DZIŚ JEST:   04   LIPCA   2020 r.

Pierwsza Sobota
Św. Elżbiety Portugalskiej
Bł. Piotra Frassatiego
 
 
 
 

Święto Bożego Ciała w Polsce w okresie staropolskim [OPINIA]

Święto Bożego Ciała w Polsce w okresie staropolskim [OPINIA]
źródło: pixabay.com

Odbyty w 1285 r., pod przewodnictwem arcybiskupa Jakuba Świnki, synod w Łęczycy położył nacisk na przygotowanie wiernych do godnego uwielbienia Najświętszego Ciała Jezusa Chrystusa. Przed podniesieniem nakazano uderzać w duży dzwon poza kościołem, by wierni obecni na mszy św., jak też ludzie będący poza nią, mogli w odpowiedni sposób przygotować się do tego momentu.

 

Wprowadzenie święta Bożego Ciała w Polsce

Diecezja krakowska była jedną z pierwszych na świecie, w której wprowadzono święto Bożego Ciała. Była to zasługa biskupa Nankera (1320-1326), który naprawę pogrążonej w kryzysie religijnym diecezji, powstałym na skutek walk o zjednoczenie ziem polskich, rozpoczął od zwołania synodu, dnia 2 października 1320 r. Przeprowadził on wówczas poważną reformę liturgiczną. Jeden z ustanowionych przezeń statutów dotyczył wprowadzenia święta Bożego Ciała. Biskup chciał podniesienia poziomu życia chrześcijańskiego poprzez zbliżenie wiernych do Najświętszego Sakramentu. Zgodnie z bullą Urbana IV, na której opierał się krakowski hierarcha, święto miało być obchodzone w czwartek po oktawie Zesłania Ducha Świętego.

 

Już w momencie jego wprowadzenia stało się jednym z ważniejszych świąt w roku. Co ciekawe, biskup Nanker pominął zawartą w bulli zachętę do przyjmowania Komunii św. w tym dniu. Święto Bożego Ciała, jak i jego oktawa, bardzo szybko przyjęły się w diecezji krakowskiej, co widać m.in. na dokumentach, które były w  tym czasie wystawione – posiadają one bowiem odnoszącą się do święta formułę datowania: post diem et festum Corporis Christi.

 

Święto Bożego Ciała z pewnością już od 1354 r. obchodzone było w archidiecezji gnieźnieńskiej jako wolne od pracy. Jednak warto zaznaczyć, że dopiero w 1420 r. na synodzie gnieźnieńskim uznano uroczystość Bożego Ciała za powszechną, obchodzoną we wszystkich kościołach w państwie i zaliczono do głównych świąt.

 

Rozwój procesji Bożego Ciała w Polsce

Pierwsze udokumentowane wzmianki na temat procesji Bożego Ciała w Polsce pochodzą z XIV w., z Katedry Płockiej. Wiadomo, że procesja odbywała się przed sumą. Z rachunków wrocławskiego bractwa z 1399 r. dowiadujemy się natomiast o wydatkach na wieńce i róże dla osób niosących chorągwie w Boże Ciało. Procesje Bożego Ciała nasiliły się we Wrocławiu po bullach papieży Marcina V i Eugeniusza IV, którzy udzielali za nie około 200 dni odpustu.

 

Aby zwrócić większą uwagę na wystawność, z czasem w miastach robiono jedną centralną procesję w ten sposób, że procesje z poszczególnych kościołów udawały się do katedry lub głównego kościoła farnego i stamtąd szły dalej wyznaczoną trasą. Główna procesja w Krakowie docierała z Wawelu na rynek, gdzie na specjalnie przygotowanym ołtarzu ustawiano Najświętszy Sakrament. Następnie biskup nim błogosławił, po czym procesja wracała do Katedry i tam się rozwiązywała.

 

Pierwsza poświadczona w Krakowie procesja Bożego Ciała miała miejsce w 1385 r. i brała w niej udział królowa Jadwiga. Szerszy opis procesji Bożego Ciała w średniowiecznym Krakowie zawarty jest w „Rocznikach” Jana Długosza. W procesji Roku Pańskiego 1451 brał udział król Kazimierz Jagiellończyk wraz z matką Zofią Holszańską, a mszę św. odprawiał i prowadził procesję po rynku kardynał Zbigniew Oleśnicki. Z tekstu dowiadujemy się, iż w czasie procesji grano na trąbach. Z pewnością zapewniona też była odpowiednio bogata oprawa muzyczna.

 

W Krakowie w XV w., prócz Katedry na Wawelu, w czasie święta Bożego Ciała oraz oktawy ważnymi kościołami były dwa, tzw. kościoły stacyjne: franciszkanów i Bożego Ciała na Kazimierzu. W sam dzień Bożego Ciała procesja udawała się do franciszkanów, na co z pewnością wpływ miał fakt, iż w kościele tym w 1436 r. kardynał Zbigniew Oleśnicki konsekrował kaplicę Bożego Ciała. Bardzo dużą rolę w propagowaniu kultu Eucharystii odegrał kościół Bożego Ciała na Kazimierzu, do którego w czasie oktawy święta udawały się procesje z krakowskich kościołów.

 

Kolejnym etapem w rozwoju obrzędów procesji Bożego Ciała było śpiewanie fragmentów Ewangelii przy 4 ołtarzach, które były specjalnie na ten cel budowane bądź były to po prostu ołtarze w kościołach. Pierwsza wzmianka na ten temat pochodzi z Płocka z lat 1427-1439. W Krakowie na początku XVI w. śpiewano fragmenty Ewangelii nie w sam dzień Bożego Ciała, a w jego oktawę. Dopiero w 1575 r. uchwycono w źródłach śpiew Ewangelii w czasie samego święta.

 

W Krakowie do 1594 r. w czasie procesji noszono kilka monstrancji z Najświętszym Sakramentem. Czym to było spowodowane? Przedstawiciele parafii przybywali do Katedry z własną monstrancją i tak też ruszali na procesję. Takich praktyk zabronił kardynał Jerzy Radziwiłł i wówczas procesje przychodziły do Katedry, czy innego głównego kościoła, bez monstrancji. Wierni w czasie procesji nieśli świece, chorągwie. Kwiaty sypali chłopcy, którzy odpowiednio ubrani i przygotowani byli przyprowadzani do kościoła przez rodziców.

 

Biskup Bernard Maciejowski w swoich „Epistola Pastoralis” z 1601 r. jako pierwszy poświęcił niemal rozdział samej procesji Bożego Ciała. Wskazywał, iż jej celem jest wyrażenie tryumfu Chrystusa nad śmiercią. Określił, w jaki sposób lud ma się przygotować do procesji poprzez post, spowiedź i, co ważne, Komunię św. Nakazywał, by w procesji z głównego kościoła brali udział księża diecezjalni oraz zakonni ze świecami w dłoniach. Zachęcał do udziału w procesji bractwa oraz organizacje cechowe.

 

Ujednolicenie obchodzenia procesji na Boże Ciało we wszystkich polskich diecezjach przyniósł dopiero wydany w 1631 r. „Rytuał Piotrowski”. W myśl zawartych w nim rozporządzeń główna procesja miała odbywać się w Boże Ciało przed lub po mszy. Przy ołtarzach należało śpiewać fragmenty Ewangelii, na zakończenie procesji kapłan miał błogosławić Najświętszym Sakramentem duchowieństwo, a potem lud. Po powrocie do kościoła należało odśpiewać Te Deum laudamus i kapłan ponownie miał błogosławić Najświętszym Sakramentem.

 

Na początku XVII w. bardzo dużym zainteresowaniem cieszyły się procesje organizowane przez zgromadzenia zakonne. Swym przepychem, symboliką odciągały ludzi od kościołów parafialnych. Dlatego duchowieństwo diecezjalne postarało się o zakaz urządzania przez zakonników procesji poza teren klasztoru i cmentarza.

 

Reformacja i kontrreformacja a święto Bożego Ciała

Rozwój procesji Bożego Ciała, jak też i samego święta, został zahamowany przez reformację. Luter nazywał święto Bożego Ciała „najbardziej szkodliwym świętem całego roku” i twierdził, że „należy uporać się z tabernakulami i procesjami w święto Bożego Ciała, które nie jest niczym dobrym, a Sakrament spotyka wielka kpina i obłuda”.

 

Dlatego w miastach, gdzie większość mieszkańców stanowili luteranie, protestanci, katolickie procesje zostały zaniechane lub pozbawiono je dotychczasowej wystawności. W takich okolicznościach miasta cofały pomoc materialną dla organizacji święta i procesji. W sytuacjach ekstremalnych zdarzały się ataki na księży niosących monstrancję, celowe wytrącanie im z rąk Najświętszego Sakramentu.

 

Do odrodzenia się procesji Bożego Ciała przyczynili się w okresie kontrreformacji jezuici. Zadbali o dużą wystawność święta, wręcz jego teatralność. Na przykład w 1570 r. w gimnazjum jezuickim w Braniewie w wielkiej procesji szło 20 młodzieńców w strojach aniołów oraz wielu innych, niosących podobizny naczyń liturgicznych.

 

Procesjom Bożego Ciała, zwłaszcza tym, w których brał udział król, towarzyszyły pod koniec XVI w. salwy armatnie. W 1591 r. „król jegomość Zygmunt III chodził z prcesyą w dzień Bożego Ciała po mieście (…) Na oktawę zaś Bożego Ciała szedł za procesyą zamkową do Kazimierza do kościoła Bożego Ciała piechotą (…) Gdy król Jego Mć mijał ratusz, tak krakowski, jako i kazimirski, strzelano z dział, z hakownic. Tegoż dnia święta Ciała Pana naszego na krakowskim ratuszu przyprawiono było orła białego niemałego w oknie, który się kłaniał królowi Jego Mci, kiedy mijał za procesyą, a około niego trębacze i bębny kotlane, w które uderzyli na ten czas, aż głos przerywał obłoki”. Zdarzało się, iż w Warszawie wystrzały z armat czy hakownic przyczyniały się do pożarów. Dlatego na czas procesji obowiązkowo przygotowywano beczki z wodą. Zwyczaj wystrzałów zarzucono za czasów króla Stanisława Augusta Poniatowskiego ze względu na „damy lękliwe”.

 

W jakim celu były te wystrzały, splendor i widowiskowość procesji? Wszystko to wpisywało się w kontrreformację. Starano się odróżnić katolików od surowych protestantów. Lud miał dostrzegać wielkość i potęgę Kościoła, kontrastującą z ubóstwem obrzędów i rozbiciem u protestantów. Bogactwo kultu, choć czasem sprawiało wrażenie przerostu form nad treścią, posiadało swoje konkretne zadanie: zachwycić i olśnić wiernego, dokonać  w nim przebudzenia i nawrócenia. Niesiona po ulicach monstrancja w kształcie słońca miała oślepić swym blaskiem tych, którzy zaprzeczali trwałej obecności Chrystusa w postaciach eucharystycznych.

 

Karolina Rybska


DATA: 2020-06-10 07:26
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
10
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

cczyli to co sie teraz dzieje zakazy to ramie odrastajacego lutra a to widac jak sie rozrasta siegnelo Rzymu a i u nas tez pamietajmy ze niegdys gdyby nie lud i szlachta bo purpuraci tacy sami byli to Polska juz prawie zmienila urzedowo orientacje i nie bylo by Papieza Jana PAWLA II ani tez Polski a teraz ta sama wojna jedynie nazwa inna
23 dni temu / zbigniew
 
A dlaczego piszecie > Święto Bożego Ciała ? Tam na Watykanie nie będą rozumieli. Powinno być : Święto EUCHARYSTII. No , ale wtedy tradycyjni wierni w Polsce należący bez swojej zgody do Ewoluującego kościoła chrześcijan też nie będą ROZUMIEĆ. A właściwie dlaczego postępowi - ewoluujący katolicy polscy mają chodzić po ulicach i świętować "liturgię" protestancką zwaną eucharystią ? albo za PAMIĄTKĄ SYMBOLEM ? Wystarczy , że ją świętują co niedzielę w rycie novus ordo. Katolicy chodzą w PROCESJI za ŻYWYM BOGIEM -Bożym Ciałem - Najświętszym Sakramentem. Protestanci nie uczestniczą w w procesjach bo nie wierzą w żywą obecność Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Oni świętują Eucharystię podobnie jak Katechumenat Kiko. Dlatego nie można się SPOKOJNIE godzić na obłudę zezwalającą na wieloznaczność w rozumieniu słowa EUCHARYSTIA pozwalającą na tworzenie POZORNEJ JEDNOŚCI pomiędzy katolikami a heretykami, którzy porzucili Jeden święty Kościół Katolicki.
24 dni temu / iskierka
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.