DZIŚ JEST:   16   SIERPNIA   2018 r.

Św. Stefana, króla
Św. Rocha
 
 
 
 

Szok! „Humanizowane myszy” napędzają aborcyjny biznes. Tkanki nienarodzonych w cenie

Szok! „Humanizowane myszy” napędzają aborcyjny biznes. Tkanki nienarodzonych w cenie
Fot. Pixabay/NicciDoula
#ABORCJA    #PŁÓD    #DZIECI    #NIENARODZONE    #BADANIA    #MYSZY    #DOŚWIADCZENIA    #USA    #AGENCJA RZĄDOWA

Aborcja nie zniknie, dopóki jest zapotrzebowanie na tkanki uśmiercanych w łonie matek dzieci! Amerykańska FDA (Agencja ds. Żywności i Leków) podpisała 25 lipca br. nowy kontrakt, by pozyskać „świeżą” ludzką tkankę płodową do przeszczepienia jej do „humanizowanych myszy”, po to, by zyskały one funkcjonujący „ludzki układ odpornościowy” – oficjalnie poinformowała  FDA i General Services Administration.

 

Strona kontraktu - jak napisano w komunikacie - „zapewni ludzką tkankę płodową potrzebną do kontynuowania badań prowadzonych przez FDA”. „Świeże tkanki ludzkie są wymagane” – czytamy - „do ich wszczepienia myszom z upośledzoną odpornością w celu stworzenia chimerycznych zwierząt, które mają ludzki układ odpornościowy”.

 

Według federalnej bazy danych GSA, porozumienie podpisano z Advanced Bioscience Resources (ABR), organizacją non-profit z siedzibą w rejonie Zatoki San Francisco. Tkanki będą „pozyskiwane” do 25 lipa przyszłego roku. Umowa opiewa na kwotę 15 tys. 900 USD. Congrssional Research Service poinformowała, że „tkanka płodowa wykorzystywana w badaniach będzie pochodzić z zaplanowanych aborcji”.

 

W 2016 r. Uniwersytet Harvarda zapewniał członków kongresowej grupy śledczej, powołanej w ramach komisji ds. energii i handlu - House Energy and Commerce Committee’s Select Investigative Panel on Infant Lives  - że myszy z ludzkim układem odpornościowym „są opracowywane wyłącznie z wykorzystaniem materiału ludzkiego płodu” i że ten materiał może pochodzić jedynie od poronionych, a nie abortowanych płodów.

 

FDA wskutek swojej decyzji, wykorzystując pieniądze podatników sama kreuje zapotrzebowanie na części ludzkiego ciała, które muszą być pobrane od dzieci uśmierconych w łonach matek. Ponieważ agenda rządowa nie byłaby w stanie stworzyć swoich „humanizowanych myszy” bez „świeżej tkanki” pobranej od poronionych dzieci, jest również zainteresowana utrzymaniem prawa zezwalającego na legalną aborcję na etapie rozwoju płodowego, by można było pobrać tkankę od dzieci w lonach matek.

 

FDA odmówiła portalowi CNSNews.com odpowiedzi na 17 pytań dotyczących ostatniej decyzji. Pytania odnosiły się do tego, jaka łączna liczba dzieci będzie musiała być uśmiercona, by dostarczyć FDA potrzebne tkanki, aby stworzyć „humanizowane myszy” podczas rocznego okresu obowiązywania umowy; czy FDA będzie informowana każdorazowo o planowanej aborcji i jakie są minimalne okres maksymalne okresy ciążowe dzieci, by zapewnić tkankę potrzebną do stworzenia tych „humanizowanych myszy”? Pytano także o metody aborcji, których nie można użyć, by nie zniszczyć pożądanych przez FDA tkanek, a także, czy matki, które zgodzą się przekazać tkankę swoich nienarodzonych dzieci dla celów medycznych zostaną poinformowane, iż tkanki te będą przeszczepione myszom itp.

 

W swoim oświadczeniu dla CNSNews.com, FDA podkreśliła, że zobowiązano się do tego, by pewne badania były zgodne z „wszystkimi wymogami prawnymi” i spełniały „najwyższe standardy etyczne”. „Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków zobowiązuje się do zapewnienia, że prowadzone przez nią badania są realizowane w sposób odpowiedzialny, zgodny z wszelkimi wymogami prawnymi i spełniają najwyższe standardy etyczne” – czytamy w oświadczeniu FDA. Agencja wyjaśniła także, że „badania z udziałem ludzkich tkanek płodowych stanowią bardzo niewielką część wszystkich badań FDA i były wykorzystywane w sytuacjach, w których kluczowe jest zrozumienie, w jaki sposób ludzki układ odpornościowy reaguje na niektóre leki i leki biologiczne”. „Ta praca doprowadziła do lepszego zrozumienia i leczenia wielu chorób, które dotykają milionów Amerykanów” – przekonywano.

 

„Naukowcy z FDA pozyskują tkankę płodową od niedochodowej organizacji zaopatrzenia w tkanki (TPO), która zapewniła, że ​​spełnia wszystkie obowiązujące wymagania prawne, w tym przestrzega odpowiednich przepisów dotyczących badań z udziałem ludzkiej tkanki płodowej” – stanowi komunikat, który udało się uzyskać cnsnews.com od FDA. „FDA nie bierze udziału w pozyskiwaniu tkanki przez TPO” - napisano. Amerykańska agencja powtórzyła, że prowadzone lub finansowane przez nią badania są zgodne z obowiązującymi przepisami i wytycznymi federalnymi, stanowymi oraz lokalnymi, a także wewnętrzną polityką.

 

Od 2012 roku, zgodnie z federalnym rejestrem umów (GSA - System informacji o zamówieniach), FDA podpisała osiem umów z ABR, w tym ostatnio 25 lipca roczny kontrakt. Siedem umów odnosiło się do dostarczenia tkanek ludzkich do  badań nad „humanizowanymi myszami”. Przykładowa umowa FDA z ABR, która trwała od 13 lipca 2017 r. do 12 lipca 2018 r. zawierała następujący opis: „Zamówienia tkanek dla humanizowanych myszy - inne funkcje”. Wcześniejszy kontrakt FDA z ABR, który trwał od 10 maja 2016 r. do 15 maja 2017 r. w opisie wymienia: „Ludzka tkanka płodowa (wątroba / grasica)”. Podobne zapotrzebowanie zgłaszano we wcześniejszych umowach.

 

FDA wydała także oświadczenie, że Advanced Biosciences Resources jest jedyną organizacją, która może wypełnić nową umowę. „ABR jest jedyną firmą w Stanach Zjednoczonych zdolną do dostarczenia tkanek odpowiednich do badań HM (Humanized Mice). Żadna inna firma ani organizacja nie jest w stanie zaspokoić tej potrzeby” – czytamy. FDA wyjaśniła, że do kontynuowania badań nad „humanizowanymi myszami” są „wymagane świeże tkanki ludzkie”. Na myszach, które mają ludzki układ odpornościowy, testuje się produkty lecznicze pod kątem bezpieczeństwa i skuteczności.

 

Cnsnews.com zwrócił się z serią pytań także do ABR, ale spółka nie zareagowała. Jednak z raportu śledczego opublikowanego w grudniu 2016 r. przez senacką komisję wynika, że ABR ma swoich „techników” w ośrodkach aborcyjnych obsługiwanych przez filie Planned Parenthood, zajmujących się zabezpieczaniem tkanek pobranych od dzieci uśmierconych w majestacie prawa. Advance Bioscience Resources, Inc. (ABR) opisuje siebie jako „korporacyjną fundację non-profit założoną w 1989 r. zgodnie z prawem kalifornijskim w celu zapewnienia badaczom biomedycznym dostępu do ludzkiej tkanki”. Spółka specjalizuje się w pobieraniu, konserwacji i dystrybucji zarówno ludzkiej tkanki płodowej, jak i krwi pępowinowej do badań. W okresie od 2005 r. do 2016 r. ABR uzyskiwała tkanki płodowe od dwóch stowarzyszonych z Planned Parenthood ośrodków aborcyjnych i siedmiu innych niezależnych klinik.

 

Technicy ABR pracujący w ośrodkach Planned Parenthood otrzymują płody od personelu Planned Parenthood, a następnie natychmiast wysyłają próbki tkanek płodowych do zainteresowanych instytucji. Organizacja zastrzegła, że „tkanka płodowa nigdy nie jest przechowywana ani w żaden inny sposób nie pozostaje w posiadaniu ABR”, ale jej przedstawiciele pracują w laboratoriach organizacji dokonujących aborcji i mają dostęp do różnych instrumentów oraz materiałów przechowywanych w ich lodówkach.

 

Do tworzenia „humanizowanych myszy” używa się wątroby i grasicy dzieci abortowanych między 17. a 22. tygodniem życia. Pobrany świeży materiał ludzki jest wszczepiany myszom z „ciężko upośledzonym układem odpornościowym”.

 

Badacze National Institute of Health, którzy opublikowali artykuł w „Journal of Immunological Methods” wskazali, że Advanced Bioscience Resources – dostawca tkanek płodowych FDA, zapewnił im wątroby i grasice, których potrzebowali, aby stworzyć swoje „humanizowane myszy”. Wyjaśnili, że „rutynowo produkują kohorty”, około 40 „humanizowanych myszy” od jednego dawcy tkanek”- czyli uśmierconego dziecka.

 

W dniu 24 września 2007 r. podczas warsztatów sponsorowanych przez NIH - „Warsztaty Nowego Modelu Gryzoni” – finansowanych ze środków federalnych naukowiec opisał rodzaj „humanizowanej myszy” z ludzkim układem odpornościowym, uzyskanym dzięki wszczepieniu „ludzkiej wątroby płodowej i grasicy pobranej od dzieci w wieku 20 do 24 tygodni”. Finansowany przez władze federalne naukowiec wskazał na warsztatach NIH: „Pojedynczy dawca dostarcza wystarczającą ilość tkanki do implantacji 50-60 myszy”.

 

W roku podatkowym 2018 NIH - który jest oddzielnym podmiotem od FDA, ale także podlega Departamentowi Zdrowia - szacuje, że wyda 103 miliony USD na badania z udziałem tkanek płodów. W roku finansowym 2017 wydano 98 milionów dolarów.

 

14 września 2017 r. Izba Reprezentantów uchwaliła projekt ustawy, która zakazała federalnego finansowania badań wykorzystujących tkanki od abortowanych dzieci. Jednak nie znalazło to odzwierciedlenia w ustawie budżetowej przyjętej przez Senat. By zakaz był respektowany, konieczne jest uwzględnienie go w ustawach dotyczących wydatkowania środków.

 

Obrońcy życia w odpowiedzi na raport cnsnews.com żądają faktycznego zakończenia federalnego finansowania badań z użyciem tkanek uśmiercanych dzieci. W swoich oświadczeniach organizacje zajmujące się ochroną życia domagają się nie tylko unieważnienia umowy FDA, ale faktycznego przestrzegania prawa zabraniającego wykorzystania funduszy podatników na jakiekolwiek cele, które godziłyby w życie dzieci poczętych. Oświadczenia wydały m.in. Family Research Council, Students for Life of Amercia, March for Life Action, Center for Medical Progress, Susan B. Anthony List, Charlotte Lozier Institute.

 

Źródło: cnsnews.com.,

AS


DATA: 2018-08-09 07:48
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
2
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Niedługo aborcja wejdzie na wyższy stopień, gdy potrzebne będą tkanki mózgowe bardziej dojrzałych osobników, np. tych rozwijanych 2-3 lata od zapłodnienia. I wtedy ateiści, humaniści i utylitaryści, a także zwyczajni lewicowi histerycy znajdą usprawiedliwienie dla przedmiotowego traktowania młodych osobników ludzkich, a także ich uśmiercania - oczywiście w imię "ratowania życia". Kryterium człowieczeństwa zostanie podniesione z "sieci neuronowej" i "momentu narodzin" do "myślenia abstrakcyjnego" lub nawet określonej mierzalnej inteligencji. Dla materialisty mnie ma bowiem granicy nie do ustanowienia (i poszerzenia), czymkolwiek ona nie będzie.
1 dzień temu / aaa
 
No jak nie jest, jak jest? :) I w religii, i w nauce występuje wiara. Wiara w nauce polega na tym że wierzysz w to co Cię uczą w szkole np. na lekcji fizyki, wierzysz w to że ktoś wykonał jakieś doświadczenie fizyczne i wierzysz w to że uczciwie opisał wyniki tego doświadczenia. A czy istnienie Trumpa/Putina uważasz za fakt, czy za wiarę? Jeśli za fakt, to takim samym faktem jest istnienie Boga. No szkoda że nie chcesz pomyśleć samodzielnie i wyrwać się ponad schematy które Ci wpojono. Ale cóż, skoro dla Ciebie problemem jest znalezienie artykułu... P.S. Na skopiowanie linku nie wpadłaś, co? Pozdrawiam wzajemnie :)
4 dni temu / do Ola
 
Gdyby to co mówisz byłoby prawda wiara byłaby nauka, a tak nie jest. Wiara sama z nazwy wymaga wiary. Gdyby wiadomo byłoby że Bóg jest, nie byłoby mowy o wierze tylko o faktach. Dziękuję za rady:) szkoda, że mam swój rozum. Kończę rozmowę, bo cześć moich wypowiedzi nie przechodzi i coraz trudniej znaleźć ten artykul, to męczące. Pozdrawiam
4 dni temu / Ola
 
Jeśli ktoś NIE CHCE uwierzyć w prawdziwego Boga to dlatego, bo wiara w Boga zobowiązuje do zmiany życia (wyrzeczeń), albo do dalszego hedonistycznego życia, jednak w dyskomforcie świadomości sprzeciwiania się Bogu a więc poniesienia w przyszłości przykrych konsekwencji tego sprzeciwu. Tyle teoretyzowania. A teraz bardzo ważna osobista uwaga praktyczna. Zależy Ci na szczęściu Twoim i osób które kochasz, zgadza się? I pod tym względem religia jest dużo ważniejsza niż nauka. Jeśli uwierzysz w fałszywą teorię naukową (np. o płaskiej Ziemi), to co Co grozi? Możesz się TYLKO ośmieszyć. To drobiazg. A jeśli uwierzysz w fałszywą religię i co gorsza zarazisz tą wiarą osoby które kochasz, doprowadzisz i siebie i te osoby do strasznego cierpienia. Dlatego nie radzę Ci podchodzić tak olewająco do kwestii wyboru religii.
4 dni temu / do Ola cz.3/3
 
Druga sprawa. Wiarygodność eksperymentów to też taki sam problem i w nauce, i w religii. Jak w nauce szary człowieczek nie ma dostatecznej wiedzy i aparatury by osobiście przeprowadzić wiele badań, tak i w religii ktoś może nie mieć osobistych zdolności (w potężnym uproszczeniu: nie jest dobrym medium) czy też nie jest wybrany przez Boga by osobiście doświadczyć kontaktów ze światem nadprzyrodzonym. Wtedy i w nauce, i w religii, taki szary człowieczek może tylko uwierzyć (bądź nie) osobom ogłaszającym wyniki swoich eksperymentów. I na deser, twierdzisz: "nikt nie udowodni istnienia takiego albo innego Boga". Ależ istnienie prawdziwego Boga da się udowodnić na takim samym poziomie pewności jak istnienie Trumpa czy Putina. Tu problemem nie jest moc dowodu, lecz konsekwencje uznania wyników eksperymentu (cdn.).
4 dni temu / do Ola cz.2/3
 
Znowu się mylisz, bo do wiary (w kontekście religii) można zastosować te same zasady jak do nauki. Tak jak w nauce na podstawie rozumowej analizy wyników eksperymentów można jakąś hipotezę naukową uznać za dobrze wyjaśniającą te wyniki, a konkurencyjne hipotezy za słabo wyjaśniające czy wręcz sprzeczne z wynikami - tak też można zrobić w przypadku religii. I podobnie jak hipotezy/teorie naukowe w ten sposób weryfikują się na prawdziwe i fałszywe, tak też religie weryfikują się na prawdziwe (słuszne) i fałszywe. Choćby dlatego jestem katolikiem a nie np. rodzimowiercą. Owszem, dla dziecka to może być kwestia kręgu kulturowego, ale dla świadomego dorosłego człowieka już nie jest. Problem, zarówno nauki jak i religii, polega natomiast na tym że w danej chwili nie jesteśmy w stanie przeprowadzić WSZYSTKICH eksperymentów które dałyby nam pewność odnośnie konkretnej hipotezy/teorii/religii.
4 dni temu / do Ola cz.1/3
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.