DZIŚ JEST:   16   LIPCA   2020 r.

NMP Szkaplerznej z Góry Karmel
Św. Marii Magdaleny Postel
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 28  >   PRAWDA, DOBRO, PIĘKNO

Fra Angelico. Doskonałość warsztatu i charakteru

Fra Angelico. Doskonałość warsztatu i charakteru

Przekonanie, że sztuka w żaden sposób nie podlega kryteriom religijnym, uchodzi współcześnie niemal za dogmat. Działania obrażające religię, a nawet ewidentne bluźnierstwa usprawiedliwia się „walorami artystycznymi” i traktuje ulgowo. Ponadto uważa się, że wielcy artyści mieli w sobie coś z buntowników, zatem postawa kontestująca porządek społeczny oraz moralność i prawdy wiary jest nieodłącznym elementem artystycznej osobowości. To poważny błąd. Owszem, wielu uzdolnionych ludzi rzeczywiście postępowało niezgodnie z Dekalogiem lub wprost sprzeciwiało się Kościołowi, podobnie jak wielu wybitnych dowódców walczyło po stronie totalitarnych reżimów. Nie dowodzi to słuszności ich przekonań, a jedynie zaangażowania po złej stronie i – co za tym idzie – faktycznego marnowania talentu.

 

Należy z całą mocą podkreślić, że skandalizowanie i lekkość obyczajów nie są nieodłącznymi elementami życia artysty. Oglądając znakomite obrazy, piękne rzeźby czy zapierające dech w piersiach kościoły, częstokroć jesteśmy raczeni pieprznymi anegdotami z życia malarzy, rzeźbiarzy i architektów. Wielokrotnie zdarza się nam usłyszeć, że artysta to ktoś więcej niż zwykły człowiek, przeto na więcej może sobie pozwolić. I chociaż często zdarza się usłyszeć opinie, że Akademie Sztuk Pięknych to siedlisko zepsucia, łagodzone komentarzem typu: Wiadomo, artyści…, to – bez względu na to czy i w jakim stopniu dajemy im wiarę – powinniśmy pamiętać, że tak być nie musi.

 

Jeden z najwybitniejszych malarzy włoskiego Quattrocenta, dominikanin Giovanni z Fiesole, znany jako Fra Angelico, został kiedyś podjęty obiadem przez papieża Mikołaja V. Kiedy podano danie mięsne, zakonnik miał wątpliwości, czy może je spożyć bez zgody swego przeora, w ogóle nie biorąc pod uwagę władzy Ojca Świętego. Tak wielka była jego pokora i skromność.

 

Kto uprawia sztukę, potrzebuje spokoju i życia bez trosk

Giorgio Vasari, opisując żywoty najznamienitszych malarzy, rzeźbiarzy i architektów końca średniowiecza i czasów renesansu, wielokrotnie podkreślał znaczenie, jakie dla działań artystycznych mają dobre cechy charakteru. U Filipa Bruneleschiego były to szlachetność serca i wzniosłość ducha, u Michała Anioła – skromność i pracowitość, u Rafaela zaś – łagodność i serdeczność.

 

Doskonałość w sztuce może i powinna iść w parze z dobrą formacją duchową. Stereotyp artysty – lekkoducha, rozrzutnika i hulaki wcale nie musi być zgodny z rzeczywistością. Przeciwnie, wielu artystów słynęło z przykładnego i uporządkowanego życia. Nie jest prawdą, jakoby sztuka mogła osiągnąć „coś więcej” tylko dzięki szaleństwu twórcy. Opowiadania o życiowych perypetiach artystów zaspokajają jedynie naszą ciekawość i potrzebę sensacji. Nawet jeśli fascynują nas kłótnie Michała Anioła z papieżem Juliuszem II, miłostki Rafaela i awanturnicze życie Caravaggia, powinniśmy pamiętać, że osiągnęli oni doskonałość w sztuce nie dzięki swoim wadom, lecz pomimo ich. Stanowiły one przeszkodę dla działań artystycznych, którą potrafili pokonać dzięki posiadanym zaletom.

 

Sztuka, jeśli połączona jest z przykładnym życiem i dobrymi obyczajami artysty, nie tylko nie traci blasku, lecz przeciwnie – zyskuje. Aby się o tym przekonać, powróćmy do przykładu Fra Angelica, którego prawość, pracowitość i pobożność spowodowały uwznioślenie uprawianej przezeń sztuki. Jak podaje Vasari: Ćwiczył się nieustannie w malarstwie, lecz nie chciał malować nic innego, tylko obrazy religijne. Te zaś nie miały sobie równych. W rzeczywistości był ten nie dość wielbiony zakonnik w swoich pracach i w postępowaniu najłagodniejszym i najskromniejszym człowiekiem, a w obrazach swych prostym i nabożnym. Święci, jakich malował, mają w sobie więcej tchnienia świętości i bardziej zbliżają się do świętych niż jacykolwiek inni.

 

W przypadku Fra Angelica doskonałość warsztatu nierozerwalnie łączyła się z doskonałością charakteru – był ludzki i nader łagodny, żył pozbawiony pokus świata. Zwykł był mawiać, że kto uprawia sztukę, potrzebuje spokoju i życia bez trosk.

 

Wszelka działalność artystyczna wymaga od człowieka poświęcenia, skupienia i pracowitości. Nie powinno być zatem w jego życiu miejsca na niedbałość i rozkojarzenie. Słowo „artysta” w dzisiejszych czasach jest niemal synonimem człowieka roztrzepanego i zagubionego, ale to błędny trop. Każdy bowiem artysta – nawet najbardziej bałaganiarski – przystępując do swej twórczości staje się uważny, skupiony i dokładny. Każdy artysta umiejętności swe nabył dzięki ciężkiej i systematycznej pracy. Jeśli tak nie jest, nie mamy do czynienia z artystą, tylko człowiekiem artystę udającym, który ze sztuką niewiele ma wspólnego.

 

Wiele sił tracą z powodu namiętności, cierpią na tym ich prace

Życie rozwiązłe i nieuporządkowane stanowi poważną przeszkodę w twórczości, z czym boryka się wielu artystów.

 

Fra Filippo Lippi, podobnie jak jego rówieśnik Fra Angelico, był malarzem i zakonnikiem, jednak jego żywot stał w całkowitym kontraście do dominikanina z Fiesole; był hulaką i rozpustnikiem. Prędko zrzucił habit i wiele sił stracił z powodu namiętności: cierpiały jego prace, jeżeli napadały go takie humory. Zdarzyło się nawet, że jego mecenas, Kosma Medyceusz, zamknął go w pałacu, by pracował, a nie łajdaczył się w mieście (co zresztą niewiele pomogło, gdyż opanowany żądzą Lippi skręcił sobie sznur z prześcieradeł i uciekł, aby się oddać hulance). Te przywary przysparzały artyście licznych kłopotów, a być może pośrednio przyprawiły go o śmierć: Mówiono – podaje Vasari – że ponieważ był taki skłonny do miłostek, rodzice pewnej panny uwiedzionej otruli go.

 

Podobnie stało się w przypadku Rafaela, który po jakiejś hulance, większej niż zazwyczaj, wrócił do domu z ogromną gorączką, a lekarze sądzili, że się zaziębił. Ponieważ nie powiedział nic o owej hulance, nieopatrznie puszczono mu krew, i to tak silnie, że poczuł się osłabiony, a właśnie potrzebował wzmocnienia. Z tego powodu uczynił testament (…). Potem wyspowiadawszy się, zmarł w wieku lat trzydziestu siedmiu, tego samego dnia, którego się urodził, a to w Wielki Piątek. Przedwczesna śmierć Rafaela – niepowetowana strata dla sztuki – była więc poniekąd spowodowana brakiem wstrzemięźliwości i umiaru.

 

Miłość, pokora, posłuszeństwo i wytrwałość

Braku formacji nie należy lekceważyć nawet u największych indywidualności. Włoski malarz i teoretyk sztuki Cennino Cennini uważał, że prawdziwa miłość sztuki powinna bezwzględnie iść w parze z przykładnym życiem. A więc wy, co szlachetnego upodobania miłośnikami pełnymi cnoty jesteście i przede wszystkim ku sztuce dążycie, strójcie się w szaty takowe, a mianowicie: miłość, pokorę, posłuszeństwo i wytrwałość – pisał.

 

To bardzo poważny problem, niestety nader często pomijany bądź marginalizowany. Wykształcenie artysty powinno obejmować wszystkie dziedziny jego życia. Nie może się kończyć na zaznajomieniu ucznia li tylko z zasadami sztuki, powinno również obejmować kształtowanie charakteru, pielęgnowanie cnót i wychowanie ­religijne.

 

Doskonale zdawali sobie z tego sprawę dawni mistrzowie, kierując do swoich uczniów nie tylko pouczenia dotyczące arkanów sztuki oraz praktyczne rady w kwestii samego fachu, lecz także istotne pouczenia moralne. Spójrzmy na dalsze uwagi Cenniniego, wypowiadane bezpośrednio do młodego artysty:

 

Żywot twój winien być zawsze poczciwy, tak, jakbyś miał studiować teologię, filozofię czy też inne nauki, znaczy się jeść i pić umiarkowanie (…) zachowując i szczędząc ręki, czyli wystrzegając się zmęczenia, jako to: przez rzucanie kamieni, oszczepów i inne rzeczy ręce przeciwne (…). Inna jest jeszcze przyczyna, która rękę ci może osłabić i zgoła niepewną ja uczynić i drżącą jak liść na wietrze. A to: jeśli z białogłowami za wiele przestawać będziesz.

 

Nic bardziej nie osłabia rozumu niż nieczystość

W podobnym tonie wypowiadał się Albrecht Dürer sugerując, aby skłaniano ucznia do umiarkowania w jedzeniu i piciu, a podobnie w spaniu oraz aby wystrzegał się płci żeńskiej, aby mu nie pozwalano mieszkać z kobietami, aby żadnej nie oglądał obnażonej, ani nie dotykał i aby wystrzegał się wszelkiej nieczystości. Jeszcze dalej posunął się Leonardo da Vinci, zalecając, by malarz w ogóle przez całe życie pozostał w samotności, gdyż tylko wtedy będzie mógł odpowiednio poświęcić się pracy. Nie musimy zgadzać się ze skrajną opinią Leonarda, ale bez wątpienia należy przyznać rację Dürerowi, że nic bardziej nie osłabia rozumu niż nieczystość.

 

Albrecht Dürer sporo uwagi poświęcił również formacji religijnej chłopca uczącego się sztuki malarstwa. Twierdził, że powinien on być wychowywany bogobojnie i troskliwie, dzięki czemu zyska łaskę, która dopomoże mu do zrozumienia sztuki i zdobycia nad nią władzy. Zalecał również, aby młodzieniec taki prosił Boga o łaskę subtelności i czcił Go.

 

Panowanie nad własnym charakterem jest konieczne do każdej pracy, a już szczególnie do pracy twórczej. Słynny rzeźbiarz florencki Luca della Robbia studiował z takim zamiłowaniem, że kiedy kostniał, dla ciepła wkładał nogi do koszyka z wiórami, jakie stolarze odrzucają heblując deski. Nie dziwię się temu – pisze Giorgio Vasari – gdyż nikt jeszcze nie doszedł do doskonałości w zawodzie, jeżeli upału i zimna, pragnienia i niewygód nie potrafi znosić. Ci, którzy sądzą, że bez trudu i przy wygodach świata mogą osiągnąć powodzenie w sztuce, mylą się całkowicie. Nie śpiąc, ale czuwając i dzięki wytężonym studiom zdobywa się sławę.

 

Umiarkowanie i skromność, cnoty jakże cenne

Nawet jeśli szorstkie uwagi Cenniniego lub Dürera brzmią w naszych uszach staroświecko czy wręcz zabawnie, ich idea pozostaje jak najbardziej aktualna. Dobrze uformowany charakter, powściągliwość, roztropność i umiarkowanie są potrzebne każdemu artyście. Znane nam historie problemów wielu artystów z używkami czy opowiadania o ich miłosnych perypetiach tylko to potwierdzają. Ludzie o wielkich zdolnościach mogliby uniknąć wielu życiowych porażek, a także lepiej rozwinąć swoje talenty, gdyby wcześniej otrzymali odpowiednią formację.

 

Potwierdza to przykład Filippina Lippiego – syna wspomnianego powyżej Fra Filippa Lippiego – który usilnie pracował nad sobą, aby uniknąć błędów ojca. Był – według Vasariego – człowiekiem zawsze uprzejmym, rozmownym i szlachetnym. Doskonałością swych dzieł zmazał błędy niechlubnego żywota swego ojca, a – powtarzam – dokonał tego nie tylko wskutek doskonałości malarskiej (przy czym nie miał sobie równego), ale żyjąc umiarkowanie i skromnie i będąc lubianym i miłym człowiekiem. Te cnoty, jeśli dodają komuś ducha, okazują, jak bardzo są cenne.

 

Przytoczone powyżej przykłady z życia światowej sławy artystów oraz cytaty ich wypowiedzi na temat sztuki i wykształcenia artystycznego zadają kłam popularnym opiniom, z którymi jakże często spotykamy się w gazetach, artykułach popularnonaukowych i programach telewizyjnych. Stawiają również w nowym świetle nasze przekonania na temat sztuki. Sztuka nie jest moralnie obojętna – może być dobra bądź zła, może przybliżać do Boga lub od Niego oddalać. Artysta – jak każdy człowiek – został obdarzony wolną wolą, może więc swoje umiejętności wykorzystać lub zmarnować.

 

Nie jest prawdą, że talent artystyczny musi się zawsze łączyć z nieokiełznanym charakterem, a służba sztuce niweluje braki moralne. Wielcy artyści podejmowali taką samą walkę duchową, jak inni ludzie i – podobnie jak wszyscy inni – odnosili na tym polu zwycięstwa lub klęski. Wysoki poziom artystyczny osiągany przez ludzi upadłych moralnie był co najwyżej miarą ich wielkiego talentu, a nie efektem upadku. Światło, które widzimy w pochmurny dzień, zawdzięczamy wszak słońcu, a nie chmurom.

 

Filip Maria Muszyński

 

Artykuł został opublikowany w 28 numerze magazynu POLONIA CHRISTIANA

 

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
5
 
 
 

Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

"sztuka w żaden sposób nie podlega kryteriom religijnym". I to prawda. Bo jak religijnie ocenić np. namalowanego słonia? "Sztuka nie jest moralnie obojętna ? może być dobra bądź zła, może przybliżać do Boga lub od Niego oddalać." A jak moralnie ocenić bohomaz na którym miał być słoń? To chyba najlepszy dowód, że sztuka może być moralnie obojętna. Sztuka, aby się rozwijać potrzebuje wolności i nie może być ograniczana sztywnymi ramami. Co nie znaczy jednak, że artyści to święte krowy i im wszystko wolno. Po drugie sztuka może być religijna, areligijna namalowany słoń czy kwiatek a nawet bluźniercza. Podlega natomiast ocenie moralnej i może być moralnie dobra obraz sławiący Boga, obojętna namalowany słoń czy też zła bluźnierczy czy satanistyczny obraz
4 miesiące temu / trooper
 
Ho bíos brakhus, he de tekhne makre\\ Ars longa, vita brevis
4 miesiące temu / Ryś
 
 

1212 – armia chrześcijańska pod wodzą Alfonsa VIII rozgromiła muzułmanów w bitwie pod Las Navas de Tolosa w Hiszpanii. Bitwa uznawana jest za jeden z ważniejszych punktów przełomowych w dziejach rekonkwisty.

 
 

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski nie będzie członkiem w komisji ds. pedofilii. Jego kandydatura została odrzucona głosami części PiS, KO i Lewicy. Za kandydaturą kapłana głosowała mniejszość PiS, PSL-Kukiz'15, Konfederacja oraz trzech posłów KO. Sam ks. Isakowicz-Zaleski uważa, że głosowanie to wynik „sojuszu ołtarza z tronem”.

 

 

Kard. Timothy Dolan z Nowego Jorku rozesłał do wszystkich kardynałów świata książkę George’a Weigela o następnym konklawe, informują media. Rzecz budzi oburzenie liberałów, bo Weigel ma opinię konserwatysty i znany jest z umiarkowanej krytyki obecnego pontyfikatu.

 

 

W ramach konkursu zorganizowanego przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej niemałą dotację otrzymało Forum Odpowiedzialnego Biznesu, które zajmuje się, między innymi, wspieraniem agendy LGBT. Dlaczego polski rząd wspiera stowarzyszenie, które promuje tęczową ideologię?

 

Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce, Georgette Mosbacher, odpowiedziała politykom PiS, Antoniemu Macierewiczowi i Witoldowi Waszczykowskiemu. Jak stwierdziła, fakt, że złożyła przysięgę jako ambasador nie oznacza, że zatraciła umiejętność „odróżniania dobra od zła”.

 


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.