DZIŚ JEST:   01   KWIETNIA   2020 r.

Św. Hugona, biskupa
 
 
 
 

Telepromocja rozwodów [OPINIA]


Strona główna   >   PCH

Telepromocja rozwodów [OPINIA]
Fotograf: Felix Vogel Archiwum: imageBROKER
#KULTURA MASOWA    #ROZWODY    #RODZINA    #MEDIA    #HOMOSEKSUALIZM    #TVP    #TVN    #SERIALE

Gdy przekonywałam znajomych, że współczesna kultura masowa (głównie filmy i seriale) promuje homoseksualizm, kpili ze mnie, mówiąc, iż równie dobrze można powiedzieć, że promuje rozwody. Mieli rację. I pilne uświadomienie sobie tego niezbędne jest każdemu z nas.

 

Przychodzę zmęczona po pracy do domu. Szybko obiad – gotuję, a córeczka bawi się przy mnie w kuchni. Do domu wraca mąż, obiad gotowy – wspólny posiłek, rozmowa o tym, co przydarzyło się nam tego dnia – mile spędzony czas. Jestem „padnięta”. Chwila na wspólną rodzinną zabawę albo naukę czytania z małą. Wreszcie mąż kładzie ją spać. Ja mam czas dla siebie w mojej oazie spokoju – kuchni. Zaczynam przygotowywanie posiłków na dzień następny, bo przecież zdrowo się odżywiamy i nie kupujemy gotowych produktów. Jest godzina 20.00. Relaks w towarzystwie deski do krojenia, robotów kuchennych, kuchenki oraz piekarnika potrwa pewnie do 22.00 – jak zawsze.

 

Dwie godziny to dużo czasu, szczególnie jeśli taki rytuał powtarza się każdego dnia. Trzeba go jakoś zagospodarować. Zmęczona codzienną rutyną i złożonością życia włączam serial. Jest poniedziałek, więc na komórce przez aplikację uruchamiam TVP2 – a tam Barwy szczęścia (emitowany od poniedziałku do piątku). Potem chwilka przerwy i jest M jak miłość (niestety tylko w poniedziałki i wtorki), kultowy polski serial, którego aktorów zna już każdy polski dom. W inne dni tygodnia jest jeszcze Na wspólnej na TVN, a jeśli wracam do domu wcześniej – to również polsatowska Pierwsza miłość. Serial to przecież dla niejednej kobiety (i wcale nie tak małej grupy mężczyzn) dobry sposób na to, by pomyśleć o „niczym”, oderwać się od problemów i zapomnieć o zmartwieniach. Zaczyna się – może nie do końca słucham, bo przecież robię jeszcze mnóstwo innych rzeczy – siekam, duszę na masełku, gotuję, blenduję i tak dalej. Mimo to trzeba przyznać, że serial mnie wciągnął. Tak naprawdę, to chętnie wędruję do mojej kuchni każdego wieczoru, bo losy bohaterów, coraz bardziej złożone – coraz bardziej mnie fascynują. Do czasu…

 

Zdrowy głos niewinności

Pewnego popołudnia jest przy mnie córka – bawi się przy stole kuchennym. Ja z kolei poprzedniego wieczoru nie obejrzałam ani Barw… ani M jak…, więc gotując, nasłuchuję, co się dzieje w Zakrzewiu oraz na osiedlu „Pod Sosnami”. Wiem, że mała też słucha, więc staram się słuchać uważniej. W pewnym momencie jedna z bohaterek całuje mężczyznę. Mała zerka na ekran i mówi:

 

– Mamo, to jej mąż.

A ja mechanicznie odpowiadam znad garnka:

– Nie, skąd, to mąż innej pani.

Mała patrzy na mnie zdziwiona i pyta:

– Jak to? To tatuś też zna taką panią?

Dębieję… Wreszcie koncentruję się na tym, co pokazuję dziecku…

– Nie, kochanie, to tylko serial – odpowiadam.

 

Wyłączam Barwy szczęścia. Tego popołudnia darowałam sobie obejrzenie M jak miłość – jakoś serce matki podpowiedziało mi, żeby nie ryzykować. Najwyżej potem obejrzę wieczorem w kuchni, gdy będę przygotowywać jutrzejsze „menu”.

 

Jednak wieczorem też nie obejrzałam. Było mi źle z myślą, że mała mogła pomyśleć, iż jej tatuś może znać inną panią, która go całuje. Zaczęłam za to intensywnie zastanawiać się, kto w naszych polskich serialach nie zdradził, nie został zdradzony, nie rozwiódł się lub przynajmniej nie wspierał dorosłego dziecka w trakcie rozwodu, namawiając je do rozstania w imię „prawa do szczęścia”.

 

Szybka rachuba wskazuje, że praktycznie każdy z bohaterów telewizyjnych telenoweli przeżył coś takiego! Nawet najbardziej prawy z bohaterów Barw szczęścia, Stefan Górka (ojciec mojej ulubionej Kasi), wzór cnót, dobry ojciec i mąż – kiedyś w przeszłości zdradził swoją żonę i ma nieślubną córkę, jak się po latach okazało. Przy okazji w Barwach… jako najszczęśliwsza przedstawiana jest para… homoseksualistów. Oni się nie zdradzają, nie rozstają i nie oszukują.

 

Jaki otrzymujemy zatem przekaz? Oto każdy jest przecież tylko człowiekiem, więc nie można odeń zbyt wiele oczekiwać! Ważne, że jest dobry (tak ogólnie – raz dla tej, raz dla innej pani), a że zdradził kiedyś… Przecież każdy zdradza. Że się rozwodzi? A któż się dziś nie rozwodzi?!

 

Chcąc nie chcąc to wspieramy

Strach pomyśleć, że mówimy również o serialach emitowanych przez telewizję publiczną. Przecież takie M jak miłość czy Klan to bijące przez lata rekordy popularności seriale o „porządnej polskiej rodzinie”. Ale rozpusta i niewierność zakończona rozwodem została przez scenarzystów (opłacanych z naszych pieniędzy) wpisana w niemal każdą z przedstawianych tam par małżeńskich. Nawet słynna Barbara z Grabiny miała nieślubne dziecko. Była w ciąży z innym mężczyzną, kiedy wyszła za mąż za Lucjana, który okazał się bardzo dobrym człowiekiem. Dzieci Mostowiaków, Lubiczów czy Chojnickich, bo już nie wspomnę o ich wnukach i znajomych, również nie obroniły się przed pokusami cielesnymi i zdradzały swoich współmałżonków, partnerów, a także duża część z nich miała nieślubne dzieci.

 

Ta konstatacja, którą zawdzięczam zdrowej i niewinnej uwadze kilkulatki, wzbudziła mój niepokój – czy właśnie taki świat chcę prezentować mojemu dziecku bawiącemu się po południu przy mamie, która gotuje obiad?

 

No, dobrze – myślę sobie – ale przecież u nas w rodzinie i wśród najbliższych tak nie jest. Mała wie, jak wygląda rodzina, i wie, że tata kocha mamę i zawsze tak będzie,… ale czy na pewno? Była tego pewna do popołudnia, kiedy zobaczyła, że mąż może być całowany nie tylko przez żonę…

 

A co ze mną? Czy oglądając seriale takie jak dwa wspomniane powyżej (które należą do kategorii soft seriali obyczajowych w porównaniu chociażby do tych z HBO czy Netflixa) nie oswajam się dobrowolnie z powszechną opinią, że zdrady istnieją i są powszechne; że w imię „szczęścia” można się rozwieść; że w imię zauroczenia spokojnie można porzucić rodzinę? Dla tych, którzy żywią jeszcze wątpliwości: oglądając w wakacje hiszpański serial na słynnej amerykańskiej platformie usłyszałam, że wiara w wierność małżeńską to zwykła naiwność… Cóż za bzdura! A ja fundowałam ją sobie każdego wieczoru! A Państwo?

 

 

Monika Klarowska

 

ARTYKUŁ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY W 72 NR. MAGAZYNU POLONIA CHRISTIANA

 


DATA: 2020-01-20 07:03
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
14
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Tak.TV propaguje rozpad rodziny.Taka jest kultura seriali.Ludzie są formatowani przez media.Zanika szacunek dla starszych,itd.Sami celebryci są w 3-cim,czy 4 związku.Jak się znudzi znowu zmiana.
1 miesiąc temu / Johny Mnemonic
 
U Katolika w centralnym miejscu domu ma stać nie telewizor którego nie powinno być a duży Krzyż Święty przed którym klęka cała rodzina. Więc albo na pierwszym miejscu centralnym w domu stawiasz BOGA albo tego który za pomocą swoich ludzi sączy jad za pomocą większości mediów do Twojej rodziny.
2 miesiące temu / Robert
 
do trooperprawda ,że się zdarza ale w obecnych czasach seriale,celebryci etc.są niestety wzorcami dla wielu.
2 miesiące temu / niecierpliwa63
 
Ja polecam wszystkim Państwu wyrzucenie telewizji , zwykle stojącej w centralnym punkcie pokoju " gościnnego" czy spotkań - na śmietnik, tj. tam gdzie będzie mieć najodpowiedniejsze dla siebie towarzystwo. A Pani Redaktor- proponuje korzystanie z tysięcy fantastycznych rekolekcji, konferencji i wykładów czy muzyki - które można znaleźć na YT - sama tak robię, i wiem,że mój czas w kuchni nigdy nie jest pustym intelektualnie przebiegiem.
2 miesiące temu / kasia
 
Duża część społeczeństwa jest uzależniona od telewizji. Takie uzależnienie w najlepszym przypadku prowadzi do nieszukania prawdy a w najgorszym do szukania kłamstwa. Ludzie nieszukający prawdy dają się łatwo wprowadzić w błąd wzorcami płynącymi z seriali, które chcą nam wpoić marksizm w tym lgbt, ekologizm, seksualizacje dzieci, rozwiązłość życia, normalność rozwodu. Osobiście miałem dość tej ideologii i zrezygnowałem z telewizji na rzecz zweryfikowanych stron internetowych i książek. Niestety kiedy wyłączyłem telewizor okazało się że ideologia sięgneła jeszcze głębiej niż tv bo do języka polskiego. Dokonano subwersji słów tj. "prawda". Ludzie którzy nieszukają prawdy w wyniku inżynierii społecznej przyjeli nowe znaczenie słów. Można wyłączając telewizor odciąć się od kłamstw, ale dopiero czytanie starych książek, starych słowników językowych może pomóc nam przypomnieć sobie czym jest prawda, przywrócić nasz wspólny język, znowu rozmawiać ze sobą i żyć w z
2 miesiące temu / Krzysztof Z
 
nie od dziś wiadomo,że poprzez kulturę masową sataniści,masoni odmóżdżyli i odmżżdżają miliardy ludzi na świecie.
2 miesiące temu / marek
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.