DZIŚ JEST:   20   LISTOPADA   2019 r.

Św. Rafała Kalinowskiego
Św. Feliksa Walezjusza
 
 
 
 

Święty Jan Kanty mistrzem prawdziwej mądrości

Święty Jan Kanty mistrzem prawdziwej mądrości
Św. jan Kanty

Jam jest światłością świata (J 8, 12), Jam prawdą (J 14, 6), – tak mówi Chrystus Pan do całej ludzkości. Przed Jego przyjściem ciemno było na ziemi, bo człowiek w słabym świetle rozumu nie mógł dobrze poznać ni Boga, ni siebie, pozostałe zaś promyki pierwotnego objawienia ginęły prawie w pomroce błędu. Lecz oto „w pełności wieków" przychodzi Światłość na ziemię. Jest nią Słowo, które od wieków było u Boga, jako Jednorodzony Syn Boży, a które w czasie stało się ciałem i mieszkało między nami, pełne łaski i prawdy (J 1, 14). To Słowo Wcielone, czyli Jezus Chrystus, jest – według słów św. Bonawentury – jakby lampą zawieszoną nad światem i ciągle płonącą, której oliwą Jego Bóstwo, a naczyniem człowieczeństwo; Ono bowiem przyniosło ludziom światło objawienia, czyli prawdę nadprzyrodzoną którą złożyło pod strażą Kościoła uczącego.


Ta prawda jest iście Boską i nieomylną, bo wyszła z ust Mądrości Najwyższej, bo ją głosi Kościół, który jest „filarem i utwierdzeniem prawdy". Ta prawda jest doskonałą i niezmienną, iż z niej nic ująć, nic do niej dodać nie można. Ta prawda jest wszechstronną i powszechną iż na kształt słońca oświeca doliny i szczyty, prostaczków i mędrców. Ta prawda, co do swej treści, jest na pół jasną a na pół ciemną, podobnie jak ów obłok, co wiódł Izraela przez puszczę; daje ona tyle światła, ile duch ludzki nawet objąć nie zdoła, ale ma też tajemnice i dla geniuszów niedostępne, bo niemożebna, aby mały strumyczek zmieścił w sobie bezbrzeżny ocean. Ta prawda, przyjęta przez wiarę, rozszerza dziwnie widnokrąg rozumu; a jako astronom stojący na wysokiej górze, widzi przez dalowid gwiazdy, których gołym okiem nie dostrzeże, tak wierzący chrześcijanin w świetle wiary poznaje to, czego mądrość wszystkich filozofów odkryć nie zdołała. Nie dziw więc, że za tym światłem wzdychał sam wielki ich książę, Platon, i oczekiwał Objawienia jakby bezpiecznego statku, który by nas przewiózł przez morze błędów. O, gdyby on teraz powstał z grobu i przeczytał nasz katechizm, jakżeby głęboko uczcił Tego, który sam jeden mógł powiedzieć: Jam światłością świata.


Nauka tej Światłości, głoszona przez Kościół, oświeciła wszystkie umysły, które ją przyjęły, sprowadziła na ziemię nowy zasób prawd, ucywilizowała ciemne i dzikie ludy, dała potężny wzrost naukom, otworzyła bogate źródła oświaty chrześcijańskiej, z której ludzkość dotąd czerpie. Jakoż wieki żyły tą nauką, i dopiero od stu przeszło lat pokusili się fałszywi mędrcy, z większym niż pierw zuchwalstwem, o zagaszenie światła Objawienia, chcąc je zastąpić światłem rozumu i nauki. Co gorsza, powstały tajne lub jawne związki, mające za jedyny cel walkę z religią katolicką, nazwaną przez nich ciemnotą i przesądem. Niestety, ich robota nie jest bezowocną. Przy pomocy złych praw, złych szkół, złych książek i dzienników, udało się im zgasić lub przyćmić światło wiary w wielu umysłach, czym rozzuchwaleni radzi by wyrugować prawdę Bożą z prawodawstwa, z polityki, z wychowania publicznego i z życia rodzinnego, by w ten sposób odchrześcijanić – jak mówią – społeczeństwo i cofnąć je wstecz do pogaństwa.


Ale też za to coraz ciemniej na świecie, bo nie tylko mniej wiary, ale i mniej zdrowego rozumu, a natomiast coraz więcej potwornych błędów lub ponurego zwątpienia. […] Najmilsi. W społeczeństwie polskim jest jeszcze, dzięki Bogu, bogaty zapas wiary […]. Ponieważ jednak złe prądy wieku wszędzie się wciskają, przeto i wśród nas można spotkać ludzi, którzy sobie lekceważą światło Objawienia, sądząc, że im światło rozumu i nauki wystarczy. […]


O, jakże odmienne drogi do światła wskazali nam dawni mistrzowie, a przede wszystkim św. Jan Kanty. Cenił on należycie światło rozumu i nauki, bo wszakże był jednym z celniejszych mistrzów filozofii, ale zarazem w pokorze ducha uznawał potrzebę światła Objawienia i starał się nabyć „umiejętności świętych", do której kluczem jest żywa wiara; a tak godząc wiedzę z wiarą, stał się prawdziwym mędrcem chrześcijańskim. Pomny słów Zbawiciela: Ten jest żywot wieczny, aby poznali Ciebie, jedynego Boga prawdziwego i któregoś posłał, Jezusa Chrystusa (J 17, 3), nie miał on nic pożądańszego, jak o Bogu myśleć, jak o Nim mówić i pisać, jak z Nim przez modlitwę i Komunię św. się jednoczyć; a im więcej zbliżał się do Światłości niestworzonej, tym więcej potęgowało się światło Boże w duszy i tym mocniej promieniało na zewnątrz. Słowem, spełnił on doskonale rozkaz Pański: Niech będą pochodnie gorejące w rękach waszych, bo w jego ręku płonęła zawsze pochodnia prawdy Bożej i tej mądrości nadprzyrodzonej, co okiem Bożym na rzeczy ludzkie spogląda.


Bracia w Chrystusie. Jest li taka pochodnia w rękach waszych? Jeżeli jest, tedy weselcie się w Panu (Ps 31, 11) i śpiewajcie Mu pieśń chwały; lecz baczcie zarazem, by wicher namiętności lub zwątpienia nie zgasił tej pochodni. Strzeż jej szczególnie, młodzieży droga, przed orkanem zmysłowości; inaczej ciemno ci będzie w życiu, ciemniej przy śmierci, najciemniej poza grobem. Strzeżcie jej, mężowie dojrzali, przed podmuchem dumy; a jeżeli was Bóg postawił na świeczniku, nieście tę pochodnię przed młodym pokoleniem, przed rodziną, przed społeczeństwem, aby wszyscy chodzili w światłości.


Lecz może komu zagasła ta pochodnia? O, w takim razie niech się modli, jak ów żebrak z Jerycha: „Jezusie, Światłości świata, zmiłuj się nade mną". To znowu niech, jak Augustyn św., czyta księgi dobre, bo i do niego odzywa się głos: „Tolle, lege" (weź, czytaj); albo jak ociemniały Szaweł, niech szuka Ananiaszów, to jest kapłanów i chrześcijan wierzących, by mu wskazali drogę do światła. Kiedy zaś za łaską Jezusową pochodnia wiary znowu zajaśnieje, niech ją trzyma ciągle w ręku, aż „zaświta dzień wieczności", gdzie świecą będzie mu sam Baranek Boży (Ap 21, 23).


Józef Sebastian Pelczar, Mowy i kazania 1877-1899, Kraków 1998, s. 352-354.


DATA: 2019-10-20 07:41
AUTOR: ŚW. JÓZEF SEBASTIAN PELCZAR
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
9
 
 
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.