DZIŚ JEST:   23   CZERWCA   2018 r.

Św. Józefa Cafasso
Św. Tomasza Garnet
 
 
 
 

Szaleńcza pycha pseudonaukowców. Czy teraz sklonują człowieka?

Szaleńcza pycha pseudonaukowców. Czy teraz sklonują człowieka?

Sztuczna hodowla komórek jajowych i klonowanie małp. Te dokonane w styczniu i lutym „przełomy” w medycynie z hukiem zagościły na łamach gazet. Wiele z nich otrąbiło wielki sukces nauki. Snują historie o możliwości ich wykorzystania do leczenia nowotworów. Ale także do zastosowania metody in vitro czy klonowania ludzi. Przy braku regulacji bioetycznych aż strach pomyśleć, do czego pycha „uczonych” doprowadzi w przyszłości.

 

W lutym zespół naukowców z Uniwersytetu w Edynburgu po raz pierwszy w historii przeprowadził hodowlę komórek jajowych od najwcześniejszego stadium aż do dojrzałości. Cały rozwój dokonał się więc w laboratorium.

 

Wprawdzie już wcześniej udawało się wyhodować komórki jajowe w warunkach laboratoryjnych, jednak jedynie na materiałach zwierzęcych. To zaś okazywało się znacznie prostsze.

 

Badanie, którego wynik opublikowało pismo „Molecular Human Reproduction” (08.02.2018) to efekt 30 lat starań. Naukowcy z Uniwersytetu w Edynburgu pobrali 48 niedojrzałych jajeczek przekazanych przez 10 kobiet w wieku 20-30 lat. Proces dojrzewania, jak podaje portal QZ.com, trwał 22 dni (w ciele kobiety to dwa tygodnie). Powiódł się w 9 przypadkach.

 

Jak podaje Jessica Hamzelou na łamach „New Scientist" (09.02.2018) „jajeczka są gotowe do zapłodnienia i jeśli okażą się zdrowe można ich użyć do poprawy technik zapłodnienia pozaustrojowego i pomocy młodym kobietom cierpiącym na raka w młodym wieku”.

 

Zastosowania

Wśród możliwych zastosowań eksperci i dziennikarze wymieniają „pomoc” kobietom, u których nie zachodzi naturalny proces owulacji (i niemogących w związku z tym „korzystać" z metody in vitro). Wskazują także na potencjalne użycie u kobiet chorych na raka – wychodowane w laboratorium komórki mogłyby bowiem zostać im wszczepione po zakończeniu chemioterapii (szkodliwej wszak dla płodności).

 

Do tej pory nie istniały skuteczne metody na zachowanie płodności u kobiet po chemioterapii. Zamrażano już wprawdzie komórki jajowe w celu ich późniejszego ponownego wszczepienia. Jednak lekarze nie zawsze się na nie decydowali. Wszak, jak zauważył profesor Evelyn Telfer w rozmowie z „The Independent" (08.02.2018), „często nowotwory młodych kobiet są krwiopochodne, a ponowna transplantacja komórek jajowych okazuje się zbyt ryzykowna”.

 

Nie koniec na tym. Wszak wśród ewentualnych zastosowań nowej technologii naukowcy wymieniają przywracanie płodności u kobiet po menopauzie!!! Zdaniem ekspertów, rozmawiających z gazetą „The Independent”, zastosowanie tej metody to kwestia kilku lat. Także z powodu konieczności wdrożenia regulacji prawnych i etycznych.

 

Chiny i klonowanie małpy

Dokonanie (?) zespołu z Edynburga to niejedyny głośny w ostatnim czasie „przełom” medyczny. Pod koniec stycznia 2018 roku media ogłosiły najnowsze „dokonanie” chińskich badaczy – sklonowanie małpy.

 

Owszem, „kopiowanie” zwierząt to nie nowina – już bowiem przed dwudziestoma laty naukowcy sklonowali owcę Dolly. Następnie zaś „powielano” inne zwierzęta: myszy, szczury, świnie czy krowy. Jednak aż do tej pory nie udawało się sklonować najbardziej rozwiniętych ssaków: naczelnych. Pojawiły się nawet obawy, że są one odporne na klonowanie. Jednak „dokonanie” Chińskiej Akademii Nauk pokazuje, że nie w tym tkwił problem.

 

Warto przy tym pamiętać, że chińscy naukowcy nie popisali się skutecznością. Wszak aby doprowadzić do narodzin dwóch makaków użyto aż 127 zarodków (NBCnews.com, 25.01.2018). Dlatego też wątpliwości odnośnie postępowania chińskich naukowców wyrazili obrońcy praw zwierząt.

 

„Klonowanie to prawdziwy horror”, napisała w swym oświadczeniu Kathy Guillermo z organizacji PETA. Określiła je mianem „straty życia, czasu i pieniędzy”. Dodała również, że „cierpienie w tego typu eksperymentach jest niewyobrażalne”. Dlaczego? „Ponieważ klonowanie wiąże się z co najmniej 90-procentowym odsetkiem niepowodzenia, to owe dwie małpy reprezentują nędzę i śmierć na niezwykłą skalę”  – dodała.

 

Jednak wyczyn chińskich badaczy budzi wątpliwości także z innego powodu – małpa uchodzi przecież za istotę najbliższą człowiekowi pod względem biologicznym. Część osób mówi o zbieżności DNA sięgającej 98 procent. Inni odpowiadają, że to jedynie 70 procent.

 

Tak czy inaczej, uzasadnione wydają się obawy, że sklonowanie małpy to krok zmierzający do sklonowania homo sapiens. Niewątpliwie stanowi bowiem przekroczenie kolejnej etycznej i technologicznej granicy. Oczywiście, aby „kopiowanie” ludzi stało się opłacalne, niezbędna jest poprawa efektywności. To jednak wydaje się jedynie kwestią technologiczną, możliwą do przeskoczenia w przyszłości. Pole do popisu stanie się wówczas nieograniczone. Zresztą przykład in vitro pokazuje, że nie wszystkich interesuje los uśmierconych w procedurze ludzi (zwanych zarodkami).

 

Mroczna przyszłość

Wyobraźmy sobie więc świat Anno Domini 2050. Korporacje zaczną wówczas zamawiać klonowanie najlepszych pracowników. Państwa zlecą replikowanie najlepszych dowódców wojskowych, badaczy czy pracowników wywiadu. Niewykluczone też, że zdecydują się na opcję „ilościową”, a nie „jakościową”. Masowe sklonowanie mięsa armatniego okaże się świetnym sposobem na poprawę zdolności bojowej kraju. To wszystko przy wtórze propagandy o „zdobyczach nauki” „poprawie puli genetycznej społeczeństwa” czy „zdobywaniu konkurencyjnej przewagi”.

 

Nietrudno dostrzec, jakie państwa odniosą w tej rywalizacji sukces. Z pewnością nie będą to te, trzymające się zasad etycznych. Dlatego też, zarówno sklonowanie małpy, jak i laboratoryjna hodowla komórki jajowej, to ostatni dzwonek na wdrożenie stosownych międzynarodowych regulacji bioetycznych. Powinny one obowiązywać każde państwo, by uniemożliwić uzyskanie konkurencyjnej przewagi krajom niemoralnym. Dziś wiele uwagi poświęca się globalnemu ociepleniu, podczas gdy niekontrolowany postęp biotechnologii (podobnie jak i sztucznej inteligencji) to jeszcze poważniejsze zagrożenia dla przyszłości homo sapiens.

 

Nie zapominajmy też o losie poszczególnych osób. Wszak zarówno dziecko z in vitro (a metoda naukowców z Edynburga zwiększy zapewne liczbę zapłodnień pozaustrojowych), jak i potencjalny sklonowany człowiek przychodzą (przyjdą) na świat potraktowani przedmiotowo. Neguje się ich prawo do poczęcia wskutek aktu małżeńskiego, a więc zgodnie z zamysłem Stwórcy.

 

Jeszcze bardziej przedmiotowo potraktowani zostają ci, którym przyjdzie złożyć ofiarę z życia. W przypadku metody in vitro mowa tu o zniszczonych zarodkach (zabitych małych ludziach). W przypadku klonowania zaś o jednostkach uśmierconych przez „nieefektywność” procedury. Jak na razie są to małpy, a nad ich losem ubolewają obrońcy praw zwierząt. Czy wkrótce podobna przyszłość czeka człowieka?

 

Marcin Jendrzejczak


DATA: 2018-02-21 10:25
AUTOR: MARCIN JENDRZEJCZAK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
6
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

@kwiatek 77 Przecież to jest eksperyment na człowieku. To, że coś możliwe nie znaczy godziwie. Zgoda. Zabójstwo jest możliwe ale niegodziwe.
3 miesiące temu / trooper
 
Jak tytuł artykułu mówi: "Szaleńcza PYCHA pseudonaukowców. Czy teraz sklonują człowieka?" tak samo odnosi się on do in vitro i innych eksperymentów na ludziach...to, że coś jest możliwe, to nie znaczy, że jest godziwe...W temacie polecam ciekawy tekst "O. KAROL MEISSNER OSB, Odpowiedzialne rodzicielstwo i odpowiedzialność rodzicielska" - odpowiadający na pytanie - w czym przejawia się godziwość aktu małżeńskiego - jedynie chcianego przez Boga sposobu powoływania człowieka na ten świat...
3 miesiące temu / kwiatek77
 
Procesy fizjologiczne w organizmie - jeśli nie mogą zachodzić, to lekarz aby uratować życie pacjenta, używa sztucznych "nerek" do dializy czy "płuc" do oddychania itd. Dzieje się tak po to aby uratować życie pacjenta - które jest wartością wyższą, niż samodzielne procesy fizjologiczne w jego organizmie. Jest wolą Bożą ratowanie życia. Leczenie chorych - to cnota ale nie zawsze...Nawet jakby żona i mąż mieli wiedzę jak zrobić dziecko in vitro oraz gdyby tylko 1 zarodek utworzyli - to byłoby to niegodne człowieka poczęcie - poza organizmem matki. Zaistnienie człowieka w taki sposób jest wątpliwą wartością moralną, gdyż Bóg nie chce aby życie dziecka pojawiało się "na szkle" = lepsza bezdzietność niż taki grzech. Produkcja dzieci jest wbrew woli Boga - najłagodniej można uznać to za nieodpowiedzialne rodzicielstwo, a za poniżanie godności ludzkiej oraz grzech ciężki przeciwko miłości Boga i bliźniego - mówiąc tak jak jest. Bóg nie dał rodzicom praw produkcji dzieci...
3 miesiące temu / kwiatek77
 
Nie pisałem że dziecko brata-bliźniaka będzie dzieckiem męża, tylko że jest to PODOBNIE "MORALNE". Czyli: przykład z "pomocą" brata-bliźniaka jest podobnie niemoralny jak klasyczne in vitro. Ale twoje ostatnie pytanie jest ciekawe. Faktycznie, można sobie wyobrazić sytuację że mąż i żona wielokrotnie próbowali począć dziecko w naturalnym akcie i im się to nie udało, ale mają odpowiednią wiedzę i sprzęt by "zrobić sobie dziecko" w in-vitro bez udziału obcych ludzi. Formalnie, wtedy wypełniają polecenie Boże "rozmnażajcie SIĘ", a to że nie wypełniają "bądźcie płodni" nie wynika z ich winy. Ale to tylko moje prywatne zdanie. Może inni (np. incuss) skomentują ten problem?
3 miesiące temu / do trooper
 
@do trooper Co do zbijania ludzi w in-vitro. SPRZECIWIAM SIĘ WYLEWANIU DO ZLEWU NADLICZBOWYCH ZARODKÓW. Uważam ,że zarodek z in-vitro ma takie same prawo do zagnieżdżenia w macicy jak ten poczęty naturalnie. Co do brata bliźniaka. Pudło. Tutaj plemnik męża zapładnia komórkę jajową żony więc to dziecko męża, a nie brata bliźniaka. To samo tyczy poczęcia naturalnego. "Obcy ludzie w fartuchach rozmnażają ich". Czyli jak mąż i żona sami zrobią sobie in-vitro bez udziału personelu to będzie ok?
3 miesiące temu / trooper
 
No skoro napisałem wyraźnie: "w jeszcze innym wątku", to LOGICZNE że nie w tym wątku. Logiczne dla mnie. Dla ciebie nie? Powtarzam też: argumentacja w sprawie prawa do poczęcia wskutek aktu małżeńskiego jest taka sama i przy in vitro, i antykoncepcji. Antykoncepcja i in vitro sprzeciwiają się Bożemu nakazowi "bądźcie płodni i rozmnażajcie SIĘ". W antykoncepcji małżonkowie CZYNNIE sprzeciwiają się nakazowi "bądźcie płodni". W in vitro małżonkowie nie rozmnażają SIĘ, tylko obcy ludzie w fartuchach rozmnażają ICH. Podobnie "moralne" byłoby, gdyby bezpłodny mąż wysłał żonę do płodnego brata-bliźniaka. Dodatkowo, in vitro powiązane jest z zabijaniem "wyprodukowanych" ludzi. Na pozostałe kwestie już odpowiadałem w wątku, do którego podałem link.
3 miesiące temu / do trooper
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.