DZIŚ JEST:   20   LUTY   2019 r.

Św. Franciszka i Hiacynty Marto
Św. Zenobiusza
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 58  >   NASZE DZIEDZICTWO

Andrzej Solak

Sprawiedliwość w La Higuera. Narodziny mitu


Od pół wieku idolem zachodnich lewaków pozostaje człowiek, który osobiście rozstrzeliwał więźniów politycznych i był gotów spalić świat w atomowej apokalipsie.

 

W styczniu 1959 roku na Kubie obalono skorumpowaną dyktaturę Fulgencia Batisty. Mało kto płakał po byłym prezydencie, ale rychło okazało się, że polityczne przemiany nie wyszły krajowi na dobre. Marksistowska frakcja rewolucjonistów Fidela Castro wykorzystała zamęt, by zagarnąć pełnię władzy. Wśród nowych władców Kuby wybijał się pewien cudzoziemiec – Argentyńczyk Ernesto „Che” Guevara pochodził z arystokratycznej rodziny, jednakże całe dorosłe życie poświęcił idei światowej rewolucji komunistycznej. Z wykształcenia lekarz, okazał się marnym medykiem, ale za to utalentowanym zabójcą.

 

W czasach Batisty funkcjonowało pięćdziesiąt pięć więzień. Za to komuniści wystawili ich dwie setki, w tym pięćdziesiąt o zaostrzonym rygorze. W następnych dziesięcioleciach miało się przez nie przewinąć ponad sto tysięcy Kubańczyków. W pierwszych miesiącach rządów marksistów pierwsze strony gazet wypełniały makabryczne fotoreportaże z miejsc kaźni, przedstawiające w szczegółach przebieg egzekucji. Niemal każdy mógł się stać celem terroru. Szpicle tak zwanych komitetów obrony rewolucji, aktywni na każdej ulicy, w każdej wsi, w każdym bloku mieszkalnym, usłużnie donosili o przejawach nieprawomyślności obywateli.

 

Ernesto „Che” Guevara, jako gorący wielbiciel Józefa Stalina, był w swoim żywiole. Zapowiadał zniszczenie starego świata w ogniu i krwi. Chwalił nienawiść, która zmienia rewolucjonistę w maszynę do zabijania. Mianowany komendantem cytadeli La Cabaňa, nadzorował egzekucje „wrogów ludu” – bywało, że wyroki wykonywał własnoręcznie. Na półwyspie Guanaha utworzył obóz pracy przymusowej, pierwszy kubański łagier, który rychło stał się piekłem dla nieszczęsnych więźniów. Kubańskim kontrrewolucjonistom odmawiano nawet człowieczeństwa – wedle oficjalnej propagandy byli gusanos, robactwem…

 

O krok od zagłady

W roku 1962 na prośbę Hawany Sowieci rozmieścili na Kubie rakiety z głowicami atomowymi, wymierzone w Stany Zjednoczone. Amerykanie zareagowali zdecydowanie. Ogłoszono blokadę Kuby, wyznaczono cele do bombardowań. W następnych dniach po obu stronach nastąpiła eskalacja działań. Na kontynencie europejskim ogłoszono stan gotowości bojowej w armiach Układu Warszawskiego i NATO. Sztabowcy pochylali się nad mapami, wojsko zajmowało pozycje, powołano pod broń rezerwistów. Świat znalazł się na krawędzi zagłady…

 

Na szczęście, niemal w ostatniej chwili przywódcy Stanów Zjednoczonych i Związku Sowieckiego zawarli porozumienie. Sowieci zgodzili się wycofać broń atomową z Kuby. Świat odetchnął z ulgą, jednak w samej Hawanie znalazł się człowiek, który na wieść o pokojowym rozwiązaniu konfliktu zareagował wściekłością. Ernesto „Che” Guevara uznał, że sprawa rewolucji została zdradzona. Głęboko ubolewał nad zmarnowaną szansą zadania śmiertelnego ciosu jankeskiemu imperializmowi. Publicznie stwierdził, że gdyby to on sprawował kontrolę nad rakietami, zostałyby odpalone. Nie ukrywał swej gotowości złożenia ofiary z całego narodu kubańskiego w atomowej hekatombie.

 

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
 

Nowojorscy adwokaci wnieśli do sądu pozew przeciwko dziennikowi „Washington Post” w  związku ze sposobem, w jaki gazeta relacjonowała werbalną napaść na grupę młodych uczestników styczniowego Marszu dla Życia w Waszyngtonie. Pełnomocnicy uwiecznionego na fotografiach i filmach ucznia Nicholasa Sandmanna domagają się od dziennika 250 milionów dolarów odszkodowania.

 
 

LGBT to propagowanie pedofilii – napisała małopolska kurator oświaty w odniesieniu do ogłoszonej w poniedziałek przez władze Warszawy karty gwarantującej przywileje osobom deklarującym się jako przedstawiciele tzw. mniejszości seksualnych.

 

Akademia Francuska (Académie Française) zdecydowała o feminizacji nazw  niektórych zawodów. Dość często używane przez zwolenników lewicy formy żeńskie niektórych funkcji, często brutalnie raniące uszy, stosowane są także w języku polskim. We Francji nad formami językowymi czuwa jednak jedna z najstarszych instytucji tego kraju – Akademia. Teraz i ona ugina się pod naporem politycznej poprawności.

 

W obliczu dominacji konserwatystów w składzie Sądu Najwyższego przez Stany Zjednoczone przechodzi proaborcyjny kontratak Demokratów. Jego przejawem są libertyńskie przepisy uchwalone w Nowym Jorku. Obawy budzą też radykalnie proaborcyjne poglądy kandydatów do dominacji prezydenckiej z Partii Demokratycznej. Jednym z nich jest Bernie Sanders.

 

 

Granica politycznej poprawności w Niemczech została ponownie przekroczona. Lewicowi politycy z partii „Zielonych” dokonali osobliwej interpretacji imigranckiego paktu z Marrakeszu i chcą przyjmować jako uchodźców tylko osoby niewykształcone. Tak podpowiada im poczucie globalnej sprawiedliwości.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.