DZIŚ JEST:   25   CZERWCA   2018 r.

Św. Wilhelma Opata
Bł. Doroty z Mątowów
 
 
 
 

Skansen czy twierdza?

Skansen czy twierdza?
Fot. Piotr Tumidajski/FORUM

Skansen czy twierdza? Jedno i drugie z tych miejsc odróżnia się od otaczającego świata. Ale tylko w jednym, w twierdzy jest życie. Jest załoga, która się broni, obmyśla plany, gdzie trzeba stawić szczególnie twardy opór, a może kiedy przeprowadzić „wycieczkę” na terytorium zajęte przez nieprzyjaciela. Twierdza to nie martwota. To działanie, hiperaktywne, zagęszczone, skupione w jednym miejscu, przemyślane.

 

Co innego skansen. Do czasu, gdy nie przybędą wycieczki oglądać tą osobliwość, panuje tu martwa cisza. Skansen jest tolerowany, nie wadzi nikomu, a może nawet od czasu do czasu przynieść profity. Twierdza jest znakiem sprzeciwu, czymś co uwiera pozostawione na tyłach, bo nigdy nie wiadomo, czy tak jak w Antiochii podczas pierwszej wyprawy krzyżowej, załoga, która „wzięła krzyż” nie wyjdzie poza mury, by stoczyć w otwartym polu zwycięską bitwę z oblegającym ją dotąd nieprzyjacielem i dojść w końcu do Świętego Miasta. I zdobyć je.

 

Sto siedemdziesiąt lat temu, rok po dramacie galicyjskiej rabacji i rok przed ogólnoeuropejskim wstrząsem Wiosny Ludów, Zygmunt Krasiński pisał: „dwóch mamy wrogów: jednego z piekła niegodziwości, drugiego z piekła głupstwa rodem. Pierwszy to Azja, co nas przysięgła pochłonąć, bo my jedni bronim jej wstępu do Hesperydowych ogrodów zachodnich. Drugi to nasi krzykacze, małpy 93 roku, pedanty, układacze mimiki teatralnej mordów i rzezi na przyszłość; nic w nich jedno małpiarstwo, naśladowanie a zatem głupstwo, lecz i głupstwo w danej chwili potężnym bywa”.

 

Od postawienia tej diagnozy przez autora „Nie-boskiej komedii” dużo się zmieniło. Na gorsze. Azja to już nie tylko Rosja, o której myślał poeta. Kto wie, może w swoim wieszczym natchnieniu przewidział autor „Irydiona” nacierający na nasz kontynent Raspailowski „obóz świętych”? A i małpiarstwo „naszych krzykaczy” z „piekła głupstwa rodem” radykalnie się nasiliło. Jesteśmy przecież świadkami ekspansji „głupstwa” na wielu płaszczyznach – intelektualnej (por. marksizm-genderyzm), politycznej (por. „konserwatyści” wprowadzający tzw. małżeństwa jednopłciowe) i – co najgorsze – duchowej. Tu zaszła najbardziej dramatyczna zmiana. „Małpy 93 roku” przedostały się bowiem do samego wnętrza Kościoła. Gdy Krasiński pisał swoją diagnozę (1847) na Stolicy Piotrowej zasiadał papież Pius IX, błogosławiony Następca Księcia Apostołów. Uczynił on z Kościoła twierdzę, pełną życia, kładąca veto z ducha Chrystusowego wobec „potrzeb współczesnego świata”, które sprowadzały się do próby uczynienia z Kościoła i z katolicyzmu skansenu. Na to było wielkie „nie pozwalam” Syllabusa (1864) i Vaticanum I (1870).

 

Skansen to uwiąd, a w końcu śmierć. Twierdza to życie i nadzieja. Kościół pod rządami bł. Piusa IX rozrastał się, odbudowywano hierarchię kościelną w krajach, gdzie przed wiekami została ona zniszczona (Anglia), dynamicznie rosła liczba domów zakonnych wbrew rozmaitym Kulturkampfom, kwitły zamorskie misje. Nikt też nie popełniał grzechów przeciw ekumenizmowi, bo nikt nie prowadził rozmów, których celem było upodobnienie katolików do heretyków, a nie odwrotnie. „Więzień Watykanu” znaczył wówczas o wiele więcej niż podróżujący, udzielający całej masy wywiadów i konferencji prasowych, wypowiadający się na każdy temat papież. Tak. Jak przystało na wodza załogi broniącej twierdzy, papież trwał za murami (nawet w najdosłowniejszym sensie). Nie był gadatliwym kierownikiem wycieczki oprowadzającym po skansenie wpasowanym jakoś w oczekiwania współczesnych – nazwijmy to – biur podróży. Jego tiara była znakiem sprzeciwu wobec różnych, grasujących po tym świecie „pedantów” i „małp 93 roku”. Nie szukał poklasku świata w firmowej skromności na widoku milionów.

 

Co to ma jednak wspólnego z nami? Najkrótsza odpowiedź – wszystko. Zarówno Polska jako państwo oraz Kościół w Polsce ma zadanie do wykonanie. Po coś jesteśmy na tej ziemi. Nie tylko po to żeby wygrywać kolejne wybory. Nie tylko po to, by rzewnie wspominać „największego z rodu Polaków. Wieszcz: „Czymże w istocie sprawa Polski wśród świata? Na czym się opiera i stoi? Czy nie na tym, że ze wszystkich spraw chrześcijańskich stała się najbardziej chrześcijańska, a to z powodu, że dopełniono na Polsce najsroższej obrazy praw i przepisów sprawiedliwości i miłości chrześcijańskiej”. Odzyskanie własnej państwowości nic pod tym względem nie zmieniło.

 

W 1861 roku ukazujący się w Wielkopolsce „Tygodnik Katolicki” pisał, że katolicka Polska to jakby „klin wbity od Opatrzności między odszczepieństwo wschodnie i zachodnie, które gdyby się zetknęły bezpośrednio, miałyby nadmiar wystarczającej siły na zniszczenie katolicyzmu w całej Europie”. Po niemal półtora wieku różnica jest taka – a dzieje się to na naszych oczach – że „odszczepieństwo zachodnie” zagościło w miejscach, w których nikt by się tego nie spodziewał.

 

Geopolityka spraw duchowych jest zaś taka, że od zachodu graniczymy z dawnym obszarem NRD, gdzie współczesne statystyki pokazują, że ok. osiemdziesiąt procent respondentów deklaruje się jako „areligijni”, na południu sąsiadujemy z całkowicie zlaicyzowanymi Czechami, na wschodzie mamy wspólną granicę z krajami przeżywającymi dramat postkomunistycznej zapaści, także – a może przede wszystkim – w sferze moralnej (Ukraina, Białoruś, Rosja). A i Kościół powszechny ma prawo oczekiwać od Kościoła w Polsce przykładu, co oznacza teraz wiara na serio i na całego, a nie „w wyjątkowych przypadkach”, „po starannym rozeznaniu”.

 

Polska na chwałę Bogu – tymi pięknymi słowami zakończył swoje expose premier Morawiecki. Amen. Niech tak się stanie. Jednak aby tak było Polska nie może być drugą Bawarią, albo Tyrolem, czyli skansenem, który nie ma na nic wpływu. W jakim stopniu katolicka Bawaria wpływa dziś na oblicze duchowe współczesnych Niemiec? Złośliwie można odpowiedzieć, że w taki sam sposób, co kardynał – arcybiskup Monachium wpływa na walkę z kryzysem wiary w Kościele w Niemczech i poza nimi (por. zdjęcie krzyża napierśnego w Jerozolimie podczas „ekumenicznej pielgrzymki”).

 

Polska na chwałę Bogu nie może być drugą Bawarią w sensie bycia zredukowaną do roli sympatycznego, może trochę dziwacznego skansenu. Musi być punktem krystalizującym katolicką opinię publiczną na Zachodzie, do którego przecież należymy. Bo w zdechrystianizowanej Europie, Polska nie będzie miała przyjaciół, jak słusznie w swoim czasie zauważył Julian Klaczko. To jest zadanie dla polityków, ale przede wszystkim dla naszych pasterzy i dla nas wspierających ich naszą modlitwą. Kochamy cytować św. Jana Pawła II, więc przypomnijmy sobie jego słowa: „wymagajcie od siebie nawet wtedy, gdy inni od was wymagać nie będą”. I te: „nie pragnijcie Polski, która nie będzie was nic kosztować”.

 

 

Grzegorz Kucharczyk

 


DATA: 2017-12-30 09:17
AUTOR: GRZEGORZ KUCHARCZYK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
11
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Czy obecnie Polska jest Twierdza WIARY w BOGA i PANA wszystkiego? Czy tez bastionem tej Wiary?
5 miesięcy temu / Jara
 
Genialny artykuł Panie Profesorze! Wiary i odwagi Polacy katolicy! Dość cieplej wody i wiary od święta ! Do Bypass: W Rosji też się odradza prawoslawie i co z tego? Na Ukrainie i w Rosji ciagle królują pomniki Lenina. Panie Profesorze mam chyba z 30 pana książek i czekam na kolejne!
5 miesięcy temu / Marek
 
GENIALNY JAK ZAWSZE OD RAZU WIDAĆ ŻE CZŁOWIEK WYKSZTAŁCONY
5 miesięcy temu / Lalusia
 
Autor zapewne niechcący, z braku szczegółowej wiedzy zakłamuje rzeczywistość wrzucając Białoruś i Ukrainę do jednego wora. Na Białorusi od kilkunastu (dwudziestuparu?) lat odżywa kościół (oczywiście prawosławny) i wierni walą do tego Kościoła drzwiami i oknami. Bat'ko oddal nawet Polakom ich kościół katolicki w Mińsku ufundowany niegdyś przez Woyniłłowicza.Dał nawet na jego remont. W Mińsku zbudowano (z ogromną niemiecką pomocą) cały kompleks koscielno-warsztatowy.
5 miesięcy temu / Bypass
 
Artykuł już w tytule porusza problem "jakości" wiary w Polsce. Niestety (przepraszam) ale brak jasnej wskazówki gdzie szukać tej "jakosci". Tytułem dopowiedzenia proponuję tekst sprzed dwóch i pół tysiąca lat (!!!): ?Ludzie w dawnych czasach, chcąc dobrego rządu w swoich krajach najpierw ustanawiali porządek w swoich własnych rodzinach; chcąc porządku w domu najpierw stosowali dyscyplinę wobec siebie; pragnąc samodyscypliny oczyszczali swoje własne serca; a chcąc oczyścić swoje własne serca poszukiwali precyzyjnych definicji to znaczy całkowitej i bezkompromisowej uczciwości." (Mencjusz) Kilkanaście lat temu, akurat w Krakowie, na pewnej konferencji, przeczytałem te słowa. Ktoś na to powiedział: "Panie, to z dwieście lat może potrwać". Co z tego jak innej drogi nie ma !!! Procreatio !!!
5 miesięcy temu / Ywinel
 
Ani skansen ani twierdza. Polska nie jest krajem katolickim. Świadczy o tym statystyka rozwodów i ilość praktykujących.
5 miesięcy temu / Stormer
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.