DZIŚ JEST:   24   PAŹDZIERNIKA   2020 r.

Św. Antoniego Marii Clareta
Bł. Jana Balickiego
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 72  >   TEMAT NUMERU: CZAS ZAKAZAĆ ROZWODÓW

Telepromocja rozwodów. Czego uczą seriale?

Telepromocja rozwodów. Czego uczą seriale?
#RODZINA    #KULTURA    #TELEWIZJA    #NADAWCA    #MISJA    #SERIALE    #FILM    #ROZWODY

Gdy przekonywałam znajomych, że współczesna kultura masowa (głównie filmy i seriale) promuje homoseksualizm, kpili ze mnie, mówiąc, iż równie dobrze można powiedzieć, że promuje rozwody. Mieli rację. I pilne uświadomienie sobie tego niezbędne jest każdemu z nas.

 

Przychodzę zmęczona po pracy do domu. Szybko obiad – gotuję, a córeczka bawi się przy mnie w kuchni. Do domu wraca mąż, obiad gotowy – wspólny posiłek, rozmowa o tym, co przydarzyło się nam tego dnia – mile spędzony czas. Jestem „padnięta”. Chwila na wspólną rodzinną zabawę albo naukę czytania z małą. Wreszcie mąż kładzie ją spać. Ja mam czas dla siebie w mojej oazie spokoju – kuchni. Zaczynam przygotowywanie posiłków na dzień następny, bo przecież zdrowo się odżywiamy i nie kupujemy gotowych produktów. Jest godzina 20.00. Relaks w towarzystwie deski do krojenia, robotów kuchennych, kuchenki oraz piekarnika potrwa pewnie do 22.00 – jak zawsze.

 

Dwie godziny to dużo czasu, szczególnie jeśli taki rytuał powtarza się każdego dnia. Trzeba go jakoś zagospodarować. Zmęczona codzienną rutyną i złożonością życia włączam serial. Jest poniedziałek, więc na komórce przez aplikację uruchamiam TVP2 – a tam Barwy szczęścia (emitowany od poniedziałku do piątku). Potem chwilka przerwy i jest M jak miłość (niestety tylko w poniedziałki i wtorki), kultowy polski serial, którego aktorów zna już każdy polski dom. W inne dni tygodnia jest jeszcze Na wspólnej na TVN, a jeśli wracam do domu wcześniej – to również polsatowska Pierwsza miłość. Serial to przecież dla niejednej kobiety (i wcale nie tak małej grupy mężczyzn) dobry sposób na to, by pomyśleć o „niczym”, oderwać się od problemów i zapomnieć o zmartwieniach. Zaczyna się – może nie do końca słucham, bo przecież robię jeszcze mnóstwo innych rzeczy – siekam, duszę na masełku, gotuję, blenduję i tak dalej. Mimo to trzeba przyznać, że serial mnie wciągnął. Tak naprawdę, to chętnie wędruję do mojej kuchni każdego wieczoru, bo losy bohaterów, coraz bardziej złożone – coraz bardziej mnie fascynują. Do czasu…

 

Zdrowy głos niewinności

Pewnego popołudnia jest przy mnie córka – bawi się przy stole kuchennym. Ja z kolei poprzedniego wieczoru nie obejrzałam ani Barw… ani M jak…, więc gotując, nasłuchuję, co się dzieje w Zakrzewiu oraz na osiedlu „Pod Sosnami”. Wiem, że mała też słucha, więc staram się słuchać uważniej. W pewnym momencie jedna z bohaterek całuje mężczyznę. Mała zerka na ekran i mówi:

 

– Mamo, to jej mąż.

A ja mechanicznie odpowiadam znad garnka:

– Nie, skąd, to mąż innej pani.

Mała patrzy na mnie zdziwiona i pyta:

– Jak to? To tatuś też zna taką panią?

Dębieję… Wreszcie koncentruję się na tym, co pokazuję dziecku…

– Nie, kochanie, to tylko serial – odpowiadam.

 

Wyłączam Barwy szczęścia. Tego popołudnia darowałam sobie obejrzenie M jak miłość – jakoś serce matki podpowiedziało mi, żeby nie ryzykować. Najwyżej potem obejrzę wieczorem w kuchni, gdy będę przygotowywać jutrzejsze „menu”.

 

Jednak wieczorem też nie obejrzałam. Było mi źle z myślą, że mała mogła pomyśleć, iż jej tatuś może znać inną panią, która go całuje. Zaczęłam za to intensywnie zastanawiać się, kto w naszych polskich serialach nie zdradził, nie został zdradzony, nie rozwiódł się lub przynajmniej nie wspierał dorosłego dziecka w trakcie rozwodu, namawiając je do rozstania w imię „prawa do szczęścia”.

 

Szybka rachuba wskazuje, że praktycznie każdy z bohaterów telewizyjnych telenoweli przeżył coś takiego! Nawet najbardziej prawy z bohaterów Barw szczęścia, Stefan Górka (ojciec mojej ulubionej Kasi), wzór cnót, dobry ojciec i mąż – kiedyś w przeszłości zdradził swoją żonę i ma nieślubną córkę, jak się po latach okazało. Przy okazji w Barwach… jako najszczęśliwsza przedstawiana jest para… homoseksualistów. Oni się nie zdradzają, nie rozstają i nie oszukują.

 

Jaki otrzymujemy zatem przekaz? Oto każdy jest przecież tylko człowiekiem, więc nie można odeń zbyt wiele oczekiwać! Ważne, że jest dobry (tak ogólnie – raz dla tej, raz dla innej pani), a że zdradził kiedyś… Przecież każdy zdradza. Że się rozwodzi? A któż się dziś nie rozwodzi?!

 

Chcąc nie chcąc to wspieramy

Strach pomyśleć, że mówimy również o serialach emitowanych przez telewizję publiczną. Przecież takie M jak miłość czy Klan to bijące przez lata rekordy popularności seriale o „porządnej polskiej rodzinie”. Ale rozpusta i niewierność zakończona rozwodem została przez scenarzystów (opłacanych z naszych pieniędzy) wpisana w niemal każdą z przedstawianych tam par małżeńskich. Nawet słynna Barbara z Grabiny miała nieślubne dziecko. Była w ciąży z innym mężczyzną, kiedy wyszła za mąż za Lucjana, który okazał się bardzo dobrym człowiekiem. Dzieci Mostowiaków, Lubiczów czy Chojnickich, bo już nie wspomnę o ich wnukach i znajomych, również nie obroniły się przed pokusami cielesnymi i zdradzały swoich współmałżonków, partnerów, a także duża część z nich miała nieślubne dzieci.

 

Ta konstatacja, którą zawdzięczam zdrowej i niewinnej uwadze kilkulatki, wzbudziła mój niepokój – czy właśnie taki świat chcę prezentować mojemu dziecku bawiącemu się po południu przy mamie, która gotuje obiad?

No, dobrze – myślę sobie – ale przecież u nas w rodzinie i wśród najbliższych tak nie jest. Mała wie, jak wygląda rodzina, i wie, że tata kocha mamę i zawsze tak będzie,… ale czy na pewno? Była tego pewna do popołudnia, kiedy zobaczyła, że mąż może być całowany nie tylko przez żonę…

 

A co ze mną? Czy oglądając seriale takie jak dwa wspomniane powyżej (które należą do kategorii soft seriali obyczajowych w porównaniu chociażby do tych z HBO czy Netflixa) nie oswajam się dobrowolnie z powszechną opinią, że zdrady istnieją i są powszechne; że w imię „szczęścia” można się rozwieść; że w imię zauroczenia spokojnie można porzucić rodzinę? Dla tych, którzy żywią jeszcze wątpliwości: oglądając w wakacje hiszpański serial na słynnej amerykańskiej platformie usłyszałam, że wiara w wierność małżeńską to zwykła naiwność… Cóż za bzdura! A ja fundowałam ją sobie każdego wieczoru! A Państwo?

 

Monika Klarowska

 

ARTYKUŁ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY W 72. NUMERZE MAGAZYNU POLONIA CHRISTIANA

 

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
23
 
 
 

Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Jeżeli nie wyrzucicie telewizora z domu to on zaprowadzi was do piekła; teraz i na wieki wieków.
1 miesiąc temu / Zakała
 
Weźcie zobaczcie sobie 'selfie po polsku', to dopiero mózg staje dęba. Ja lałem ze śmiechu cały odcinek, cego to ludzie nie zrobią dla sławy i hajsu...
1 miesiąc temu / COVID
 
Tabernakulum Szatana.
1 miesiąc temu / Rycerka
 
Czy piszesz o pseudofaktach mediów totalnych?
1 miesiąc temu / do Wiara i rozu
 
I za takie teksty szanuję ten portal, a nie pseudonauka, straszenie szczepieniami i podważanie faktów o koronawirusie
1 miesiąc temu / Wiara i rozum
 
A jakoś tak zupełnie nie zdawałem sobie sprawy dlaczego od lat nie oglądam seriali ...
1 miesiąc temu / Krzysztof
 
 

Niektórzy sądzą, że myśl o grzechu zanadto obciąża życie chrześcijańskie. Chcieliby ją usunąć krzepiącą myślą o Odkupieniu przez Chrystusa, o naszym dziecięctwie Bożym. Myśl o grzechu nie powinna być oczywiście głównym czynnikiem w naszym życiu religijnym. W takim razie nie Bóg, ale nasze własne ja byłoby ośrodkiem życia. Ale świadomość grzechu, który tyle razy zakłóca stosunek między Ojcem w niebie a dzieckiem na ziemi, nie powinna zniknąć z naszego życia i naszej modlitwy.

 
 

1795 – Rosja, Prusy i Austria zawarły konwencję w sprawie III rozbioru Polski. Na jej mocy Prusy otrzymały Mazowsze oraz tereny po Niemen, a także zachodnią część Rzeczypospolitej po Pilicę, Wisłę i Bug (z Warszawą). Austria zajęła Małopolskę z Krakowem i Lublinem oraz część Podlasia i Mazowsza. Rosji przypadła pozostała część Rzeczypospolitej po Bug i Niemen.

 

Trybunał Konstytucyjny orzekając 22 października niezgodność aborcji eugenicznej z konstytucją zachował się, jak trzeba. Należy okazać mu wsparcie - piszą autorzy petycji „Wyraź poparcie dla Trybunału!”

 

 

Poseł PiS Bolesław Piecha mówi, że nie cieszy się zbyt mocno z orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Uważa, że w niektórych przypadkach, gdy dziecko nienarodzone jest śmiertelnie chore, aborcja powinna pozostać dozwolona. Poseł zapowiada podjęcie działań w tym kierunku.

 

 

Premier Mateusz Morawiecki skierował dzisiaj specjalne przemówienie do Polaków. W nagraniu wyemitowanym przez stacje telewizyjne oraz opublikowanym w internecie powiedział, że rząd musiał podjąć trudne decyzje celem walki z epidemią; zapewnił, że polski naród, dzięki swojej odwadze, ofiarności i solidarności zwycięży w walce z koronawirusem.

 


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.