DZIŚ JEST:   21   KWIETNIA   2019 r.

Zmartwychwstanie Pańskie
Św. Anzelma, Doktora Kościoła
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 18  >   HISTORIA

Rozmowa z prof. Markiem Janem Chodakiewiczem

Stalinowski paradygmat wciąż panuje


Jakie były rzeczywiste przyczyny wybuchu wojny domowej w Hiszpanii?

– Przede wszystkim był to konflikt między tradycją a nowoczesnością – spór o to, w jaki sposób wkroczyć w nowoczesność. Jedna skrajność zakładała wcale nie wkraczać, druga zaś – lecieć jak na skrzydłach, wyrzuciwszy cały bagaż pokoleń. Problem w tym, że pierwsza skrajność prawie nie istniała, druga natomiast charakteryzowała się ogromną siłą. Stanęły przeciw niej różne opcje modernizacji ewolucyjnej, które chciały do różnego stopnia zachować tradycyjne instytucje Hiszpanii, zgadzając się jednak na pewne ich zmiany, w niektórych przypadkach nawet bardzo głębokie. A tradycja w Hiszpanii to religia katolicka, monarchia oraz – podobnie jak gdzie indziej – własność prywatna, rodzina, patriotyzm i wolność jednostki. Antytradycjonaliści chcieli to wszystko eksterminować.

 
Jakie cele chciały osiągnąć obie strony?

– Obie strony chciały spełnienia własnej wizji kraju. A do tego potrzebna jest władza. Strona antytradycjonalistyczna in extremis chciała zniszczyć wszystko za pomocą krwawej rewolucji. W ramach programu minimum antytradycjonaliści chcieli zredukować stare instytucje hiszpańskie do impotentnych symboli – co udało im się dzisiaj w ramach Unii Europejskiej. Oscylowali więc między rewolucją a ewolucyjnym socjalliberalizmem, „dyktaturą przyjemności”. Skoro nie dało się rozbić tradycyjnego społeczeństwa socjalliberalizmem, zwrócono się do rewolucji i właśnie rewolucję w latach trzydziestych nakręcono do maksimum. Natomiast strona tradycjonalistyczna opierała się na odruchu samoobronnym przed rewolucją. I tutaj istniał pluralizm opcji: od reakcji do ewolucji. Ale cel był podobny: wchodzenie w przyszłość, jednak przy twardym oparciu się na wypróbowanych wzorach z przeszłości, które koryguje i wzmacnia doświadczenie teraźniejszości.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

 

Kardynał Malcolm Ranjith ze Sri Lanki w dosadnych słowach skomentował dzisiejsze zamachy, w których śmierć poniosło co najmniej 200 osób. „Ukarać bezlitośnie, bo tylko zwierzęta mogą zachować się jak winni tego zamachu” - podkreślił.

 
 

Polski były misjonarz na Sri Lance, o. Mariusz Michalik podzielił się swoją refleksją na temat zamachów terrorystycznych jakich doświadczyli tamtejsi chrześcijanie. Podkreślił, że taka skala terroru nie zdarzała się w azjatyckim kraju nawet w okresie wojny domowej (1983-2009).

 

Tragiczna śmierć chrześcijan na Sri Lance, którzy zginęli w zamachach dokonanych w Wielką Noc, to potwierdzenie dramatycznych słów wypowiedzianych przez Pana Jezusa podczas Ostatniej Wieczerzy: „Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować. Jeżeli moje słowo zachowali, to i wasze będą zachowywać. Ale to wszystko wam będą czynić z powodu mego imienia, bo nie znają Tego, który Mnie posłał” – mówi w rozmowie z PCh24.pl ks. Rafał Cyfka (Pomoc Kościołowi w Potrzebie).

 

Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź w homilii wygłoszonej podczas Mszy rezurekcyjnej zaapelował o aktywną obronę wartości chrześcijańskich. Ostrzegł przed zagrożeniami płynącymi z usunięcia Boga z przestrzeni publicznej, których efektem jest „akceptacja nawet największych wynaturzeń”.

 

Na Sri Lance w mieście Dehiwala, na południe od największego miasta Kolombo doszło do kolejnej, siódmej eksplozji, w której zginęły co najmniej dwie osób. Z kolei ósma eksplozja miała miejsce na przedmieściach największego miasta - Kolombo. Według najnowszych informacji w wybuchach zginęło ponad 180 osób, a 500 zostało rannych. Według miejscowej policji wśród ofiar znajduje się co najmniej 35 obcokrajowców.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.