DZIŚ JEST:   18   KWIETNIA   2019 r.

Wielki Czwartek
Św. Ryszarda Pampuri
Św. Galdina, biskupa
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 57  >   NASZE DZIEDZICTWO

Robert Lazu

Świętość powinnością arystokraty

#POLSKA    #HISTORIA    #KULTURA    #WIARA

Za jedyną wyróżniającą cechę szlachty można uznać wyłącznie potwierdzoną w praktyce cnotę. Wspaniałego wzoru takiej cnoty, ukazującej, co naprawdę oznacza arystokracja, dostarcza potomek rodziny książęcej, która wydała licznych władców Wołoszczyzny i Mołdawii, błogosławiony Vladimir Ghika.

 


Po kilku stuleciach propagandy rewolucyjnej w powszechnej świadomości zakorzenił się całkowicie zniekształcony obraz przedstawicieli dawnych domów królewskich i szlacheckich. Podtrzymywany zarówno skandalami, w które wplątują się dziś niektórzy potomkowie wielkich rodów, jak i niezliczonymi produktami kinematografii obraz ten ukazuje arystokrację jako synonim upadku i życia pod znakiem hedonizmu. Niezmiernie rzadko do współczesnych umysłów przenika właściwe znaczenie słowa „arystokracja” (od greckiego: aristokratia), które z etymologicznego punktu widzenia oznacza władzę sprawiedliwych i cnotliwych.

Cnota zaś może przybierać postać ascetycznych, kontemplujących mnichów albo rycerskich bohaterów, którzy wsławili się walecznymi czynami. W obu przypadkach cnota zakłada poświęcenie aż po złożenie w ofierze własnego życia, jak to widzimy w przypadku czy to Jana Chrzciciela i Justyna Męczennika, czy królów Ludwika IX lub Karola I Habsburga.

 

Katolik jest bardziej prawosławny

Vladimir Ghika urodził się w Konstantynopolu w grudniu 1873 roku. Studiował we Francji: równolegle medycynę, nauki polityczne, sztukę, filozofię i historię. Już wówczas czytał sporo literatury katolickiej, co przyczyniło się do jego rychłego nawrócenia.

Po wyznaniu wiary dokonanym w roku 1902 w Rzymie, wyjaśni krewnym i znajomym powód swojej decyzji, mówiąc, że został katolikiem, aby być bardziej prawosławnym. Za poradą swego duchowego ojca, kardynała Vivèsa rozpoczął studia filozoficzne i teologiczne w Angelicum, gdzie uzyskał stopień licencjata, a następnie, w roku 1906 – doktora teologii. Widząc silne zafascynowanie Vladimira obrządkiem rzymskim, papież Leon XIII zmitygował go, prosząc wprost, aby nie porzucał obrządku wschodniego.

Po wielu latach laickiego apostolstwa, 7 października 1923 roku, Vladimir Ghika został wyświęcony, otrzymując specjalne zezwolenie na celebrowanie zarówno obrządku łacińskiego, jak i wschodniego.

Jako założyciel Stowarzyszenia Braci i Sióstr Świętego Jana w Paryżu poświęcił się służbie ubogim. Jeszcze w roku 1903 stworzył swój zakon, zainspirowany zarówno zakonem franciszkanów, jak i dominikanów (wcześniej należał jako tercjarz do obydwu tych zakonów).

Jednym z kluczowych rysów nawrócenia i duchowości Vladimira Ghiki było przede wszystkim jego głębokie przywiązanie do autorytetu Kościoła i nieomylności papieża. Podkreślając kluczowe znaczenie autorytetu Stolicy Apostolskiej, twierdził on, że aby wyrazić tę prawdę, należy stwierdzić, iż funkcji papieża nie sprawuje człowiek, lecz sam Chrystus. Mamy więc do czynienia z jednym z niewielu nawróconych, którzy będą gotowi raczej oddać swoje życie, niż zrezygnować z przynależności do Kościoła – Jednego, Świętego, Katolickiego i Apostolskiego.

 

Przez oczy w głąb duszy

Nawróceniu Vladimira Ghiki towarzyszył szczególny dar duchowy: zdolność odczytywania w oczach człowieka jego stanu duchowego. Według świadectw niektórych bliskich, słychać było, jak czasami mamrocze sam do siebie dziwne zdania:

– Ten człowiek ma dobre oczy.

Albo:

– Ten nie ma dobrych oczu.

Zapytany kiedyś o znaczenie tych wypowiedzi, odrzekł:

– Za każdym razem, kiedy staję twarzą w twarz z osobą, która popełniła grzech śmiertelny, w miejscu oczu widzę dwie wielkie czarne dziury. Nie możecie sobie wyobrazić, jaki to dla mnie ból. Mieć przed sobą duszę, która, jeśli umarłaby chwilę później, zostałaby potępiona na wieczność.

Oto główne źródło ogromnego zapału apostolskiego człowieka ze szlachetnego rodu, który dla Chrystusa stał się biedakiem: obawa przed wiecznym potępieniem wspierana silną wiarą w świat niewidzialny oraz głęboką miłością prawd objawionych wiary katolickiej. W tle całej misji Vladimira Ghiki tkwiła niezwykle mocna świadomość, że świat duchowy jest o wiele bardziej realny i o wiele ważniejszy niż nasz przemijający świat widzialny.

Inną cechą jego duchowości był bez wątpienia jego szczególny stosunek do doktryny Bożej Opatrzności. Bez wyjątku, za każdym razem, gdy ktoś prosił go o radę, w swojej odpowiedzi odwoływał się do niezachwianej ufności w panowanie Boskie:

– Módlmy się, proszę się modlić ze mną, aby Święta Opatrzność pokazała nam, jak należy dobrze postąpić, co powinniśmy wybrać.

Jednocześnie nawoływał do maksymalnej ostrożności:

– Nigdy nie ograniczaj się do pierwszej odpowiedzi, którą czujesz, że otrzymałeś od Opatrzności. Bądź bardzo ostrożny i czekaj na kolejne wskazówki, ponieważ Opatrzność uzupełni swoją odpowiedź o inne znaki.

Kiedy jednak chodziło o czyjeś nawrócenie, domagał się stanowczych działań – bez zwłoki, wskazując, że taka łaska może zostać odebrana tak samo niespodziewanie, jak została dana. W takich przypadkach wymagał, aby każdy katolik nalegał i zachęcał do nawrócenia niekatolików bez pośpiechu, ale stanowczo. Jakże to różna postawa od „ekumenizmu” lub „interkulturalizmu”, które stały się dominującymi ideologiami po Soborze Watykańskim II.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
 

Z bólem musimy przyznać, że są powody, dla których musimy się wstydzić, za niektóre występki naszych współbraci – powiedział abp Marek Jędraszewski, który w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach przewodniczył Mszy św. krzyżma. – Nieprawdą jest jednak, że taki jest Kościół – podkreślił metropolita krakowski.

 
 

Middlebury College (Vermont) postanowił odwołać wykład prof. Ryszarda Legutki dotyczący zagadnienia totalitaryzmu. Władze uczelni ugięły się pod żądaniami części studentów określających działalność profesora jako człowieka, który zbudował swoją karierę na „homofobicznym, ksenofobicznym, rasistowskim i mizoginistycznym dyskursie”.

 

Kardynał Gerhard Müller w ostatnim wywiadzie z portalem Life Site News omówił list Benedykta XVI opublikowany 10 kwietnia 2019 roku. Stwierdził, że jego esej wyraża większą mądrość niż wypowiedzi ekspertów z niemieckiego Episkopatu oraz uczestników rzymskiego szczytu o nadużyciach.

 

To przecież tylko kilka drzew na wzgórzu… W dodatku najpewniej nie tych drzew. Ale w bogatej przecież w skarby naszej wiary Jerozolimie, niemal nic nie robi bardziej piorunującego wrażenia.

 

Było to parę tygodni temu. Udałem się na Drogę Krzyżową ulicami mojego miasta. Docieramy do stacji dziesiątej. Pan Jezus z szat obnażony. Kłaniamy się Tobie… wstajemy. I wtedy zobaczyłem, gdzie jesteśmy: dziesięć metrów od szyldu… „centrum erotyki”. Trudno o dobitniejszy symbol naszych czasów.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres kontak[email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.