DZIŚ JEST:   13   GRUDNIA   2018 r.

Św. Otylia z Hohenburga
Św. Łucji, męczennicy
 
 
 
 

Śmierć Kanclerza

Śmierć Kanclerza
Kanclerz Engelbert Dollfuss (z prawej). Fot. Imagno/Forum

25 lipca 1934 r. w budynku Kancelarii Federalnej w Wiedniu samotny mężczyzna konał w kałuży krwi. Daremnie wzywał pomocy. Czuł jak uchodzi z niego życie. Umierającym był Engelbert Dollfuss, kanclerz Austrii. Jego samotność w godzinie śmierci miała w sobie coś symbolicznego.

 

Czas ekstremy

 

Przed laty Dollfuss postanowił sprostać zadaniu, które w ówczesnej sytuacji europejskiej wydawało się niemożliwe. Chciał ocalić niepodległość swej ojczyzny. Mała Republika Austrii – smętne resztki dawnego imperium austro-węgierskiego Habsburgów – zdawała się być wydana na łup politycznym ekstremistom.

Ugrupowania lewicowe (socjaldemokraci i komuniści), mocno ulokowane w środowiskach robotniczych, spiskowały w celu obalenia rządu, powołały własną partyjną armię Republikanischer Schutzbund), pozostającą poza kontrolą władz.

 

Z drugiej strony coraz większą popularnością, szczególnie w kręgach mieszczaństwa, cieszył się pangermański nacjonalizm, postulujący przyłączenie Austrii do Niemiec. W latach 20. XX wieku został on „zagospodarowany” przez dynamicznie rozwijający się ruch narodowosocjalistyczny. W 1926 r. austriacka NSDAP uznała się oficjalnie za część składową swej niemieckiej odpowiedniczki, podporządkowując się centrali w Berlinie. Austriaccy naziści powołali swoje oddziały SA i SS, które prowadziły na ulicach wojnę z lewicowymi bojówkami.

 

Sytuację pogorszył jeszcze Wielki Kryzys, który pchnął rzesze zdesperowanych w objęcia ekstremistów. Słaby demokratyczny ustrój zdawał się trzeszczeć pod naporem dziejowej burzy. Aż pojawił się człowiek, który podjął rękawicę rzuconą przez nieubłagany los.

 

Mały wielki człowiek

 

Kanclerz Engelbert Dollfuss nie imponował posturą. Mierzył zaledwie 155 cm wzrostu (dociekliwi utrzymywali, że tylko 150). W młodości, podczas Wojny Światowej miał kłopoty z przyjęciem w szeregi armii, bowiem wojskowi nie chcieli mobilizować chuderlawego „konusa”. Wszakże w tym niepozornym ciele kryl się wielki duch. Dollfussowi udało się przełamać opór komisji werbunkowej. Potem walczył z oddaniem na froncie włoskim.

 

Po zakończeniu działań wojennych rychło wysunął się na czoło konserwatywnej prawicy, skupionej wokół Partii Chrześcijańsko-Społecznej. Zdobył sobie żartobliwy przydomek „Millimetternich”.

Jego nękana kryzysem ojczyzna wymagała skutecznego lekarstwa – i Dollfuss je znalazł. Postanowił odbudować chrześcijańską Austrię, w oparciu o katolicką naukę społeczną i monarchistyczny korporacjonizm.

 

W 1932 r., gdy lewicowi członkowie prezydium Rady Narodowej (izby niższej parlamentu) podali się do dymisji, paraliżując pracę całego Zgromadzenia, Dollfuss sprawujący wówczas urząd kanclerza nie ugiął się. Uznał, że dymisja prezydium stanowi akt samorozwiązania parlamentu. Wprowadził rządy autorytarne. Rządził w oparciu o Front Ojczyźniany (Vaterländische Front), którego trzonem stała się jego rodzima Partia Chrześcijańsko-Społeczna.

 

W czerwcu 1933 r. Dollfuss zdusił rebelię narodowych socjalistów, przeprowadzając akcję rozbrajania bojówek NSDAP. Naziści odpowiedzieli kampanią zamachów terrorystycznych.

W październiku kanclerz przeżył zamach, dokonany nań przez socjalistę Rudolfa Dertilla. W lutym następnego roku kanclerz dokonał prawdziwego pogromu socjaldemokratycznych puczystów, usiłujących dokonać zamachu stanu (w kilkudniowej wojnie domowej poległo 311 osób, a 800 odniosło rany, partia socjaldemokratyczna została zdelegalizowana, a jej przywódcy uciekli do Czechosłowacji).

Filozofii rządów Dollfussa przyświecało pięć zasad: chrześcijańskość, niemieckość, federalizm, korporacjonizm i autorytaryzm. Zawarto je w konstytucji ogłoszonej „w Imię Boga Wszechmogącego” w maju 1934 r.

 

Wołanie o pomoc

 

25 lipca 1934 r. wybuchła nowa, dobrze zorganizowana rewolta, tym razem narodowych socjalistów. Z terytorium Niemiec wtargnęły oddziały Legionu Austriackiego, wyszkolonego i uzbrojonego przez niemieckie służby specjalne. W wielu miejscowościach na prowincji doszło do wystąpień zbrojnych bojówek. W stolicy buntownikom udało się opanować kilka budynków rządowych, w tym siedzibę radia, z którego nadali fałszywy komunikat o przekazaniu im władzy przez kanclerza Dollfussa.

 

W samo południe 154-osobowy oddział SS przebrany w austriackie mundury wojskowe wkroczył do siedziby kanclerza, Kancelarii Federalnej. Napastnicy łatwo opanowali cały gmach, lecz pojmany przez nich Dollfuss nie dał się złamać. Twardo żądał od buntowników kapitulacji. Jego opór rozwścieczył napastników. W pewnej chwili esesman Otto Planetta strzelił dwukrotnie do kanclerza, trafiając go w krtań.

Puczyści opuścili gabinet. Engelbert Dollfuss żył jeszcze kilka godzin. Jego wołanie o pomoc pozostało bez odpowiedzi. Zmarł około godziny szóstej wieczorem.

 

Mussolini i jego odsiecz Wiednia

 

Siły wierne rządowi zdławiły bunt. Nowy kanclerz, najbliższy współpracownik Dollfussa, katolicki monarchista Kurt von Schuschnigg energicznie zaprowadzał porządek. Podczas walk odnotowano 203 zabitych (101 po stronie rządu, 91 narodowych socjalistów, 11 cywilów). Ponadto po klęsce puczu 13 nazistów (w tym Ottona Planettę) stracono z wyroków sądów, a 7 popełniło samobójstwo. 4 tysiące narodowych socjalistów uwięziono, niedobitki schroniły się w Niemczech i w Jugosławii.

 

Adolf Hitler spędził ten czas oglądając przedstawienie Złoto Renu na dorocznym Festiwalu Wagnerowskim w Bayreuth. Regularnie otrzymywał przez telefon raporty o rozwoju  sytuacji. Kiedy fiasko puczu stało się jasne, Führer III Rzeszy publicznie zademonstrował swe święte oburzenie z powodu „okrutnego zabójstwa” kanclerza Dollfussa i potępił zamachowców. Wkrótce nakazał rozwiązać operujący z terenu Niemiec Legion Austriacki i zamknąć radiostację nadającą programy dla austriackiej NSDAP.

 

Na reakcję Hitlera miała wpływ postawa... faszystowskich Włoch. Benito Mussolini uważał się za gwaranta niepodległości Austrii; natychmiast skierował swe wojska nad granicę, zapowiadając gotowość interwencji zbrojnej po stronie legalnych władz w Wiedniu. Berlińscy poplecznicy puczystów nie chcieli ryzykować konfrontacji z człowiekiem, którego zamierzali pozyskać.

 

Pożegnanie

 

Na pogrzebie kanclerza Dollfussa stawiło się 500 tysięcy Austriaków (kraj liczył wtedy 6,6 mln mieszkańców). Opłakiwali męża stanu, prawdziwie chrześcijańskiego polityka, który stał na straży suwerenności ich ojczyzny. Jego odejście pozostawiało dotkliwą pustkę. Przyszłość rysowała się w ciemnych barwach.

 

Andrzej Solak


DATA: 2013-07-28 07:26
AUTOR: ANDRZEJ SOLAK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Do Christophoros: 1. czy lenin akurat był największym zbrodniarzem?,system komunistyczny był zbrodniczy a po leninie większymi zbrodniarzami byli stalin, tocki, beria, mao. A system hitlerowski czym był? dla nich ze względów rasowych byliśmy skazani na zagładę, a komunistom przeszkadzaliśmy bo byliśmy antykomonistyczni, 2. naród austriacki wymodlił wyrwanie się za żelaznej kurtyny?, a skąd to wiesz? Bóg ci powiedział? To co, mam rozumieć że Bóg nas ukarał i skazał na komunizm, nas i pół europy. A francuzi w latach 60 XX.w też wymodlili obrone przed komunizmem kiedy w kraju praktycznie była rewolta, a niemcy zachodnie też wymodlili? - chyba,że ss-mani. Dla mnie austriacy to fałszywy naród, ubolewają że byli pierwszą ofiarą nazimu, a z tatąd wyszło najwięcej kanali. A jaki był ich stosunek do nas, kraju katolickiego? jak odwdzięczyli sie po obronie wiednia, jakby nie Sobieski to do dziś chodziliby w tych islamskich szmatach.
ponad 5 lat temu / Syriusz
 
Pytanie do Syriusz: Czy Lenin też pochodzi z Austrii? Bo chyba zapomniałeś, że to największy zbrodniarz w historii. A naród austriacki potrafił wymodlić na Różańcu wyrwanie się zza żelaznej kurtyny.
ponad 5 lat temu / Christophoros
 
pięć zasad: chrześcijańskość, niemieckość (???), federalizm, korporacjonizm i autorytaryzm.
ponad 5 lat temu / DobraStronaPolski.pl
 
To z austrii pochodzą najięksi zbrodniarze z adolfem hitelem na czele: eichman, kaltenbruner i wielku komendantów obozów - w tym w treblince i sobiborze. Nie cierpię tego narodu.
ponad 5 lat temu / Syriusz
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.