DZIŚ JEST:   13   SIERPNIA   2020 r.

NMP Kalwaryjskiej
IV Objawienie w Fatimie
Św. Hipolita, męczennika
Św. Jana Berchmansa
 
 
 
 

Sukces amerykańskiego ruchu pro-life – przykład dla Polaków

Sukces amerykańskiego ruchu pro-life – przykład dla Polaków
Fot. LEAH MILLIS/Reuters/Forum
#PRO LIFE    #ABBY JOHNSON    #USA    #DONALD TRUMP    #OBRONA ŻYCIA    #ABORCJA    #PRAWO    #ZMIANA    #WYBORY

Popularność Abby Johnson w Polsce i na świecie świadczy o sukcesach amerykańskiego ruchu pro-life. Dotarł on nawet na szczyty władzy, gdy 25 stycznia w Marszu dla Życia w Waszyngtonie - jako pierwszy prezydent – wziął udział Donald J. Trump. Ów symboliczny sukces amerykańskiego ruchu obrońców życia pokazuje, że wywieranie presji na polityków odnosi skutki – wizerunkowe ale nie tylko. Działalność obrońców życia w Stanach przekłada się również na zmniejszenie liczby aborcji i prawa ograniczające mordowanie nienarodzonych. Co na to polscy politycy, ślepo zapatrzeni w Amerykę, ale jednocześnie niezdolni do wyjścia poza kompromis aborcyjny?

 

Wszyscy z nas tutaj dziś rozumiemy odwieczną prawdę: każde dziecko jest cennym i świętym darem od Boga – mówił przywódca Stanów Zjednoczonych na Marszu w Waszyngtonie. – Razem musimy bronić, pielęgnować godność i świętość każdego ludzkiego życia – dodawał.

 

Czy Donald Trump głoszący kiedyś poglądy pro-choice nawrócił się? Nie można tego wykluczyć. Jednocześnie jednak z pewnością dostrzegł w jasnym zadeklarowaniu postawy pro-life szansę na zbicie kapitału politycznego. Pozwoliło mu to pochwalić się, że „nienarodzone dzieci nigdy nie miały silniejszego obrońcy w Białym Domu”; a także skrytykować Demokratów twierdząc, że zajmują oni najbardziej radykalne od lat stanowisko w sprawie aborcji.

 

Czy powinniśmy się oburzać z na taką polityzację aborcji? Czy winniśmy unosić się moralnym oburzeniem, uznając się za nieskalanych obrońców moralnej czystości, stroniących od realnej polityki? Czy musimy potępić Donalda Trumpa za tupet wykorzystywania do politycznych celów wzniosłej sprawy obrony życia?

 

Nie! Sprawa losu nienarodzonych to kwestia nie tylko etyczna, kulturowa, intymna poniekąd, ale również polityczna. Nie uciekniemy od tego jej wymiaru. Nie istnieje bowiem państwo bujające w abstrakcyjnych obłokach politycznej neutralności. Prawo jedne rzeczy zezwala, inne nie i nie może pozostawać w zgodzie ze wszystkimi światopoglądami.

 

W systemie demokratycznym polityk kieruje się dążeniem do (ponownego) wyboru. Nie jest udzielnym księciem, lecz pozostaje zależny od różnych organizacji i wywieranej przez nich presji. Presję taką wywierają zamożni lobbyści, ale także zwykli obywatele, zrzeszeni w organizacjach cieszących się powszechnym poparciem. Petycje, manifestacje, poglądy wyrażane w badaniach opinii publicznej – to wszystko wpływa także na rezultaty działań politycznych.

 

Dobre zmiany

Wystąpienie Donalda Trumpa na Marszu Życia to niejedyny sukces amerykańskiego ruchu pro-life. Jego działalność stanowi dowód na słuszność tez badacza dziejów Arnolda Toynbeego, podkreślającego, że historię tworzą twórcze, kreatywne mniejszości – zauważa Filip Mazurczak [jedenznas.pl]. Impuls do powstania ruchu obrony życia w USA stanowiło smutne wydarzenie z 1973 roku. Wówczas bowiem amerykański Sąd Najwyższy stwierdził, że prawo do prywatności gwarantowane przez 14 poprawkę do Konstytucji Stanów Zjednoczonych wymaga zalegalizowania aborcji.

 

Od tego mrocznego wydarzenia upłynęło już trochę czasu i stopniowo działalność ruchu obrońców życia doprowadziła do zmian postaw Amerykanów w tej kwestii. Według opublikowanych niedawno danych Guttmacher Institute całkowita liczba wykonywanych aborcji na poziomie ogólnokrajowym zmniejszyła się w latach 2014 – 2017 z 926 200 do 862 320. To najmniej od czasu ich legalizacji w 1973 roku – podaje KAI. Co ważne, oznacza to niemal 2-krotny spadek w porównaniu z latami 80. XX stulecia. Trudno nie dostrzegać w tym wpływu obrońców życia.

 

Wpływ ten przejawia się również w zmianach prawnych, pojawiających się na szczeblu stanowym. Przepisy w 40 stanach nakazują, by aborcję wykonywał jedynie licencjonowany „lekarz”, 17 stanów wymaga uczestnictwa w pewnych przypadkach drugiego „lekarza”. Z kolei 43 stany dopuszczają aborcję od pewnego etapu ciąży wyłącznie w ściśle określonych przypadkach. Istnieją też przepisy chroniące wolności sumienia. 45 stanów pozwala medykom na odmowę uczestnictwa w aborcji [guttmacher.org]. Sytuacja ta wciąż pozostaje – delikatnie mówiąc – odległa od ideału. Niemniej widać tu pewien postęp.

 

Jak na razie obrońcom życia nie udało się osiągnąć kluczowego celu, czyli zmiany wyroku amerykańskiego Sądu Najwyższego. Jednak na szczeblu poszczególnych stanów skutecznie forsują oni przepisy choćby częściowo poprawiające ochronę życia; a także prawa chroniące kobiety przed podejmowaniem pochopnych decyzji pod wpływem emocji. Chodzi o przepisy ustanawiające pewien odstęp czasowy między decyzją o aborcji a jej dokonaniem.

 

Do zmian w tej kwestii przyczyniła się postawa Kościoła katolickiego i konserwatywnych odnóg protestanckich, kładących znaczący nacisk na obronę życia. Nie bez znaczenia okazują się też wydarzenia zakrojone na ogromną skalę, takie jak coroczny Marsz dla Życia w Waszyngtonie. Ruch pro-life potrafił też wykorzystać najnowsze osiągnięcia nauki  w swej działalności edukacyjnej. Chodzi tu przede wszystkim o ultrasonograf (USG), który pokazał wygląd nienarodzonego dziecka, burząc przekonanie, jakoby stanowiło ono jedynie „zlepek komórek” – zauważa Filip Mazurczak [jedenznas.pl].

 

Pomagają też prężnie działające strony internetowe, książki i filmy – takie jak „Nieplanowane”. Argumenty filozoficzne są istotne, wielu ludzi jednak potrzebuje zobaczyć na własne oczy, jak wygląda związane z aborcją cierpienie. Wówczas dopiero humanistyczna papka zwolenników mordowania nienarodzonych sypie się jak domek z kart.

 

Wybory w Polsce

Sytuacja w USA pozostaje tragiczna, lecz pod wieloma względami uległa poprawie. My zaś stoimy w miejscu. Rządząca partia powołująca się na katolicyzm nie zniosła nawet kojarzącej się z Auchwitz i hitleryzmem przesłanki eugenicznej. Aborcja eugeniczna wciąż pozostaje legalna. Nadal wolno medykom bezkarnie mordować nienarodzonych tylko dlatego, że „badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu”.

 

Tymczasem nasza ojczyzna stoi w obliczu wyborów prezydenckich. Niestety niewielu kandydatów jasno zadeklarowało wolę pełnej obrony życia. Wielu wciąż kluczy, miota się, zasłania się oczekiwaniem na projekt na biurku nie pamiętając o istnieniu prezydenckiej inicjatywy ustawodawczej, albo przeczekuje w wygodnej poczekalni kompromisu aborcyjnego. Czyżby liczyli, że skrajna lewica, gdy dojdzie do władzy, dotrzyma jego warunków?

 

Nie bójmy się pokazywać swych przekonań kandydatom na prezydenta. Nie godzi się bowiem składać życia nienarodzonych, cierpiących, niemogących się obronić samodzielnie na ołtarzu iluzji dobrobytu, nieświętego spokoju czy ciepłej wody w kranie. Najwyższy czas, byśmy zaczęli wywierać presję na polityków, zamiast chować głowy w piasek. Pokażmy im, co sądzimy!

 

Jako Polacy stoimy wszak przed tym samym wyborem, co starożytni Izraelici. Wybór ten postawił im Stwórca, o czym przypomina Pismo Święte słowami: „biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię, kładąc przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo” [Pwt 30, 19].

 

Marcin Jendrzejczak

 

 

Zobacz także: Prezydent idący w marszu dla życia? Znamy taki przypadek

 

Przesłanie Abby Johnson do Polaków


DATA: 2020-02-21 16:12
AUTOR: MARCIN JENDRZEJCZAK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
5
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Bardzo blyskotliwy tekst .Tylko ktoś przeciwny życiu moż krytykować autora
5 miesięcy temu / ***
 
Trump jako przykład? To facet, który gratuluje homoseksualistom osiągnięć i wkładu w rozwój USA z okazji miesiąca dumy geja czy coś w tym stylu wszystko jest w internecie, można przeczytać, tęczowe flagi na ambasadzie USA w Polsce i innych krajach, oprócz arabskich, bo tam szanują ich "odmienność kulturową", więc nie przeceniajcie jego postawy. moim zdaniem to tylko koniunkturalizm.
5 miesięcy temu / nik
 
Mam mieszane uczucia, co do mówienia o sukcesie obrońców życia w USA. Nowy Jork, Wirginia, Vermont mają wprost bolszewickie prawa aborcyjne. Kalifornia - zapewne podobnie. A, że Donald Tramp był na Marszu Życia? Trump, jako pierwszy republikański prezydent, uznał miesiąc Gay Pride w 2019. To, że jest, powiedzmy, przeciw aborcji, to bardziej prawdopodobne, że jest przeciw aborcji z powodów budżetowych, kapitalistycznych, a nie ideowych. Na marszu życia są wyborcy, na Gay Pride też są wyborcy. Więc jest i Trump. Nie róbcie z Trampa jakiegoś męża opatrznościowego konserwatyzmu, to po prostu sprzedawca, który sprzedaje swoją politykę.
5 miesięcy temu / Obcy Astronom
 
a co z dziećmi które usrael zabija w podbitych krajach? nie wzorujmy się na państwie szatana
5 miesięcy temu / lolo
 
Sukces ruchu antyaborcyjnego w USA? Ile aborcji dokonuje się w USA a ile w Polsce? To ma być sukces i wzór dla Polski?
5 miesięcy temu / Kaska
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.