DZIŚ JEST:   21   PAŹDZIERNIKA   2019 r.

Św. Urszuli i Towarzyszek
Bł. Jakuba Strzemię
 
 
 
 

ok. 540 – 12 marca 604

Św. Grzegorz Wielki

Św. Grzegorz Wielki

Święty Grzegorz Wielki to pierwszy papież tego imienia i pierwszy, który nazwał się servus servorum Dei – sługą sług Bożych. Ten mnich benedyktyński w pontyfikalnej szacie zawierał sojusze z barbarzyńskimi władcami, żelazną prawicą przywracał karność w szeregach duchowieństwa, dla ubogich był ojcem, a dla spragnionych Królestwa Niebieskiego – szafarzem dóbr niebieskich. Z jego imieniem kojarzy się zwykle uporządkowanie bezcennej spuścizny śpiewu Kościoła zachodniego, czyli chorału, a także ostateczną redakcję Kanonu rzymskiego czy tak zwane Msze gregoriańskie.


Pochodzenie Świętego otwarło mu drogę do kariery duchownej, zarówno ze względu na dobre urodzenie – był synem patrycjusza Gordiana Anicjusza i świętej Sylwii, a przodkiem w prostej linii papieża świętego Feliksa III (po śmierci małżonki przyjął święcenia kapłańskie) – jak i z powodu głęboko religijnej atmosfery panującej w jego domu. Zdobywszy szerokie wykształcenie, pełnił pewne funkcje publiczne w Rzymie, natomiast po śmierci ojca (w 575 roku) wzgardził przywiązaniem do ziemskich obowiązków, pragnąc do śmierci pełnić duchowne. Wstąpił do zakonu benedyktynów, a majątek, który odziedziczył przeznaczył na fundacje kościelne (zbudował za sprzedane dobra sześć klasztorów na Sycylii i jeden w Rzymie).


Cnotę posłuszeństwa i karność życia zakonniczego posunął do radykalnej wręcz doskonałości. Nie folgował samemu sobie w walce ze słabością grzesznej natury, dlatego mógł być równie wymagającym wobec swoich współbraci, kiedy został przełożonym konwentu (przedtem jeszcze odbył podróż do Konstantynopola jako wysłannik papieża Pelagiusza II). Żywot świętego z IX wieku napisany przez niejakiego brata Jana wspomina historię świadczącą o tym jak bezwzględny był ten święty mąż w zachowywaniu reguły zakonnej i jak dzięki temu nie mniej bezwzględna stawała się jego skuteczność w zbawiennym prowadzeniu dusz.


Otóż okazało się, że jeden z mnichów wbrew regule przechowuje w swojej celi własne pieniądze. Kiedy zachorował on śmiertelnie, Grzegorz zachował się w sposób na pozór okrutny – zabronił, aby ktokolwiek owemu nieposłusznemu mnichowi przynosił jakiekolwiek słowo pocieszenia, a gdy umrze polecił wrzucić jego zwłoki do gnoju razem ze złotymi monetami i w obecności wszystkich braci wykrzyczeć przekleństwo: „Pieniądze twoje niech z tobą na zgubę twoją zostaną”. Po jakimś czasie zdziwiony brat zapytał, dlaczego nikt nie interesuje się nim, skoro leży na łożu śmierci – gdy zaś usłyszał, jaki los go czeka, przejął się najżarliwszym żalem i umarł w głębokim usposobieniu pokutnym, będącym najsilniejszą bronią przeciwko zakusom złego ducha odciągającego człowieka w ostatnich dniach jego życia od zbawiennego końca.


Jak światłość słońca przewyższa blask księżyca, tak mądrość Boża przewyższa zapobiegliwość ludzką – świadom tej prawdy święty pasterz wolał narazić się na posądzenie o bezduszność, niż narazić powierzoną mu duszę na wieczne męki, jeśli ugrzęzłaby ona aż do śmierci w błocie nieuporządkowanych ziemskich przywiązań. Odniósł skutek dwojaki swej postawy – ponieważ pokutujący zakonnik wkroczył na najpewniejszą drogę do Boskiego przeznaczenia, a cała reszta duchowej rodziny, zobaczywszy, jaki jest koniec występków przeciwko dobrowolnie przyjętym ślubom, nie chciała, aby ich dusze leżały w gnoju grzechu tak jak ciało ich współbrata leżało w gnoju zwierzęcych odchodów.

|
Z tą historią wiąże się również zapoczątkowanie nabożeństwa Mszy gregoriańskich. Święty Grzegorz użaliwszy się nad duszą zmarłego mnicha, polecił innemu współbratu, aby odprawiał za niego Msze przez kolejne trzydzieści dni z rzędu. Trzydziestego dnia, gdy wyznaczony kapłan odprawił po raz ostatni Najświętszą Ofiarę za zmarłego – ten ukazał się swemu rodzonemu bratu oznajmiając, iż został wybawiony od mąk czyśćcowych. Stąd Kościół Święty zaleca od wieków to nabożeństwo, ratujące od niewyobrażalnych cierpień, jakim podlega dusza w czyśćcu.


Postawę nieugiętego miłośnika chrześcijańskiej doskonałości zachował Święty wobec wszystkich wydarzeń, jakie spotkały go w życiu. W roku 590 po śmierci papieża Pelagiusza został obrany jego następcą. Początkowo oczywiście wymawiał się, ale ustąpił wobec naporu woli Bożej, jaką wyczuł w tej nominacji. Zastał Stolicę Piotrową wobec szeregu najróżniejszych trudności, począwszy od rozprzężenia w samym Kościele, a skończywszy na sytuacji politycznej, w której zarówno Bizancjum, jak i rosnący w siłę władcy frankońscy chcieli rozciągać swe wpływy na Kościół. Dodatkowo trwały jeszcze najazdy barbarzyńców.


W świecie chrześcijańskim panowało wręcz przekonanie o zbliżającym się końcu świata, a świeżo obrany papież tak charakteryzował sytuację Kościoła Chrystusowego: „Łódź starożytna silnie uszkodzona... zewsząd bowiem do niej fale wpadają, burty zaś jej, trzaskane codziennie przez gwałtowne nawałnice, gniją i grożą zatonięciem”. Wierzył jednak niezłomnie w nieśmiertelność ufundowanej przez Boga Arki Zbawienia i dzięki Bożej pomocy udało mu się wyprowadzić ją na spokojniejsze wody.


W czasie pontyfikatu Grzegorza I ugruntowana została zwierzchnia pozycja rzymskiej stolicy, a także poszerzone intelektualne „zaplecze” objawionej doktryny o prymacie Piotra dzięki dyskusjom papieża z patriarchą Konstantynopola. Angażując się zaś w działalność misyjną w skali znacznie większej niż jego poprzednicy, zapewnił on papieskiej stolicy prym w prowadzeniu ewangelizacji ludów pogańskich (który dotychczas wiedli władcy świeccy). Zasłynął między innymi z popierania misji w Brytanii. Będąc głównie człowiekiem czynu, potężnej modlitwy, jaśniejącej cnoty, a do tego wytrawnym politykiem, Święty znalazł równocześnie czas na pracę pisarską, zostawiając po sobie takie dzieła jak Regula pastoralis (zawierająca pouczenia dla księży) czy dwudziestopięciotomowy komentarz do Księgi Hioba.


Przekonanie o świętości papieża Grzegorza było już za jego życia tak powszechne, iż kiedy – wycieńczony pokutą, którą podejmował od młodości – odszedł do Pana w wieku około sześćdziesięciu lat, został kanonizowany przez aklamację santo subito. W uznaniu jego wkładu w rozwój nauki kościelnej papież Bonifacy VIII ogłosił go w roku 1298 jednym z czterech pierwszych Doktorów Kościoła.

 

Kościół wspomina św. Grzegorza Wielkiego 3 września.

FO


DATA: 2013-09-04 13:19
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
5
 
 
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.