DZIŚ JEST:   20   KWIETNIA   2019 r.

Wielka Sobota

Św. Agnieszki z Montepulciano
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 16  >   TEMAT NUMERU

Rozmowa z Lechem Jęczmykiem

Świat realny jednak zwycięży


Z Lechem Jęczmykiem – pisarzem, publicystą i tłumaczem, znawcą science-fiction – rozmawia Bogusław Bajor.

Nie ulega wątpliwości fakt, że w ciągu ostatnich 20-25 lat za sprawą m.in. internetu dokonała się prawdziwa rewolucja w sposobie porozumiewania się ludzi na całym świecie. Czy Pana zdaniem rzeczywiście – jak chcą niektórzy – ta rewolucja była tak radykalna, iż człowiek epoki komputerów i internetu nie jest tym samym człowiekiem, co wcześniej?

– Nie wiem, czy jestem właściwą osobą, aby udzielić odpowiedzi na to pytanie, bo jestem człowiekiem z poprzedniej epoki – nie posiadam komputera osobistego ani żadnego innego. Ale rzeczywiście zgadzam się z tym, że jakaś zmiana na tym polu się dokonała. Ale przecież ludzie na przestrzeni wieków w przeróżny sposób komunikowali się ze sobą. Były przypadki i cywilizacje, że ludzie porozumiewali się na migi, jak np. niektóre plemiona Indian północnoamerykańskich. Był język gwizdany (język silbo) na Wyspach Kanaryjskich. Zwróćmy jednak raczej uwagę na to, że z Bogiem porozumiewamy się tak samo od tysiącleci. Są wprawdzie w różnych pseudokościołach heretyckich przypadki, że udziela się np. „komunii” przez internet, ale jestem pewien, że ci, którzy korzystają z takich form, otrzymują jakiś „produkt czekoladopodobny”, wyzuty z pierwiastka Boskiego. Zatem zmieniają się sposoby komunikowania, ale najważniejsze zagadnienie stojące przed człowiekiem zawsze jest to samo – człowiek przez parę, paręnaście, parędziesiąt lat znajduje się w ograniczonej przestrzeni, gdzie działa zarówno osobowe dobro, jak i osobowe zło. Człowiek może (a w zasadzie musi!) wybrać, gdzie spędzi wieczność.

 

Zatem czy ta „internetyzacja” życia pomaga czy raczej przeszkadza człowiekowi w osiągnięciu zbawienia?

– Moim zdaniem jest moralnie obojętna. Problem polega na tym, że coraz więcej ludzi spędza życie, zamieniając się w – powiedzmy – końcówki urządzeń elektronicznych. Dla mnie przykładem tego zjawiska jest jadący motocyklem policjant ze słuchawkami na uszach i z mikrofonem przy ustach, odbierający informacje, gdzie ma jechać i co ma robić. Ten policjant jest jakby „końcówką pewnego systemu elektronicznego”, który nad nim panuje. I to niestety zaczyna być zjawisko coraz bardziej powszechne. Jest coraz więcej ludzi, którzy przesiadają się z komputera w pracy na telewizor albo komputer w domu. Zachodzi obawa, że w ten sposób ci ludzie mogą zagłuszać działanie duszy nieśmiertelnej.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

 

Wikariusz apostolski w stolicy Kambodży, Michel Marie Schmitthausler poinformował, że 294 mieszkańców tego kraju w Wigilię Paschalną przyjmie Chrzest Święty. W samym Phnom Penh będą to 154 osoby, pozostałe zaś w dwóch mniejszych miastach – Battambang i Kampomg Cham.

 
 

Ideowi poprzednicy Macrona zdążyli rozprawić się z katolicyzmem. Poza tym w samym Kościele w XX wieku – nie tylko we Francji – dały o sobie znać samobójcze tendencje redukujące chrześcijaństwo do dobroczynności i pacyfizmu. A duchowni, którzy przymykają oczy na polityczną poprawność i moralną degrengoladę Zachodu, to wymarzeni partnerzy gospodarza Pałacu Elizejskiego – pisze Filip Memches na łamach Tygodnika TVP.

 

Wielki pożar, który zniszczył katedrę, mógł uszkodzić jej ściany i naruszyć stabilność konstrukcji świątyni – uważa były główny architekt zabytków, Benjamin Mouton, który z racji swej funkcji opiekował się świątynią Notre-Dame w latach 2000-2013. Jego zdaniem, zapewnienia ministra kultury, Francka Reistera, że struktura gmachu została uratowana, są na wyrost i tak naprawdę nie wiadomo jeszcze, w jakim stanie jest obecnie budowla.

 

Zakończyło się wstępne dochodzenie w sprawie bluźnierczej profanacji neapolitańskiego kościoła pod wezwaniem świętego Januarego (San Gennaro all'Olmo). Prywatna fundacja wynajmująca świątynię od miejscowej archidiecezji „na cele kulturalne” urządziła tam w pseudo-święto Halloween imprezę, której uczestnicy (niektórzy w diabelskich przebraniach) tańczyli, pili alkohol, a na ołtarzu parodiowali Msze świętą.

 

Obowiązkowy celibat księży jest wspaniałym znakiem wskazującym na życie wieczne. Słów Jezusa Chrystusa o życiu bezżennym nie można po prostu zignorować – pisze kardynał Paul Josef Cordes.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.