DZIŚ JEST:   22   PAŹDZIERNIKA   2020 r.

Św. Salome
Św. Jana Pawła II
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 58  >   NASZE DZIEDZICTWO

Andrzej Solak

Sprawiedliwość w La Higuera. Narodziny mitu


Od pół wieku idolem zachodnich lewaków pozostaje człowiek, który osobiście rozstrzeliwał więźniów politycznych i był gotów spalić świat w atomowej apokalipsie.

 

W styczniu 1959 roku na Kubie obalono skorumpowaną dyktaturę Fulgencia Batisty. Mało kto płakał po byłym prezydencie, ale rychło okazało się, że polityczne przemiany nie wyszły krajowi na dobre. Marksistowska frakcja rewolucjonistów Fidela Castro wykorzystała zamęt, by zagarnąć pełnię władzy. Wśród nowych władców Kuby wybijał się pewien cudzoziemiec – Argentyńczyk Ernesto „Che” Guevara pochodził z arystokratycznej rodziny, jednakże całe dorosłe życie poświęcił idei światowej rewolucji komunistycznej. Z wykształcenia lekarz, okazał się marnym medykiem, ale za to utalentowanym zabójcą.

 

W czasach Batisty funkcjonowało pięćdziesiąt pięć więzień. Za to komuniści wystawili ich dwie setki, w tym pięćdziesiąt o zaostrzonym rygorze. W następnych dziesięcioleciach miało się przez nie przewinąć ponad sto tysięcy Kubańczyków. W pierwszych miesiącach rządów marksistów pierwsze strony gazet wypełniały makabryczne fotoreportaże z miejsc kaźni, przedstawiające w szczegółach przebieg egzekucji. Niemal każdy mógł się stać celem terroru. Szpicle tak zwanych komitetów obrony rewolucji, aktywni na każdej ulicy, w każdej wsi, w każdym bloku mieszkalnym, usłużnie donosili o przejawach nieprawomyślności obywateli.

 

Ernesto „Che” Guevara, jako gorący wielbiciel Józefa Stalina, był w swoim żywiole. Zapowiadał zniszczenie starego świata w ogniu i krwi. Chwalił nienawiść, która zmienia rewolucjonistę w maszynę do zabijania. Mianowany komendantem cytadeli La Cabaňa, nadzorował egzekucje „wrogów ludu” – bywało, że wyroki wykonywał własnoręcznie. Na półwyspie Guanaha utworzył obóz pracy przymusowej, pierwszy kubański łagier, który rychło stał się piekłem dla nieszczęsnych więźniów. Kubańskim kontrrewolucjonistom odmawiano nawet człowieczeństwa – wedle oficjalnej propagandy byli gusanos, robactwem…

 

O krok od zagłady

W roku 1962 na prośbę Hawany Sowieci rozmieścili na Kubie rakiety z głowicami atomowymi, wymierzone w Stany Zjednoczone. Amerykanie zareagowali zdecydowanie. Ogłoszono blokadę Kuby, wyznaczono cele do bombardowań. W następnych dniach po obu stronach nastąpiła eskalacja działań. Na kontynencie europejskim ogłoszono stan gotowości bojowej w armiach Układu Warszawskiego i NATO. Sztabowcy pochylali się nad mapami, wojsko zajmowało pozycje, powołano pod broń rezerwistów. Świat znalazł się na krawędzi zagłady…

 

Na szczęście, niemal w ostatniej chwili przywódcy Stanów Zjednoczonych i Związku Sowieckiego zawarli porozumienie. Sowieci zgodzili się wycofać broń atomową z Kuby. Świat odetchnął z ulgą, jednak w samej Hawanie znalazł się człowiek, który na wieść o pokojowym rozwiązaniu konfliktu zareagował wściekłością. Ernesto „Che” Guevara uznał, że sprawa rewolucji została zdradzona. Głęboko ubolewał nad zmarnowaną szansą zadania śmiertelnego ciosu jankeskiemu imperializmowi. Publicznie stwierdził, że gdyby to on sprawował kontrolę nad rakietami, zostałyby odpalone. Nie ukrywał swej gotowości złożenia ofiary z całego narodu kubańskiego w atomowej hekatombie.

 

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
 

1948 – zmarł prymas Polski kard. August Hlond. W 1925 roku został biskupem katowickim, a rok później arcybiskupem gnieźnieńsko-poznańskim i prymasem Polski. Skutecznie sprzeciwiał się planom przyjęcia przez II RP prawa małżeńskiego, które wprowadzałoby w całej Polsce świeckie małżeństwa cywilne i rozwody.

 
 

Stanowisko papieża wyraźnie przeczy temu, co od dawna naucza Kościół na temat związków osób tej samej płci – napisał w środę Thomas Tobin, biskup amerykańskiej diecezji Providence.

 

„Jasne stanowisko prawa jest nieodzowne, aby mógł dokonywać się również gruntowny proces nawrócenia. Trudno bowiem o właściwą działalność wychowawczą czy duszpasterską, gdy prawo temu przeszkadza. To, co legalne, zostaje niestety bardzo łatwo przyjęte jako moralnie dozwolone – mówił Jan Paweł II w Warszawie 9 czerwca 1991 roku, dziękując za inicjatywy parlamentarne, zmierzające do zabezpieczenia życia ludzkiego od chwili poczęcia w łonie matki. Czy dziś Papież byłby dumny ze swoich Rodaków?

 

Wiele światowych mediów powiela informację jakoby obecny papież twierdził, że osoby homoseksualne mają prawo do uznania ich związków w przepisach cywilnych. Franciszek miałby także zachęcać takie osoby, by prowadziły swe dzieci do parafii i wyrażać się o sodomickich pseudo-rodzinach z aprobatą.

 

Codziennie szafuje się liczbami dotyczącymi zakażeń i zgonów spowodowanych przez koronawirusa, zasiewając tym samym przerażenie w społeczeństwie. A my tymczasem nie potrzebujemy przerażenia, lecz zwyczajnej ostrożności i zdrowego rozsądku, by rzeczywiście stawić czoła problemom – ostrzega arcybiskup Michel Aupetit, metropolita Paryża.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.