DZIŚ JEST:   20   WRZEŚNIA   2018 r.

Św. Andrzeja Kim Taegon
Św. Pawła Chong Hasang
 
 
 
 

Święty władca czuwa nad swoim królestwem

Święty władca czuwa nad swoim królestwem
FOT. RAFAL GUZ / FORUM

Żyjący tysiąc lat temu święty Stefan był postacią tak niezwykłą, że do dziś inspiruje Węgrów – i to nie tylko katolików, ale również… protestantów, którzy przecież z założenia kult świętych odrzucają. Ktoś powie, że madziarscy kalwini „robią wyjątek” dla swojego króla, „narodowego świętego” – ale może jest dokładnie odwrotnie i to właśnie monarcha-katolik, mimo upływu wieków, ma na nich dobry wpływ?

 

Urodzony pod imieniem Vajk syn księcia Gejzy z Arpadów był w swoich czasach z jednej strony postacią wyjątkową, z drugiej zaś jego czyny upodabniały go do szeregu władców z przełomu wieku X i XI. Wszak nie tylko Stefan Węgierski, ale i nasz Bolesław Chrobry, ruski Włodzimierz „Piękne Słoneczko” czy norweski Olaf Haraldsson dążyli do chrystianizacji swoich państw. Można rzec nawet, że pierwszy król Węgier jest w tym gronie przedstawicielem mainstreamu – przecież wszyscy wymienieni władcy, poza polskim, zostali ogłoszeni świętymi.

 

Musiało jednak być w Stefanie „to coś”, dzięki czemu do dziś – bardziej niż jego „koledzy po fachu” – inspiruje, a nawet do pewnego stopnia kreuje życie polityczne w ojczyźnie. „Coś” przetrwało turecką okupację rozpoczętą po bitwie pod Mohaczem w roku 1526, przetrwało podział kraju oraz rozwój protestanckiej herezji nad Dunajem w wieku XVI. Przetrwało zawieruchę Wiosny Ludów i rosyjską inwazję zwaną interwencją – powtórzoną zresztą w roku 1944. „To coś” nie zginęło w końcu w wyniku największej krzywdy wyrządzonej Węgrom w historii – traktatu z Trianon, na mocy którego w roku 1920 kraj zamieniono w swoisty kadłub (jeśli bowiem my, Polacy, płaczemy po stracie Kresów Wschodnich, to cóż dopiero Węgrzy, którzy swoje „kresy” stracili na wschodzie, południu i północy!).

 

Duch świętego Stefana był przez te wszystkie wieki obecny w historii naszych bratanków. W pewien sposób został nawet przekuty w rzecz namacalną – Świętą Koronę, swoistą narodową relikwię Węgrów. To właśnie nią miał zostać ukoronowany pierwszy król. I chociaż współczesna nauka uważa, że insygnium powstało po sławetnym wydarzeniu z roku 1001, zaś władca konstytuując królestwo przybrał na skronie inną koronę, to fakt ten nie miał w historii Madziarów większego znaczenia. Podobnie z resztą jak w przypadku naszego szczerbca, który stanowił dla pokoleń Polaków narodową inspirację, choć dziś wiemy, że wcale Chrobry nie wyszczerbił go uderzeniem w Złotą Bramę Kijowa.

 

Szent Korona, symbol królestwa założonego przez Stefana i zwornik państwa zjednoczonego przez pierwszego koronowanego monarchę, pokazuje w pełni, kim dla Węgrów był i jest ów dumny syn domu Arpadów. Wystarczy bowiem spojrzeć na szczyt insygnium, aby dostrzec wieńczący ją złoty krzyż, by pojąć, że święty Stefan to nie tylko polityka, ale i wiara.

 

Wiara, która była gorliwie wprowadzana z polecenia pierwszego króla, ale natrafiała na opór części lokalnej społeczności, zaś w późniejszych wiekach cierpiała z powodu tureckiej okupacji i dekad komunizmu. Chrześcijaństwo na Węgrzech uległo ponadto heretyckiemu trendowi rozbijania Kościoła i pewna część narodu przystała do kalwinizmu.

 

Katolicy w kraju bratanków wiele cierpieli, ale przetrwali. Święta Wiara trwa tam więc niczym krzyż na Świętej Koronie, który – choć przechylony, nie oderwał się od konstrukcji. Ziarno zasiane przez króla Stefana wydało plon i nie sposób nie zauważyć, że sukces chrystianizacji Węgier wynikał z osobistej pobożności zmarłego 980 lat temu monarchy. Władca był wielkim czcicielem Najświętszej Maryi Panny i to Jej opiece powierzył swoje państwo. Z kolei przed śmiercią to Jej Boskiemu Synowi Stefan ofiarował koronę.

 

Pierwszym owocem religijnego życia króla stał się jego syn i niedoszły następca – Emeryk, ogłoszony świętym razem z ojcem oraz węgierskim biskupem-męczennikiem Gelertem, którego pomnik góruje dziś nad Budapesztem. Grono ideowych dzieci gorącego krzewiciela chrześcijaństwa na Węgrzech i niezwykłego czciciela Najświętszej Maryi Panny nie wyczerpało się jednak w XI wieku. Swoimi życiowymi wyborami do tego klubu zapisali się i inni – na czele z prześladowanym przez komunistów prymasem, a dziś Sługą Bożym kardynałem Józsefem Mindszentym oraz węgierskimi politykami pomagającymi Rzeczypospolitej walczyć z bolszewicką nawałą w roku 1920. Nie możemy również zapominać, że to z Węgier – od początku swoich dziejów nazywanych krajem Maryi – przybyli do Polski paulini, opiekuni jasnogórskiego Sanktuarium Królowej Polski.

 

Idea świętego Stefan przetrwała wieki i ciągle trwa, chociaż znajduje nad Dunajem licznych wrogów. Współczesne Węgry są bowiem istną areną walki między dziedzictwem katolickiego króla, a ideologią suflowaną narodowi przez księcia ciemności.

 

Z jednej strony węgierska klasa polityczna odwołuje się do chrześcijaństwa i dziedzictwa pierwszego króla, rządzący w Budapeszcie premier (co ciekawe, protestant) popiera rechrystianizację Europy, tysiące Węgrów uroczyście obchodzi dzień świętego Stefana, stanowiący nad Dunajem dzień wolny od pracy (20 sierpnia), zaś królewska prawica pozostaje jedną z najważniejszych relikwii na Węgrzech, przechowywaną w budapesztańskiej bazylice pod wezwaniem tegoż świętego. Z drugiej jednak strony nad Dunajem obowiązują niekatolickie prawa – legalna jest tam aborcja i homoseksualne związki partnerskie, a współczynnik praktykujących wiarę jest na Węgrzech bardzo niski.

 

Dlatego też musimy gorąco modlić się za bratanków – aby ci z nich, którzy nie przyjęli jeszcze świętej wiary katolickiej porzucili błędy i pozostali naszymi sojusznikami w walce o prawdziwie chrześcijańską Europę, by pomagali nam krzewić kult Maryjny i zwyciężać komunizm. Módlmy się za nich regularnie, a szczególnie 16 sierpnia – gdy Kościół wspomina świętego Stefana, patrona Węgier.

 

Michał Wałach


DATA: 2018-08-16 07:55
AUTOR: MICHAŁ WAŁACH
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
10
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Monarcha katolik a Orban kalwinista.
1 miesiąc temu / ala wilk
 
Wszystkiego dobrego Węgrom z okazji święta Ich Patrona.
1 miesiąc temu / Beata
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.