DZIŚ JEST:   21   KWIETNIA   2019 r.

Zmartwychwstanie Pańskie
Św. Anzelma, Doktora Kościoła
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 22  >   EDYTORIAL

Piotr Doerre

Sztuczki zamiast cudów


Rewolucje przerażają, ale kampanie wyborcze wzbudzają obrzydzenie – pisał Dávila. I dodawał, że rzeczy, których żaden najgorszy pochlebca nie ważyłby się powiedzieć swemu despotycznemu władcy, demokraci mówią ludowi bez cienia zażenowania. Bo, jak powiedział kiedyś jeden z polskich polityków – co jest niewątpliwym naszym wkładem w myśl polityczną ludzkości – „ciemny lud to kupi”.

Wydawało się, że absolutnym szczytem w bezczelnym obiecywaniu gruszek na wierzbie była już poprzednia kampania wyborcza do parlamentu. Co z obiecanymi wówczas cudami? Owszem, zakrawa na zjawisko nadnaturalne, że tak wielu Polaków daje sobie do dziś wciskać hasła propagandowe produkowane przez ekipę Donalda Tuska i sprzyjające jej media, że nie przeszkadzają im afery Rychów, Zbychów i Mirów, przejadanie publicznych pieniędzy, lawinowo rosnące zadłużenie. Jest fenomenem doprawdy niezwykłym, że wydarzenia po katastrofie smoleńskiej, które ujawniły całkowity rozkład państwa i nihilizm rządzącej kliki, nie zrobiły na nich żadnego wrażenia, a jeśli już, to tylko wzmocniły nienawiść do „pisiorów”, czy „katoli”. Nie nazywałbym jednak tego cudem, podobnie jak nie szukałbym sprawcy tej sztuczki w niebiesiech – raczej w zupełnie przeciwnej destynacji.

Teraz dowiadujemy się od rządzących i ich propagandzistów, że oto budują oni zupełnie nową Polskę. Ponoć lepszą od poprzedniej, choć dotychczas wszystko, czego się tknęli, doprowadzili do kompletnej ruiny. Zdemobilizowana armia, żenujący brak polityki zagranicznej, zaniechane reformy. Komunikacja w rozkładzie, obniżanie poziomu nauczania w szkołach. Długo by wyliczać. Jedyne, co idzie sprawnie, to wdrażanie programu zmian obyczajowych, których nie udało się dokonać w Polsce nawet postkomunistom. Potulna realizacja postulatów homorewolucjonistów, osłabianie rodziny, ideologizacja szkoły, tropienie występków przeciwko „równości” – oto „osiągnięcia” rządzącej partii.

Niestety, główne stronnictwo opozycyjne, skupiające się przede wszystkim na utrwalaniu świeckiego kultu Ś.P. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, nie potrafi (bądź nie chce) stać się dla Polaków realną alternatywą wobec lewicującej Platformy. Owszem, od czasu do czasu – szczególnie w okresie przedwyborczym – posługuje się katolicką retoryką i wykonuje rozmaite gesty w stronę katolickiej opinii publicznej, nie mogą one jednak zamaskować w istocie laickiego charakteru tego ugrupowania, skupionego wokół jednoosobowego kierownictwa partii.

Nie zmienia to jednak faktu, że niczym więcej, tylko umysłową aberracją należy tłumaczyć próby współpracy z „platfusami”, podejmowane przez te środowiska prawicowe, dla których zabrakło miejsca w PiS. Myśl o tym, że w ogóle mogłoby zaistnieć coś takiego jak „konserwatywne skrzydło w PO” jest tak śmieszna, że mogła powstać chyba tylko w odrealnionych umysłach parlamentarzystów rozpaczliwie szukających szansy na reelekcję lub niespełnionych polityków wyżywających się dotychczas jedynie na internetowych forach.

Niczego nie zmienia tu oportunistyczne pozostawanie w PO dyżurnych katolików, pełniących tam rolę listka figowego. Cóż zresztą mają powiedzieć świeccy, skoro nawet niektórzy hierarchowie dają się instrumentalnie wykorzystywać jednemu czy drugiemu stronnictwu, miast być ponad nimi i jasno wskazywać drogę Ewangelii całemu narodowi? Kuriozalna wypowiedź jednego z nich, pełniącego rolę enfant terrible polskiego episkopatu, że można być dobrym katolikiem należąc do SLD (przypomnijmy – partii walczącej m.in. o wprowadzenie całkowitej wolności zabijania nienarodzonych), pokazuje jak straszny zamęt panuje w niektórych umysłach.

Na szczęście, w Kościele powszechnym coraz widoczniejsze jest w ostatnich latach pragnienie zerwania z relatywistycznym klimatem wyrosłym z rewolty lat 60-tych i 70-tych, który przeniknął także do Winnicy Pańskiej. Najlepszym przykładem tej zdecydowanej postawy jest niedawna wypowiedź ks. kardynała Roberta Saraha: Jeśli w jakikolwiek sposób przyczynimy się do utrwalania moralnego rozluźnienia i relatywizmu religijnego oraz etycznego we współczesnym świecie, (…) spotka nas wielka kara. Słowa te, skierowane przede wszystkim do kapłanów, dotyczą – zwłaszcza w chwilach takich, jak wybory parlamentarne – nas wszystkich.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

 

Na Sri Lance w mieście Dehiwala, na południe od największego miasta Kolombo doszło do kolejnej, siódmej eksplozji, w której zginęły co najmniej dwie osób. Z koleiósma eksplozja miała miejsce na przedmieściach największego miasta - Kolombo. Według najnowszych informacji w wybuchach zginęło ponad 180 osób, a 500 zostało rannych. Według miejscowej policji wśród ofiar znajduje się co najmniej 35 obcokrajowców.

 
 

Według lokalnych mediów, już na początku kwietnia służby Sri Lanki miały informację o możliwych zamach samobójczych w kościołach w tym kraju. Odpowiedzialnymi za ataki miało być m.in. radykalne muzułmańskie ugrupowanie NTJ.

 

 „Prawdopodobnie co najmniej dwie z sześciu eksplozji, do jakich doszło w wielkanocny poranek na Sri Lance były dziełem zamachowców samobójców”, poinformowała agencja AP.

 

„Co najmniej 180 sób zginęło, a prawie 500 zostało rannych w sześciu eksplozjach, do których doszło w niedzielę wielkanocną na Sri Lance”, informuje TVP INFO. Do wybuchów doszło w trzech kościołach i trzech hotelach.

 

W historii świata tylko przed jednym grobem zatoczono kamień oraz ustawiono przed nim na straży żołnierzy, aby zapobiec powstaniu złożonego w nim martwego człowieka: był to grób Chrystusa, wieczorem, w piątek zwany wielkim. Jakież widowisko mogłoby być bardziej absurdalne niż uzbrojeni żołnierze mający oko na zwłoki? Ale wartowników ustawiono na wypadek, gdyby Martwy zaczął chodzić, Milczący przemówił, a przebite Serce zaczęło bić gwałtownie w rytm życia. Mówili, że jest martwy; wiedzieli, że jest martwy; mówili, że nie powstanie ponownie, a jednak obserwowali! 


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.