DZIŚ JEST:   17   LISTOPADA   2019 r.

XXXIII Niedziela zwykła
Św. Grzegorza z Tours
Św. Elżbiety Węgierskiej
Św. Grzegorza Cudotwórcy
 
 
 
 

Socjalizm „made in the USA”

Socjalizm „made in the USA”
Fot. ZUMA Press/Forum

Być publicznie nazwanym socjalistą to w Stanach Zjednoczonych jedna z najgorszych rzeczy, jaka może się komuś przydarzyć. Jednak kraj ten coraz bardziej rozszerza strefy życia, którymi zajmuje się państwo. System pomocy socjalnej kosztuje krocie, nieustannie rośnie i niekoniecznie zapewnia biednym po prostu skromny byt, ale również posiłki w restauracji i… telefony komórkowe.

 

Wojna z biedą na dużą skalę rozpoczęła się oficjalnie za czasów prezydentury Lyndona B. Johnsona. W jej ramach stworzono w latach 60. masowy program żywnościowy o nazwie The Supplemental Nutrition Assistance Program (SNAP), w ramach którego przyznawano papierowe i kolorowe kartki na zakup artykułów spożywczych (głównie chleb, mleko, żywność puszkowaną). W 1970 r. objętych programem było 5 mln ludzi, a w 1974 - aż 15 mln. Rosnące statystyki tylko częściowo można usprawiedliwić wzrostem demograficznym.

 

Znany obecnie jako Food Stamp Program zmienił się nie do poznania. Dziś rozdawane są elektroniczne, plastikowe karty debetowe, którymi w niektórych stanach można zapłacić za hamburgera w restauracji. Z czasem standard życia biednego musiał się przecież podnieść. Skoro Amerykanie średniej klasy mogą chodzić od czasu do czasu do restauracji, dlaczego nie mieliby tego robić ubodzy? Program wspierają nie tylko demokraci o socjalistycznych tendencjach, ale nawet właściciele fast foodów. Wśród restauracji, które akceptują żywnościowe karty debetowe (food stamps), są bowiem między innymi Pizza Hut, McDonald’s czy Kentucky Fried Chicken. Inni też lobbują, żeby dostać się na stanową listę takich dostawców żywności dla biednych, aby tym samym zapewnić sobie większą stałą klientelę. Kiedyś władza martwiła się tym, żeby ludzi dożywić (a raczej co zrobić z nadwyżką produktów rolniczych), niedługo martwić się będzie tym, jak stworzyć masowy i powszechny program odchudzania (uprawnionych do kart żywnościowych). A właściwie już to robi.

 

Obecnie z SNAP korzysta ponad 46 mln osób, czyli prawie 15 procent amerykańskiej populacji. Coraz częściej zaczyna się mówić o masowym wyłudzaniu w ramach tego programu, na co od dawna wskazywali Republikanie. A przecież za czasów najbardziej raczkującej wersji z 1939 r. wiadomo było, że SNAP był nadużywany, a jego koszt zbyt wysoki. Jak czytamy w „Pioneer Press”, kontrola w stanie Wisconsin ujawniła, że niezgodnie z przepisami korzystali z dobrodziejstw państwa m.in. więźniowie i zbiegli z więzienia. Niektórzy z nich sprzedawali swoje karty debetowe innym. W ten sposób władza stanowa straciła prawie pół miliona dolarów. W Minnesocie właściciel jednego ze sklepów spożywczych został w maju skazany za oszustwo, bo kazał podatnikom refundować zakupy papierosów, a nawet karty debetowe zamieniał na gotówkę. Podatnicy tego stanu stracili na tym 2,5 mln dolarów. Amanda Clayton z Michigan, która wygrała milion na loterii, też korzystała z państwowych kart debetowych, a w dodatku nie widziała w tym ani nic wstydliwego, ani złego. Być może trafi za to do więzienia.

 

Co ciekawe, osoby kwalifikujące się do otrzymywania food stamps w około 20 stanach automatycznie otrzymują również telefony komórkowe z ograniczoną ilością darmowych minut. Rachunek w wysokości miliarda dolarów rocznie za tę formę pomocy płacą użytkownicy telefonów komórkowych. Podatek na ten cel, nałożony na dostawców telefonii, przechodzi bowiem na użytkowników sieci. Zwolennicy tego programu uważają, że darmowy telefon będzie biednym bardzo przydatny w znalezieniu pracy, a niektórzy nawet, że w USA każdy ma prawo... do posiadania komórki.

 

A SNAP to tylko jeden z państwowych programów żywnościowych. Nieważne, że sektor pozarządowy zajmuje się pomocą charytatywną stale i masowo. Większość kościołów zaangażowanych jest w zbiórki żywności, podobnie jak organizacje non-profit stworzone wyłącznie do tego celu, pomagają liczne szkoły. Jak opisuje w swoim comiesięcznym raporcie publicystka Phyllis Schlafly, federalny aparat pomocy socjalnej ma jednak jeszcze 11 innych podobnych programów. Do tego 10 rodzajów pomocy mieszkaniowej, 10 socjalnej, 9 edukacyjnej, 7 zdrowotnej, 8 kształcenia zawodowego, 3 na opłacanie rachunków za energię i wodę, 2 na rozwój i opiekę nad dzieckiem i 8 przyznających gotówkę. Według wyliczeń the Heritage Foundation, w USA funkcjonuje ponad 70 programów pomocy społecznej na poziomie federalnym, które w 2010 r. kosztowały 871 mld dolarów. Pomocą obejmowani są ubodzy i słabo zarabiający. Tych pierwszych było 49,1 mln, a drugich – aż 97,3 mln. Próg „niskich dochodów” ustalony został na poziomie 45 tys. dolarów na czteroosobową rodzinę. Daje to w sumie w skali kraju prawie 146,5 mln osób uznanych oficjalnie za obywateli, którym należy się jakaś forma pomocy. Do tej grupy należy więc mniej więcej 45 procent Amerykanów!

 

Władza w USA zdaje się realizować w pełni rzymski postulat, dostarczając ludziom nie tylko chleba... Jakiś czas temu zagwarantowała również po dwa „kupony” w formie karty płatniczej - o wartości 40 dolarów każdy - na odpowiedni dekoder do odbioru telewizji. Po to, aby każdy mógł bez problemu oglądać swoje ulubione igrzyska po przejściu na telewizję cyfrową.

 

 

Natalia Dueholm

 

 

www.planetaludzi.salon24.pl
www.prawdaoaborcji.wordpress.com
www.za-zyciem.pl
www.edukacjadomowa.piasta.pl


DATA: 2012-05-21 16:35
AUTOR: NATALIA DUEHOLM
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

bez czyjejś pracy nie ma dla innych łiskaczy
ponad 7 lat temu / emanuel
 
Jedni pracują a drudzy leniuchują i żyją na koszt tych pierwszych. Oto socjalizm. "Bez pracy nie ma kołaczy" - stara prawda z którą walczą lewicowe salony.
ponad 7 lat temu / marco
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.