DZIŚ JEST:   18   PAŹDZIERNIKA   2019 r.

Św. Łukasza Ewangelisty
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 39  >   TEMAT NUMERU

Rozmowa z prof. Romanem Kochnowskim

Święty król to święte królestwo

Święty król to święte królestwo
By Creator:Florian Cynk (cyfrowe.mnw.art.pl) [Public domain or Public domain], via Wikimedia Commons

 

"Dzieje katolickiej monarchii wskazują na chrześcijańskie rozumienie polityki. Królowie otwierający się na działanie Ducha Świętego, postrzegający swoją władzę jako posłuszeństwo Bożym zamysłom, wskazywali poddanym na świętość, niejednokrotnie samym ją osiągając. To wzór wciąż aktualny, zwłaszcza dla europejskich polityków" – wskazuje profesor Roman Kochnowski, politolog i niemcoznawca w rozmowie z Mateuszem Ziomberem.

 

  

Polityka często dziś bywa postrzegana jako zupełnie amoralna sfera życia, tymczasem Kościół stawia za wzór wielu świętych monarchów.


– I nie tylko tych wyniesionych na ołtarze. Oto przykład: Kazimierz Jagiellończyk – jeden z najbardziej niedocenianych władców w historii Polski (ale takim już jesteśmy dziwnym narodem, że nie potrafimy doceniać władców, którzy położyli fundamenty pod późniejszy dobrobyt kraju). Choć w jego rządach nie brakło wad, Kazimierz Jagiellończyk był wspaniałym monarchą: odzyskał Pomorze, wprowadził dwóch synów na europejskie trony, wychował świętego. To znakomity przykład monarchy zdającego sobie sprawę ze swego powołania.

 

Spadkobiercami tej tradycji – z czego zupełnie dziś nie zdajemy sobie sprawy – są Habsburgowie, notabene blisko z Jagiellonami spokrewnieni i nie mniej od nich pobożni (charakterystyczną cechą przedstawicieli tej dynastii była wielka część dla Najświętszego Sakramentu – cesarz            , mając ponad osiemdziesiąt lat, publicznie adorował Boga w Hostii ukrytego).

 

 

Wskazując na świętych monarchów, Kościół podkreślał niezwykle istotny aspekt życia chrześcijańskiego, mianowicie: ducha rodzinnego.

 

– Ponownie posłużę się przykładem Kazimierza Jagiellończyka. Był ojcem, który umiał wychowywać swoje dzieci – w tym gronie wyrósł wszak święty królewicz Kazimierz, a także późniejszy książę Kościoła, kardynał Fryderyk Jagiellończyk, wielka postać tej epoki (ktoś powie, że to sprawa więzów dynastycznych, że królewscy synowie mają krótszą drogę do wysokich godności kościelnych, jednak należy zwrócić uwagę, jak Fryderyk musiał być wychowany, skoro zostając w wieku dwudziestu lat biskupem, pozostał wiernym synem Kościoła – zaszczyty wcale go nie zdeprawowały). Otoczenie Kazimierza Jagiellończyka nie tylko obserwowało jego głęboką pobożność, ale też ją naśladowało.

 

 

Żywoty świętych monarchów i dzieje monarchii katolickich dowodzą istnienia wspólnych fundamentów moralnych.


– Tak, niestety, dziś te fundamenty coraz bardziej się rozmywają. Człowiek współczesny ma się stać sam sobie sterem, żeglarzem i okrętem. Niszczy się – często celowo – więzi międzyludzkie. Konsekwencje będą opłakane. Dziś trudno już polegać nie tylko na sąsiadach, ale nawet na najbliższych.

 

 

Ale skoro młodym ludziom wtłacza się do głowy, że najważniejszym celem życiowym jest samorealizacja, to taka edukacja musi przynieść cierpkie owoce. Słuszną rzeczą jest uczenie odpowiedzialności, jednak przekonywanie dzieci, że są najważniejsze– już niekoniecznie. Rodzice sami doświadczają efektów takiego podejścia – kiedy opuszczają ich siły fizyczne, często nie mogą już liczyć na wsparcie swych latorośli.

 

 

Obraz katolickiej rodziny królewskiej jest dalej żywy, wskazuje też na pewien program odnowy życia politycznego.


– Przykład idzie z góry. Znacznie łatwiej budować święte królestwo królowi, który sam jest święty.

 

Owszem, monarchowie, nawet ci święci, nie byli wolni od rozmaitych ludzkich słabości, ale byli tego świadomi, nazywali je po imieniu. Zakorzenione było przeświadczenie, że reprezentują królewski majestat będący odbiciem Bożych zamysłów, a to zobowiązuje.

 

I nie było w tym żadnej sztywności czy hieratyczności. Osoby, które spotykały się z cesarzem Franciszkiem Józefem, podkreślały, że w bliższych kontaktach był człowiekiem niezwykle otwartym. Poruszał się w otwartym powozie, nie stronił od kontaktu z poddanymi, niepotrzebna mu była ochrona, bez której dzisiejsi politycy wybierani w powszechnych wyborach nigdzie się nie ruszają.

 

Pewnego razu, podczas oglądania gmachu opery wiedeńskiej, cesarzowi wymsknęło się o jedno słowo za dużo, mianowicie zapytany, co sądzi o budynku, odpowiedział, że wydaje mu się trochę przysadzisty. Architekt popełnił samobójstwo. Od tej pory Franciszek Józef mówił o wszystkim bardzo oględnie: Bardzo mnie to ucieszyło, bardzo mi się podobało… Później z tego żartowano, ale to pokazuje sposób pojmowania funkcji publicznej. Cesarz zdawał sobie sprawę z wagi słów.

 

Przykro, że jego następca Karol I, wyniesiony na ołtarze przez Jana Pawła II, nie znalazł zrozumienia, kiedy pragnąc zakończyć pierwszą wojnę światową, postulował zawarcie pokoju bez orzekania o winie i reparacji wojennych. Nie byli w stanie go zrozumieć zwłaszcza politycy krajów demokratycznych.


  

Czego uczy nas życie ostatniego monarchy wyniesionego na ołtarze?


 – Wierności ideałom i wartościom, nawet jeśli jest się niezrozumianym. Takich postaw nie obserwujemy dziś często. Za beatyfikacją Karola Habsburga stał zamysł ofiarowania europejskim politykom patrona, do którego mogliby się odwoływać, w którym mogliby znaleźć wzór postępowania. Gdyby monarchia habsburska przetrwała – choćby zredukowana do etnicznych Węgier i Austrii – totalitarne reżimy nie zdobyłyby w Europie takiej potęgi.

 

  

Dziękuję za rozmowę.


Rozmawiał Mateusz Ziomber




Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe     
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
 

W nowym oświadczeniu na temat trwającego w Rzymie synodu amazońskiego kardynał Walter Brandmüller – uznany historyk Kościoła i jeden z dwóch żyjących hierarchów, którzy sformułowali Dubia odnoszące się do adhortacji Amoris laetitia – ostrzega przed zastąpieniem wiary katolickiej „panteistyczną religią naturalną człowieka”.

 
 

Czy czeka nas kolejna edycja rewolucyjnych marszów – coś na kształt „czarnych protestów 2.0”?

 

Celibat ma w sobie niezrównany potencjał ewangelizacyjny, którego najbardziej dziś potrzebują tubylcze kultury Amazonii, aby odkryć Chrystusa i Jego Kościół jako tajemnicę miłości i radości – przypomina kard. Marc Ouellet. Prefekt watykańskiej Kongregacji ds. Biskupów, a zarazem przewodniczący Papieskiej Komisji ds. Ameryki Łacińskiej po raz kolejny studzi zapały w synodalnej dyskusji o wyświęcaniu żonatych mężczyzn.

 

…That, is the question! Rządy europejskie zatwierdziły umowę brexitową. Brytyjski premier i szef komisji europejskiej zgodnie zapewniają, że to ostatnia szansa. Parlament brytyjski musi ją ratyfikować albo wyjść bez umowy. Tylko… to wszystko już było…?

 

Pomimo ogłoszenia we czwartek pięciodniowego zawieszenia operacji tureckiej w Syrii przeciwko Kurdom, agencja Associated Press donosi o sporadycznych walkach. Jednocześnie, gdy prezydent USA świętuje chwilowe zwycięstwo swojej delegacji, amerykańscy kongresmeni zapowiadają dalsze sankcje. Syrii grozi powtórzenie scenariusza z Iraku po inwazji amerykańskiej w 2003 r., gdy zapanował chaos sprzyjający powstaniu Al Kaidy i w konsekwencji ISIS.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.