DZIŚ JEST:   27   MAJA   2018 r.

Trójcy Przenajświętszej
Św. Augustyna z Canterbury
Św. Fryderyka, biskupa
 
 
 
 

Targowica – czyli jak upadała Rzeczpospolita

Targowica – czyli jak upadała Rzeczpospolita
Targowica. Wieszanie zdrajców Polski


Na początku była zdrada i kłamstwo. Rosyjskich jurgieltników było w Rzeczypospolitej od dawna wielu. To nie tylko specjalność czasów stanisławowskich. „Partia rosyjska” w Polsce rosła dzięki rublom już od czasów saskich. Nowość polegała na skali zjawiska.  Przecież na liście płac rosyjskiego ambasadora w Warszawie byli nie tylko rozmaici senatorowie i posłowie, ale sam król – Stanisław August Poniatowski, który do końca swojego panowania – o czym świadczy jego korespondencja – drżał o stały dopływ „dotacji” z Petersburga.

 

Ikoną zdrady stała się jednak od czasów Targowicy zdradziecka trójka: Szczęsny Potocki, Seweryn Rzewuski i Ksawery Branicki. Kłamstwo zaś dotyczyło już samej nazwy konfederacji. Jej zawiązanie zostało antydatowane na dzień 14 maja 1792 roku, a dla stworzenie wrażenia, że twórcy konfederacji działali na obszarze Rzeczypospolitej, na fikcyjne miejsce jej ogłoszenia wybrano Targowicę – pograniczne miasteczko w województwie kijowskim. W rzeczywistości trójka zdrajców zawiązała konfederację na  rzecz „obrony zagrożonej wolności” w Petersburgu 17 kwietnia 1792 roku.

 

Czytając korespondencję targowiczan nie sposób zadawać sobie pytania – jakże często stawianego w naszych dziejach w kolejnych latach – ile w tym wszystkim było głupoty, a ile agentury, ile wysługiwania się obcym mocarstwom, a ile chorych, krótkowzrocznych konsyderacji politycznych. Chociażby w przeświadczeniu, że zapraszając obce mocarstwo do agresji przeciw własnej ojczyźnie, i to w dodatku agresora rządzącego się czystym absolutyzmem, umacniamy naszą rodzimą, polską wolność. Szczęsny Potocki wyjaśniał przecież faworytowi Katarzyny II Potiomkinowi swoje intencje w następujący sposób: „Straciliśmy wolność. Nasi sąsiedzi wkrótce utracą spokój. Jest więc w interesie ich i naszym złamać fatalną Konstytucję narzuconą przez króla, przywrócić republikę i nadać jej formę trwałą”. Tak więc dla tych „patriotów wolności” spod targowickiego znaku gwarantem swobód był bagnet rosyjskiego sołdata.

 

Pamiętać należy przy tym, że owa mieszanka głupoty, zdrady i zakłamania, która z taką mocą ujawniła się w Targowicy, nie ograniczała się bynajmniej do ich inicjatorów, którzy pojechali szukać nad Newą krynicy polskich wolności. A cóż powiedzieć o Szymonie Kossakowskim, przywódcy Targowicy na Litwie, samozwańczym hetmanie „z woli narodu”, a przed laty aktywnym uczestniku konfederacji barskiej? Taką drogę – od Baru do Targowicy – przeszedł nie on jedyny.

 

Obok zdrady, kłamstwa i głupoty ciągnie się za Targowicą równie obłędny „realizm mniejszego zła”. Tym względem kierując się, w dniu 23 lipca 1792 roku Straż Praw (czyli rząd polski ustanowiony na mocy Konstytucji 3 Maja) rekomendowała królowi Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu akces do Targowicy, z nadzieją, że w ten sposób wybierając „mniejsze zło” – czyli złamanie uroczystej przysięgi „w imię Trójcy Przenajświętszej” na wierność Ustawie Rządowej, którą król złożył w archikatedrze rok wcześniej – uda się uniknąć zła większego czyli całkowitego obalenia dzieła Sejmu Czteroletniego. Wśród doradzających królowi takie zachowanie należał m. in. Hugo Kołłątaj, jeden z przywódców „stronnictwa patriotów” podczas Sejmu Wielkiego, a w 1792 roku pełniący urząd podkanclerzego.

 

Krzywoprzysięstwo miało nie tylko umożliwić uratowanie przynajmniej części reformatorskiego ustawodawstwa z lat 1788 – 1792, ale poprzez szybkie poddanie się Rosji „realiści mniejszego zła” liczyli, że w ten sposób zapobiegną wkroczeniu na terytorium Polski wojsk pruskich. Nie zapobiegli ani jednemu ani drugiemu. Krótko po swoim przystąpieniu do Targowicy (co stało się 24 lipca 1792) i ogłoszeniu wstrzymania walk z wojskami rosyjskimi, król Stanisław August Poniatowski nie miał wątpliwości, że „głęboko przemyślanym zamiarem imperatorowej jest nas upodlić, osłabić i ogłupić oraz odizolować od wszystkich innych narodów, popsuć armię, monetę i edukację, przywrócić dawne przesądy sarmackie, jak liberum veto i absurdalny rozdział Litwy od Korony, a nawet wprowadzić nowy rozdział między Wielkopolską a Małopolską”.

 

Jeśli za upatrywaniem przez targowiczan w despotycznie rządzonej Rosji gwarancji szlacheckich wolności stała głupota przemieszana w nierównych proporcjach z agenturą i zakłamaniem, to właściwie podobne zjawisko dostrzec można w stanowisku „patriotów-reformatorów” wobec Prus. Wyrazem skrajnej naiwności, dobrze utrwalonej otrzymywanym z Berlina jurgieltem (vide: Ignacy Potocki), było przeforsowanie przez nich w 1790 roku zawarcie sojuszu obronnego z Prusami. Przy tej okazji czołowe postaci stronnictwa reformatorskiego prześcigały się w składaniu coraz bardziej czołobitnych „berlińskich hołdów”. Nie kto inny jak Hugo Kołłątaj pisał z okazji zawarcia „przymierza pruskiego” o nieżyjącym już królu Prus Fryderyku II – inicjatorze I rozbioru Polski i zadeklarowanym wrogu wszystkiego, co polskie – jako o „dziedzicu krwi jagiellońskiej”, niemal pobratymcy Polaków.

 

Poszukiwanie gwarancji dla polskich wolności w Berlinie zakończyło się podobnie jak ich szukanie w Petersburgu. Krótko po uchwaleniu Konstytucji 3 Maja pruski minister spraw zagranicznych F. Hertzberg pisał: „Polacy zadali śmiertelny cios monarchii pruskiej, wprowadzając dziedziczność tronu i konstytucję lepszą od angielskiej. Sądzę, że Polska prędzej czy później odbierze nam Prusy Zachodnie [Pomorze Gdańskie], a być może i Wschodnie. W jaki sposób bronić naszego państwa, otwartego od Kłajpedy po Cieszyn, przeciw narodowi licznemu i dobrze rządzonemu?”.

 

W tej sytuacji „realizm mniejszego zła” ze swoimi instrumentami w postaci krzywoprzysięstwa i kapitulanctwa wobec Rosji nie miał żadnych szans na powstrzymanie berlińskich polityków od pochwycenia okazji do zlikwidowania raz na zawsze koszmaru Polski dobrze rządzonej. W sierpniu 1792 roku po wcześniejszym porozumieniu z Rosją wojska naszych pruskich „sojuszników” zajęły Wielkopolskę, która przypadła im w II rozbiorze, który stał się faktem w 1793 roku.

 

Targowica to także bierność zdecydowanej większości „narodu szlacheckiego”. Chociaż nie spełniły się nadzieje twórców zdradzieckiej konfederacji na pozyskanie masowego poparcia, a jeżeli pojawiało się, to ograniczało się bądź do politycznej klienteli czołowych targowiczan, bądź było wynikiem perswazyjnej siły wkraczających „sojuszniczych” wojsk rosyjskich. Z drugiej jednak strony te same masy szlacheckie, które na przełomie 1791/ 1792 w zdecydowanej większości ratyfikowały na swoich sejmikach Ustawę Rządową, latem 1792 roku wobec jej obalania zachowały się całkowicie biernie. Charakter chowania głowy w piasek miała również decyzja Sejmu Wielkiego z 29 maja 1792 roku o zawieszeniu swoich obrad.

 

Targowica to wreszcie moralne upodlenie, przede wszystkim ich twórców i zwolenników. Jak pisał Władysław Konopczyński: „magnaci wnieśli tu: Branicki – warcholstwo i zaprzaństwo, Potocki – pychę i prywatę, Rzewuski – zgubne instynkty i przesądy polityczno-społeczne”. Byli też „zwykli szulerzy” w rodzaju Antoniego Pułaskiego czy Stanisława Bielińskiego. Nie wystarczyło zaprosić Rosję do zlikwidowania „zuchwałej zbrodni” 3 Maja. Caryca wymagała oprócz zakłamanie szczególniejszego upodlenia się zdrajców. 14 listopada 1792 roku przywódcy Targowicy dziękowali carycy – „wybawicielce” w Petersburgu za wybawienie Polski od „wieczystych kajdan”.

 

Jedynie realistyczną okazała się w tej sytuacji droga honoru i przyzwoitości. Droga, którą wybrał książę Józef Poniatowski wraz z innymi oficerami składający dymisję na wieść o akcesie króla do konfederacji zdrajców. Albo jak postępowanie tych zapomnianych Rejtanów, posłów sejmu grodzieńskiego z 1793 roku, którzy mimo rosyjskich armat wycelowanych w miejsce obrad sejmu, gwałtownie protestowali (jeden z nich wypił nawet inkaust, którym miano podpisywać ratyfikację II rozbioru) przeciw kolejnemu podziałowi Ojczyzny.

 

Jak już na wstępie tego tekstu zaznaczono, Targowica to w dziejach zdrady w Polsce przykład najbardziej znany, ale bynajmniej nie jedyny. Sprzedawczyków nie brakowało wcześniej, pojawiali się także w kolejnych wiekach. Przy czym mechanizm zdrady był analogiczny do tego z 1792 roku czyli zaprzaństwa wspartego na kłamstwie. Jak w przypadku powołanego przez Stalina w Moskwie w 1944 roku PKWN, który w oficjalnej wersji powstał w Chełmie – „pierwszym wyzwolonym polskim mieście”. Słynny manifest PKWN, wg oficjalnej wersji opublikowany po raz pierwszy w tym mieście, został dowieziony tam sowieckimi samolotami, bo został wydrukowany w Moskwie. Nawet miesiąc zdrady był ten sam – lipiec. W lipcu 1792 król przystąpił do Targowicy i nakazał kapitulację polskiemu wojsku, w lipcu 1944 roku Stalin instalował w Chełmie a potem w Lublinie włodarzy „Polski Ludowej”.


 

Grzegorz Kucharczyk

 


DATA: 2012-05-18 14:14
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
1
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Niestety Autor wydaje się zaślepiony tradycyjną wizją historii, która "dobrych" zwolenników Konstytucji 3 Maja przeciwstawia "złym" targowiczanom, Targowica stała się dziś symbolem zdrady narodowej i zaprzaństwa. Ale czy tak było istotnie? Kim byli twórcy Konstytucji 3 Maja? Z jakich przyczyn wybuchła Insurekcja Kościuszkowska? Dlaczego doszło do 2 i 3 rozbioru Polski? W mojej ocenie to właśnie twórcy Konstytucji 3 Maja jako wolnomularze chcieli i dali casus belli Rosji, która obawiała się kolejnej, po francuskiej, rewolucji; zaś insurekcja kościuszkowska de facto związała siły mocarstw ościennych i można powiedzieć uratowała Rewolucję Francuską. Nie wiem dlaczego autor tak bezkrytycznie powtarza oficjalne stanowisko historiografii, zamiast, jako publicysta, pochylić się nad rzeczywistymi przyczynami i skutkami uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Pozdrawiam
7 miesięcy temu / emu
 
Teraz trzeba wstawić nazwiska petru Schetyna kosiniak kamysz
10 miesięcy temu / Koko
 
Szkoda tylko, że autorowi zapomniało się napisać o poparciu KK dla targowicy. Poniżej trochę historii: Na życzenie Katarzyny II 6 września 1792 w Brześciu nad Bugiem rozpoczęły się obrady generalności obu konfederacji ? koronnej i litewskiej. 11 września dokonało się uroczyste połączenie obu konfederacji pod nazwą Najjaśniejszej Konfederacji Obojga Narodów. Akt ten pobłogosławił obecny na tej uroczystości były pomocniczy biskup przemyski Michał Sierakowski. Papież Pius VI wystosował specjalne błogosławieństwo dla dzieła konfederacji targowickiej. Gorącymi zwolennikami konfederacji byli: prymas Michał Jerzy Poniatowski, biskup chełmski Wojciech Skarszewski, biskup żmudzki Jan Stefan Giedroyć, biskup poznański Antoni Onufry Okęcki, biskup łucki Adam Naruszewicz i biskup wileński Ignacy Jakub Massalski.
ponad 2 lata temu / pocomitoist
 
Dobry artykuł. Natomiast nie jest dla mnie zrozumiałe dlaczego tak wielu biskupów czynnie brało udział w konfederacji targowickiej. Niektórzy z nich zostali powieszeni jak np biskup Kossakowski. To chyba nie z głupoty. Może z wyrachowania.
ponad 3 lata temu / George
 
Historia jest nauczycielką życia. Często słyszałem słowo Targowica, ale dokładnie nie wiedziałem, o co chodzi.Dziękuję Autorowi za przybliżenie tej prawdy. Mam wrażenie, że zachowania obecnej ekipy rządowej wpisują się w mentalność Targowicy, że Rosjanie są naszym ocaleniem i nie można im nie ufać, bo są gwarancją naszego bezpieczeństwa etc. Ale Naród się obudzi i wyjdzie z Niego nie jeden mocarz ducha za wzorem Jana Pawła II
ponad 6 lat temu / kostek
 
Dobry tekst. Dzięki!
ponad 6 lat temu / Jacques
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.