DZIŚ JEST:   20   SIERPNIA   2019 r.

Św. Bernarda z Clairvaux, Doktora Kościoła
 
 
 
 

Synod Amazoński. Niemiecka operacja protestantyzacji Kościoła

Synod Amazoński. Niemiecka operacja protestantyzacji Kościoła

Synod Amazoński tylko pozornie dotyczyć będzie Indian, ekologii i przyrody. Jego prawdziwym celem jest protestantyzacja katolickiego rozumienia kapłaństwa. Październikowe zgromadzenie to starannie zaplanowany przez progresistów, kolejny etap odbierania Kościołowi katolickiemu jego wyjątkowego oblicza.

 

Poza granicami Polski trwa burzliwa debata nad kształtem Kościoła przyszłości. Jej wyniki będą mieć znaczenie dla całego świata, także dla nas. Coraz więcej wskazuje na to, że burza, jaka rozpętała się wokół dwóch synodów o rodzinie, była tylko wstępem do wielkich zmian. Prawdziwy sztorm rozpocznie się 6 października tego roku – wtedy, gdy biskupi z całego świata zgromadzą się w Rzymie na Synodzie Amazońskim. Na zgromadzeniu tym mają zapaść rozstrzygnięcia, które na setki lat zdefiniują życie Kościoła, przede wszystkim – charakter kapłaństwa. Progresiści, którym papież zlecił przygotowanie Synodu, mają już gotowy plan.

 

Tajne sympozjum w Rzymie

W ostatnich dniach czerwca odbyło się w Rzymie trzydniowe zamknięte sympozjum przedsynodalne. Zorganizowała je Panamazońska Rada Eklezjalna, REPAM. To organizacja powstała zaledwie kilka lat temu; jej właśnie papież Franciszek zlecił przygotowanie Synodu Amazońskiego. Na sympozjum pojawiła się cała czereda progresywnych hierarchów. Był szef REPAM i relator generalny Synodu, kard. Claudio Hummes; wiceszef REPAM, kard. Pedro Barreto; sekretarz generalny Synodu, kard. Lorenzo Baldisseri; „nadworny” teolog papieża Franciszka, kard. Walter Kasper; szef brazylijskiego oddziału REPAM, bp Erwin Kräutler; zaufany człowiek kard. Marxa, bp Franz-Josef Overbeck; a także wielu liberalnych teologów i profesorów. Nieobecny z powodu choroby był ważny doradca papieża, arcybiskup Wiednia kard. Christoph Schönborn. Zwraca uwagę całkowity brak konserwatystów: wśród zaproszonych kardynałów i biskupów wszyscy to liberałowie! Nie mogło więc chodzić o prawdziwy namysł i debatę nad Synodem. Rzecz dotyczyła raczej ustalenia konkretnego planu działania, tego, jak narzucić biskupom progresywną agendę. Nie znamy przebiegu obrad sympozjum. Opinii publicznej jego uczestnicy postanowili przedstawić wszakże kilka tematów, jakie ich zdaniem musi podjąć Synod Amazoński. Zaproponowali konkretnie dwie rzeczy: wyświęcanie żonatych mężczyzn na kapłanów oraz ponowne przyjrzenie się możliwości udzielania kobietom święceń diakonatu.

 

Kluczowe cytaty z opublikowanego po sympozjum oficjalnego dokumentu brzmią:

 

„To sympozjum sugeruje wyświęcanie do posługi kapłańskiej żonatych, doświadczonych chrześcijańskich mężczyzn, tak, by służyli społeczności swoim zawodem i życiem rodzinnym, by celebrowali Eucharystię [i udzielali] sakramentów pokuty i namaszczenia chorych w swojej społeczności. [...] Biorąc pod uwagę potrzeby Kościoła w Amazonii, do posługi kapłańskiej powinni być dopuszczani nie tylko celibatariusze, ale także żonaci mężczyźni”;

 

„Proponujemy, by uznać przywództwo [kobiet], promować różnorodne urzędowe formy wykonywania posługi i autorytetu, a w szczególności, by podjąć raz jeszcze refleksję nad diakonatem kobiet w perspektywie Vaticanum II”.

 

To nie wszystko. Na sympozjum zaproponowano też pewną bardzo ogólnie ujętą zmianę struktury Kościoła: taką mianowicie, która pozwoli na odejście od podziału na „mistrzów i uczniów” (to znaczy: na nauczających biskupów i księży oraz na słuchających ich wiernych). Zamiast tego wcielona w Kościele miałaby zostać opcja uznawania dużo większej niż dotąd roli „wszystkich ochrzczonych stanowiących Lud Boży, którzy otrzymali Ducha sprawiającego, że są nieomylni in credendo”.

 

Skąd taka właśnie agenda przyjęta przez niejawne sympozjum? Tło można zawrzeć w trzech kwestiach. Pierwsza rzecz to nowe w Kościele, protestanckie z ducha rozumienie kapłaństwa promowane przez kilku niemieckojęzycznych teologów; druga to reformy, jakie rozpoczęli w swoim Kościele lokalnym biskupi Niemiec; trzecia wreszcie to opracowywana przez papieża konstytucja o Kurii Rzymskiej, która nadaje Kościołom lokalnym większe niż dotąd kompetencje.

 

Księża czy pastorzy? Koncepcja Fritza Lobingera

W Kościele katolickim przyjmuje się istnienie kapłaństwa powszechnego wiernych oraz kapłaństwa urzędowego. Pierwsze wynika z otrzymanych przez wszystkich wierzących katolików sakramentów chrztu i bierzmowania. Drugie tak definiuje Katechizm: „Kapłaństwo urzędowe różni się istotowo od wspólnego kapłaństwa wiernych, ponieważ udziela świętej władzy w służbie wiernym. Pełniący urząd święceń wykonują swoją posługę wobec Ludu Bożego przez nauczanie (munus docendi), kult Boży (munus liturgicum) i rządy pasterskie (munus regendi)” (KKK 1592). Inaczej na kwestię kapłaństwa patrzą protestanci. Uznają wyłącznie kapłaństwo wszystkich wiernych, a ich pastorzy nie otrzymują żadnych święceń – pełniona posługa jest jak gdyby zawodową pracą na rzecz wspólnoty.

 

Zadanie, jakie postawiono najwyraźniej przed Synodem Amazońskim, to przybliżenie obu stanowisk – katolickiego z protestanckim. Najpierw w Amazonii, a potem w całym Kościele, ma zniknąć wyrazisty i ostry podział na kapłanów i świeckich. Mają pojawić się kapłani żonaci, a kobiety mają zostać dopuszczone do diakonatu lub otrzymać inną formę urzędowej posługi w Kościele. (Jednocześnie – o tym nie mówi już Synod Amazoński, ale to rzecz uznawana w progresywnych kręgach powszechnie – forsuje się akceptację dla homoseksualnych kapłanów, tym samym odbierając kapłaństwu wymiar autentycznego ojcostwa).

 

Jaki będzie efekt tych wszystkich zmian? To oczywiste – będzie nim przeniknięcie katolickiego rozumienia kapłaństwa przez protestancką ideologię. To nie są czcze obawy – rzecz jest ujęta w teologiczne ramy, opracowywane zwłaszcza przez dwóch teologów, Austriaka ks. Paula Zulehnera i bp. Fritza Lobingera. Dla Synodu Amazońskiego istotny jest zwłaszcza ten drugi. Lobinger urodził się, wychował i otrzymał teologiczne wykształcenie w Niemczech; później przez lata pełnił posługę biskupa w Republice Południowej Afryki. W swoich pracach teologicznych promuje głębokie przetworzenie katolickiego spojrzenia na kapłaństwo. Uważa, że do święceń należy dopuszczać wszystkich: celibatariuszy i żonatych, mężczyzn i kobiety. Lobinger nie jest marginalnym teologiem. Na jego koncepcję powołał się zimą tego roku papież Franciszek pytany o możliwość udzielania święceń żonatym. Ojciec Święty dowiedział się o myśli Lobingera prawdopodobnie od Austriaka bp. Erwina Kräutlera, który od dawna jest zagorzałym szermierzem wyświęcania żonatych. Kräutler, wieloletni ordynariusz największej terytorialnie diecezji brazylijskiej, Xingu, już w 2013 roku udał się do papieża Franciszka i zaproponował mu przeprowadzenie „amazońskiej” rewolucji w celibacie. Jak powiedział wtedy mediom, papież okazał się „otwarty” na jego pomysł. Jak dziś doskonale widać, Kräutler nie kłamał.

 

Droga synodalna, czyli… Synod Amazoński na niemieckim gruncie

Równolegle z przygotowaniami do Synodu Amazońskiego trwają w Kościele katolickim w Niemczech przygotowania do „drogi synodalnej”. W marcu tego roku niemieccy biskupi ogłosili, że na podstawie debat między hierarchami, teologami i świeckimi opracowany zostanie program reform, który będzie mieć charakter „zobowiązujący”.

 

Niemcy chcą zmienić cztery rzeczy, z czego aż trzy to tak naprawdę… plan Synodu Amazońskiego. Za Odrą chce się bowiem: 1) odrzucić tradycyjną moralność seksualną; 2) zmienić podział władzy między biskupami, księżmi a świeckimi; 3) odrzucić obowiązek celibatu; 4) zmienić rolę kobiet w Kościele.

 

Niedawno do niemieckich katolików specjalny list napisał sam Ojciec Święty. Przestrzegł ich przed podejmowaniem zmian bez uwzględnienia powszechności Kościoła katolickiego, ale zarazem zachęcił do odważnego podążania naprzód za Duchem Świętym. Niemieccy hierarchowie ogłosili, że papieski list jest „umocnieniem” na drodze synodalnej i skłania ich do dalszej wytężonej pracy. Można z dużym prawdopodobieństwem założyć, że mają rację. Jeżeli papież Niemców przestrzega, to jedynie w jednym kontekście: aby nie wyprzedzali na gruncie narodowym tego, co stanie się po Synodzie Amazońskim. Nie sposób uznać, że za Odrą nie wiedzą, co robią i do czego mogą się posunąć, skoro Synod Amazoński to operacja realizowana właśnie przez związanych z niemieckojęzycznym Kościołem biskupów i teologów. Synod i niemiecka droga synodalna to tak naprawdę dwa pasy tej samej autostrady.

 

Praedicate Evangelium, czyli nowa rola episkopatów

Aplikację zmian, które mają zostać wprowadzone na Synodzie Amazońskim, ułatwi prawdopodobnie chętnym do tego episkopatom reforma Kurii Rzymskiej, jaką przygotowuje papież Franciszek. Jeszcze w tym roku ogłoszona ma zostać konstytucja apostolska Praedicate Evangelium, która zastąpi dokument Pastor bonus św. Jana Pawła II.

 

Praedicate… dokona nowego podziału władzy zarówno w samej Stolicy Apostolskiej, zmieniając relacje między poszczególnymi dykasteriami oraz między nimi a papieżem. Z perspektywy Synodu Amazońskiego ważna jest jednak inna zmiana, a mianowicie zapowiadane od dawna przez Ojca Świętego oficjalne przydanie poszczególnym Konferencjom Episkopatów dużo większych niż dotąd kompetencji. W swojej pierwszej adhortacji Franciszek pisał, jakoby nie było w Kościele powszechnym jednej, całkowicie wspólnej doktryny; ten sam sąd wyraził potem jeszcze kilka razy, po raz ostatni w ubiegłorocznej adhortacji Gaudete et exsultate. Na początku tego roku kard. Oscar Rodriguez Maradiaga, koordynator doradzającej papieżowi w reformie Kurii Rady Kardynałów, mówił, że Praedicate… dokona „odwrócenia piramidalnej struktury Kościoła” z wiernymi na dole i papieżem na wierzchołku i „uwypukli” autorytet biskupów, tak, by Konferencje Episkopatów mogły używać „autentycznego autorytetu doktrynalnego”. Nie znamy jeszcze ostatecznej wersji tekstu konstytucji Franciszka, ale angielskie media opisując niedawno jej obecną wersję podały, że kwestia rozszerzenia kompetencji Episkopatów rzeczywiście pojawia się w Praedicate... Co to oznacza w praktyce? Że progresistom będzie dużo łatwiej realizować plan dostosowywania kościelnego nauczania do oczekiwań wiernych i współczesnego świata.

 

Synod Amazoński. Na drodze do protestantyzacji?

Czym jawi się w tym świetle Synod Amazoński? Wydaje się, że można uznać go za drugie wielkie „uderzenie” w Tradycję, które za pontyfikatu Franciszka ma zostać wykonane z inicjatywy przede wszystkim niemieckojęzycznych hierarchów. Pierwszym ciosem były naturalnie dwa synody o rodzinie oraz będąca ich owocem adhortacja apostolska Amoris laetitia. Dokument ten zawiera wiele pięknych słów o rodzinie i małżeństwie, ale tak naprawdę przyniósł trzy tylko zmiany. Dzięki niemu progresiści dopuścili do Eucharystii rozwodników; otworzyli drogę do Stołu Pańskiego niektórym protestantom; rozpoczęli prace nad odrzuceniem moralności seksualnej. W efekcie małżeństwo jawi się jako rozwiązywalne, Eucharystia przyjmowana przez heretyków zdaje się tracić swój właściwy wymiar, a moralność przestaje mieć korzenie w Biblii, zyskując je we współczesnych ideologiach i naukowych sądach. To czystej wody protestantyzacja. Teraz Synod Amazoński przypuszcza atak na kapłaństwo. Program maksymalny progresistów zakłada, że wskutek zmian posługa kapłańska będzie w Kościele bliższa rozumieniu heretyków. Mówiąc krótko: mamy do czynienia z drugim etapem programu przybliżania Kościoła Chrystusowego do wspólnot ewangelickich; przybliżania rozumianego nie jako droga nawrócenia i prawdziwego pojednania w prawdzie, ale wyprzedawania katolicyzmu i zakłamywania świętej Tradycji. Ekologia, troska o Indian, Amazonia… To wszystko tylko zasłona dymna. Prawdziwym celem jest odebranie Kościołowi katolickiemu jego wyjątkowej misji.

 

Paweł Chmielewski


DATA: 2019-07-19 06:36
AUTOR: PAWEŁ CHMIELEWSKI
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
31
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

"Dlaczego niemieccy biskupi katoliccy są tak wpływowi? Katolików w Niemczech jak na lekarstwo..." Panie tomaszu, bo mają forsę! Państwo niemieckie płaci krocie Kościołowi 7-8% podatku dochodowego zdeklarowanych, nie koniecznie praktykujących wiernych. To czyni Kościół Niemiecki najbogatszym na świecie! Pan Papierz je im z ręki
30 dni temu / Rafał
 
Dlaczego niemieccy biskupi katoliccy są tak wpływowi? Katolików w Niemczech jak na lekarstwo...
1 miesiąc temu / Tomasz
 
A co do CELIBATU: wyjątki nigdy nie mogą stać się regułami, bo stają się wtedy zupełnie nową rzeczywistością, którą należy przecież w KK - ZWALCZAĆ! Kapłaństwo i Małżeństwo było jest i pozostanie na zawsze - sprzecznością nie do pogodzenia, czyniącą posługę kapłańską do nieustannego kompromisu między między światem doczesnym a duchowym jego powołaniem, co doskonale pokazuje nam Św. Paweł w swoich listach, albo Abp Gawlina w swoich wspomnieniach, gdzie obrazuje jak w praktyce wygląda taka mieszanka u Popów, bo co innego opis realnych postępków, a niżeli takie nieodpowiedzialne dywagowanie: co by w jakiejś główce byłoby lepsze albo gorsze, takie dywagacje można czynić na temat skreślanych liczb w totolotku a nie o Zbawieniu Dusz!!!
1 miesiąc temu / Andrzej BR
 
Sam tytuł jest niepełny, bo Operacja Ren wpada do Tybru zaczęła się już przez SWII! Dzisiaj trwa dopinanie kaftanu bezpieczeństwa dla Katolików, aby nawet w odruchu nie mogli żyć wg Ewangelii, ale wg. nakazów i terroru posoborowej mafii! Oduczają nas Tradycji, czyli Wiary Katolickiej, na takiej samej zasadzie, jak Pawłow oduczył swego psa - JEŚĆ!!!
1 miesiąc temu / Andrzej BR
 
Aniela dorze pisze. Przecież namy w kk kościół greckokatolicki z żonatymi kapłanami - można? To nie celibat jest problemem tylko dewiacje seksualne! Homo, pedo itd.
1 miesiąc temu / Jot
 
po skandalach w Irlandii ,w Polsce i na świecie ludzie postrzegają protestantów jako lepszych,pastor ma rodzinę ,kościoły sa skromniejsze ,słyszy sie takie opinie
1 miesiąc temu / klik
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.