DZIŚ JEST:   04   SIERPNIA   2020 r.

Św. Jana Marii Vianneya
Św. Rajnera ze Splitu, męczennika
 
 
 
 

Strategia nakreślona przez Vaticanum II okazała się kompletną klapą

Strategia nakreślona przez Vaticanum II okazała się kompletną klapą

Podczas obrad Soboru istniały dwie mniejszości – konserwatywna i lewicowo-modernistyczna. Dziś również są radykalni moderniści, którzy prezentują Sobór jako superdogmat. Po drugiej stronie są osoby, które prowadzą badania nad Soborem z historycznego punktu widzenia - mówi w rozmowie z PCh24.pl prof. Roberto de Mattei, włoski historyk i publicysta, redaktor naczelny magazynu „Radici Cristiane”.

 

Pięćdziesiąt lat po Soborze Watykańskim II w Kościele wreszcie zaczyna się dyskusja na jego temat. Wziął Pan w niej czynny udział, jako autor głośnej książki „Sobór Watykański II. Nieopowiedziana Historia”. Jakie są Pana refleksje związane z tym pięćdziesięcioleciem?

Uczestniczyłem w wielu konferencjach, sympozjach i kongresach, nie tylko we Włoszech, które dotyczyły Soboru Watykańskiego Drugiego. Nadszedł czas zrewidowanie dotychczasowej mitologii Soboru i czas na otwarcie poważnej debaty historycznej na temat jego genezy, głównych zagadnień oraz konsekwencji z nim związanych.

 

Krajem, w którym dyskusja na temat Soboru jest najbardziej rozwinięta i najdalej posunięta, są Włochy. Kilka miesięcy temu brałem udział w seminarium na temat Soboru, któremu patronował kardynał Walter Brandmüller. Podczas jego trwania padło wiele bardzo ważnych wniosków i spostrzeżeń. Interesujący jest na przykład fakt, że we Włoszech nikt praktycznie nie wierzy już w to, że Sobór Watykański Drugi otoczony jest aurą nieomylności. Wierni zrozumieli, że Sobór wydał dokumenty, których waga i znaczenie nie są jednakowe. Siła ich autorytetu również nie jest identyczna. Kardynał Brandmüller powiedział, że takie dokumenty jak Dignitatis Humanae (Deklaracja o wolności weligijnej) czy Nostra Aetate (Deklaracja o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich) nie są doktrynalnie wiążące, gdyż są dokumentami pastoralnymi. Inni teolodzy i specjaliści również twierdzą, że Sobór Watykański II miał charakter pastoralny, więc na tym poziomie możliwa jest jego krytyka.

 

Uważam, że z pastoralnego punktu widzenia, metody zaproponowane przez Sobór Watykański II okazały się kompletną klapą. Po pięćdziesięciu latach musimy je porzucić. To nie jest kwestia teologiczna, lecz analiza faktów historycznych i strategii duszpasterskich.

 

A co z innymi kontrowersyjnymi problemami? Wiele razy rozpoczęcie dyskusji nad zmitologizowanym tematem wywoływało liczne reperkusje. Za przykład może służyć kwestia beatyfikacji papieża Pawła VI.

W tej chwili nie toczy się żadna nowa dyskusja na ten temat. Nie sądzę, aby jego beatyfikacja była możliwa, gdyż był bardzo kontrowersyjną postacią. Wielkim problemem była m.in. odpowiedzialność papieża za brak potępienia komunizmu podczas obrad Soboru Watykańskiego Drugiego. Myślę, że potrzebna jest rzetelna historyczna debata nad tym problemem.

 

Był Pan jednym z prelegentów podczas międzynarodowej konferencji poświęconej Soborowi, która odbyła się na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Zaproszeni goście nie chcieli dyskutować z tezami, które przedstawił Pan w swoim referacie o wolności religijnej. Jedna osoba publicznie odmówiła ustosunkowania się do pańskiej wypowiedzi. Czy tak powinna wyglądać debata na temat pięćdziesięciolecia Soboru?

W swoim wystąpieniu nie krytykowałem Dignitatis Humanae. Przedstawiłem jedynie tło historyczne i genezę powstania pojęcia wolności religijnej. Pokazałem, w jaki sposób pojęcie to wywodzi się z ruchów heretyckich – bardzo radykalnego skrzydła rewolucji protestanckiej. To są fakty historyczne. Na Zachodzie jest wielu autorów, nie tylko konserwatystów i tradycjonalistów, którzy krytykują Dignitatis Humanae. Twierdzą, iż jest to dokument bardzo kontrowersyjny. Jak już mówiłem, ks. kardynał Brandmüller, i nie tylko on, również wielu innych teologów, jest zdania, że z kanonicznego punktu widzenia dokument ten nie obliguje nikogo. O tym musimy rozmawiać również podczas konferencji o charakterze historycznym, politologicznym czy społecznym. Konferencja nie jest głosem Magisterium Kościoła, które definiuje i precyzuje pojęcia. Celem spotkań uniwersyteckich jest debata i wymiana poglądów. Jeśli nie będziemy rozmawiać, zmarnujemy tylko czas.

 

Często możemy spotkać się z tezą, że istnieje pewnego rodzaju podział na frakcje, które wzajemnie spierają się co do istoty i założeń Soboru. Z jednej strony mamy radykalnych modernistów, którzy oskarżają Sobór o zbyt duży konserwatyzm a Kościół posoborowy o zbyt wolne tempo wprowadzania zmian. Po drugiej stronie są „skrajni tradycjonaliści” i „lefebryści” - ich twierdzenia dotyczą kwestii zerwania Soboru z Tradycją i odejścia Kościoła po Soborze od wielowiekowego nauczania. Na środku tego podziału ma znajdować się „zdrowe” centrum, które dokonało prawidłowej interpretacji Soboru. Czy zgadza się Pan z tym stwierdzeniem?

Nie. Podczas obrad Soboru Watykańskiego Drugiego istniały dwie mniejszości – konserwatywna i lewicowo-modernistyczna. Było również centrum, które przechylało się raz w jedną, raz w drugą stronę. To centrum nie posiadało jednak żadnej sprecyzowanej tożsamości. Dziś również są radykalni moderniści, którzy prezentują Sobór jako superdogmat. Po drugiej stronie są osoby, które prowadzą badania nad Soborem z historycznego punktu widzenia.


Kiedyś ktoś nazwał mnie „lefebrystą”, gdyż to, co mówiłem, zbiegało się z poglądami członków i sympatyków Bractwa św. Piusa X. Odpowiedziałem na te zarzuty. Uważam, że FSSPX wyznaje wiarę katolicką, ale pozostaje w nieuregulowanym statusie kanonicznym. Z drugiej strony, są ludzie tacy jak Hans Küng, który nie wyznaje wiary katolickiej, ale ma uregulowaną pozycję kanoniczną. Ja również głoszę poglądy zgodne z nauką Kościoła i posiadam uregulowany status kanoniczny. Moja pozycja nie jest więc taka sama jak pozycja FSSPX, a moderniści nie głoszą katolickiej nauki.

 

Jednym z istotnych tematów w Kościele jest od pewnego czasu tzw. nowa ewangelizacja. W jaki sposób powinniśmy ją przeprowadzać, mając jednocześnie na uwadze krytyczną recepcję Soboru Watykańskiego Drugiego?

Myślę, że metody pastoralne Soboru zawiodły. Dlaczego? Ich fundamentem była zmiana nastawienia i podejścia do wrogów Kościoła. Wróg stał się przyjacielem, z którym powinniśmy się dogadać. Jednak to, co działo się po Soborze, nie zrodziło porozumienia. Dzisiaj ruch sekularystyczny i ateistyczny jest jeszcze silniejszy niż pięćdziesiąt lat temu. Trzeba zmienić metody i zwrócić się znów w kierunku tradycji. Dziś widzimy owoce strategii nakreślonej na Soborze – Kościoły są puste, seminaria opustoszałe, powołania w kryzysie. Ludzie, w szczególności młodzi, wyraźnie ciągną w kierunku tradycji, która nie straciła na popularności.

 

Powinniśmy więc walczyć, a nie dialogować?

Oczywiście, że tak.

 

Dziękuję za rozmowę

Marcin Musiał



Więcej na ten temat w tekście Marcina Musiała pt. "Vaticanum Secundum – przemilczana krytyka"



DATA: 2012-12-30 07:31
AUTOR: Z PROF. ROBERTEM DE MATTEI ROZMAWIA MARCIN MUSIAŁ
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Deo gratias!Cieszy,że są ludzie,którym zależy na dobru Kościoła.Powinno się skasować NOM,przywrócić Tridentinę i Tradycyjne Nauczanie Kościoła.Precz z katolewicą!Niech żyje Wiara Katolicka!
ponad 7 lat temu / Crusader
 
Przywrocic msze po lacinie. Dosc protestancko-judaistycznych mszy rockowych.Na Dalekim Wschodzie czlek sie musi meczyc sluchajac mszy po koreansku czy po chinsku.
ponad 7 lat temu / [email protected]
 
@prawicowy Masz 100% racje, bp. Wojtyła współtowrzył pewne dokumenty soboru, popierał sobór, a potem wprowadzał jego "reformy", w tym "wony katechizm", oraz nową "metodę badania" kandydatów na ołtarze. a teraz pytanie. Jakie są owoce SW2? Kościół kwitnie, czy obumiera? Kościoły pękają w szwach, czy pustoszeją (w mojej parafi uczestniczy w niedzielnej Mszy św (NOM) średnio 29% osób z całej parafi) i są sprzedawane na ..choćby meczety(na zachodzie europy)? Kleryków/zakonników w seminariach/zakonach przybywa czy ubywa (za zachodziw i w polsce)?? Chrystus Pan jest Godniej czczony w Najświętszym Sakramencie, czy lekceważony(komunia na rękę, na stojąco, bez rozdawany bez pateny), i traktowany jak "jakiś tam opłatek" ?? Katolicy żyją zgodnie ze swoją Wiarą ?? (ilość rozwodów, w tym "Kościelnych", ilość małżeństw sakramantalnych, sex przed małżeński, "panienki z dziećmi", poparcie dla praktych sprzecznych z wiarą - in vitro) Dobre drzewo nie daje złych owoców.
ponad 7 lat temu / piotr
 
Ja w zasadzie tylko Tereso powtórzę: JPII był miłośnikiem SVII i jego dzieckiem. Cały jego pontyfikat to realizacja tego soboru. Wytęp Tereso niepokój ze swego serca to i w związku z SVII nie będziesz go miała :)
ponad 7 lat temu / prawicowy
 
Tereso, o prawdzie się nie dyskutuje. Prawdę się przyjmuje. Prawdę też można odrzucić, wtedy staje się kłamstwem. Bo prawda zawsze jest tylko jedna. Żeby przjąć Prawdę trzeba najpierw uwierzyć.
ponad 7 lat temu / pepe6
 
Bardzo dobrze, że ten wywiad się pojawił. Pozdrawiam braci opcji "progresywnej": świetnie, że pouczając innych, robicie dokładnie to samo. Dobrze, że wszyscy szastają wersetami z Pisma - szkoda, że jakby się tak nad tym zastanowić, to sami wymierzacie sobie policzek. Czy wy macie jakieś kompleksy na punkcie SVII? Kiedy wreszcie dotrze, że rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej? Najlepiej nadawać na tradycjonalistów, jacy to oni "skostniali i nieumiejący się otworzyć na innych" - to przerysowanie (co by mi nie zarzucano, że takie słowa nie padły), ale taka jest prawda - to najczęściej słyszymy pod swoim adresem. Wszelkie fanaberie, robienie cyrku z kościoła, pajacowanie niektórych ludzi mających święcenia usprawiedliwia się "Nową Ewangelizacją"; puste seminaria też mają wytłumaczenie - "niż demograficzny"... Szkoda, że u FSSPX seminaria pękają w szwach, a kościoły mają pełne. Ciekawe, dlaczego... Ale, oczywiście - tego nikt nie zauważy. Bo przecież "heretycy"...
ponad 7 lat temu / Tradycjonalista - Młode Pokolenie
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.