DZIŚ JEST:   26   STYCZNIA   2021 r.

Św. Tymoteusza, biskupa
Św. Tytusa, biskupa
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 65  >   TEMAT NUMERU: Kimkolwiek jesteś, sodomito!

Św. Piotr Damiani: Kimkolwiek jesteś sodomito w sutannie

Św. Piotr Damiani: Kimkolwiek jesteś sodomito w sutannie

Na naszych oczach słudzy źli i nieużyteczni próbują przemienić Świątynię Pana w jaskinię zbójców i zboczeńców. Czy my, świeccy, wraz z wiernymi Chrystusowi i Papiestwu duchownymi, biskupami i kardynałami mamy stać obojętnie? Czy za wielkim świętym Piotrem Damianim nie powinniśmy stanąć do konfrontacji z zarazą homoherezji i jej mafią, która uzurpuje sobie prawa w Kościele?

 

Podejmując nierówną walkę z panoszącą się w Kościele zarazą sodomii, przywołujemy fragmenty słynnej Księgi Gomory Piotra Damianiego. Ów święty mnich, prawnik, biskup i kardynał, a także doktor Kościoła z XI wieku wzywa do zdecydowanej rozprawy z wołającym o pomstę do Nieba grzechem, który pleni się wśród duchowieństwa, powodując straszliwe spustoszenie i zgorszenie.

Choć obrzydliwy ten grzech stary jest jak sam rodzaj ludzki – znamy go wszak z kart Starego Testamentu: przecież za nic innego jak właśnie za homoseksualizm Bóg spalił Sodomę – nigdy wcześniej w całej historii ludzkości popełniający te ohydne czyny grzesznicy nie byli aż tak zuchwali jak dzisiaj. Nigdy tak bezczelnie nie ważyli się bluźnić Bogu i sięgać po niewinne dusze dzieci.

Non possumus!

 

Zaraza pośród kleru

Zakorzenił się zaś pośród nas pewien niegodziwy i wielce haniebny występek; jeżeli nie sprzeciwi mu się co rychlej ręka surowej nagany, to z pewnością miecz Boskiego gniewu, gotów do potężnego ataku, zadziała na zgubę wielu. Ach, biada! Wstyd o tym mówić, wstyd tak haniebną obrzydliwość powierzać świętym uszom! Jeśli jednak medyk będzie się bał smrodu rany, to kto zadba o to, by ją wypalić? Jeśli ten, kto ma leczyć, będzie czuł obrzydzenie, to kto przywróci chorym sercom ich dobry stan? Oto więc rak sodomskiej nieczystości tak się szerzy w stanie duchownym, a nawet – jak okrutna bestia w Chrystusowej owczarni – z tak zuchwałą wolnością się sroży, że dla wielu o ileż zbawienniej byłoby poddać się pod jarzmo świeckiego wojska niż pod osłoną religii oddać się żelaznemu prawu diabelskiej tyranii. Lepiej byłoby w świeckim odzieniu samemu zginąć niż odmieniwszy szatę, ale nie umysł, również innych pociągnąć ku zgubie, zaświadcza Prawda, która mówi: Kto zgorszyłby jednego z tych maluczkich, lepiej byłoby, aby kamień młyński zawieszono u jego szyi i pogrążono w głębokościach morza [Mt 18, 6].

* * *

Lecz, jak się nam wydaje, jest wielce niestosowne, aby ci, którzy z przyzwyczajenia szpecą się taką ropiejącą zgnilizną, byli wynoszeni ku godności duchownej lub ważyli się pozostać na swym stanowisku, jeśli już zostali wyświęceni. Ta bowiem obrzydliwość nie bez racji uważana jest za najgorszą pośród pozostałych przewinień, gdyż możemy przeczytać, że wszechmogący Bóg uważa to za wciąż tak samo odrażające. A nawet zanim założył wędzidło pozostałym występkom, ten właśnie potępił karą surowej pomsty. Po co bowiem mamy milczeć, że zniszczył Sodomę i Gomorę, czyli dwa nie byle jakie miasta i wszystkie sąsiednie okolice, spuszczając z nieba ogień i siarkę [Rdz 19]?

 

* * *

Otóż jasno tu można wnioskować, że każdy mężczyzna, który pokłada się z mężczyzną, spółkując z nim jak z kobietą, to jest pomiędzy udami – a ten oczywiście występek, jak pouczyliśmy wyżej, karany jest śmiercią z wyroku Starego Prawa – nawet jeśli wyróżniałby się uczciwymi obyczajami, jeśli gorliwie poświęcałby się lekturze psalmów i jaśniał umiłowaniem modlitwy i w ogóle prowadził pobożne życie według świadectwa wiarygodnej opinii, może nawet uzyskać pełne przebaczenie dla swej winy, lecz w żadnym wypadku nie pozwala mu się dążyć do godności kościelnych.

 

Straszliwa odpowiedzialność przełożonych

Komu więcej dano, od tego się więcej będzie wymagać [Łk 12, 48]. Jeśli bowiem człowiek uczony hańbi zasady kościelnej dyscypliny, dziwne byłoby, gdyby zachował je ignorant. Gdy bowiem ktokolwiek wykształcony bez zachowania należytego porządku zostaje wywiedziony ku świętej godności, to – jak się wydaje – przeciera ścieżkę błędu, na którą sam wkroczył, dla tych – że się tak wyrażę – bardziej prostodusznych, którzy w pewnym sensie pozostają za nim w tyle, aby ją wydeptali zarozumiałą stopą pychy. Jest godzien osądzenia nie tylko dlatego, że zgrzeszył, lecz także dlatego, że swym zuchwałym przykładem nawet zachęcił innych do współzawodnictwa w grzechu.

* * *

Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie. A ponieważ nie uznali za słuszne zachować prawdziwe poznanie Boga, wydał ich Bóg na pastwę fałszywego rozumu, tak że czynili to, co się nie godzi [Rz 1, 26—28]. Dlaczego więc po tak poważnym upadku tak bardzo pragną dostojnych kościelnych godności? Cóż można o tym sądzić, cóż przypuszczać, jeśli nie to, że Bóg wydał ich na pastwę fałszywego rozumu? Z powodu grzechów nie pozwolił im wiedzieć tego, co konieczne. Ponieważ mianowicie zaszło dla nich Słońce – czyli Ten, który wstąpił na zachód (por. Ps 67 (68), 5), utracili oczy wewnętrzne i nie potrafią uznać, jak ciężkie są złe czyny, które w swej nieczystości popełnili, ani też, o ile jeszcze gorszą jest rzeczą, że bez należytego porządku, wbrew woli Boga, pragną mieć godność duchowną.

* * *

Niech słuchają opieszali zwierzchnicy duchownych i kapłanów, niech słuchają, a choćby byli pewni siebie, niechaj się boją, że będą uczestnikami cudzej winy! Oczywiście tacy, którzy przymykają oko na wymagające poprawy grzechy podwładnych i nierozważnym milczeniem dają podwładnym swobodę grzeszenia. Niechaj słuchają, powiadam, i roztropnie pojmą, że jednakowo godni są śmierci, nie tylko ci, którzy to czynią, ale i ci, którzy przyzwalają czyniącym [Rz 1, 32].

Lecz cóż to za niesłychana zbrodnia! Cóż za występek, godzien opłakania całym zdrojem łez! Jeśli mają być ukarani śmiercią ci, którzy przyzwalają czyniącym te rzeczy, jakąż godną karę można wymyślić dla tych, którzy dopuszczają się ze swymi duchowymi synami tych niegodziwości godnych ostatecznego potępienia?

 

Świętokradztwo sakramentów

Nie ścierpię bowiem, aby pozostawało w ukryciu, że niektórzy, nasyceni jadem tej zbrodni, gdy jakoby czują skruchę serca, spowiadają się sobie nawzajem, aby wina nie doszła do wiadomości innych. Skoro wstyd im wobec ludzi, to ci, którzy są winni, sami stają się sędziami. Okazują sobie nawzajem na przemian nierozsądną pobłażliwość, której każdy z nich pragnie, by mu została udzielona. Wskutek tego spowiadają się z wielkich przewinień, a jednak ani twarze nie bledną od postu, ani ciała nie wysychają od chudości (…)

* * *

Lecz oto mówię do ciebie osobiście, kimkolwiek jesteś, sodomito! Czy dlatego nie chcesz wyznawać popełnionych rzeczy mężom żyjącym według Ducha, że boisz się utracić godność kościelną? Lecz o ileż zdrowiej jest znieść doczesną hańbę w oczach ludzkich, aniżeli otrzymać wieczystą karę przed trybunałem Najwyższego Sędziego!

* * *

Jeśli więc jakikolwiek świecki winien tego haniebnego czynu dopuszczany jest do wspólnoty modlitewnej, ale nie do przyjmowania sakramentów ołtarza, po dwudziestu pięciu latach pokutowania, to jakim prawem duchowny ma być uznany za godnego nie tylko przyjmować, ale nawet ofiarować i konsekrować święte tajemnice? Jeśli tamtemu z trudem pozwala się na to, aby wraz z innymi wchodził do kościoła, by się modlić, to jakże temu pozwoli się, by przystępował do ołtarza Pańskiego, by wstawiać się za innymi? Jeśli tamten nie zasłuży na wysłuchanie, zanim nie przejdzie tak długiego okresu pokuty, to jak to możliwe, że ten godzien jest celebrować uroczyście Msze Święte? Skoro ten, kto jako wchodzący przez szeroką bramę świata mniej zgrzeszył, nie jest godzien przyjmować ustami niebiańskiego daru Eucharystii, jakże ten może dotykać owej straszliwej Tajemnicy zbrukanymi rękoma?

 

Miejsce z opętanymi

Jeśli mężczyzna splami się w jakikolwiek sposób [obcując] z mężczyzną pod wpływem rozpalonej żądzy, każe mu się modlić nie pośród chrześcijan‑katolików, lecz pośród opętanych, aby sodomici, którzy sami z siebie nie potrafią rozważyć, kim są, mogli się tego dowiedzieć przynajmniej od tych, wraz z którymi zostali przeznaczeni do wspólnej modlitwy w miejscu odosobnienia.

Z pewnością godzi się, aby tym, którzy wbrew prawu natury, wbrew porządkowi rozumu ludzkiego, oddają swe ciała demonom poprzez tak obrzydliwe stosunki, przypadł w udziale wspólny kącik modlitewny z opętanymi. Skoro bowiem tym niegodziwościom sprzeciwia się w całej pełni ludzka natura, a trudność [obcowania] z tą samą płcią odrzuca [od tego], to jest jasne jak słońce, że nigdy nie odważyliby się na rzeczy tak dziwaczne i przewrotne, gdyby nie byli w pełni w mocy złych duchów, jako owe naczynia gniewu przeznaczone na zniszczenie [Rz 9, 22]. A kiedy zaczynają brać ich w posiadanie, to wszędzie, gdzie mogą, rozlewają truciznę swej niegodziwości po zaatakowanym sercu, tak że zaczynają oni dojmująco pragnąć rzeczy, których nie pożąda naturalny popęd ciała, lecz które może wspierać jedynie diabelskie poduszczenie.

* * *

Powiada bowiem [św. Bazyli]: „Duchowny, bądź mnich, molestujący młodzieńców lub chłopców, który zostanie przyłapany na pocałunku albo w jakichkolwiek brzydkich okolicznościach, będzie publicznie wychłostany i utraci tonsurę; ogoli mu się szpetnie głowę, pomaże mu się twarz śliną; spętany żelaznymi kajdanami, przez sześć miesięcy będzie nękany udręką więzienia, a trzy dni w każdym tygodniu wieczorem pozbawiony będzie chleba jęczmiennego. Potem przez następne sześć miesięcy, przebywając w wydzielonym pomieszczeniu pod nadzorem ojca duchownego, oddając się pracy fizycznej i modlitwie, ma być zawsze pod strażą dwóch braci żyjących według ducha, aby jego niegodziwa mowa lub rada nie mogła mieć znów przystępu do młodzieńców”.

 

Niechaj tu sodomita pilnie rozważy, czy mógłby bezpiecznie sprawować kościelne funkcje, skoro święty autorytet skazuje go na zbezczeszczenie poprzez tak szpetne i haniebne zniewagi! (…) Do ukarania tego występku, tej straszliwej zbrodni, nie wystarczyłoby zostać publicznie wychłostanym, utracić tonsurę, mieć ogoloną głowę, być obrzydliwie umazanym śliną, być długo zamkniętym w więzieniu, i to spętanym żelaznymi kajdanami? Wreszcie nakazuje się też pozbawić go jęczmiennego chleba, bo kto stał się niczym koń i muł [Ps 32 (31), 9], słusznie nie odżywia się pokarmem dla ludzi, lecz karmi się paszą dla zwierząt pociągowych.

* * *

Oczywiście tego występku, który przewyższa wszystkie straszliwe występki, nie da się porównać z żadnym występkiem. Ten występek jest bowiem śmiercią ciał, jest zgubą dusz; plami ciało, gasi światło umysłu; wyrzuca Ducha Świętego ze świątyni serca ludzkiego, a wprowadza diabła jako podżegacza do rozpusty, posyła na manowce, całkowicie odbiera prawdę zwiedzionemu umysłowi, zastawia sidła na idącego, wpadającego do studni zamyka, aby nie wyszedł, otwiera piekło, zamyka wrota raju, obywatela niebiańskiej Jeruzalem czyni dziedzicem piekielnego Babilonu.

 

W otchłani ciemności

Ta wiodąca do zguby królowa Sodomy czyni tego, kto jest posłuszny jej prawom, obrzydliwym dla ludzi, wstrętnym dla Boga. Nakazuje wszczynać niegodziwe wojny przeciwko Bogu, pełnić ciężką służbę żołnierską u złego ducha, odłącza od społeczności aniołów i bierze nieszczęśliwą duszę, pozbawiając ją jej własnego szlachectwa, w jarzmo własnej władzy. Odziera swych żołnierzy z oręża cnót i wystawia na pociski wszelkich wad, aby ich przeszyły. Upokarza w Kościele, potępia na forum, szpeci potajemnie, zniesławia publicznie. Żre sumienie jak robak, pali ciało jak ogień. Zionie żądzą zaspokojenia i rozkoszy, a z drugiej strony lęka się, aby się nie wydało, aby nie wyszło na jaw, aby się nie dostało do wiadomości ludzi. (…) Gdy ten wielce jadowity wąż raz już wbije zęby w nieszczęsną duszę, traci ona zmysły, mąci się wzrok umysłu; nie pamiętając o Bogu, zapomina ona nawet o sobie. Ta zaraza niszczy podstawę wiary, osłabia moc nadziei, rozwiązuje więzy miłości; odbiera sprawiedliwość, podkopuje męstwo, odejmuje umiarkowanie, stępia bystrość roztropności.

* * *

Gdy ktoś już wpadnie w tę otchłań ostatecznej zagłady, zaraz staje się wygnańcem z niebiańskiej ojczyzny, oddziela się od Ciała Chrystusa, zostaje zawstydzony autorytetem całego Kościoła, potępiony sądem wszystkich świętych Ojców, wzgardzony przez ludzi na ziemi, odrzucony od społeczności obywateli niebios. Niebo staje się dlań żelazne, a ziemia spiżowa.

 

Ratujcie wasze dusze!

Oto ja, oto ja, nieszczęsna duszo, opłakuję ciebie i z głębi serca wzdycham nad twym katastrofalnym losem. Opłakuję ciebie, powiadam, nieszczęsna duszo, oddana plugastwom nieczystości, zaiste godna opłakania zdrojem łez.

 

* * *

Zważ, nieszczęśniku, jak wielka ciemność uciska twe serce, zwróć uwagę, jak gęsta i ciemna mgła cię otacza. Dzikość żądzy popchnęła cię ku płci męskiej? Zapaliła w tobie rozpustny szał ku twej własnej postaci, to jest u mężczyzny ku mężczyźnie? Czyż kiedykolwiek pod wpływem żądzy cap rzuca się na capa? Czyż baran rozgorzał szalonym pragnieniem spółkowania z baranem? (…) Zatem zgubieni ludzie nie lękają się popełniać tego, przed czym wzdragają się nawet nierozumne zwierzęta. To, czego się zuchwale dopuszcza ludzka niegodziwość, zostaje potępione przez sąd nierozumnych zwierząt.

Powiedz, niemęski mężczyzno, odpowiedz, człowieku zniewieściały, czego szukasz u mężczyzny, czego u siebie samego nie mógłbyś znaleźć? Jakiej różnicy płci? Jakiej odmienności w zarysie członków? Jakiej łagodności? Jakiego wdzięku i powabu cielesnego? Jakiej radości gładkiej twarzy? Błagam, niech cię odstraszy krzepkość męskiego wyglądu; niechaj się wzdraga twój umysł przed męskimi członkami.

* * *

Biada ci, nieszczęsna duszo! Z powodu twojej zguby smucą się anieli, a nieprzyjaciele podskakują i klaszczą. Stałaś się żerem demonów, zdobyczą okrutników, łupem bezbożnych; (…) Dlatego, o nieszczęsna duszo, opłakuję cię tyloma lamentacjami, że nie widzę, abyś sama płakała; dlatego w twojej intencji leżę krzyżem na ziemi, iż widzę, jak po tak wielkim upadku, niechlubnie wyprostowana, ubiegasz się aż o szczytne stanowiska kościelne. (…) Oto najbardziej jesteś godna opłakiwania, ponieważ nie płaczesz.

 

Pytam was, o godni potępienia sodomici, czemuż to z tak gorliwą ambicją pożądacie szczytnych godności kościelnych? Czemuż to z tak wielką chęcią usiłujecie usidlić lud Boży waszymi zgubnymi więzami? Sami pogrążacie się w głębokich przepaściach zbrodni i nie wystarczy wam to, o ile nie wplączecie jeszcze innych w wasz niebezpieczny upadek?

 

* * *

Każdy niechaj się pilnie szacuje, aby się nie ośmielał przyjmować stanowiska w posłudze kapłańskiej, jeśli w nim wciąż haniebnie króluje występek; niechaj ten, którego psuje własna zbrodnia, nie pokusił się o wstawiennictwo w sprawie cudzych win. Odpuście więc, odpuśćcie, i lękajcie się rozpalić przeciwko wam nieugaszony gniew Boga, byście nawet modlitwami jeszcze srożej nie rozdrażnili Tego, którego jawnie obrażacie niegodziwie postępując.

 

Ucieczka z otchłani

Wstań, wstań, proszę, przebudź się, o człowiecze, zmorzony snem nieszczęsnej rozkoszy; powróć wreszcie do życia, jeśli upadłeś pod mieczem swych nieprzyjaciół. (…) Jeśli słuchasz Chrystusa‑wskrzesiciela, dlaczego powątpiewasz o swym wskrzeszeniu? Posłuchaj Jego głosu: Kto wierzy we Mnie – powiada – choćby i umarł, żyć będzie [J 11, 25]. Jeśli Ten, który jest ożywczym Życiem, chce, abyś powstał, to czemu dłużej znosisz to, że spoczywasz w śmierci?

Strzeż się więc, strzeż się, abyś nie zatwardział nie pokutując z powodu wielkości grzechu. Rozpacz nie jest bowiem rzeczą grzeszników, lecz bezbożnych. Nie wielkość występków wiedzie duszę do rozpaczy, lecz bezbożność.

 

* * *

Jeśli cię więc zwodzi twe bezwstydne ciało doradzając miłe rzeczy, jeśli utraciło siedem darów Ducha Świętego, jeśli zgasiło nie oczy twarzy, lecz serca, nie upadaj na duchu, nie rozpaczaj do głębi, ale jeszcze zbierz siły, mężnie się otrząśnij, odważ się czynić dzielnie, a dzięki miłosierdziu Bożemu zdołasz zatriumfować nad tymi nieprzyjaciółmi.

 

* * *

Czemu wątpisz o szczodrości Bożego miłosierdzia, gdy niestrudzenie będziesz się starał wytrwać? Wyznacz sobie ustawiczną walkę z ciałem, stawaj zawsze uzbrojony przeciw natrętnej wściekłości żądzy. Jeśli płomień rozpusty płonie w twych kościach, niech go zaraz ugasi pamięć o ogniu wiecznym; jeśli przebiegły zwodziciel podsuwa ci ponętny obraz ciała, niechaj umysł kieruje swe oko ku grobowcom umarłych, i niech pilnie zważa, czy znajdzie tam coś miłego w dotyku i przyjemnego dla oka.

 

Niech więc zważy, że fetor, który teraz nieznośnie cuchnie, że zgnilizna, która rodzi i karmi robaki, że wszelki proch, wszelki zeschły pył, który tam spoczywa, były kiedyś wesołym ciałem, które w swej żywotności podlegało podobnym namiętnościom. (…) Takimi to, i podobnymi nieprzeniknionymi tarczami myśli odpieraj zagrażające zło, a minione zniszcz mocą pokuty. Niech post złamie pychę ciała, niech się tuczy umysł, karmiony nieustanną modlitwą. (…) Warto też, abyś nieustannie miał na względzie obiecaną nagrodę za czystość, abyś pobudzony jej słodyczą, przeszedł swobodną stopą wiary wśród tego wszystkiego, co ci podsuwa przewrotność przebiegłego zwodziciela.

 

Fragmenty Księgi Gomory Piotra Damianiego
cyt. za K. Skwierczyński, Mury Sodomy, Kraków 2011.

 

ARTYKUŁ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY W 65. NUMERZA MAGAZYNU POLONIA CHRISTIANA

 

 

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
6
 
 
 

Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Poprawiam literówki. Nieustannie proszę o wyraźne wskazanie faktów, podanie pełnej liczby ofiar. Czy to jest kilkaset osób, czy raczej kilka tysięcy na przestrzeni lat. Idąc za wskazaniem papieża Benedykta XVI, powiedzmy od roku 1960. Sanctitatis Tutela Jana Pawła II oraz Crimen sollicitationis instrukcja z roku 1922 wskazuje na Przestępstwa Kanoniczne to znaczy Crimen Pessimum. Wskazuje na zachowania homoseksualne osób konsekrowanych, jak również przestępstwa wykorzystywania seksualnego dzieci przed okresem dojrzewania, to znaczy przed ukończeniem 18 roku życia. Instrukcja ta mówi również o przestępstwach bestialitas. Więc problemem jest nie tylko pedofilia, ale także inne niegodziwości moralne osób konsekrowanych w zakresie poważnych przestępstwa przeciwko obyczajom. Ewentualne kontakty intymne z osobami płci przeciwnej to również niegodziwość. Wszystko to dla wielu wyznawców Chrystusa może stanowić podłoże zgorszenia i odchodzenia od Kościoła jak i od samej Wiary
22 dni temu / Ela
 
Nieustannie proszę o wyraźne wskazanie faktów - podanie pełnej liczby ofiar czy to jest kilkaset osób, kilka tysięcy na przestrzeni, idąc za wskazaniem papieża Benedykta XVI, powiedzmy od roku 1960. Sanctitatis Tutela Jana Pawła II oraz Crimen sollicitationis instrukcja z roku 1922 wskazuje na Przestępstwa kanoniczne - crimen pessimum ? to znaczy zachowania homoseksualne osób konsekrowanych, jak również przestępstwa wykorzystywania seksualnego dzieci przed okresem dojrzewania ? to znaczy przed ukończeniem 18 roku życia. Instrukcja ta mówi również bestialitas. Więc nie tylko pedofilia, ale także inne niegodziwości moralne osób konsekrowanych w zakresie poważnych przestępstwa przeciwko obyczajom. Również ewentualne kontakty intymne z osobami innej płci. To wszystko dla wielu wyznawców Chrystusa może stanowić podłoże zgorszenia i odchodzenia od Kościoła jak i od samej Wiary.
22 dni temu / Ela
 
Dla tych, którzy nie będą chcieli zaprzestać niszczenia niewinności dzieci, młodzieży czy też dorosłych, a także dla tych którzy to już planują - może warto zaproponować im wstąpienie do Bractwa Kamienia Młyńskiego?
1 miesiąc temu / N.N.
 
 

Będziemy powoli odmrażać obostrzenia – deklaruje prof. Andrzej Horban, główny doradca premiera ws. Covid-19. Uczony przekonuje, że już jesteśmy w „trzeciej fali”. W jego ocenie do czerwca uda się jednak zaszczepić większość Europejczyków i to pomoże nam wyjść na prostą.

 

 
 

Dyskryminacja osób niezaszczepionych staje się faktem. Jak powiedział rzecznik Ministerstwa Zdrowia, Wojciech Andrusiewicz, osoby zaszczepione drugą dawką szczepionki na Covid-19 będą zwolnione z obowiązku odbycia kwarantanny. Co ciekawe, naukowcy poważnie spierają się, czy zaszczepienie uniemożliwia transmisję wirusa.

 

 

Publicysta i były korespondent z Francji, Bogdan Dobosz opowiada o skutkach dialogu z islamem.

 

We Francji trwa debata nad nową ustawą bioetyczną, o której przyjęciu w najbliższym czasie zadecydować ma tamtejszy senat. Budzi ona wiele kontrowersji, ponieważ pozwala na aborcję praktycznie aż do porodu, ze względu na „niepokój psychospołeczny” matki, oraz wprowadza zapłodnienie in vitro dla par lesbijskich i samotnych kobiet. Ustawa zawiera też makabryczną propozycję zgody na genetyczne modyfikowanie embrionów i tworzenie chimer. Problem ten jest ignorowany w debacie publicznej.

 

Prezydent Joe Biden w 48. rocznicę wydania przez Sąd Najwyższy orzeczenia ustanawiającego „prawo do aborcji” potwierdził, że zrobi wszystko co w jego mocy, aby zagwarantować legalne zabijanie dzieci poprzez przyjęcie stosownej ustawy federalnej. Przywódca USA odniósł się do prób podważenie orzeczenia Roe przeciwko Wade z 1973 r.

 


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.