostawienie Bogu tego, ile dzieci chce nam dać”.

 

Pisze dalej Pentin: „W Humanae Vitae Paweł VI zezwolił na korzystanie z naturalnego planowania rodziny, jeśli istnieją słuszne powody dla wprowadzenia przerw między kolejnymi urodzeniami dzieci, wynikające bądź z warunków fizycznych czy psychicznych małżonków, bądź z okoliczności zewnętrznych (16). Za pontyfikatu Jana Pawła II „słuszne powody” dla stosowania NPR zostały określone zgodnie z zasadą, że to hojność, a nie samolubstwo, motywuje zachowanie pary w poszukiwaniu odpowiedzialnego rodzicielstwa”.

 

Profesor Seifert nawiązując do głosów podważających właściwy sens encykliki, wspomniał ojca Maurizio Chiodiego, nowego członka Papieskiej Akademii Życia, który zaprzeczył ostatnio, że antykoncepcja jest aktem wewnętrznie złym. Zakonnik dodał także, iż niektóre pary są wręcz zobowiązane do stosowania antykoncepcji „ze względu na odpowiedzialność”. Autor tego stwierdzenia jest profesorem teologii moralnej na Uniwersytecie Północnym Włoch w Mediolanie. Został poproszony przez Edwarda Pentina o komentarz, lecz odmówił. Profesor Seifert nazwał zaś jego stanowisko, oparte na adhortacji Amoris laetitia, za „całkowicie niedopuszczalne i radykalne zerwanie z nauczaniem Kościoła”.

 

„Gdyby Papież zaakceptował te zmiany, zaakceptowałby totalny błąd etyczny i ogromną herezję” – dodał prof. Seifert. „Każdy katolik powinien modlić się, aby papież odrzucił ten nowy paradygmat, który jest niczym innym jak starym błędem etycznym i niszczy moralne nauczanie Kościoła” – podkreślił.

 

 

Źródło: nccatholicregister.com

RoM

 

 


DATA: 2018-07-18 08:03
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
8
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Ależ nie, nie mam problemu ze znalezieniem czegoś o czym od dawna wiem że nie ma, tzn. ciągu przyczynowo-skutkowego w twoim "rozumowaniu". Podpowiem że przerwę, a wręcz wyrwę w tym ciągu, masz tutaj: "A co było źródłem tej patologii? Bieda". Zresztą, SAM tę wyrwę wcześniej (niechcący prawidłowo) stwierdziłeś, pisząc: "zachowania takie nie mają nic wspólnego z biedą". Bo skoro NIE MAJĄ NIC WSPÓLNEGO, to logiczne że nie mogą tworzyć ciągu przyczynowo-skutkowego. No i na deser dwa podziękowania. Dziękuję za masochistycznie szczere zwierzenia z opinii tego "innego gościa" w rozmowie z tobą. W związku z tą słuszną opinią i powyższymi wnioskami odnośnie wyrwy, dziękuję też za radę którą zawarłeś w ostatnim zdaniu twego wpisu, choć uważam że to nie moja zasługa lecz twoje "towarzystwo" nie daje podstaw bym "miał się mieć" inaczej :)
2 miesiące temu / do trooper
 
@do trooper Widzę masz problem ze znalezieniem ciągu przyczynowo skutkowego. Spokojnie. Zaraz Ci wyjaśnię. Koleś się tak zachował jak się zachował. A dlaczego tak się zachował? Bo był patolem. A dlaczego był patolem? Bo wychował się w patologicznej rodzinie lub patologiczne środowisko tak na niego wpłynęło. A co było źródłem tej patologii? Bieda. Kiedyś tak rozmawiałem z innym gościem i podał taki tekst" Czemuś biedny. Boś głupi. Czemuś głupi. Boś biedny" Z patologii rodzi się bieda, ale bieda powoduje też, że ktoś częściej staje się patolem niż w zwykłych warunkach. To działa w obie strony. Dalej miej się za mędrca.
2 miesiące temu / trooper
 
Nie, to nie jest sprzeczność pozorna. W zdaniach i między zdaniami "zachowania takie nie mają nic wspólnego z biedą" oraz "A źródłem ich jest m.in bieda" ma miejsce sprzeczność rzeczywista. To tak jakbyś napisał: "rzeka nie ma nic wspólnego ze źródłem" oraz "A źródłem rzeki są m.in łąki". Nota bene, tego zdania "A źródłem ich jest m.in bieda" podczas dyskusji nie potrafiłeś udowodnić, co nie dziwi gdyż jest tylko twoim biedakofobicznym urojeniem. Ale spoko, jak ci się nudzi to dalej brnij w komiczne absurdy :)
2 miesiące temu / do trooper
 
@do trooper Doprecyzuję. Ci ludzie nie zrobili tego z powodu biedy. Jakby mi wlali to nie pomogłoby im w biedzie. Inaczej gdyby okradli. Tylko jak napisałem takie zachowania występują częściej w dzielnicach biedy. A dlaczego? Są to zachowania patologiczne. A źródłem ich jest m.in bieda. Jak widać jest to sprzeczność pozorna.
2 miesiące temu / trooper
 
No to połączę dwie twoje wypowiedzi: "w dzielnicach biedy takie zachowania występują znacznie częściej niż w dzielnicach bogaczy" (nota bene, już wcześniej w tym wątku wyjaśniłem czemu to tylko pozory), ale pomimo to "zachowania takie nie mają nic wspólnego z biedą". Pytań nie zadaję, ale jeśli chcesz brnąć w twoje absurdy - proszę bardzo :)
2 miesiące temu / do trooper
 
@do trooper Zadajesz pytania to odpowiadam. Zachowania te występują zarówno u biednych jak i bogatych. Problem w tym, że w dzielnicach biedy takie zachowania występują znacznie częściej niż w dzielnicach bogaczy.
2 miesiące temu / trooper
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.