DZIŚ JEST:   20   LISTOPADA   2019 r.

Św. Rafała Kalinowskiego
Św. Feliksa Walezjusza
 
 
 
 

Strach to czytać!

Strach to czytać!
Fot.. Wydawnictwo Fronda
#KRESY    #WOŁYŃ    #RZEŹ WOŁYŃSKA    #OPOWIADANIA    #STRACH    #1943    #SROKOWSKI

Rok temu przez prawicowe media przetoczyła się rocznicowa fala wspomnień o zbrodni wołyńskiej. W tym roku już się nie przetoczy – bo i rocznica nie okrągła, i mainstreamowa prawica zdaje się podtrzymywać w odbiorcach uczucie zakochania w porewolucyjnej Ukrainie. Odtrutką na zapomnienie o Wołyniu mogą być takie książki jak „Strach” Stanisława Srokowskiego.


Jest Srokowski pisarzem bardzo doświadczonym, a i temat który podjął w opowiadaniach wydanych pod tytułem „Strach” nie jest dlań nowy. Autor pisał już o tragicznych i do dziś niezrozumiałych dziejach Polaków pomordowanych na Kresach przez swych ukraińskich sąsiadów, zarówno w tomie „Nienawiść” jak i przede wszystkim w trylogii, której tytuły poszczególnych części warto pamiętać -„Ukraiński kochanek”, „Zdrada” i „Ślepcy idą do nieba”.


Stanisław Srokowski od lat walczy z niepamięcią o rzezi na Wołyniu. Nic dziwnego, skoro sam był świadkiem barbarzyństwa dokonanego w jego rodzinnej miejscowości Hnilcze. Zrobił dla tej sprawy doprawdy bardzo wiele, i wciąż nie ustaje w staraniach, by prawda o tamtych zbrodniczych wydarzeniach przebiła się do jak najszerszego grona Polaków.


W „Strachu” autor postawił na bezpośredni przekaz o zbrodni. Na dosłowny opis tego, co wydarzyło się na Kresach, co zgotowali Polakom „bracia Ukraińcy”. Dojrzałość Srokowskiego kazała mu powstrzymać się od jakiejkolwiek autocenzury. Opis morderstw poraża. Dlatego też należy wyraźnie zaznaczyć, że książka jest przeznaczona wyłącznie dla dorosłych, i tylko dla tych, którzy są pewni, że potrafią utrzymać nerwy na wodzy.
Mamy w opowiadaniach Srokowskiego zarówno posypywanie solą ran obdartych ze skóry Polaków, profanacje katolickich kościołów, wykopywanie i bezczeszczenie polskich trupów, przywiązywanie całej rodziny do rozpędzonych koni, krzyżowanie dzieci, zaszywanie ust żyjącym jeszcze maltretowanym kobietom, podpalanie dzieci w piecu czy wyrywanie dzieci ciężarnym kobietom z rozprutych ukraińskimi nożami brzuchów. Jest w „Strachu” o wiele, wiele więcej brutalnych przekazów. Opisów rzeczywistości sprzed zaledwie siedmiu dekad.


Zbiory opowiadań nie zawsze stale trzymają równy poziom. Tak jest i w tym przypadku. Są bowiem w najnowszym tomie wydanym przez „Frondę” opowiadania literacko wybitne, jak zupełnie niesztampowy tekst „Zabić matkę”. Ale jest także dość naiwny „Pochówek Polski”, w którym wiele do życzenia pozostawiają dialogi i szkice postaci.


Chciałoby się jednak powiedzieć, że większość opowiadań Srokowskiego czyta się dobrze, jest to wszak autor, który wie jak pisać. Ale jak zarekomendować „dobre czytanie” tak dramatycznych treści, jak rzezanie całych rodzin przez pijanych nienawiścią Ukraińców o mentalności dzikich Azjatów?


Z pewnością całe życie i twórczość Stanisława Srokowskiego skupia się wokół chwil, które przeżył jako kilkuletni chłopiec na Kresach. Bez wątpienia nie może o nich pisać pozbywszy się emocji, mimo iż od tego czasu minęło już ponad siedemdziesiąt lat. Choć to co opisuje jest niezwykle brutalne, jego twórczość jest Polsce i Polakom po prostu potrzebna. Tak naprawdę jednak, tej dobrej przecież literatury, nie da się czytać.
Ale to już nie jest wina autora.


Krystian Kratiuk
Stanisław Srokowski, Strach. Opowiadania kresowe. Fronda, Warszawa 2014.


DATA: 2014-03-31 16:20
AUTOR: KRYSTIAN KRATIUK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Referat dr Lucyny Kulińskiej, Przebieg eksterminacji ludności polskiej Kresów Wschodnich w latach czterdziestych XX wieku http://komandir.wrzuta.pl/film/93rLFMUe58M/przebieg_eksterminacji_ludnosci_polskiej_kresow_wschodnich_w_latach_czterdziestych_xx_wieku
ponad 5 lat temu / mfi
 
ad Skan...: każdy grzech, a zwłaszcza ciężki, przybliża człowieka do stanu demonicznego. I rizuni nie są tu przypadkiem odosobnionym.
ponad 5 lat temu / voxclamantis
 
Proszę rizunów nie porównywać do zwierząt, bo to błędne. Porównać należy raczej do demonów.
ponad 5 lat temu / Skan etniczny, skan demoniczny.
 
Podczas trwania Majdanu miałam rozdarte serce. Z jednej strony jak na człowieka, który brał czynny udział w tworzeniu się Solidarności przystało, popierałam potrzebę wolności, niezależności, patriotyzmu , a z drugiej strony okrutna historia. Słowo "banderowcy" od dziecka kojarzyło mi się z koszmarami ojca. To była chyba jedyna rzecz, której się bał. Gdy zbyt mocno przeważyła się szala w kierunku poparcia Majdanu, dla oprzytomnienia zamówiłam sobie specjalnie książkę STRACH. Przeczytałam tylko dwa opowiadania, na więcej nie miałam siły. Nie wiem czy kiedyś powrócę do tej znamiennej lektury. Pomyślmy, co każdy z nas zrobiłby z taka przeszłością. Matki, Ojczyzny się nie wybiera. Chociaż czasami jest wstyd, lub nawet strach przed tym, do jakich podłości mogą być zdolni. Ukraina musi być wolna, dla siebie i dla nas. Wtedy możemy wrócić do przeszłości i jakoś to sąsiedztwo poukładać. A teraz trzeba być b.wyczulonym na to, aby nie dać się wkręcić w grę na naszych uczuciach
ponad 5 lat temu / mulier
 
Ja miałam okazję zapoznać się z książką Stanisława Srokowskiego pt "Ukraiński kochanek", która porusza właśnie temat ludobójstwa Polaków, ale i Żydów nie na Wołyniu ( choć o tym też wspomina autor ustami bohaterów), ale na Pokuciu( tereny Ukrainy), gdzie obok Polaków ofiarami byli również Żydzi mieszkający na Kresach.Wspomina również autor, że ofarami tej rzezi byli również sami Ukraińcy, jak choćby główny bohater ten "ukraiński kochanek" i jego mały synek Borys, za to, że nie chciał zamordować swojej polskiej żony i teściowej.Polecam wszystkim, którzy nie czytali, książka zapada w pamięć, a jak się czyta o takich okrucieństwach, aż trudno uwierzyć, że ludzie są zdolni do takich czynów i zachowują się jak zwierzęta.Polecam!
ponad 5 lat temu / młoda
 
co do opinii że nie wychylać się przed szereg to lekkie nieporozumienie, co ma np. Portugalia czy Hiszpania do Ukrainy??? tyle co my do Lampeduzy i setek emigrantów walących drzwiami i oknami do Europy, a ile Państw w EU tyle problemów. Co można egzekwować teraz od Ukrainy jak tam teraz jest dziki zachód(wschód:)
ponad 5 lat temu / onyx
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.